Nim padnie pierwszy strzał

Okładka książki Nim padnie pierwszy strzał Katarzyna Żwirełło Patronat LC
Okładka książki Nim padnie pierwszy strzał
Katarzyna Żwirełło Wydawnictwo: Dreams kryminał, sensacja, thriller
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Dreams
Data wydania:
2021-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-22
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366977068
Tagi:
policja magdalenka cbś mafia gangsterzy vera eikon kryminał sensacja
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Zimny trop Beata Dębska, Eugeniusz Dębski
Ocena 6,9
Zimny trop Beata Dębska, Eugen...
Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Wyróżniona opinia i

Nim padnie pierwszy strzał



przeczytanych książek 245 napisanych opinii 53

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
327
288

Na półkach:

Nie podobało mi się. Mocno czuć laurką dla policji w pozorach obiektywnej rzeczywistości. Nic się nie dzieje, przewidywalne wątki osobiste i wiadome zakończenie.

Nie podobało mi się. Mocno czuć laurką dla policji w pozorach obiektywnej rzeczywistości. Nic się nie dzieje, przewidywalne wątki osobiste i wiadome zakończenie.

Pokaż mimo to

avatar
211
143

Na półkach: ,

Książka mnie zdecydowanie zaskoczyła. Nie jest to klasyczny kryminał. To powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami..
Czyta się ją jak rozbudowany raport policyjny. I muszę przyznać, że napisany w bardzo przyciągającym stylu.
Czy historia mnie porwała? Zdecydowanie tak!!

Książka mnie zdecydowanie zaskoczyła. Nie jest to klasyczny kryminał. To powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami..
Czyta się ją jak rozbudowany raport policyjny. I muszę przyznać, że napisany w bardzo przyciągającym stylu.
Czy historia mnie porwała? Zdecydowanie tak!!

Pokaż mimo to

avatar
226
224

Na półkach:

Autorkę tę poznałam za sprawą książki "Przedpiekle", która była po prostu świetna! Dlatego też, kiedy zobaczyłam, że napisała coś nowego, wiedziałam, że muszę to przeczytać 😉

W "Nim padnie pierwszy strzał" towarzyszymy młodemu i niezwykle zdolnemu Alanowi Bergowi, który, wraz z innymi policjantami z Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym, musi rozgryźć i dopaść niezwykle niebezpiecznych ludzi, którzy nie cofną się przed niczym by nie dać się złapać...

Akcja w książce jest niezwykle wartka i czyta się ją praktycznie jednym tchem. Zdecydowanie jest to jedna z tych historii, od których wprost nie można się oderwać. Dynamikę podkręca jeszcze podział na rozdziały, mamy ich dużo, niektóre naprawdę krótkie, ale ja to lubię! Nie wiem jak Tobie, ale mi taki zabieg pomaga w lekkości czytania, sprawia, że po prostu książka czyta sie sama!

Bohaterowie są świetnie wykreowani, przez co czytając zżywamy się z nimi i razem przeżywamy każde ich problemy, rozterki czy radości. Praca policji pokazana jest tu mniej "filmowo" czy "serialowo". Nie wszystko idzie sprawnie, muszą oni zmagać się z biurokracją i polityką. Jednocześnie są to ludzie gotowi poświęcić swoje życie by poprawić bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych. Czy jest to trochę walka z wiatrakami? Na pewno! Jednak wiedzą oni, że nie mogą się poddać, bo to ich praca, ich obowiązek!

W "Nim padnie pierwszy strzał" mamy również zastosowany ciekawy zabieg. Na początku każdego rozdziału mamy dodany cytat. Są to słowa, które pojawią się w tym konkretnym rozdziale. Czy ten zabieg jest ciekawy? Na pewno! Ale czy jestem jego fanką? Tak nie do końca. Jest to coś innego, sama nie spotkałam się nigdy z czymś takim, jednak trochę działa to jak spoiler, gdyż już po tych krótkich urywkach możemy się zasugerować, co będzie się działo w tym rozdziale. Dlatego mam do tego mieszane uczucia.

