Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum.

Okładka książki Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum.
Aleksandra Turek Wydawnictwo: Novae Res Cykl: Ucieleśnione emocje (tom 1) fantasy, science fiction
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Ucieleśnione emocje (tom 1)
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2019-10-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-24
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381476287
Tagi:
fantasy emocje nowe światy wyobraźnia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
8,5 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1130
1123

Na półkach:

Livid wyjeżdża z rodzinnego kraju, aby spełnić swoje marzenia. Z Polski udaje się do Korei Południowej gdzie mieszka wraz z przyjaciółką Alex, ze wspólnikiem otwiera stadninę, a na dodatek pracuje w przychodni weterynaryjnej. Kiedy poznają i zaprzyjaźniają się z pewny dość znanym, koreańskim zespole, nie wiedzą jak, jego członkowie wpłyną na ich życie. Chłopaki ukrywają pewną tajemnicę, która znacząco wpłynie na życie Livid. Wkroczy ona do zupełnie innego świata, gdzie wyobraźnia i emocje mają wielkie znaczenie, gdzie nic nie jest takie, jakby mogło się wydawać, a magia nie jest niczym dziwnym. Jak się odnajdzie?

Książka, która zaczynała się niepozornie, z każdą kolejną kartką odkrywała coś zupełnie nieprzewidywalnego. To historia ciekawa, wciągająca, a wielokrotnie również zaskakująca. Podczas czytania wywołuje wiele emocji.

Bohaterką jest młoda dziewczyna, Polka która, aby spełnić swoje marzenia, wyjeżdża z kraju i zamieszkuje w Korei Południowej. To bohaterka odważna, sympatyczna dająca się lubić.

Bardzo podobał mi się fakt, że w książce znalazłam przepisy. Tym sposobem mogłam otworzyć dania, które mnie zaciekawiły.

„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum.” to ciekawa książka, z którą spędziłam bardzo miło czas. Ze swojej strony polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2022/01/wydawnictwo-novae-res-ksiazka-pt.html

Livid wyjeżdża z rodzinnego kraju, aby spełnić swoje marzenia. Z Polski udaje się do Korei Południowej gdzie mieszka wraz z przyjaciółką Alex, ze wspólnikiem otwiera stadninę, a na dodatek pracuje w przychodni weterynaryjnej. Kiedy poznają i zaprzyjaźniają się z pewny dość znanym, koreańskim zespole, nie wiedzą jak, jego członkowie wpłyną na ich życie. Chłopaki ukrywają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
302
256

Na półkach:

Książkę przeczytałam w Booktourze u @girl_with_book__ za co serdecznie dziękuję. Powiem wam jest to kolos, bo ma 576 stron ale jak się wkręci w całą tą historię, to zanim się obejrzycie a jest już koniec. Tutaj nic nie jest wiadome, aż do ostatniej strony bohaterowie nas zaskakują. Z autorką mam styczność pierwszy raz, ale to jak bawi się słowem i jej lekkie pióro sprawia, że chce czytać się dalej, i tak bez końca. Wyobraźnia ma tutaj pole do popisu, bo czasami płata nam figle a czasami pracuje na pełnych obrotach. Emocje oczywiście też nami zawładną, ponieważ jest ich masa; po smutek, radość, miłość czy strach. Jest to fantasy, ogólnie mało czytam takich książek, ale po tej pozycji chyba zacznę sięgać po nie częściej. Każde słowo jest przemyślane, nie ma niezrozumiałych lub nie dokończonych wątków, wszystko jest dopięte, że tak powiem, na ostatni guzik. I to jest świetne, ponieważ nie czytałam jeszcze takiej książki, gdzie nie miałam się do czego przyczepić, a może i była a ja nie pamiętam ? 🤔 Co więcej wam powiem, te wszystkie opisy nie były długie, lecz strasznie ciekawe. Starałam się wyobrażać sobie pewne sytuacje i w pewnych momentach czułam się jakbym stała obok Livid. Była jej drugimi oczami i umysłem, to co ja myślałam, to ona zaraz robiła. To było niesamowite. Dwa światy, gdzie magia i tajemnice przeniosą nas w cudowne miejsce. Muszę dać dużego plusa za spis postaci, ponieważ czytając nie ukrywam, przy ich natłoku gubiłam się kto jest kim. Ale to była chwila, bo wystarczyło jedne spojrzenie na spis i wszystko stawało się jasne. Wyczytałam, że jest to debiut i … jestem w szoku. Serio, nie powiedziałabym.Gratuluję z całego serca autorce i życzę jej kolejnych takich fantastycznych książek. Polecam wam przeczytać tą pozycję a ja mam nadzieję, że jeszcze przeczytam o bohaterach tej historii.

Książkę przeczytałam w Booktourze u @girl_with_book__ za co serdecznie dziękuję. Powiem wam jest to kolos, bo ma 576 stron ale jak się wkręci w całą tą historię, to zanim się obejrzycie a jest już koniec. Tutaj nic nie jest wiadome, aż do ostatniej strony bohaterowie nas zaskakują. Z autorką mam styczność pierwszy raz, ale to jak bawi się słowem i jej lekkie pióro sprawia,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
332
310

Na półkach: , ,

„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” autorstwa Aleksandry Turek to kawałek dobrego fantasy. Objętość książki, 576 stron, potrafi przerazić, ale już po kilku stronach historia tak wciąga, że mogłoby ich być nawet 1000, a i tak by się dobrze czytało.

Livid jest Polką, rozpoczynającą dorosłe życie w Korei Południowej. Wraz ze wspólnikiem otwierają stadninę w stylu western, oprócz tego Livid jest weterynarzem w lokalnej przychodni werynaryjnej. Wraz z przyjaciółką Alex przyjaźnią się z koreańskim boysbendem „Astralni”, twórcami znanego musicalu. To właśnie chłopcy przeniosą Livid w świat wyobraźni i magii.
„Zabawne. Jesteśmy w stanie wyobrazić sobie wszystko, ale nie to, że nasze fantazje mogą istnieć naprawdę, sami się blokujemy przed stwarzaniem takich wspaniałych miejsc tylko tym, że coś wydaje się nam niemożliwe”.
Dokąd zaprowadzi Livid jej wyobraźnia? Czy sny mogą się spełniać? Tego dowiecie się z lektury powieści.

„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” to bardzo udany debiut literacki. Aleksandra Turek ma naprawdę dobry styl pisania. Autorka prowadzi mieszaną narrację, opowiada historię z perspektywy Livid oraz trzecioosobowego narratora. Przejścia w stylu narracji są płynne, a historia jest spójna. Historia przypomina puzzle, które czytelnik musi ułożyć, nie znając wcześniej obrazka. Każdy odsłonięty puzzel zmienia już wcześniej ułożony obrazek, dzięki temu, czytelnik jest utrzymywany w niepewności, co stanie się dalej. W powieści znajdziemy wiele przepisów przybliżających czytelnikom kulturę i kuchnię Korei. Było to taki dodatkowy bonus w trakcie czytania.

„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” powinny znaleźć się na czytelniczej liście każdego fana fantastyki. Ci, którym z fantastyką nie po drodze, ale lubią ezoterykę, też powinni tę powieść, przeczytać. Serdecznie polecam!

„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” autorstwa Aleksandry Turek to kawałek dobrego fantasy. Objętość książki, 576 stron, potrafi przerazić, ale już po kilku stronach historia tak wciąga, że mogłoby ich być nawet 1000, a i tak by się dobrze czytało.

Livid jest Polką, rozpoczynającą dorosłe życie w Korei Południowej. Wraz ze wspólnikiem otwierają stadninę w stylu western,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
80
12

Na półkach:

Książka dla młodzieży. Ja już młodzieżą nie jestem i choć lubię literaturę young adult, na tej pozycji zawiodłam się bardzo. Zwłaszcza, że ma tak dobre oceny. Kompletnie nie rozumiem dlaczego. Główni bohaterowie to koreański zespół muzyczny i ich fanki. To samo w sobie już wiele mówi. Pomysł na historię sam w sobie ciekawy i nowy, ale niestety zbyt długo jest nudo i nie dzieje się nic wartego tych długich stron czytania. Kiedy wreszcie zaczyna się dziać, robi się za dużo wszystkiego na raz, jakby autorka nagle się zorientowała, że już powstało 3/4 książki a ona jeszcze nie jest nawet w połowie historii, którą chce nam opowiedzieć. Na plus, że książka jest lekko napisana i łatwo 'wchodzi'. Sądząc z zakończenia, będzie kontynuacja - nie sięgnę po nią.

Książka dla młodzieży. Ja już młodzieżą nie jestem i choć lubię literaturę young adult, na tej pozycji zawiodłam się bardzo. Zwłaszcza, że ma tak dobre oceny. Kompletnie nie rozumiem dlaczego. Główni bohaterowie to koreański zespół muzyczny i ich fanki. To samo w sobie już wiele mówi. Pomysł na historię sam w sobie ciekawy i nowy, ale niestety zbyt długo jest nudo i nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1387
1348

Na półkach: ,

„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” jest powieścią napisaną przez Aleksandrę Turek, nie jestem byłam pewna, czy historia ta jest debiutem literackim, czy wręcz przeciwnie, dlatego zaczęłam szukać, jakikolwiek informacji na temat autorki. Dowiedziałam się, że jest bardzo utalentowaną kobietą i Mistrzynią Polski w jeździe konnej w stylu western oraz trenerką jazdy konnej, oprócz tego napisała książkę i sama uwielbia je czytać. Kobieta o wielu talentach i do tańca i do różańca, która spełniła swoje marzenia i wydała powieść, którą przyszło mi przeczytać. Jakiś czas temu ostrzyłam sobie na nią zęby, czy było bardziej ze względu na opis, czy jednak na okładkę nie potrafię określić, ale myślę, że i jedno i drugie miało tutaj znaczenie. Czytając książkę zaczęłam się zastanawiać, czy jestem marzycielką, ponieważ muszę Wam powiedzieć, że zarówno marzenia, jak i silna wyobraźnia mają potężną moc. Jak bardzo? Zaraz się przekonamy.
Główną bohaterką książki „Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” jest młoda dziewczyna pochodząca z Polski o imieniu Livid. Postanowiła spełnić swoje marzenia i rozpocząć dorosłe życie w Korei Południowej. Z zawodu jest weterynarzem i chce udzielać lekcji jazdy konnej. Właśnie w Korei wszystko się zmieni, a dziewczyna przeżyje coś wyjątkowego, niesamowitego, co można bez problemu określić przygodą życia. Livid dowiaduje się, że nasz świat nie jest jedynym. Istnieje wiele różnych wymiarów, ale jeden szczególnie przykuwa jej uwagę, znajduje się bardzo blisko naszego. Co w nim jest takiego niesamowitego? Opiera się na emocjach, które są kluczowe, znajdują swoją wizualizację pod postacią zwierząt. To nie wszystko, odnalezienie się w tej nowej sytuacji wymaga wielkiego samozaparcia i spokoju. Czy Livid sobie poradzi? Czy odkryje dlaczego jej sny stały się takie dziwne? Czy to o czym mówią przepowiednie się ziści? Jaką rolę odegra w tym wszystkim Livid?
„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” nie należy do książek lekkich, można bezpośrednio nazwać niezłą „cegiełką”. Jest bowiem dość obszerna, jednak nie ma się czym martwić bowiem nie ma się odczucia przytłoczenia i znużenia czytając debiutancką powieść. Aleksandra Turek ma niezwykle lekkie i plastyczne pióro, dlatego przez historię się wręcz frunie. Nie byłam w stanie zrozumieć, jak to się stało, że zabrnęłam w nią tak daleko, a mimo wszystko jeszcze chciałam czytać dalej. Autorka perfekcyjnie rozplanowała w powieści wszystkie wydarzenia nie pozostawiając tego przypadkowi, czy własnemu biegowi. Każda scena jest dobrze wyważona, subtelna, a opisy skrupulatne, nie ciągnęły się w nieskończoność przekazując czytelnikowi to, co jest konieczne. Aleksandra Turek zadbała o to, abyśmy poczuli klimat Korei, wszystko za sprawa przypisów, nazw i wyjaśnień, które zastosowała.
„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” jest bardzo ciekawą powieścią, bawiłam się dobrze podczas jej czytania oddając wykreowanemu uniwersum. Zwiedzałam je wspólnie z bohaterką. Książkę warto jest przeczytać, wpisać na swoją listę, jestem ciekawa, czy uda nam się jeszcze przeczytać coś autorstwa Aleksandry Turek.

„Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum” jest powieścią napisaną przez Aleksandrę Turek, nie jestem byłam pewna, czy historia ta jest debiutem literackim, czy wręcz przeciwnie, dlatego zaczęłam szukać, jakikolwiek informacji na temat autorki. Dowiedziałam się, że jest bardzo utalentowaną kobietą i Mistrzynią Polski w jeździe konnej w stylu western oraz trenerką jazdy konnej,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
420
89

Na półkach:

O matko! Co to była za historia! Tak jak sam tytuł mówi, było dużo emocji!
Główną bohaterką jest Livid, Polka, która przeprowadziła się do Korei, gdzie prowadzi stadninę konną oraz pracuje jako weterynarz w miejscowej lecznicy. W Korei mieszka z nią, jej najlepsza przyjaciółka Alex. Wszystko brzmi, jak początek obyczajowej historii, ale to tylko pozory.
Żeby tylko podkręcić Waszą ciekawość i zdziwienie, że chodzi o fantastykę, a nie obyczajówkę to dodam, że dziewczyny przyjaźnią się ze znanym zespołem.
Jednak to nie jest zwykły zespół. Chłopaki ukrywają w sobie pewne tajemnice... ich emocje potrafią przybierać kształty, potrafią mówić i wyrażać uczucia danej osoby.
Równolegle do ich świata jest też inny, Tajemniczy, pełen magii i wyobraźni.

Jak na debiut jest to wspaniale napisana książka i genialnie wykreowani bohaterowie! Gratuluję autorce i czekam z niecierpliwością na kolejny tom, aby móc zanurzyć się w świecie wyobraźni i razem z bohaterami przeżywać przygody na granicy dwóch światów!

O matko! Co to była za historia! Tak jak sam tytuł mówi, było dużo emocji!
Główną bohaterką jest Livid, Polka, która przeprowadziła się do Korei, gdzie prowadzi stadninę konną oraz pracuje jako weterynarz w miejscowej lecznicy. W Korei mieszka z nią, jej najlepsza przyjaciółka Alex. Wszystko brzmi, jak początek obyczajowej historii, ale to tylko pozory.
Żeby tylko podkręcić...

więcej Pokaż mimo to

avatar
427
327

Na półkach:

---------------
http://www.martawsrodksiazek.pl/index.php/2020/03/10/ucielesnione-emocje-vivid-aurum-aleksandra-turek/
---------------
Świat, w którym każda barwa nabiera głębszego wyrazu. Gdzie emocje pochłaniają cię całą, a codzienność nigdy nie zwalnia. Sen. To on potrafi wykreować obrazy w twej wyobraźni. Ocalić, zwieść i uwieść. Co jest prawdą? Gdzie jawa ma swój początek, a gdzie koniec? Czy wyobraźnia może stać się bronią?
Livid to zwykła dziewczyna z Polski, która wkraczając w dorosłość, postanowiła zawalczyć o swoje marzenia. Takim sposobem właśnie rozpoczyna pracę i nowe życie w Korei Południowej. Nie wie jeszcze jak bardzo to miejsce i ludzie odmienią jej los. Dziewczynę nawiedzają dziwne sny, w których widzi przepiękne zwierzęta o nienaturalnym rozmiarze. Czuje, że wizje mają ogromne znaczenie.

Obok zwykłej codzienności istnieje świat, w którym emocje mają realny kształt. Majestatyczne zwierzęta, które obrazują nasze uczucia, są jego częścią. Livid wkracza na ścieżkę, na której to, co realne miesza się ze snem. Tylko wiara w moc wyobraźni może pomóc jej zwyciężyć. Bogowie chcą ukarać ludzi. Czy Livid uda się wygrać w tej nierównej walce?



Nigdy nie przepraszaj za miłość, przecież to najpiękniejszy komplement, jaki mogłeś mi dać.



Ucieleśnione emocje sprawiły, że moje myśli nagle nabrały większego sensu. Okładka przyciągnęła skutecznie uwagę, a treść? Tu już zadziała się magia, która wciąż od nowa przyciąga mnie do tego tytułu.

Aleksandra Turek ma niezwykle lekkie i plastyczne pióro. Tka swoją opowieść niczym najlepsza szwaczka, składając z pojedynczych słów historię, która zaskoczy czytelnika od początku. Dziewczyna, która wraz z krokiem w dorosłość stawia kolejny ku spełnianiu marzeń i świat otwierający przed nią swoje czeluści. To niesamowita uczta dla wyobraźni, która odgrywa tu niemałą rolę.

---------------
http://www.martawsrodksiazek.pl/index.php/2020/03/10/ucielesnione-emocje-vivid-aurum-aleksandra-turek/
---------------
Świat, w którym każda barwa nabiera głębszego wyrazu. Gdzie emocje pochłaniają cię całą, a codzienność nigdy nie zwalnia. Sen. To on potrafi wykreować obrazy w twej wyobraźni. Ocalić, zwieść i uwieść. Co jest prawdą? Gdzie jawa ma swój...

więcej Pokaż mimo to

avatar
70
61

Na półkach: , , ,

„Potęga wyobraźni”

Każdy z nas o czymś marzy. Jedni pragną nowego samochodu, inni odnalezienia swojej drugiej połówki, a jeszcze inni zagłębiają się w świat wyobraźni. Ci ostatni właśnie kreują w myślach nowe światy i własne azyle, materializując najskrytsze marzenia. Pragną, aby wszystko to, co mają w głowie, mogło stać się rzeczywistością. Zastanawiają się, jakby to wszystko mogło wyglądać. Jakie miałoby kolory i kształty. Takie właśnie myśli i pytania zadawała sobie również Livid Aurum, bohaterka powieści Aleksandry Turek pt. „Ucieleśnione Emocje. Vivid Aurum”.

„Ucieleśnione Emocje. Vivid Aurum” to historia o potędze wyobraźni, prawdziwej miłości oraz światach, o których my sami nie mamy pojęcia. Książka opowiada historię Livid, zwykłej dziewczyny z Polski, która zaczyna swoje dorosłe życie w Korei Południowej, jako weterynarz i nauczycielka jazdy konnej. Tam również doświadcza najbardziej szalonej przygody w jej życiu. Otóż pewnego dnia Livid odkrywa, że obok świata, w którym żyje, istnieje inny, magiczny, gdzie emocje znajdują swoje ucieleśnienie w postaci niezwykłych zwierząt. Dziewczyna zaczyna mieć również tajemnicze sny, których znaczenia nie rozumie. Co oznacza tajemnicza katedra na pustyni lub ryś w miejskiej dżungli? Czy Livid odnajdzie się w nowej rzeczywistości i wygra walkę z przeciwnościami losu? Kim jest jeździec na złotoskrzydłym, o którym mówią przepowiednie? Zapraszam do lektury!

Książka ma ponad 570 stron, jednak nie odczuwamy tej ilości, gdyż historia w niej przedstawiona jest nietuzinkowa i ciekawa. Przyznam szczerze, że rzadko mi się zdarza, aby opowieść wywarła na mnie tak ogromne wrażenie i treściowo nie pozwoliłaby mi się od siebie oderwać. Powieść jest zdecydowanie jedną z lepszych pozycji z gatunku fantasy, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Pomimo iż jest to debiutancka książka autorki, jej styl jest płynny i przejrzysty myślowo. Narracja jest mieszana, występuje pierwszoosobowy narrator, który opowiada z perspektywy Livid oraz trzecioosobowy. Co mnie mile zaskoczyło, pani Turek płynnie przechodzi w swej książce pomiędzy narracjami, nie znajdziemy, więc w niej nagłych urywków i niedociągnięć fabularnych.

Książka jest bardzo dobrze przemyślana, a treść i ważne momenty rozplanowane perfekcyjnie. Wszystkie imiona oraz nazwy mają w książce dodatkowe znaczenie, nic nie znalazło się w niej przypadkowo. Każda scena jest wyważona i subtelna, a opisy wystarczające, nie za długie. Akcja cały czas gna i trzyma w napięciu, nie pozwala emocjonalnie odetchnąć. Gdy już myślimy, że życie głównej bohaterki stabilizuje się, znów doświadczamy czegoś nowego, niezwykłego. Można śmiało powiedzieć, że autorka drażni się z czytelnikiem, wciąż dokłada kolejne okruszki historii, jak i stosuje sprytne przemilczenia, rozjuszające, ale ekscytujące, abyśmy nie domyślili się za szybko głębszego sensu powieści oraz jej finału.

Co mi się bardzo podobało, książka posiadała przypisy i spis postaci. W treści znalazło się wiele specyficznych koreańskich nazw i dzięki dodatkowym informacjom, możemy głębiej przenieść się do tej azjatyckiej rzeczywistości. Przyznam również, że dzięki spisowi postaci nie pogubiłam się w bohaterach. Każdy z nich ma egzotyczne, trudne imię, co mogłoby sprawiać trudność w odbiorze, jednak ten aspekt został mądrze rozwiązany. Zabrakło mi natomiast drobnych szczegółów, które dopełniałyby treść, takich jak np. słowa pieśni Pinny czy bliższego poznania historii Alex, przyjaciółki Livid.

Książka ta nie tylko pełni funkcję rozrywkową, ale i uczy. Po przeczytaniu tej historii oraz małym reaserchu, mogę powiedzieć, że autorka kreując główną bohaterkę, kierowała się po części własnym doświadczeniem oraz miłością do koni, dlatego w powieści tej zwierzęta te odgrywają ważną rolę. Ich miłośnicy z pewnością odnajdą z Livid wspólny język, a i dla pozostałych, mniej obeznanych w dziedzinie, jest to ciekawa lekcja specjalistycznego słownictwa, które w większym lub mniejszym stopniu może się w życiu przydać.

Podsumowując, „Ucieleśnione Emocje. Vivid Aurum” to książka zdecydowanie dla fanów nieszablonowej fantastyki, którzy lubią nutkę romansu, tajemnicy oraz konie i koreańską rzeczywistość. Pod względem stylu i fabuły książka jest bardzo dobra. Historia w niej przedstawiona jest intrygująca i oryginalna, dzięki temu czyta się ją w zawrotnym tempie, nie mogąc się oderwać. Zakończenie mnie usatysfakcjonowało, jednakże mam nadzieję, że powstanie następny tom powieści o Livid i jej przyjaciołach. Moim zdaniem Aleksandra Turek to młoda i obiecująca autorka powieści fantasy. Jestem niezmiernie ciekawa dalszej kariery pisarki i z przyjemnością sięgnę po kolejną jej książkę, a tę z czystym sumieniem mogę Wam polecić.

Zapraszam:
https://www.instagram.com/graphictobook
https://graphictobook.wordpress.com

„Potęga wyobraźni”

Każdy z nas o czymś marzy. Jedni pragną nowego samochodu, inni odnalezienia swojej drugiej połówki, a jeszcze inni zagłębiają się w świat wyobraźni. Ci ostatni właśnie kreują w myślach nowe światy i własne azyle, materializując najskrytsze marzenia. Pragną, aby wszystko to, co mają w głowie, mogło stać się rzeczywistością. Zastanawiają się, jakby to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
218
16

Na półkach: ,

Dostałam ją w prezencie. Krótkie spojrzenie na okładkę.. Nazwisko autorki kompletnie mi nieznanej. Czy się zawiodę, czy sięgnę po kolejną książkę, jeśli już pojawi się na półkach księgarni? Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, czy rzeczywiście zawładną mną emocje? Strona po stronie, dzięki wyobraźni budowałam książkowy świat w swojej głowie. Emocje wylewają się potokiem z każdego rozdziału. Bohaterów widać jak na dłoni, jakbyśmy znali ich osobiście. Strach, smutek, miłość, radość, wzruszenie, złość. Wszystkie odczucia każdemu z nas znane, które się kłębią w naszych sercach.. Odczuwałam je wraz z bohaterami. Oczami wyobraźni byłam z nimi w Korei. Zdecydowanie warto było ją przeczytać, na pewno będę do niej wracać. Nie raz, nie dwa.

Dostałam ją w prezencie. Krótkie spojrzenie na okładkę.. Nazwisko autorki kompletnie mi nieznanej. Czy się zawiodę, czy sięgnę po kolejną książkę, jeśli już pojawi się na półkach księgarni? Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, czy rzeczywiście zawładną mną emocje? Strona po stronie, dzięki wyobraźni budowałam książkowy świat w swojej głowie. Emocje wylewają się potokiem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Można się zakochać w tej historii. Dziewczyna z Polski w Korei Południowej poznaje tajemnice swoich przyjaciół z zespołu muzycznego. Dalej, nic już nie jest przewidywalne. Jest też humor, ironia, wzruszenie, strach i ... emocje. Kiedy kończy się dobrą książkę to pojawiają się uczucia ambiwalentne: radość z doświadczania, smutek bo to koniec. Ale podobno jest juz gotowy kolejny tom!!! Polecam.

Można się zakochać w tej historii. Dziewczyna z Polski w Korei Południowej poznaje tajemnice swoich przyjaciół z zespołu muzycznego. Dalej, nic już nie jest przewidywalne. Jest też humor, ironia, wzruszenie, strach i ... emocje. Kiedy kończy się dobrą książkę to pojawiają się uczucia ambiwalentne: radość z doświadczania, smutek bo to koniec. Ale podobno jest juz gotowy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Aleksandra Turek Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum. Zobacz więcej
Aleksandra Turek Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum. Zobacz więcej
Aleksandra Turek Ucieleśnione emocje. Vivid Aurum. Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd