Batman, Który się Śmieje

Okładka książki Batman, Który się Śmieje
Eduardo RissoScott Snyder Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Batman, Który się Śmieje (tom 1) Seria: Uniwersum DC komiksy
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Batman, Który się Śmieje (tom 1)
Seria:
Uniwersum DC
Tytuł oryginału:
The Batman Who Laughs
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2020-04-29
Data 1. wyd. pol.:
2020-04-29
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328142916
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Tagi:
Batman Metal DC
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Batman - Detective Comics #1027 Grant Morrison, Ivan Reis, Eduardo Risso, Marv Wolfman, Chip Zdarsky
Ocena 6,1
Batman - Detec... Grant Morrison, Iva...
Okładka książki Księżycówka. Tom 4: Dola Aniołów Brian Azzarello, Eduardo Risso
Ocena 6,5
Księżycówka. T... Brian Azzarello, Ed...
Okładka książki Księżycówka. Tom 3: Rue Le Jour Brian Azzarello, Eduardo Risso
Ocena 7,3
Księżycówka. T... Brian Azzarello, Ed...
Okładka książki 100 Naboi: Brat Lono Brian Azzarello, Eduardo Risso
Ocena 7,2
100 Naboi: Bra... Brian Azzarello, Ed...

Podobne książki

Okładka książki Batman: Ostatni rycerz na ziemi Greg Capullo, Scott Snyder
Ocena 6,5
Batman: Ostatn... Greg Capullo, Scott...
Okładka książki Batman: Przeklęty Brian Azzarello, Lee Bermejo
Ocena 6,9
Batman: Przeklęty Brian Azzarello, Le...
Okładka książki Batman - Metal: Mroczni Rycerze Greg Capullo, Jorge Jimenez, Dough Mahnke, Yanick Paquette, Scott Snyder, James Tynion IV
Ocena 7,7
Batman - Metal... Greg Capullo, Jorge...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
134
16

Na półkach:

Dobry komiks, wokół postaci Batmana, który się śmieje hype jest ogromny - przyciąga jego wygląd, backstory, połączenie ze sobą dwóch przeciwności i odwiecznych wrogów - Batmana i Jokera. Snyder tworząc tą postać zaciekawił czytelników i słusznie. Streszczać fabuły nie będę - jest w porządku, czytelna, zrozumiała, akcja jest wartka z fajnym zwrotem na koniec, rysunki mroczne, tworzące bardzo pasujący do postaci i fabuły klimat.

Chciałbym wyróżnić jedną rzecz w tym komiksie, która najbardziej została w mojej pomięci. Ponury Batman - poświęcony mu został w całości jeden numer, w którym przedstawiono jego genezę i dalsze losy. Bomba, bardzo zaintrygowała mnie jego postać. W sadze Metal miałem trochę zarzutów do płytkości i luk logicznych w tworzeniu zdeprawowanych wersji Batmanów - było to oczywiście ciekawe, ale brakowało tam czasami trochę sensu. Za to w wypadku Ponurego Batmana jest świetnie - na poziomie genezy Batmana, który się śmieje.

Moim zdaniem warto kupić ten komiks chociażby dla samej historii Ponurego Batmana, choć nie jest to oczywiście jedyny plus przeczytania tej powieści Snydera.

Dobry komiks, wokół postaci Batmana, który się śmieje hype jest ogromny - przyciąga jego wygląd, backstory, połączenie ze sobą dwóch przeciwności i odwiecznych wrogów - Batmana i Jokera. Snyder tworząc tą postać zaciekawił czytelników i słusznie. Streszczać fabuły nie będę - jest w porządku, czytelna, zrozumiała, akcja jest wartka z fajnym zwrotem na koniec, rysunki...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
194
194

Na półkach: , ,

Po niezbyt udanym "Mrocznym wszechświecie" długo zabierałem się za kontynuację "Batman Metal". Finał trylogii za bardzo mnie rozczarował. Na szczęście "Batman, który się śmieje" rekompensuje te straty w bardzo dobry sposób. Tytułowy zły Batman powraca do Gotham, w którym rozpętuje prawdziwy chaos i piekło, m.in. sprowadzając i mordując Bruce'ów Wayne'ów z innych uniwersów. W celu powstrzymania go Batman wchodzi w wątpliwy moralnie sojusz z Jokerem. Oczywiście jest to bardzo skrócony i okrojony opis fabuły, która od początku do końca trzyma w napięciu. Komiks jest przepełniony akcją i mrocznym klimatem, który idealnie pasuje do tej serii. Kreacja głównego antagonisty również trzyma wysoki poziom, Batman, który się śmieje jest po prostu idealnym złym Batmanem. Do tego w historii nie brakuje zwrotów akcji i zaskoczeń, nawet w samym zakończeniu. Polecam

Po niezbyt udanym "Mrocznym wszechświecie" długo zabierałem się za kontynuację "Batman Metal". Finał trylogii za bardzo mnie rozczarował. Na szczęście "Batman, który się śmieje" rekompensuje te straty w bardzo dobry sposób. Tytułowy zły Batman powraca do Gotham, w którym rozpętuje prawdziwy chaos i piekło, m.in. sprowadzając i mordując Bruce'ów Wayne'ów z innych uniwersów....

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
126
106

Na półkach:

Całkiem fajna historia. Grubo przesadzona jeżeli chodzi o cenę ale jest do przełknięcia dla fanów gatunku. Ja kupiłem za pół darmo i się zastanawiam czy chce go zatrzymać. Podsumowanie: miłośnicy batmana- mus do przeczytania, wszyscy inni- przy okazji jak nie będzie tyle kosztować.

Całkiem fajna historia. Grubo przesadzona jeżeli chodzi o cenę ale jest do przełknięcia dla fanów gatunku. Ja kupiłem za pół darmo i się zastanawiam czy chce go zatrzymać. Podsumowanie: miłośnicy batmana- mus do przeczytania, wszyscy inni- przy okazji jak nie będzie tyle kosztować.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
281
91

Na półkach:

Każdy komiks Snydera o Batmanie zawsze trzyma przyzwoity poziom. W tym wypadku mamy naprawdę ciekawe rozwinięcie serii Batman Metal.

Każdy komiks Snydera o Batmanie zawsze trzyma przyzwoity poziom. W tym wypadku mamy naprawdę ciekawe rozwinięcie serii Batman Metal.

Pokaż mimo to

2
avatar
76
33

Na półkach: ,

warto przebrnąć przez ciężkawe "Batman Metal", żeby dostać w nagrodę "Batmana, Który się Śmieje". spin off dużo lepszy niż główna seria. mroczniejszy i bardziej składny. większość wątków lepsza niż gorsza i zajebisty design postaci - przerażający Batman, Który się Śmieje i Ponury Batman. robię przerwę na jakąś książkę i zabieram się za drugą część.

warto przebrnąć przez ciężkawe "Batman Metal", żeby dostać w nagrodę "Batmana, Który się Śmieje". spin off dużo lepszy niż główna seria. mroczniejszy i bardziej składny. większość wątków lepsza niż gorsza i zajebisty design postaci - przerażający Batman, Który się Śmieje i Ponury Batman. robię przerwę na jakąś książkę i zabieram się za drugą część.

Pokaż mimo to

1
avatar
134
24

Na półkach:

"Szczęście to postrzeganie świata z dziecięcej perspektywy"
.
Komiks po którym nie spodziewałem się niczego nadzwyczajnego, dlatego go pominąłem kiedy wychodził, ale po zalewie pozytywnych recenzji naprawiłem swój błąd 😅.

Scott Snyder kontynuuje historię złoczyńcy którego wprowadził w trylogii Batman Metal.

Nasz Batman odkrywa, że Batman który się śmieje przeżył finał wspomnianego eventu i knuje coś nikczemnego. Nagle w Gotham w różnych miejscach zaczynają się pojawiać zwłoki Bruce'ów Wayne'ów, ale po co, dlaczego to już w lekturze. 😉

Scenarzysta w ramach tomu wprowadza kolejną wersję Batmana z mrocznego mulltiwersum, Ponurego Rycerza. Hmmm... Co by się stało gdyby mały Bruce w alejce gdzie zginęli jego rodzice znalazł broń 😅 i dostajemy połączenie Batmana z Punisherem. ☠️

Podsumowując dostajemy wciągającą od początku do końca historię w sumie detektywistyczną w której Batman wraz z Gordonem próbują dojść co knuje Batman który się śmieje i go powstrzymać. 😎

8/10 👌

"Szczęście to postrzeganie świata z dziecięcej perspektywy"
.
Komiks po którym nie spodziewałem się niczego nadzwyczajnego, dlatego go pominąłem kiedy wychodził, ale po zalewie pozytywnych recenzji naprawiłem swój błąd 😅.

Scott Snyder kontynuuje historię złoczyńcy którego wprowadził w trylogii Batman Metal.

Nasz Batman odkrywa, że Batman który się śmieje przeżył finał...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
845
435

Na półkach: , , ,

Postaci pojawiające się w komiksie są świetne. Batman który się śmieje, Ponury Rycerz czy sam Batman to bohaterowie nietuzinkowi, każdy ze swoja unikalną historią. Chociaż wątek śmierci rodziców Bruce'a wychodzi mi już bokiem to tutaj właśnie na tym wydarzeniu opiera się cała historia.
Batman, który zostaje zarażony toksyną z serca Jokera powoli zmienia się w Batmana który się śmieje. Tymczasem z innego wymiaru przybywa właśnie ten drugi, który z pomocą Ponurego rycerza chce dopilnować żeby Wayne dokonał ostatecznej przemiany.
Fabuła jest dość zawiła, chociaż oparta na dobrze znanych schematach. Myślę, że lektura serii Batman Metal pomoże mi lepiej zrozumieć to co wydarzyło się w tym komiksie. Niemniej jednak rysunki są świetne, galeria postaci pojawiających się na kartach komiksu jest bardzo ciekawa. Fajnie spędzony czas.

Postaci pojawiające się w komiksie są świetne. Batman który się śmieje, Ponury Rycerz czy sam Batman to bohaterowie nietuzinkowi, każdy ze swoja unikalną historią. Chociaż wątek śmierci rodziców Bruce'a wychodzi mi już bokiem to tutaj właśnie na tym wydarzeniu opiera się cała historia.
Batman, który zostaje zarażony toksyną z serca Jokera powoli zmienia się w Batmana który...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1646
1350

Na półkach:

Całość zaczyna się dosyć standardowo, wielki obrońca Gotham ściga grupę pomniejszych przestępców. Szybka, widowiskowa akcja i przeciwnik zostaje unieszkodliwiony. Prawdziwa niespodzianka następuje dopiero w momencie odkrycia „towaru”, którego przestępcy tak zaciekle bronili. Okazuje się nim być trumna ze zwłokami samego … Bruce'a Wayne'a. Ciało po krótkim śledztwie okazuje się pochodzić z alternatywnego uniwersum, gdzie ścieżka życia miliardera poszła w zupełnie innym kierunku rozwoju. Cała sytuacja jest dopiero początkiem większego zamieszania, w wyniku którego pojawi się więcej zwłok tego typu. Samo Gotham zyskuje również dwie dodatkowe wersje Batmana, z czego tylko jedna „standardowa” trzyma się jeszcze przyjętych zasad. Pozostała dwójka (Ponur Rycerz i Batman, który się śmieje) skupia się na szerzeniu chaosu i szaleństwa, zaczynając od pojawienia się w Azylu Arkham w celu zabicia największego ze swoich wrogów. Osadzony okazuje się jednak tylko podstawioną marionetką, a sam Joker zjawia się w kryjówce Batmana. Popełnia on tam samobójstwo, uwalniając toksynę ze swojego serca, która infekuje człowieka nietoperza, która ma zamienić go właśnie w Batmana, Który się Śmieje, tym samym dając początek całej serii wydarzeń. Pozostaje pytaniem, jak długo uda mu się powstrzymywać działanie trucizny i czy będzie on zdolny, pokonać swoje własne alternatywne oblicza?