Czy polecam? Jeżeli chcesz przeczytać naprawdę dobrą powieść kryminalną, która wciągnie Cię i nie wypuści do końca to jest to książka dla Ciebie! Jest to miła, szybka i przyjemna lektura 😃

Autorkę tę poznałam za sprawą książki "Przedpiekle", która była po prostu świetna! Dlatego też, kiedy zobaczyłam, że napisała coś nowego, wiedziałam, że muszę to przeczytać 😉

W "Nim padnie pierwszy strzał" towarzyszymy młodemu i niezwykle zdolnemu Alanowi Bergowi, który, wraz z innymi policjantami z Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym, musi rozgryźć i dopaść...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
21
20

Na półkach:

„[…] Wszystko zależy od tego, dla kogo robimy to wszystko. Co trzyma nas przy zmysłach i dodaje sił w najtrudniejszym momentach [...]”
Jeden z pierwszych cytatów, który zapadł mi w pamięć po przeczytaniu książki „Nim padnie pierwszy strzał” autorstwa Katarzyny Żwirełło. Jak podkreśla autorka-historia została oparta na prawdziwych wydarzeniach mających miejsce w nocy z piątego na szóstego marca w 2003 roku w Magdalence- i nie należy traktować jej jako zapisu rzeczywistych wydarzeń.
Jak się okazuje- cytat rozpoczynający recenzje, całkiem trafnie oddaje sens całej historii. Dlaczego? Dlatego, że do walki potrzebna jest motywacja, a największą motywację, ma się wtedy, gdy robi się coś dla kogoś, kto jest dla nas ważny. A o tym najlepiej wie nijaki Alan Berg- jeden z głównych bohaterów historii. Pewnego razu podczas rutynowego zatrzymania napastnicy, z groźnego gangu omal nie zabili jego duchowego ojca i mentora policyjnego. Wtedy właśnie Alan poprzysiągł sobie, że zrobi wszystko by dopaść niedoszłych morderców...
Po jakimś czasie od tragicznych wydarzeń, zostaje ustalony adres pobytu groźnego gangu. Na nieszczęście policjantów lokalizacja nie jest sprzyjająca do przeprowadzenia cichej i szybkiej akcji zatrzymania...
Jak można się domyśleć- coś poszło nie tak i to co miało być szybkie i rutynowe zmieniło swój bieg diametralnie. Opis akcji przebiega wartką opowieścią, bez zbędnych ceregieli. Jedni odnieśli straty, a innym udało się ominąć najgroźniejsze chwile. Można napisać, że po tej akcji wielu osobom życie zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni, gdyż rany “duchowe” jakie im zadano zabolały bardziej niż rany fizyczne.
Po dynamicznym opisie akcji oraz przebrnięciu przez opisy reakcji na śmierć, przychodzi czas na następną, istotną oraz wartą zapamiętania prawdę życiową:

„[…] nie chodzi oto, żeby zapomnieć, tylko żeby nauczyć się żyć z tymi wspomnieniami […]”

Zapewne każdy, kto stracił bezpowrotnie kogoś bliskiego odnajdzie w tym zdaniu głębszy sens i pojmie, że życie z pięknymi wspomnieniami jest lepsze niż całkowite zapomnienie o danej osobie.
Wszystko to przypomina nam, że niezależnie od tego jak źle jest w danym momencie, to jest to tylko moment, a nasze życie toczy się dalej. Niestety, mimo wciągającej fabuły, jej tok jest dość przewidywalny. Autorka nie pozostawiła za dużo miejsca na przemyślenie tego co było z tym co jest i połączenie wątków-szkoda…

„[…] Wszystko zależy od tego, dla kogo robimy to wszystko. Co trzyma nas przy zmysłach i dodaje sił w najtrudniejszym momentach [...]”
Jeden z pierwszych cytatów, który zapadł mi w pamięć po przeczytaniu książki „Nim padnie pierwszy strzał” autorstwa Katarzyny Żwirełło. Jak podkreśla autorka-historia została oparta na prawdziwych wydarzeniach mających miejsce w nocy z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
154
155

Na półkach:

Moja wiedza o Magdalence oparta jest tylko na Wikipedii i jednym z odcinków serialu Pitbull. Sięgnąłem dla odmiany po książkę inspirowaną strzelaniną w owej miejscowości. Czytało się szybko ze względu na dość prosty język i niezbyt skomplikowaną treść. Z jednej strony podoba mi się własna interpretacja wydarzeń i tego, co było przed, ale odniosłem wrażenie, że została napisana na podstawie źródeł, które podałem. Z drugiej jednak strony wyszło tak średnio nie ujmując niczego autorce pani Żwirełło (wydała już kilka książek, więc posiada uznanie w wydawnictwach), że każdy ma szansę wydać książkę, ale musi ubrać jakiś wydarzenie z przeszłości w słowa i dołożyć tło do całości, co nie zawsze jest łatwizną. Trochę zbyt mało fachowych określeń i właśnie dlatego mam wrażenie, że książka została napisana na podstawie Wiki i serialu Pitbull.

Moja wiedza o Magdalence oparta jest tylko na Wikipedii i jednym z odcinków serialu Pitbull. Sięgnąłem dla odmiany po książkę inspirowaną strzelaniną w owej miejscowości. Czytało się szybko ze względu na dość prosty język i niezbyt skomplikowaną treść. Z jednej strony podoba mi się własna interpretacja wydarzeń i tego, co było przed, ale odniosłem wrażenie, że została...

więcej Pokaż mimo to

avatar
55
55

Na półkach:

W powieści poznajemy Alana Berga, młodego i porywczego policjanta o ksywie Proca, co świetnie oddaje jego charakter. Mężczyzna jest zdeterminowany, aby złapać gangsterów, których policja od dawna stara się znaleźć. Ta chęć nasila się po tym, kiedy przy jednej z prób zatrzymania ginie policjant, a drugi, bardzo bliski Alanowi, zostaje ciężko ranny. Od tej pory Berg staje się jeszcze bardziej zawzięty. Pewnego dnia dochodzi do długo wyczekiwanej akcji, która przybiera dość nieoczekiwany i dramatyczny obrót. Jaki? Tego musicie się sami dowiedzieć, a zapewniam, że warto 😊

Na początku książki czytamy, że historia zainspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, co w mojej opinii dodaje powieści realizmu. Ale to nie wszystko, ponieważ autorka w każdym, nawet najmniejszym szczególe dopracowała tę historię, dzięki czemu trudno było się od niej oderwać. To dopracowanie przejawiało się także w kwestii przedstawienia pracy policjanta. Zaglądamy za kulisy tego zawodu, widzimy ryzyko, z jakim się ona wiąże, a także jakie są jej konsekwencje dla psychiki 😕

Bardzo ciekawe jest tutaj to, że Alana Berga poznajemy także od tej codziennej strony, na przykład, kiedy wzdycha do dziewczyny, którą kocha ❤️ To wszystko sprawia, że główny bohater staje nam się bliski, kibicujemy mu i liczymy, że w jego życiu wszystko się poukłada, pomimo wszelkich przeszkód.

