Klikniesz, kotku? Naga prawda o internetowych pracownicach seksualnych

Okładka książki Klikniesz, kotku? Naga prawda o internetowych pracownicach seksualnych
Piotr Zieliński Wydawnictwo: Otwarte reportaż
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2021-06-03
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-03
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381350969
Tagi:
reportaz seks internet
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
506
506

Na półkach:

Książka, która odsłania przed nami kulisy wirtualnego sexu. Pokazuje zarówno pracę dziewczyn od kulis jak i przedstawia przekrój klientów, którzy korzystają z tego typu usług. Te dziewczyny nazywane są camgirls czy seksworkerki. Ja bym powiedziała, że dziwki, tylko wirtualne, a i to niekoniecznie, bo wiele z nich spotyka się z mężczyznami poza kamerkami na realny sex.

Nie oceniam tych kobiet, ale czytając ich wypowiedzi, pewien ich obraz poniekąd sam się nasuwa. Zresztą one same zdają sobie sprawę z tego jak są postrzegane przez społeczeństwo, a jedna z nich w taki sposób oceniła swoją pracę: “Pieniądze są łatwe, ale sama praca bardzo niszczy. Jeśli wejdzie się do świata seksworkingu, trudno z niego wyjść. Nawet jak się z niego wyjdzie na rok czy dwa lata, później się do tego wróci”.

Rozdziały książki są krótkie, a treść dynamiczna, jednak mimo wszystko jakoś ciężko mi się to czytało. Lektura w moim odczuciu może być też poradnikiem dla tych kobiet, które dopiero chcą się zaczepić w tej branży, a nie wiedzą od czego zacząć. Autor podaje dużo takich technicznych faktów, adresów, nazwiska twórców tego typu portali, co ułatwi ewentualnym kandydatkom start w zawodzie, a według mnie nie takie było założenie autora. Jest to też “ściągawka” dla ewentualnych chętnych do skorzystania z takich usług, bo autor sypie adresami stron, serwisów erotycznych jak z rękawa.

To nie mój świat, nie moja bajka, ale jednak to się dzieje wokół nas, dlatego warto mieć jako takie pojęcie jak ten biznes funkcjonuje. Przyznam, że dosyć mocno się nudziłam przy czytaniu tych “rewelacji” które padały z ust pracownic portali jak i ich klientów. Niektóre z nich mówiły wprost, że wybrały taką prace, bo łatwa kasa, bo to lubią, inne próbowały się tłumaczyć jakimiś okolicznościami życiowymi. Nie mnie to oceniać.

Niestety, odniosłam wrażenie, że cały ten reportaż zawarty w książce, został napisany nieco “po łebkach”. Na plus zasługuje ciekawa szata graficzna, krótkie rozdziały, duża czcionka i podkreślenie pewnych kwestii “tłustym drukiem”, co ułatwiało czytanie. Co do samej treści, to nie każdy sobie sam oceni. Mnie to jakoś specjalnie nie zaciekawiło.

Książka, która odsłania przed nami kulisy wirtualnego sexu. Pokazuje zarówno pracę dziewczyn od kulis jak i przedstawia przekrój klientów, którzy korzystają z tego typu usług. Te dziewczyny nazywane są camgirls czy seksworkerki. Ja bym powiedziała, że dziwki, tylko wirtualne, a i to niekoniecznie, bo wiele z nich spotyka się z mężczyznami poza kamerkami na realny sex.

Nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
166
53

Na półkach:

Książka przedstawiająca problem bardziej od strony socjologiczno-psychologicznej. Jeśli ktoś liczy na pikantne historyjki, może czuć się zawiedziony:)

Książka przedstawiająca problem bardziej od strony socjologiczno-psychologicznej. Jeśli ktoś liczy na pikantne historyjki, może czuć się zawiedziony:)

Pokaż mimo to

avatar
43
10

Na półkach:

Autor ma lekkie pióro. Z bio dowiedziałam się, że jest doświadczonym dziennikarzem - czuć to czytając książkę. Nie spodziewałam się, że ta tematyka mnie tak zaciekawi. Dużo faktów, historii, wątków. Napisana zgrabnie. Na pewno warto, choćby dlatego, że nie spotkałam innych książek o tej tematyce.

Autor ma lekkie pióro. Z bio dowiedziałam się, że jest doświadczonym dziennikarzem - czuć to czytając książkę. Nie spodziewałam się, że ta tematyka mnie tak zaciekawi. Dużo faktów, historii, wątków. Napisana zgrabnie. Na pewno warto, choćby dlatego, że nie spotkałam innych książek o tej tematyce.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
15
8

Na półkach:

Na tę książkę zwróciłem uwagę ze względu na intrygujący tytuł i ciekawą okładkę. Akurat szukałem lżejszej lektury na wakacyjny wypoczynek.
O tym, że istnieją sex-czaty wiedziałem z artykułów prasowych (m.in. z "Polityki" czy "Newsweeka"). Traktowały one jednak temat jako zjawisko i skupiały się głównie na aspekcie finansowym. Nie podejmowały tematyki szerzej.

Książka Zielińskiego przełamuje ten schemat, jest wielowątkowa. Nie miałem świadomości, że istnieją wyspecjalizowane studia kamerkowe które zatrudniają tysiące Polek które rozbierają się na erotycznych czatach. Nie wiedziałem, że jest to tak potężny biznes. Nie sądziłem, ze rozwój technologii tak znacząco wpłynął na rozwój tej branży i że dziś sexworkerki mają swoje konta na Instagramach, gdzie handlują pornograficznym contentem. Jest tu także przedstawiona perspektywa kobiet, mężczyzn, czy specjalistów.

Całość jest dobrze skonstruowana. Pierwszy rozdział mnie zdziwił - bo bohaterem jest mężczyzna, ale po przeczytaniu całości zrozumiałem intencje autora. Chciał pokazać, że to co dzieje się dziś w internecie nie różni się za bardzo od tego, co wcześniej było znane w przypadku pracy seksualnej i prostytucji. Schemat został ten sam, tylko czasy są inne. Podobało mi się to, że w książce znajdujemy różną perspektywę. Zarówno kobiet (poznajemy ich motywacje, decyzje dlaczego weszły w ten świat), ale także mężczyzn - klientów - którzy opowiadają dlaczego korzystają z takich usług seksualnych. Autor podjął także temat od strony prawnej. Rozmawiał także ze specjalistami. Wywiad z seksulogiem Andrzejem Gryżewskim po prostu świetny! Świetnie zamyka całość i motywuje do przemyśleń na temat naszej seksualności czy problemów z budowaniem relacji.

Książka napisana jest lekko, dobrze się ją czyta. Ciekawostką jest fakt, że autor skupił się na postaciach które możemy poznać w jakiś sposób (sprawdzić internetowe wpisy na forach, zobaczyć konto na Instagramie, przeczytać artykuł prasowy). To świetny zabieg, bo daje poczucie, że bohaterki możemy zweryfikować. W przypadku podobnych pozycji miałem wrażenie, że część mogłaby być zmyślona. Tu tego problemu nie napotkałem.

Zabrakło mi wstępu od autora. Jestem ciekawy jakie jest jego zdanie w temacie. Widać, że pozostawia ocenę czytelnikom, co przez niektórych może być uznane za zaletę, ale mi tego zabrakło. Dla mnie przedstawione historie kobiet są pioronujące i szokujące, ale... nie do końca wierzę w ich czyste intencje.

W życiu liczą się władza, pieniądze i seks - a ta ksiązka dobitnie to pokazuje!

Na tę książkę zwróciłem uwagę ze względu na intrygujący tytuł i ciekawą okładkę. Akurat szukałem lżejszej lektury na wakacyjny wypoczynek.
O tym, że istnieją sex-czaty wiedziałem z artykułów prasowych (m.in. z "Polityki" czy "Newsweeka"). Traktowały one jednak temat jako zjawisko i skupiały się głównie na aspekcie finansowym. Nie podejmowały tematyki szerzej.

Książka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1879
24

Na półkach: , ,

Książka, której połowa to kopiuj-wklej z internetu.

Słyszałam od znajomej seksworkerki, że autor zyskał sobie kiepską opinię wśród pierwszych camgirls, które udzieliły mu wywiadu. Co najmniej dwie osoby wycofały autoryzacje i inne osoby już mu nie zaufały. Dlatego dziennikarz musiał wyprodukować książkę z tego, co zebrał.

A zebrał cytaty z forów internetowych, z postów i książki pracownic seksualnych, z wywiadów innych dziennikarzy, itd. Są nawet autorskie opisy transmisji internetowych wraz z cytatami z czata (fragment mocno 18+), a także opinie internautów o bohaterce wywiadu. Pozyskując materiał, Zieliński podał się też za klienta, który chce kupić pokazy i filmiki i zacytował rozmowę z pracownicą.
Autor urozmaicił tę treść portretami dosłownie kilku dziewczyn, rozmowami z klientami (oni w większości też nie byli chętni do rozmowy), z właścicielem ogromnego studia kamerkowego (dawniej sprytnie obchodzącym prawo sutenerem), prawniczką i seksuologiem. Z tego wszystkiego dobrze czytało mi się tylko historie camgirls.

Jak to wyszło? Warsztatowo nawet nieźle. Całość czyta się lekko, można skończyć lekturę w jeden wieczór, na uwagę zasługuje przemyślana struktura publikacji (duże rozdziały tematyczne podzielone na krótkie rozdzialiki - naprawdę fajne w odbiorze).
Z książki można się dowiedzieć, jak mniej więcej wygląda praca seksualna na kamerkach, jakie są stawki i zarobki miesięczne (kwoty pojawiają się raz po raz), o co najdziwniejszego proszą widzowie, kto korzysta z takich usług itd. To może być atrakcyjne dla kogoś, kto wie niewiele lub nic.
Czy jest to "naga prawda"? Nie wiem. Na pewno jest erotycznie, momentami wulgarnie. Ale jest też bardzo pobieżnie. Lubię reportaże, które wchodzą bohaterom do głów, gdzie jest coś, co mnie zaskoczy, zmusi do myślenia. Nic takiego tu nie ma. Jest trochę dramatów życiowych, ale to akurat oklepany stereotyp, że za wyborem pracy seksualnej musi stać jakiś dramat.

Mój największy kłopot z książką Zielińskiego polega na tym, że nie jest to szczególnie etyczna publikacja.
Po pierwsze, w "Klikniesz, kotku?" jest stanowczo za dużo cytatów, a za mało dziennikarskiej pracy własnej. Wiadomo dlaczego: udzielonych wywiadów nie wystarczyło, by liczba stron się zgadzała.
Po drugie - i jeszcze smutniejsze - autor nie oddał głosu grupie marginalizowanej, nie pozwolił jej mówić (wyłącznie) własnymi słowami, w tym zamieścił opinie widzów o bohaterce wywiadu i rozważania prawniczki "czy to jest prostytucja, czy nie", a całości nadał wyjątkowo sensacyzujący tytuł.
To się sprzedaje, pewnie. Ale jeśli nie umie się wzbudzić zaufania pewnej grupy społecznej na tyle, żeby powstał normalny reportaż, wysycony pogłębionymi wywiadami z bohaterkami, to może lepiej odpuścić i zająć się jakimś innym tematem?
Ach prawda - "tu nie ma moralności, tu jest czysty interes".

Książka, której połowa to kopiuj-wklej z internetu.

Słyszałam od znajomej seksworkerki, że autor zyskał sobie kiepską opinię wśród pierwszych camgirls, które udzieliły mu wywiadu. Co najmniej dwie osoby wycofały autoryzacje i inne osoby już mu nie zaufały. Dlatego dziennikarz musiał wyprodukować książkę z tego, co zebrał.

A zebrał cytaty z forów internetowych, z postów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
913
739

Na półkach: ,

Tu nie ma moralności, tu jest biznes. Reportaż o wirtualnym seksbiznesie.

Piotr Zieliński w swoim reportażu ukazuje nam prawdziwe oblicze seksbiznesu oraz jak rozwijały się camgril (wideoczaty) od lat 90-tych do teraz.
Czytelnik ma okazję poznać ten biznes ze strony pracujących dziewczyn, mężczyzn wchodzących na tego typu czaty oraz opinii seksuologów, jaki wpływ na życie społeczne ma ten biznes.
To co chyba zaskakuje najbardziej, to postrzeganie pracy w internetowych seks kamerkach jest całkowicie inaczej postrzegane przez dziewczyny pracujące w tym biznesie oraz korzystających z tego typu usług mężczyzn niż korzystanie z usług seksualnych w realu.
Dla większości osób świat wirtualny jest obszarem niewinnym, a przecież ma on takie same skutki na naszą psychikę jak świat rzeczywisty.

Wirtualne pracownice seksulane często mają poczucie zabawy i łatwego zarobku, ale czy rzeczywiście to są łatwo zarobiona pieniądze?
Ile średnio zarabia dziewczyna na sekskamerkach?
Jakie inne korzyści daje jej sprzedawanie swoich usług?
Czy łatwo stworzyć taki biznes?
Czy można się od tego uzależnić?
Jakie skutki społeczne może spowodować korzystanie z wirtualnych seks usług?
Kto korzysta z tego typu usług i ile to kosztuje?

Całość to interesujące kompendium umożliwiające czytelnikowi znalezienie się po drugiej stronie kamery i poznania mechanizmów działania tej gałęzi seksbiznesu i dokonania samodzielnej oceny, czy jest to rzeczywiście dobra droga na początek pracy zawodowej.

Tu nie ma moralności, tu jest biznes. Reportaż o wirtualnym seksbiznesie.

Piotr Zieliński w swoim reportażu ukazuje nam prawdziwe oblicze seksbiznesu oraz jak rozwijały się camgril (wideoczaty) od lat 90-tych do teraz.
Czytelnik ma okazję poznać ten biznes ze strony pracujących dziewczyn, mężczyzn wchodzących na tego typu czaty oraz opinii seksuologów, jaki wpływ na życie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
883
642

Na półkach:

Pandemia zmienia rynek pracy, w tym również seksualnej. Platformy internetowe umożliwiające udostępnianie treści 18+ biją rekordy popularności. Jak się okazuje, “kamerki” stały się alternatywą dla wielu kobiet, które przez pandemię straciły swoje dotychczasowe miejsca pracy.

Piotr Zieliński w swoim reportażu o pracownicach seksualnych odsłania przed nami kulisy pracy camgirls, gdy te siadają przed kamerkami. Autor próbuje poznać ich motywacje które skłoniły ich do podjęcia takiej a nie innej pracy. Jednak nie tylko dziewczyny są bohaterkami tego reportażu ale też biznesmeni którzy stworzyli różne strony i aplikacje umożliwiające dziewczyną „rozmowy” z klientami. Dowiemy się również co na temat tego zjawiska mają do powiedzenia seksuolodzy i terapeuci a nawet sami klienci korzystający z tego typu usług. Co ciekawe, niejednokrotnie korzystający z kamerek mężczyźni nie zdają sobie sprawę że na czacie nie rozmawiają z nią a z botem lub moderatorem danej strony. Warto zaznaczyć że wszystko jest legalne a dziewczyny które pracują na kamerkach rozliczają się nawet z fiskusem, który traktuje je jako artystki.

Jest to ciekawy reportaż, jednak zdecydowanie mogło być więcej tutaj relacji dziewcząt bo jakoś opinie różnej maści specjalistów od tematu były mało wnoszące do tego reportażu. Mimo wszystko jest to udana próba podjęcia tematu, który z jednej strony może wzbudzać kontrowersje. Co ważne reportaż nie jest jakimś rozliczeniem z tym zjawiskiem czy moralizatorski. Autor stara się być obiektywny i to raczej nam daję wolny wybór w ocenie tego zjawiska.

Pandemia zmienia rynek pracy, w tym również seksualnej. Platformy internetowe umożliwiające udostępnianie treści 18+ biją rekordy popularności. Jak się okazuje, “kamerki” stały się alternatywą dla wielu kobiet, które przez pandemię straciły swoje dotychczasowe miejsca pracy.

Piotr Zieliński w swoim reportażu o pracownicach seksualnych odsłania przed nami kulisy pracy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
2

Na półkach:

Temat, chociaż ciekawy, nie został poruszony zbyt dogłębnie. Styl pisania autora mnie irytował. Dosyć chaotycznie napisana.

Temat, chociaż ciekawy, nie został poruszony zbyt dogłębnie. Styl pisania autora mnie irytował. Dosyć chaotycznie napisana.

Pokaż mimo to

avatar
424
95

Na półkach:

Ciekawy temat, można poznać jak wygląda biznes czatów erotycznych „od środka” jednak po przeczytaniu czuję niedosyt.

Ciekawy temat, można poznać jak wygląda biznes czatów erotycznych „od środka” jednak po przeczytaniu czuję niedosyt.

Pokaż mimo to

avatar
189
181

Na półkach:

Takiej tematyki to chyba jeszcze nie było. Użyty język i ogólnie styl sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko. Na ogromny plus zasługuje wszechstronność w podejściu do tematu internetowych pracownic seksualnych oraz szeroki wachlarz ich historii. Autor prowadzi nas przez początki tego businessu, jego rozwój oraz miejsca, w którym znajduje się on w chwili obecnej. W książce przedstawione są nie tylko aspekty, które mogą zachęcić do podjęcia tego typu pracy, ale również potencjalne niebezpieczeństwa oraz psychiczne obciążenia z niej wynikające. Dobra pozycja, po którą warto sięgnąć. Do refleksji.

Takiej tematyki to chyba jeszcze nie było. Użyty język i ogólnie styl sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko. Na ogromny plus zasługuje wszechstronność w podejściu do tematu internetowych pracownic seksualnych oraz szeroki wachlarz ich historii. Autor prowadzi nas przez początki tego businessu, jego rozwój oraz miejsca, w którym znajduje się on w chwili obecnej. W...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Piotr Zieliński Klikniesz, kotku? Naga prawda o internetowych pracownicach seksualnych Zobacz więcej
Reklama
Więcej
zgłoś błąd