Sam zarys historii wydaje się mocno szalony, ale również na swój sposób intrygujący. Walka Batmana ze swoim alternatywnym szalonym wcieleniem rodem z serii „Hellraiser”, gdzie swoje trzy grosze i sporą porcję ołowiu dokłada jeszcze Ponury Żniwiarz, to podstawa naprawdę ciekawie zapowiadającego się scenariusza. Scott Snyder od pierwszych stron komiksu rozpala wyobraźnię czytelnika, starając się stworzyć dynamiczny album zaspokajający potrzeby fanów obrońcy Gotham. Tak jak zostało to już wspomniane we wstępie, pomysł na tytuł wyewoluował z serii „Batman Metal”, więc należy się tutaj spodziewać licznych na wiązań do wydarzeń z tamtego świata. Całość scenariusza jest jednak skonstruowana w taki sposób, że ktoś nieznający owego tytułu, nie powinien się tutaj czuć mocno zagubiony.

Snyder, bazując na pewnych schematach, które miałe inne komiksy, starał się stworzyć coś nowego. Zaserwowany tutaj nietuzinkowy koncept standardowej walki dobra i zła, zarówno w fizycznym, jak i psychicznym wymiarze, jest czymś odświeżającym i mającym naprawdę spory potencjał. Niestety jednak po pierwszym zauroczeniu następuje dosyć bolesne opamiętanie. Twórca scenariusza i jego maniera opowiadania historii przez pryzmat mocno rozbudowanych dialogów, nie każdemu będzie musiała przypaść do gustu. Istna ściana tekstu, którą zostaje zarzucony czytelnik, często w dosyć znaczący sposób ogranicza dynamikę całego dzieła, w kilku momentach nawet całkowicie ją zabijając. Odbiorca będzie zmuszony czytać pojawiające się dialogi z naprawdę wielką uwagą, starając się odkryć pomiędzy rozbudowanym tekstem ukryte przesłanie Snydera, które nie zawsze jest racjonalne.


Abstrahując od samej historii, która ma tutaj swoje lepsze i gorsze momenty, ciekawym elementem komiksu są świetnie wykreowani bohaterowie. Nie ma możliwości jednoznacznego określenia jednej głównej postaci. Zależnie od rozdziału, główne skrzypce będzie grał kto inny: raz będzie to standardowa wersja Batmana; kiedy indziej jego uśmiechnięta alternatywa, albo ta uwielbiająca broń palną; jeszcze w innym rozdziale mocniejsza uwaga zostanie skupiona na postaci Jamesa Gordona i jego syna z mocno morderczymi skłonnościami. Taka różnorodność sprawia, że poszczególne rozdziały epatują zupełnie innym klimatem, gdzie ledwie wyczuwalna nić łączy je w większą spójną całość.

Zdecydowanie najlepszym elementem dzieła jest jego oprawa graficzna. Rysunki to w przeważającej części prace Jocka, który cechuje się dosyć specyficznym stylem. Jego dzieła nacechowane są surową i prostą estetyką. Mocna, często kanciasta kreska tworząca poszczególne postacie, czy ogólna pozorna niedbałość w kreśleniu teł, znacząca odbiega od standardowej formy komiksów superbohaterskich. Jednak taka forma komiksowej sztuki, doskonale współgra tutaj z „szaloną” treścią, podkreślając jej odmienność i mroczniejszy klimat. Jeśli chodzi o rysunki autorstwa Eduardo Risso, są one już bardziej „standardowe”, co nie oznacza, że mocna je określić mianem przeciętnych.

Cała recenzja na:

https://gameplay.pl/news.asp?ID=123694

Całość zaczyna się dosyć standardowo, wielki obrońca Gotham ściga grupę pomniejszych przestępców. Szybka, widowiskowa akcja i przeciwnik zostaje unieszkodliwiony. Prawdziwa niespodzianka następuje dopiero w momencie odkrycia „towaru”, którego przestępcy tak zaciekle bronili. Okazuje się nim być trumna ze zwłokami samego … Bruce'a Wayne'a. Ciało po krótkim śledztwie okazuje...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
4649
1935

Na półkach: ,

Batman - albo jak kto woli Człowiek Nietoperz - po raz pierwszy pojawił się na łamach komiksu w 1939 roku. Postać ta została stworzona przez Boba Kane’a i Billa Fingera, a autorzy wzorowali się na takich postaciach jak Zorro, czy nawet Sherlock Holmes. Po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, Bruce Wayne, w przebraniu rozprawia się ze złoczyńcami w swoim rodzinnym mieście jakim jest Gotham City. Nie ma żadnych supermocy: jego bronią są intelekt, sprawność fizyczna i niezwykłe gadżety, którymi są nafaszerowane jego pojazdy na przykład. Jako jeden z najbogatszych ludzi, może sobie na to pozwolić. Komiks ten doczekał się mnóstwa adaptacji na potrzeby telewizji, czy kina i wraz ze Supermanem jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów. Pozostając w temacie Człowieka Nietoperza, całkiem niedawno trafiłem na zupełnie nowe spojrzenie na tą – kanoniczną już postać. Jest to komiks „Batman Metal. Batman, Który się Śmieje.”

O komiksie możemy przeczytać, że:
W serii „Batman Metal” Mroczny Rycerz stawił czoło drużynie składającej się z koszmarnych wersji samego siebie. Każda z postaci przybyła z innego świata mrocznego multiwersum, w których Batman w jakiś sposób zboczył z superbohaterskiej ścieżki. Większość koszmarnych Batmanów zginęła, ale pozostał jeden wyjątkowy. Batman, Który się Śmieje. To Bruce Wayne, który stał się Jokerem, szczerzący zęby socjopata dysponujący strategicznymi umiejętnościami Batmana i sadystycznym poczuciem humoru Księcia Klaunów. Aby powstrzymać najnowszy plan szaleńca, Batman będzie musiał przechytrzyć samego siebie, połączyć siły z niespodziewanymi sojusznikami, a być może nawet złamać jedną ze swoich najważniejszych zasad. Przerażający mieszkaniec mrocznego multiwersum jest najniebezpieczniejszym mistrzem zbrodni. Właśnie pojawił się w Gotham, by zamienić dom Bruce’a Wayne’a w inkubator zła. Nie jest sam.
Z jednej z tysięcy rozmaitych rzeczywistości mrocznego multiwersum przybywa Ponury Rycerz. Bezwzględny pogromca złoczyńców jest w stanie wykorzystać każdą broń ze swego arsenału, by zlikwidować wybrane przez siebie cele. Dochodzi do wojny innej niż wszystkie – do wojny Batmanów. Na linii ognia stają najbliżsi przyjaciele Batmana, jego najgroźniejsi wrogowie i sobowtóry z innych światów. Pozostaje tylko jedno pytanie: Kto będzie śmiał się ostatni? Odpowiedź znajdziecie w tomie „Batman, Który Się Śmieje” – przerażającej opowieści autorstwa jednego z najwybitniejszych scenarzystów komisowych naszych czasów!

Najciekawsze postać z Batman Metal powraca. Tym razem dostała całą własną miniserię. I chociaż nie jest to poziom „Batman Metal”, a i kilka całkiem głupich pomysłów znalazło się w tym albumie, warto go poznać, szczególnie kiedy lubi się Batmana i chce się poznać jego zupełnie odmienne oblicze. Fabuła nie jest specjalnie odkrywcza, bowiem mrocznych wersji znanych nam bohaterów od lat nie brakuje. Jest jednak dynamiczna, pełna smaczków dla fanów i ma ciekawy klimat. Niezła jest też szata graficzna. Jock to artysta który operuje dość brudnym i prostym stylem. Stylem który pasuje do snutej opowieści, jednak w połączeniu z kolorami nieszczególnie udanym. A grafiki Risso naprawdę robią wrażenie. Polecam zatem. Jest to pierwszy tom cyklu.

Batman - albo jak kto woli Człowiek Nietoperz - po raz pierwszy pojawił się na łamach komiksu w 1939 roku. Postać ta została stworzona przez Boba Kane’a i Billa Fingera, a autorzy wzorowali się na takich postaciach jak Zorro, czy nawet Sherlock Holmes. Po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, Bruce Wayne, w przebraniu rozprawia się ze złoczyńcami w swoim rodzinnym...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
7409
5879

Na półkach: , , ,

BAT-JOKER

„Batman: Metal”, pierwszy event z prawdziwego zdarzenia, jaki rozegrał się w ramach „DC Odrodzenie” był rzeczą szczególną na polskim rynku. Stanowił bowiem pierwsze w pełni kompleksowe wydanie jakiegokolwiek wydarzenia od DC ze wszystkimi tie-inami, a także wprowadzał do uniwersum nowe postacie. Jedna z nich w szczególności przypadła fanom do gustu, a mowa oczywiście o Batmanie, Który się Śmieje, stanowiącym połączenie Mrocznego Rycerza i jego największego wroga, Jokera. I to on doczekał się własnej serii, której pierwszy tom właśnie pojawił się na polskim rynku. I jaki jest to tom? Niemal równie dobry, co event. To oczywiście tylko rozrywkowa fabuła, balansująca na szalonej granicy oddzielającej superhero od horroru, ale warta uwagi, jeśli jesteście miłośnikami Batmana.

Kiedy w wyniku wydarzeń „Metalu” nasz wszechświat najechały szalone, horrorowe odpowiedniki bohaterów z mrocznego multiwersum, sytuacja była trudna, ale udało się pokonać większość z nich. jednakże Batman, Który się Śmieje, Mroczny Rycerz, który stał się Jokerem, przetrwał i teraz trzeba zrobić coś z tym problemem. Kiedy pojawia się w Gotham, by siać śmierć i zniszczenie, Batman znów będzie musiał stawić mu czoła. Ale ten jego wróg jest potężniejszy, niż jakikolwiek inny i jeszcze bardziej nieprzewidywalny. Ale oto na scenie pojawia się Ponury Rycerz z mrocznego multiwersum. Tak zaczyna się wojna Batmanów, która nie może skończyć się dobrze. Ale jakie będą konsekwencje tych wydarzeń?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2020/05/batman-ktory-sie-smieje-1-scott-snyder.html

BAT-JOKER

„Batman: Metal”, pierwszy event z prawdziwego zdarzenia, jaki rozegrał się w ramach „DC Odrodzenie” był rzeczą szczególną na polskim rynku. Stanowił bowiem pierwsze w pełni kompleksowe wydanie jakiegokolwiek wydarzenia od DC ze wszystkimi tie-inami, a także wprowadzał do uniwersum nowe postacie. Jedna z nich w szczególności przypadła fanom do gustu, a mowa...

więcej Pokaż mimo to

20

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Batman, Który się Śmieje


Reklama
zgłoś błąd