Batman: Wojna Żartów z Zagadkami

Okładka książki Batman: Wojna Żartów z Zagadkami autorstwa Mikel Janin, Tom King, Clay Mann
Okładka książki Batman: Wojna Żartów z Zagadkami autorstwa Mikel Janin, Tom King, Clay Mann
Tom KingClay Mann Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Batman DC Rebirth (tom 4) Seria: Odrodzenie komiksy
180 str. 3 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Batman DC Rebirth (tom 4)
Seria:
Odrodzenie
Tytuł oryginału:
Batman: The War of Jokes and Riddles
Data wydania:
2018-11-21
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-21
Liczba stron:
180
Czas czytania
3 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328134522
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Czwarty tom serii o Mrocznym Rycerzu w ramach kolekcji DC Odrodzenie. Mija rok, od kiedy Batman rozpoczął działalność. Joker i Riddler zaczynają walkę ze sobą i niemal doprowadzają Gotham do zagłady. Powodem nienawiści między nimi jest rywalizacja o to, kto ma większe prawo do... zabicia Nietoperza! W opowieści o jednym z najmroczniejszych rozdziałów w historii Batmana wszyscy złoczyńcy Gotham będą musieli wybrać, kogo poprą – Jokera czy Riddlera – w zmaganiach, które szybko przerodzą się w prawdziwą, pełną ofiar wojnę. W Wojnie Żartów z Zagadkami tylko jedna strona może wygrać... a blizny, które pozostawi, ukształtują przyszłość i charakter Mrocznego Rycerza.
Autorami albumu są niezwykle doceniani przez krytyków autorzy amerykańscy: scenarzysta Tom King (The Vision, Grayson, Omega Men) i rysownik Mikel Janín (Justice League Dark).
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Batman: Wojna Żartów z Zagadkami w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Batman: Wojna Żartów z Zagadkami

Średnia ocen
7,5 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Batman: Wojna Żartów z Zagadkami

avatar
784
108

Na półkach: , , , ,

Udany blockbusterowy Batman. Niektóre pomysły są przegięta i przesadzone, ale całość jest zaskakująco sprawnie napisana. To mój pierwszy komiks autorstwa Tima Kinga. Ten gość chyba umie opowiadać historie, nawet jeśli są delikatnie głupie.

Udany blockbusterowy Batman. Niektóre pomysły są przegięta i przesadzone, ale całość jest zaskakująco sprawnie napisana. To mój pierwszy komiks autorstwa Tima Kinga. Ten gość chyba umie opowiadać historie, nawet jeśli są delikatnie głupie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
535
346

Na półkach: ,

Wciągający, sprawnie napisany kryminał. Brawa dla autorów za sam pomysł: przedstawienie wojny między Jokerem i Riddlerem, gdzie klin pośrodku arcyzłoczyńców stanowi Batman. Niestety, najsłabszym elementem fabuły jest jej oś, czyli powód, dla którego Krzyżowiec w Pelerynie zdecydował się przełamać wieloletnią ciszę i pokazać prawdę swojej partnerce - w skali przedstawionych działań złoczyńców, ów powód wydaje się bowiem zdecydowanie za mało wstrząsający.

Wciągający, sprawnie napisany kryminał. Brawa dla autorów za sam pomysł: przedstawienie wojny między Jokerem i Riddlerem, gdzie klin pośrodku arcyzłoczyńców stanowi Batman. Niestety, najsłabszym elementem fabuły jest jej oś, czyli powód, dla którego Krzyżowiec w Pelerynie zdecydował się przełamać wieloletnią ciszę i pokazać prawdę swojej partnerce - w skali przedstawionych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
947
943

Na półkach:

Jak dotąd najciekawszy komiks z Odrodzenia Batman, Joker vs Riddler to ciekawy koncept, ładnie i sprytnie zrealizowany ale zasadniczo głupi przez wzgląd na umieralność ludzi i brak większej determinacji Batmana by coś zrobić z nimi. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Jak dotąd najciekawszy komiks z Odrodzenia Batman, Joker vs Riddler to ciekawy koncept, ładnie i sprytnie zrealizowany ale zasadniczo głupi przez wzgląd na umieralność ludzi i brak większej determinacji Batmana by coś zrobić z nimi. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

134 użytkowników ma tytuł Batman: Wojna Żartów z Zagadkami na półkach głównych
  • 104
  • 30
66 użytkowników ma tytuł Batman: Wojna Żartów z Zagadkami na półkach dodatkowych
  • 29
  • 20
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Batman: Wojna Żartów z Zagadkami

Inne książki autora

Okładka książki Batman - Detective Comics: Elixir Lee Garbett, Mikel Janin, Tom Taylor
Ocena 0,0
Batman - Detective Comics: Elixir Lee Garbett, Mikel Janin, Tom Taylor
Okładka książki Batman - Detective Comics: Mercy of the Father Mikel Janin, Tom Taylor
Ocena 0,0
Batman - Detective Comics: Mercy of the Father Mikel Janin, Tom Taylor
Okładka książki Batman: Otchłań Mikel Janin, Jorge Molina, Howard Porter, Joshua Williamson
Ocena 5,5
Batman: Otchłań Mikel Janin, Jorge Molina, Howard Porter, Joshua Williamson
Okładka książki Stan przyszłości: Superman Jeremy Adams, Mikel Janin, Phillip Kennedy Johnson, Sean Lewis, Steve Pugh, John Timms
Ocena 4,9
Stan przyszłości: Superman Jeremy Adams, Mikel Janin, Phillip Kennedy Johnson, Sean Lewis, Steve Pugh, John Timms
Okładka książki Wonder Woman: Lords & Liars Mikel Janin, Steve Pugh, Mariko Tamaki
Ocena 0,0
Wonder Woman: Lords & Liars Mikel Janin, Steve Pugh, Mariko Tamaki
Okładka książki Batman: Miasto Banea Tony S. Daniel, Mikel Janin, Tom King, Clay Mann
Ocena 7,2
Batman: Miasto Banea Tony S. Daniel, Mikel Janin, Tom King, Clay Mann
Okładka książki Batman: Upadek Mikel Janin, Tom King
Ocena 6,1
Batman: Upadek Mikel Janin, Tom King

Czytelnicy Batman: Wojna Żartów z Zagadkami przeczytali również

Batman - Detective Comics: Powstanie Batmanów Eddy Barrows
Batman - Detective Comics: Powstanie Batmanów
Eddy Barrows James Tynion IV Alvaro Martinez
Seria Detective Comics powinna być bliska każdemu miłośnikowi Obrońcy Gotham. To właśnie na jej kartach w 1939 roku po raz pierwszy wystąpił heros przebrany Batmana. Rok później dołączył pierwszy Robin, czyli Dick Grayson, który później przyjął pseudonim Nightwing. O tych faktach wspomina Małgorzata Chudziak, we wstępie do tego albumu. "Powstanie Robinów" to pierwszy tom Batman Detective Comics w DC Odrodzenie i w przeciwieństwie do kilku innych albumów, jakie przyszło mi przeczytać, w tym koszmarną Ligę Sprawiedliwości #1, ten komiks naprawdę trzyma wysoki poziom. Jest mroczny, brutalny, dynamiczny i posiada kilka ciekawych zwrotów akcji. Co jednak najważniejsze, ostatnia scena naprawdę sprawiła, ze koniecznie chce wiedzieć co będzie dalej. Podczas lektury czułem się tak, jak przy lekturze pierwszych tomów Batmana od Snydera. Do tego nowa ekipa, pod przewodnictwem Kate Kane, kuzynki Bruca Wayne'a, wypada wyśmienicie. Dla osób, które nie śledzą uważnie przygód w uniwersum DC, ważną informacją będzie, że DC Odrodzenie to swoisty restar wielu wątków. Pisałem o tym szerzej w recenzji DC Odrodzenie, gdzie dowiedzieliśmy się, że ktoś dosłownie ukradł bitą dekadę z czasu płynącego w tym uniwersum. Tylko jedna osoba wie kto to zrobił, ale ta myśl ją przeraża. Zresztą omal nie przypłaciła tego życiem. Warto też znać losy Batmana i jego towarzyszy z takich albumów jak Wieczny Batman, Wieczni Batman i Robin oraz Batman Mroczny Rycerz #4: Glina. Skrót najbardziej kluczowych wydarzeń został jednak opisany w wstępie do tego albumu. Sama historia jest niezależna od poprzednich, zatem osoba nie mająca do czynienia wcześniej z wyżej wspomnianym albumami, czy seriami, spokojnie połapie się w całej fabule. W praktyce wtedy kilka scen może się okazać dla takiego czytelnika większym zaskoczeniem, a dwie będą owiane mocną tajemnicą. To tylko buduje klimat, a ten bez tego jest naprawdę wyczuwalny. Akcja komiksu zaczyna się od dość krwawego pojedynku. Ktoś podszywając się pod Batmana, atakuje i niemal zabija Azraela, jednego z dawnych zabójców zakonu Świętego Dumasa. Gdy Mroczny Rycerz przybywa mu na pomoc, jest już za późno, ale trafia na pewien trop. Okazuje się, że ktoś śledzi poczynania jego oraz jego podopiecznych, czy osób blisko z nim współpracujących. Sprzęt szpiegowski okazuje się być piekielnie zaawansowany, wyprzedzający najnowsze zdobycze US Army o blisko dekadę. Bruce nie chcąc ryzykować i przeczuwając z jakim zagrożeniem przyjdzie mu się zmierzyć formuje własny oddział bohaterów, pod rozkazami rudowłosej Batwomen, czyli Katherine Kane, swojej kuzynki. W jego skład wchodzą Spoiler (Stephanie Brown),córka jednego ze złoczyńców, która skopała tyłek swemu tatusiowi przystając do Nietoperza, Red Robin, czyli Tim Drake, małomówna Cassandra Cain działająca pod pseudonimem Orphan, któa również jak Azrael sprzeciwiła się swoim pierwotnym panom i walczy w obronie słabszych, oraz Clayface, a konkretniej Basil Karlo, były aktor, mający pecha i obecnie będący żywą masą "błota". Nie ukrywam, że jednym z najciekawszych wyborów jest właśnie Karlo. dawniej aktor, potem przestępca, a teraz uciekinier, tęskniący za normalnością i pragnący zrobić z swym życiem coś więcej. Ten nietypowy wybór Batmana, sprawia, że Kate patrzy na swego partnera z dość dużą rezerwą, jednak tylko przez chwilę. Clayface odgrywa zresztą sporą rolę, choć na dalszym planie, w całej historii i naprawdę widać, że facetowi zależy na odkupieniu. Pragnie normalnego życia, wspomina czasy gdy był człowiekiem, a teraz stara się naprawić grzechy przeszłości. Liczę, ze w kolejnych albumach jego postać zostanie znacznie bardziej rozwinięta. Interesująco wypada również duet Spoiler-Red Robin. Zresztą ta dwójka jest parą w prywatnym życiu i snują plany na przyszłość, które niekoniecznie pokrywają się z planami Batmana oraz bycie superbohaterem w kostiumie. Tim natrafia tez na bardzo ciekawego konkurenta, ale w tej materii więcej nie powiem, aby nie zdradzać niespodzianki. Pierwsze skrzypce gra jednak Batwoman, wokół której kręci się niemal cały album. Dotyka jej przeszłości, przerwanej kariery wojskowej oraz osiągnięć jako obrońcy Gotham w kostiumie nietoperza. Wplecione w całość wątki rodziny Kane'ów i Wayne'ów, będących finansowymi władcami miasta, są świetnie poprowadzone. Zresztą pierwszoplanowy antagonista z tej przygody też został bardzo sprawnie napisany oraz poprowadzony. Na koniec zostaje sam finał, gdzie poznajemy, przynajmniej częściowo, oblicze naszego wroga. Zostawia to czytelnika z masą pytań, szczególnie takiego laika, jak ja. Z drugiej strony całość skonstruowano tak, ze chce się wiedzieć co będzie dalej. "Powstanie Robinów" zaliczam zatem do jednego z najciekawszych komiksów z DC Odrodzenie, jakie dotąd czytałem, a przy tym do jednego z bardziej interesujących w ogóle, jeśli idzie o postać Batmana i jego współpracowników. Szczególnie współpracowników. Czekam zatem z niecierpliwością na drugi tom, mając nadzieję, że przygoda zostanie ciekawie rozwinięta, w pełni wykorzystując wydarzenia z DC Odrodzenie.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Batman - Detective Comics: Syndykat ofiar Eddy Barrows
Batman - Detective Comics: Syndykat ofiar
Eddy Barrows James Tynion IV Alvaro Martinez Ben Oliver
Jak na razie jest to jedyna seria z DC Odrodzenie, która przypadła mi do gustu. Pierwszy tom Batman Detective Comics nie był niczym wybitnym, ale dał mi dobrą rozrywkę. Ciekawe postacie, prosta, ale interesująca fabuła oraz główny antagonista, czy kreska przyciągająca moje oko. To wszystko złożyło się na naprawdę dobrą lekturę. Ku memu zaskoczeniu tom drugi, noszący tytuł "Syndykat Ofiar" wypadł jeszcze lepiej. Głównie za sprawą lidera wspomnianej grupy oraz postaci, będącej autentycznym antagonistą w tym albumie. Fabuła jest ciekawsza, nowi bohaterowie mroczniejsi, ale jako czytelnik po raz pierwszy kibicowałem "tym złym", rozumiejąc ich motywację. Co więcej, popierałem ją, choć całkowicie nie zgadzałem się z metodami Syndykatu Ofiar, podobnie jak kilku bohaterów z kręgów Batmana. Oto komiks, gdzie Mroczny Rycerz jest czarnym charakterem i ma to swoje gruntowne uzasadnienie. Fabuła nie zostawia nam złudzeń, co do działań Syndykatu Ofiar. Są niebezpieczni, należy traktować ich poważnie, ale nie kryją się z swoją przeszłością. Przynajmniej większość z nich. Nie mają ochoty zabijać, stali się bowiem potworami nie z własnej woli. Są przypadkowymi ofiarami z starć, w których Batman walczył z swoimi przeciwnikami, takimi jak Joker albo Strach na wróble. Co ciekawsze, jedną z ofiar jest kobieta, która ucierpiała z winy Clafece'a, pracującego teraz dla Mrocznego Rycerza. Jedynie osoba zwąca się Pierwszą Ofiarą, pozostaje zagadką. Nikt nie ma pojęcia kim jest, jak nabyła swych strasznych mocy oraz kto pośrednio się do tego przyczynił. W praktyce czytelnik ma problem nawet z rozpoznaniem jej płci, bowiem raz przedstawia się w formie męskiej innym razem żeńskiej. Do samego końca nie poznamy nawet jej warzy, choć jedna z postaci będzie miała taką możliwości. Pierwsza Ofiara ma też genialny strój, bardzo mroczny i przywodzący mi na myśl kostiumy demonów z "Hellraisera". Idealnie pasuje zatem do klimatu tego komiksu. Czy jednak Syndykat Ofiar stroni od przemocy? Nic z tych rzeczy, choć ich celem nie jest zabijanie. Pragną aby miasto pozbyło się Batmana i jego przebierańców, a policja wróciła na swoje miejsce i zajęła się klasycznym ściganiem przestępców. Nie kibicują zatem łotrom Ghotam, ale też zaliczają do nich Mrocznego Rycerza, który często pośrednio przyczynił się do ich tragedii. Niestety każda zemsta niesie z sobą ofiary i jesteśmy tego świadkami, już na pierwszych stronach komiksu. Zatem czy taka droga ma sens? Na to muszą odpowiedzieć sobie nie tylko członkowie Syndykatu Ofiar, ale również pomocnicy Batmana, w tym głównie Spoiler i Batwoman. Po ostatnich wydarzeniach obie kobiety mają rozdarte serce, choć inaczej to okazują i znoszą. Ojciec Batwoman jest zamknięty w więzieniu Mrocznego Rycerza, gdyż przewodzi organizacji zwanej Kolonią, która chciał prowadzić walkę ze złem na swój sposób. Tymczasem Spoiler utraciła swego ukochanego, w osobie Red Robina. Nie wie o tym że Tim żyje, znajdując się... w sumie to nie wiadomo gdzie. Wszyscy są przekonani, że chłopak zginął z ręki Kolonii, zaś tajemniczy jegomość, który go więzi jest nie lada zagadką dla czytelnika. Niestety Spoiler niezbyt dobrze to znosi, a atak Syndykatu Ofiar, tylko pogarsza jej stan psychiczny. W komiksie jest jednak sporo twistów i to co tutaj przedstawiłem to zaledwie mały fragment całości. Ciekawie kończy się cały tom, dając interesujące pole do popisu na przyszłość. Niestety trzeci album, noszący tytuł "Liga Cieni", pojawi się u nas dopiero w sierpniu, zatem trzeba uzbroić się w cierpliwość. Liczę, że utrzyma on dotychczasowy poziom, zarówno od strony rysunku, jak i mrocznego scenariusza. W mojej opinii to na razie jedyna seria w pełni wykorzystująca uniwersum DC Odrodzenie. Nikt tutaj nie jest czysty, każdy ma krew na rękach i zbrukane sumienie, a an dokładkę to Batman wychodzi na antagonistę. Ciekawi mnie też, jak rozwinie się sytuacja z Red Robinem, Spoiler i Batwoman. Szczególnie w tym pierwszym wypadku czekam na jakieś konkretniejsze informacje, bo póki co poruszam się po omacku. Choć to tylko dodaje całej historii klimatu.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na83 lata temu
Batman: Ostatni rycerz na ziemi Greg Capullo
Batman: Ostatni rycerz na ziemi
Greg Capullo Scott Snyder
Ostatni? Widzieliście kiedyś kadry z komiksu, gdzie okazuje się, że Bruce nie był Batmanem, a był cały czas w Arkham? To początek Ostatniego Rycerze, który zagwarantuje nam jeszcze kilka podobnie zaskakujących plot twistów. A wszystko w elseworldowej otoczce, więc nie trzeba czytać innych komiksów (teoretycznie). Nie należy się jednak nastawiać, że początkowy premise utrzyma się długo. Jest on w sumie zwrócić uwagę czytelnika i jest dość życzeniowy, a także wiele innych chwytów, za które sięga Scott Snyder. Czy to źle? Nie, bo to wszystko składa się na jedną historię. W gruncie rzeczy tytuł sugeruje coś apokaliptycznego "Batman. Ostatni Rycerz na Ziemi". Komiks opowiada o tym, jak bardzo w takim apokaliptycznym świecie potrzebny jest idealizm. A w dodatku – na przekór Jokerowi z Zabójczego Żartu – udowadnia, że to co potrafi zmienić człowieka to jedna dobra rzecz albo dzień, jak kto woli. Fabułę tego komiksu i to, co spotkało świat, można interpretować w różnych rejestrach: współczesnej polityki, bardziej uniwersalnego dyskursu, albo po prostu z perspektywy osobistej. Pierwszy klucz to coś czego wszyscy wszędzie chyba starają się doszukać. Czasem jest to śmieszne, czasem bardziej trafne, a czasem dotyczy szerszego zjawiska. Aktualna polityka, czy chcemy, czy nie, krąży wokół Trumpa i jego populistycznych haseł o sprawczości. Nasz komiks ukazywał się pod koniec jego pierwszej kadencji, więc z pewnością mógł być to komentarz do tego prezydenta USA. Choć może to realny prezydent przypomina innego z komiksów? W końcu dziś czasem trudno stwierdzić, co jest bardziej przerysowane – rzeczywistość, czy fikcja. W bardziej uniwersalnym kluczu wchodzimy w dyskusję nad zagrożeniami demokracji. Nad konfliktem ludu i elity. Bo czy jeśli naprawdę dać ludziom bezpośrednią władzę, to czy nie zmieni się to w ochlokrację (rządy motłochu)? Z jednej strony istnieje realny strach, ale jak inaczej nauczyć ludzi rządzić się samemu? Gdy świat kontrolują elity złych i dobrych (tu super),czy jeśli dać ludziom szansę, to czy naprawdę go zniszczą? Czy jedynym wyjściem jest absolutna kontrola? W końcu gdyby dać ludziom wolną rękę to "się pozabijają! Rozerwą się na strzępy! Nigdy nie będą Cię słuchać...". Hobbowska idea wojny wszystkich ze wszystkimi, której jedyną alternatywą jest lewiatan, we współczesnej myśli liberalnej okazuje się niezwykle żywy w kontekście końca historii. Tyle że to fałszywa dychotomia. Rzeczywistość nie jest tak prosta, a zawsze jest nadzieja. To stara się przekazać nam omawiany komiks, a bardzo fajnie w podobne tony uderzają wydawane aktualnie (2025) Absolute i Ultimate Universe. Trzeci osobisty klucz krąży wokół dylematu jeża. Dylematu, który w pewnym sensie bardzo pasuje do Batmana. Jeśli dopuścić do siebie ludzi to przecież "złamią Ci serce. W końcu... Jeśli ich wpuścisz, zrobią to". Ale jeśli nie spróbujesz, to już przegrałeś. Nasz Rycerz w swojej podróży spotyka lub wspomina najróżniejsze postacie ze swojego życia. Nie jestem batmanologiem, ale możliwe i wszystkie. W tym sensie to komiks dla wszystkich, którzy twierdzą, że Batman to cool samotny wilk i chcą być jak on. Nic bardziej mylnego. Skoro Batman zawsze ma Batrodzinę i inne bliskie postacie z uniwersum DC, to czemu Ty nie miałbyś spróbować? A najwyżej mieć nadzieję? "Batman. Ostatni Rycerz na Ziemii" przypomina trochę "Chainsaw Mana". Nie jest jednak aż takim misery porn, a jest bardziej melancholijny. Ten natłok postaci miejscami dla osób niezaznajomionymi z mitologią Batmana może być przytłaczający. Ja nie znam jej, aż tak bardzo i udało mi się przeczytać ten komiks, więc chyba nie trzeba się bać. Warto jednak wpierw wiedzieć cokolwiek, bo można się rozczarować. Nie znaczy, że trzeba rozpoznać wszystkich postaci, ale Jim Gordon wyglądający jak Stan Lee był czymś, czego nie miałem w bingo na ten rok. Pierwsza strona komiksu ma dużo tekstu, więc go nie zamieszczę. Przedstawia, jednak ważną powracającą sprawę Batmana, która na koniec okazuje się esencjonalna dla fabuły komiksu. Pod koniec zaczynałem wątpić, ale mimo tego okazało się, że było warto zamieszczać tu ten w sumie poboczny wątek. Takie małe krążące wątki w mniejszej i większej skali zwyczajnie bardzo dobrze Scotowi Snyderowi wychodzą. Rysunek jest dość standardowy. Jedyną wyróżniającym się wizualnie elementem są czarne dymki antagonisty. Trudno je opisać, więc chyba najlepiej samemu zobaczyć w komiksie. Skoro jednak został wspomniany "Chainsaw Man", to trzeba pokazać coś dorównującemu dziwnością z naszego "Rycerza", a wyjętego wręcz rodem z odcinka "400 Boys" z serialu "Love, Death & Robots", choć to raczej komiks był tu inspiracją.  https://cdn.nakanapie.pl/FlSxAm8YU0DYR7YNIlRH1AEWPnM=/origxorig/010e780f1cff77e8a0d410bb842d1874 Początek części 3 komiksu Piękne zielone dzieci, a w lampionie adwentowym Batman trzyma głowę Jokera. Jeśli to was nie przeczyta do lektury, to nie wiem, co może. Mnie się czytało bardzo płynnie i przyjemnie. Ale przyjemność to nie wszystko, bo z tego komiksu zwyczajnie można co nieco wyciągnąć. I na pewno nie tylko to, co napisałem. Komiks czytany dzięki życzliwości Biblioteki na Koszykowej (Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego).
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na85 miesięcy temu

Cytaty z książki Batman: Wojna Żartów z Zagadkami

Więcej
Więcej