To nie jest lekka powieść... nieczęsto wzruszam się na książkach, ale tym razem to się udało. Tutaj emocje są bardzo odczuwalne, za co brawa dla autorki 👏

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Żwirełło, ale mam nadzieję, że nie ostatnie... tym bardziej, że już niedługo pojawi się kolejna powieść spod pióra autorki, co może być następnym ciekawym doznaniem czytelniczym 😍

Nie będę się już rozpisywać i dodam na koniec, że jeśli jeszcze nie czytaliście książki “Nim padnie pierwszy strzał”, to koniecznie musicie to zrobić, bo WARTO! 😉

W powieści poznajemy Alana Berga, młodego i porywczego policjanta o ksywie Proca, co świetnie oddaje jego charakter. Mężczyzna jest zdeterminowany, aby złapać gangsterów, których policja od dawna stara się znaleźć. Ta chęć nasila się po tym, kiedy przy jednej z prób zatrzymania ginie policjant, a drugi, bardzo bliski Alanowi, zostaje ciężko ranny. Od tej pory Berg staje się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
901
393

Na półkach: , , , ,

Wciągnęła mnie ta historia. Po pierwsze poznajemy początki Alana Berga. Po drugie, cała akcja trzyma w napięciu od samego początku do końca. Po prostu tam byłam i widziałam oczami wyobraźni akcję, reakcję... poleciały łzy. Bardzo dobry kawałek kryminału.

Wciągnęła mnie ta historia. Po pierwsze poznajemy początki Alana Berga. Po drugie, cała akcja trzyma w napięciu od samego początku do końca. Po prostu tam byłam i widziałam oczami wyobraźni akcję, reakcję... poleciały łzy. Bardzo dobry kawałek kryminału.

Pokaż mimo to

avatar
1015
869

Na półkach: , ,

Bezwzględni gangsterzy strzelający do policjantów? Od razu przed oczami stają mi zaułki Meksyku czy Kolumbii. Ale również w naszym wydawać by się mogło spokojnym kraju dochodzi do tak brutalnych ataków na policjantów jak ten w Inowrocławiu, czy w Magdalence. Właśnie ta obława z 2003 roku, która miała być rutynowym przejęciem groźnych przestępców stała się inspiracją najnowszej książki Katarzyny Żwirełło „Nim padnie pierwszy strzał”.

I jak się można domyślać nic nie idzie tak, jak zakładano. Ale sama akcja zajmuje jedynie część opowieści. Autorka pokazuje, od czego zaczyna się nieustępliwa obława na gangsterów. Kolejne działania Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym nieprzynoszące spodziewanych skutków rodzą coraz bardziej uzasadnione podejrzenia, że wśród nich jest kret, który ostrzega przestępców.

Zmierzając do punktu kulminacyjnego, jakim jest sygnalizowana na początku akcja ujęcia dwóch poszukiwanych mężczyzn autorka sporo miejsca poświęca wątkowi obyczajowemu, ukazując życie osobiste policjantów, ich marzenia i obawy, ich emocje i dylematy. I tak naprawdę to te relacje zarówno z kolegami z pracy jak i w życiu prywatnym sprawiają, że zaczynamy żyć ich życiem i odczuwać wraz z nimi. Dlatego też tak trudno z niektórymi z nich się rozstać…

To powieść, którą mimo świadomości, że nie wszystko skończy się szczęśliwie, bo życie napisało już scenariusz, czyta się w narastającym napięciu, a podczas samej policyjnej akcji nie sposób głębiej odetchnąć. Autorka bardzo sugestywnie oddała zarówno przerażającą atmosferę miejsca obławy, wstrząsanego wybuchami granatów, przesiąkniętego krwią policjantów, jak i emocje, które targały nimi podczas walki o życie swoje i kolegów. Emocje, które gwarantuję, i czytelnik poczuje równie mocno.

Bezwzględni gangsterzy strzelający do policjantów? Od razu przed oczami stają mi zaułki Meksyku czy Kolumbii. Ale również w naszym wydawać by się mogło spokojnym kraju dochodzi do tak brutalnych ataków na policjantów jak ten w Inowrocławiu, czy w Magdalence. Właśnie ta obława z 2003 roku, która miała być rutynowym przejęciem groźnych przestępców stała się inspiracją...

więcej Pokaż mimo to

avatar
781
480

Na półkach:

Najlepszą częścią książki jest posłowie, "Od autora". "Autor", w tym wypadku raczej Autorka przyznaje, że nieco, na potrzeby "gatunku powieściowego" zmieniła co nieco. Dokładnie jak u Kubusia Puchatka: co nieco, małe, czyli wszystko. Ogólnie, pomysł na powieść o "wydarzeniach w Magdalence"....no, nie chce mię się o tym pisać. Nie będę też używał "słów", ani nawet nie napiszę: żenada w każdym aspekcie. Napisałem, " a to szkoda, misio grzecznie rączkę poda".
P.S. ..podczas czytania "takich rzeczy" wzrok mój, z pewną taką lubieżną nieśmiałością, wędruje na półkę gdzie leżą rózne takie: długopisy; kartki ; zeszyty w linie i w kratkę; i on, wzrok znaczy podpowiada: skoro każdy może, to może i ty byś....Na szczęście półka jest przymocowana dość wysoko, ergo: trza by wstać, podejść parę metrów etc. etc. ....za dużo wysiłku, jak na TAKI marny SKUTEK. Pozdrawiam...

Najlepszą częścią książki jest posłowie, "Od autora". "Autor", w tym wypadku raczej Autorka przyznaje, że nieco, na potrzeby "gatunku powieściowego" zmieniła co nieco. Dokładnie jak u Kubusia Puchatka: co nieco, małe, czyli wszystko. Ogólnie, pomysł na powieść o "wydarzeniach w Magdalence"....no, nie chce mię się o tym pisać. Nie będę też używał "słów", ani nawet nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
14565
1964

Na półkach: ,

sensowne i drobiazgowe doniesienia o akcji w Magdalence mimo upływu czasu są bardzo skąpe. Wydaje sie, że tę strzelaninę starano się - niestety umiejętnie- zamieść pod dywan. jedna z bardziej osłąwionych wpadek polskiej policji. Podejrzewano, że ktoś dał cynk bandziorom i w efekcie spektakularna akcja zakończyła się fiaskiem. Na bazie tej historii Żwirełlo tworzy wciągający policyjny dramat.
życie jak zwykle pisze najlepsze scenariusze.
dowódca jednostki ma z Bergiem na pienku, gdy ten zaczyna spotykać się z jego siostrą, Ewą. Alan jet ambitny, inteligentny, chce rozpracować jakąś wielka sprawę. ukazane jest też zycie rodzinne policjantów, ich życiowe pasje, nie tylko zmudna policyjna robota. W opisie lawiny zdarzeń, samej interwencji, która przeistacza się w niemal wojenne piekło autorka nie ma sobie równych jesli chodzi o budowanie napięcia. Przebieg akcji jest misternie z detalami wykreowany, czujemy huk wystrzelanych kul, zapach prochu i krwi. Podzwonnym tragedii, kiedy ginie nadinspektor Wodziński i młody aspirant jest śledztwo prowadzone pod presją czasu- oraz służb specjalnych czy polityków. Układy i układziki kwitną także w policji, poza tym pozostali przy życiu muszą obejść się bez psychologicznego wsparcia, są pozostawieni sami sobie i zmagają sie z syndromem stresu pourazowego. Tę ciężką tematykę równoważy zgrabnie wpleciony wątek romansowy. Jedynie przeszkadzały mi momentami sztuczne i drętwe dialogi.

sensowne i drobiazgowe doniesienia o akcji w Magdalence mimo upływu czasu są bardzo skąpe. Wydaje sie, że tę strzelaninę starano się - niestety umiejętnie- zamieść pod dywan. jedna z bardziej osłąwionych wpadek polskiej policji. Podejrzewano, że ktoś dał cynk bandziorom i w efekcie spektakularna akcja zakończyła się fiaskiem. Na bazie tej historii Żwirełlo tworzy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Katarzyna Żwirełło Nim padnie pierwszy strzał Zobacz więcej
Katarzyna Żwirełło Nim padnie pierwszy strzał Zobacz więcej
Katarzyna Żwirełło Nim padnie pierwszy strzał Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd