Coś

Okładka książki Coś
John W. Campbell Wydawnictwo: Vesper Seria: Klasyka grozy horror
244 str. 4 godz. 4 min.
Kategoria:
horror
Seria:
Klasyka grozy
Tytuł oryginału:
Frozen Hell
Wydawnictwo:
Vesper
Data wydania:
2019-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-16
Liczba stron:
244
Czas czytania
4 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377313411
Tłumacz:
Tomasz Chyrzyński
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Złoty Wiek SF tom 5 Harry Bates, Reginald Bretnor, John W. Campbell, Mark Clifton, H. B. Fyfe, Jerry Sohl, Jack Williamson
Ocena 7,0
Złoty Wiek SF ... Harry Bates, Regina...
Okładka książki The Science Fiction Hall of Fame, Vol. 2-A Poul Anderson, Ben Bova, John W. Campbell, Robert A. Heinlein, Cyril M. Kornbluth, Henry Kuttner, C. L. Moore, Lester del Rey, Eric Frank Russell, Cordwainer Smith, Theodore Sturgeon, Herbert George Wells, Jack Williamson
Ocena 0,0
The Science Fi... Poul Anderson, Ben ...
Okładka książki The Greatest Science Fiction Stories of the 20th Century Greg Bear, Terry Bisson, David Brin, John W. Campbell, Arthur C. Clarke, Harlan Ellison, Ursula K. Le Guin, Judith Merril, Frederik Pohl, Eric Frank Russell, Clifford D. Simak, Lawrence Watt-Evans
Ocena 0,0
The Greatest S... Greg Bear, Terry Bi...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Diabeł pod lodem schowany


Link do recenzji

1532 317 236

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
541 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
497
225

Na półkach:

Bardzo fajna nowela ze świetnymi przedmowami i posłowiem. Warto przeczytać dla samej historii powstania. Nie sądziłem, że sama opowieść będzie tak bliska filmowi, czytając widziałem ciągle scenerię i same sceny z dzieła Carpentera.

Bardzo fajna nowela ze świetnymi przedmowami i posłowiem. Warto przeczytać dla samej historii powstania. Nie sądziłem, że sama opowieść będzie tak bliska filmowi, czytając widziałem ciągle scenerię i same sceny z dzieła Carpentera.

Pokaż mimo to

4
avatar
527
36

Na półkach:

Momentami zbyt zagmatwana narracja, która skutecznie wytrącała mnie z klimatu. Mimo to sama historia jest bardzo dobra i warta poznania. Moim zdaniem (uwaga, niepopularna opinia) nieco lepsza od genialnej przecież książkowej adaptacji.

Momentami zbyt zagmatwana narracja, która skutecznie wytrącała mnie z klimatu. Mimo to sama historia jest bardzo dobra i warta poznania. Moim zdaniem (uwaga, niepopularna opinia) nieco lepsza od genialnej przecież książkowej adaptacji.

Pokaż mimo to

0
avatar
631
237

Na półkach:

Zdecydowanie bardziej od ksiązki wolę adaptację Carpentera. Senne, momentami ciężko wręcz śledzić akcję. Wiele momentów musiałam czytać po 2-3 razy, bo nawet nie pamiętałam, co czytam.

Zdecydowanie bardziej od ksiązki wolę adaptację Carpentera. Senne, momentami ciężko wręcz śledzić akcję. Wiele momentów musiałam czytać po 2-3 razy, bo nawet nie pamiętałam, co czytam.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
471
16

Na półkach: ,

Jako dziecko, zdecydowanie za małe na takie seanse, obejrzałam Coś Carpentera. Efekty były proste do przewidzenia - wymioty, płacz, bezsenna noc. Do dzieła wracałam kilkukrotnie później, na różnych etapach życia. Zawsze wywiera na mnie takie same, pozytywne(!) wrażenia.
Jeśli ktoś miał okazję wciągnąć się w seans i naprawdę cieszył się filmem powinien sięgnąć po książkę. Odświeżyła mi ona treść, dodatkowo dała wgląd w to, czego w filmie nie było - w myśli bohaterów, dodatkowe emocje. Wiadomo, że nie można traktować jej jako osobnego dzieła, które mogłoby podlegać ocenie na takiej samej zasadzie jak nowe książki. Mamy do czynienia z wersją pierwotną, surową. Jest to przede wszystkim świetna ciekawostka dla fanów filmu, lub po prostu horroru fantastycznego. I jako takie dzieło zasługuje na naprawdę dobrą ocenę. Poza tym ilustracje są fantastyczne i pięknie komponują się z terrorem treści :>

Jako dziecko, zdecydowanie za małe na takie seanse, obejrzałam Coś Carpentera. Efekty były proste do przewidzenia - wymioty, płacz, bezsenna noc. Do dzieła wracałam kilkukrotnie później, na różnych etapach życia. Zawsze wywiera na mnie takie same, pozytywne(!) wrażenia.
Jeśli ktoś miał okazję wciągnąć się w seans i naprawdę cieszył się filmem powinien sięgnąć po książkę....

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
45
45

Na półkach: , , , ,

Film z 1982 roku, który wyreżyserował John Carpenter uchodzi w moim mniemaniu, za jeden z najlepszych horrorów s.f. w historii kinematografii. Po skończeniu lektury jego literackiego pierwowzoru, już wiem że w niedługim czasie sięgnę jeszcze raz po film. Po książkę za to już nie za bardzo, nawet mimo faktu, iż nie miałem jakichś dużych oczekiwań.

Coś jest dobre, jest pionierskie i w ogóle nie czuć, że historia po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w magazynie w 1938 roku, od razu stając się klasykiem. Zasłużenie, bo było za co. Coś potrafi wpływać na wyobraźnię i skutecznie przedstawić atmosferę zaszczucia. Mamy ekspedycję badawczą, którą prowadzą Amerykanie na Antarktydzie. Standardowe badania prowadzą do odkrycia, jakiegoś obiektu pod pokrywą lodu. Trzeba jednak chwilę poczekać z wykopkami, bo obszar bieguna południowego należy do najbardziej ekstremalnych miejsca na świecie do przeżycia.

Załoga złożona z ponad trzydziestu chłopa (finalnie, jak się pojawi biolog i spółka) wykonuje swoją pracę i dokonuje odkrycia na miarę epoki... Statek kosmiczny z okazem zamarzniętym w bryle lodu. Tyle, że coś idzie nie tak. Znalezisko wybucha i w rękach naukowców pozostaje tylko nieżywy obiekt. Szkopuł w tym, że znalezisko odmarza i nagle ożywa. Wkrótce potem mężczyźni dochodzą do kolejnego makabrycznego odkrycia. Istota potrafi się doskonale adaptować i wystarczy kontakt z organizmem, aby zaczął dziać się istny horror. Bo nie wiadomo, kto jest zakażony i udaje człowieka, tylko po to aby przeczekać na nadejście pomocy i wydostać się z krainy skutej lodem. Zatem zagrożone jest istnienie całej ludzkości...

Coś skutecznie czaruje, racząc nas własną atmosferą. I jest tu trochę horroru, ale śp. Campbell stawiał raczej na nastrój i poczucie odcięcia od świata, które przechodzi w zaszczucie. Tu nie można nikomu ufać, bo nie wiadomo czy dana osoba, z którą rozmawiam, którą znam, z którą się modliłem i która mnie zna, to aby na pewno jest nadal TEN człowiek. Fenomenalne, zważywszy na to ile całość ma lat. Czuć tu co prawda braki warsztatowe czy lekką naftalinę, zwłaszcza z początku, gdzie historia troszeczkę się nie klei, ale późniejsze doznania wynagradzają oczekiwanie.

I Carpenter całkiem sporo "wziął" do swojej ekranizacji. Szkoda tylko, że książkowym bohaterom daleko do charyzmy ekranowych odpowiedników. Ale na osłodę mamy całkowicie inne zakończenie, jak w filmie. Troszeczkę za dosadne, ale grunt, że coś się różni od filmu.

Mamy tu całkiem sporo miejsca na mowy postaci, czy jak zwykle świetny, pełen smaczków z planu filmowego epilog. Historia powstania Coś sama w sobie jest intrygująca, zwłaszcza postawy stworzenia konceptu maszkary, którą aktor wzorował na swoich jednojajowych ciotkach, których nie potrafi odróżniać, za wyjątkiem tego, że jedna była dla niego miła, a druga nie...

Na plus taki swoisty zwiastun kontynuacji, który pozostawia po sobie uczucie niedosytu. Na minus, fakt, że to nie jest powieść, raczej opowiadanie patrząc na format. I to w końcu Vesper, zatem okładka i wykonanie jest na najwyższym poziomie. I te ilustracje...

Film z 1982 roku, który wyreżyserował John Carpenter uchodzi w moim mniemaniu, za jeden z najlepszych horrorów s.f. w historii kinematografii. Po skończeniu lektury jego literackiego pierwowzoru, już wiem że w niedługim czasie sięgnę jeszcze raz po film. Po książkę za to już nie za bardzo, nawet mimo faktu, iż nie miałem jakichś dużych oczekiwań.

Coś jest dobre, jest...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
500
98

Na półkach: ,

Za bardzo to było dla mnie jakieś takie… chaotyczne, szybkie, płaskie? Powiedziałbym nawet, że warsztatowo słabe. Ja w swej ignorancji myślałem nawet, że jest to „przepisanie” filmu przez jakąś przypadkową osobę – jedną z tych, które piszą książki-fanfiki z akcją w znanych popkulturowych uniwersach. Co do samej pomysłowości Campbella zarzutów oczywiście nie mam, sama antarktyczna sceneria to również dobry punkt utworu.

Za bardzo to było dla mnie jakieś takie… chaotyczne, szybkie, płaskie? Powiedziałbym nawet, że warsztatowo słabe. Ja w swej ignorancji myślałem nawet, że jest to „przepisanie” filmu przez jakąś przypadkową osobę – jedną z tych, które piszą książki-fanfiki z akcją w znanych popkulturowych uniwersach. Co do samej pomysłowości Campbella zarzutów oczywiście nie mam, sama...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
118
35

Na półkach:

Wiem, że to historia z innej epoki, nie mogę jednak zdzierżyć stylu w jakim jest opisana. Przed kilkadziesiąt stron nie dzieje się tu NIC i nawet kiedy coś w końcu zaczyna się dziać, towarzyszą temu emocje jak na rybach. Wypowiedzi bohaterów i skrupulatne do przesady opisy ich poczynań są jak antidotum na kofeinę, którą pochłaniam podczas czytania.

Wiem, że to historia z innej epoki, nie mogę jednak zdzierżyć stylu w jakim jest opisana. Przed kilkadziesiąt stron nie dzieje się tu NIC i nawet kiedy coś w końcu zaczyna się dziać, towarzyszą temu emocje jak na rybach. Wypowiedzi bohaterów i skrupulatne do przesady opisy ich poczynań są jak antidotum na kofeinę, którą pochłaniam podczas czytania.

Pokaż mimo to

0
avatar
804
736

Na półkach:

Pełna wersja opowiadania Campbella z 1938 roku (kilka wersji było mniej lub bardziej skróconych na potrzeby publikacji w czasopismach), a więc najdłuższe, co nie znaczy, że nudne.

Naukowcy i badacze Antarktydy znajdują w lodzie szczątki obcej istoty, która zamarzła około dwadzieścia milionów lat temu. Stwór okazał się żywy i dysponuje możliwościami ponad ludzkie wyobrażenie, które zagrażają mieszkańcom stacji, a w konsekwencji także całej ludzkości. Opowiadanie traktuje o dramatycznej walce ludzi z obcą formą życia.

Fabuła znana powszechnie za sprawą filmów (były przynajmniej dwa), a zwłaszcza „Coś” (oryg. The Thing) z lat osiemdziesiątych, z Kurtem Russellem w roli głównej.

Pełna wersja opowiadania Campbella z 1938 roku (kilka wersji było mniej lub bardziej skróconych na potrzeby publikacji w czasopismach), a więc najdłuższe, co nie znaczy, że nudne.

Naukowcy i badacze Antarktydy znajdują w lodzie szczątki obcej istoty, która zamarzła około dwadzieścia milionów lat temu. Stwór okazał się żywy i dysponuje możliwościami ponad ludzkie...

więcej Pokaż mimo to

25
avatar
1073
202

Na półkach: ,

https://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2021/11/cos-john-w-campbell.html

Listopad to świetny miesiąc na czytanie horrorów. Za oknem niemal co rusz mgła, szybko robi się ciemno... No, i jak tu nie zagłębiać się między strony książek pełnych grozy i strachu? A że książki z serii Klasyka Grozy od wydawnictwa Vesper nigdy nie zawodzą, to w moje ręce wpadło kultowe Coś Johna W. Campbella.

Na Antarktydzie grupa amerykańskich naukowców prowadzi badania i obserwacje skorupy lodu. Zupełnym przypadkiem natrafiają na dziurę w wiecznej zmarzlinie, a w niej odkrywają dziwny pojazd wykonany z nieznanego im metalu. W jego wnętrzu znajdują dziwną istotę, zamarzniętą w wielkim lodowym bloku, którą postanawiają zbadać. Okazuje się jednak, że ten stwór z innego świata nie jest martwy, a tylko zahibernowany, a jego obudzenie będzie miało tragiczne skutki dla naukowców i dla całego świata. Czy tej garstce uda się powstrzymać tę grozę? I jak to zrobić, kiedy nie można ufać nikomu dookoła, a jest się odciętym od reszty globu na skrawku lodu?

To, co robi robotę w tej książce to tak naprawdę atmosfera. Nie ma tu szalonych eskapad, nie ma trzymających w napięciu, widowiskowych pościgów. Cała akcja rozgrywa się raptem na kilkunastu metrach kwadratowych stacji badawczej na Antarktydzie, wśród kilkunastu naukowców. Stworzenie horroru, który mrozi krew w żyłach, w takich warunkach nie jest łatwym zadaniem, ale John W. Campbell poradził sobie z nim celująco. Na pierwszych stronach, wraz z bohaterami, przeżywamy ekscytację wywołaną niespodziewanym, tajemniczym odkryciem. Stopniowo jednak zaczynamy odczuwać niepokój, gdy niesamowita, wyciągnięta z lodu istota budzi się do życia, a poszczególni bohaterowie okazują się nie być tymi, za których uchodzą. To wszystko znacznie komplikuje i sprawia, że sytuacja, w jakiej znajdują się niespodziewanie naukowcy wydaje się być bez wyjścia. Na szczęście, zostaje im zdrowy rozsądek i tylko on jest ich w stanie uratować w tym momencie.

Styl autora jest oszczędny aż do bólu – nie ma tu niepotrzebnych, rozwlekłych opisów. Jednak jednocześnie ma się wrażenie, że każde słowo zostało tu użyte w punkt i idealnie oddaje to, co Campbell miał na myśli. Nie spotkamy tu dłużyzn – wbrew pozorom, ciągle coś się dzieje, ciągle żyjemy w napięciu i stale oglądamy się przez ramię, by sprawdzić, czy tajemnicza istota z równie dziwnego statku nie depcze nam po piętach. Strach wzmaga dodatkowo poczucie osamotnienia, odcięcia od wszystkiego, co znane, a jest to dodatkowo podkreślane surowym językiem autora. Czytelnikom może brakować jedynie wyrazistych sylwetek bohaterów, ponieważ ich postaci zostały tak naprawdę zepchnięte na drugi plan. Campbell do stworzenia swojej historii nie potrzebuje sylwetek, które mają wyraźnie zarysowane cechy charakterów. Wręcz przeciwnie – z pełną świadomością spycha ich w tło, by to atmosfera została tutaj niekwestionowaną królową tej historii.

Dodatkowym urozmaiceniem są dodatkowe teksty umieszczone w książce przez polskiego wydawcę. Przedmowa Aleca Navala-Lee, wprowadzenie Roberta Silverberga oraz posłowie Piotra Goćka przedstawią okoliczności powstawania i odnalezienia opowiadania, które znamy pod tytułem Coś, a które pierwotnie nazywało się Zimny lód. Piotr Gociek usatysfakcjonuje również wszystkich kinomanów, ponieważ porusza także tematykę ekranizacji tej historii, która powstała w 1982 roku.

Jeśli poszukujecie opowieści, która będzie was trzymać w napięciu i po której będzie podejrzliwie oglądać się przez ramię, idąc w środku nocy do łazienki, to sięgnijcie po Coś. Atmosfera pełna napięcia i niepokoju gwarantuje niesamowite przeżycie i nie odpuszcza nawet przez chwilę. Wrażenia niezapomniane, obiecuję!

https://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2021/11/cos-john-w-campbell.html

Listopad to świetny miesiąc na czytanie horrorów. Za oknem niemal co rusz mgła, szybko robi się ciemno... No, i jak tu nie zagłębiać się między strony książek pełnych grozy i strachu? A że książki z serii Klasyka Grozy od wydawnictwa Vesper nigdy nie zawodzą, to w moje ręce wpadło kultowe Coś Johna...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
177
26

Na półkach: ,

Mam bardzo mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Zdecydowanie jest za krótka, brak jej spójności, głębszych postaci, doszlifowania. To oczywiście konsekwencja historii jej powstawania. Z drugiej strony warto ją przeczytać - szczególnie jeżeli lubimy Sci-fi/Horror.

Mam bardzo mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Zdecydowanie jest za krótka, brak jej spójności, głębszych postaci, doszlifowania. To oczywiście konsekwencja historii jej powstawania. Z drugiej strony warto ją przeczytać - szczególnie jeżeli lubimy Sci-fi/Horror.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Coś


Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd