Nowa Fantastyka 438 (03/2019)

- Kategoria:
- czasopisma
- Format:
- papier
- Seria:
- Nowa Fantastyka
- Data wydania:
- 2019-02-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-02-21
- Liczba stron:
- 80
- Czas czytania
- 1 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 0867132X
Łukasz M. Wiśniewski
HYMN KU CZCI KANADYJSKICH LEKARZY
W momencie, gdy weźmiecie ten numer „NF” do ręki, nowa gra studia BioWare, zatytułowana „Anthem”, będzie już dostępna. Czy okaże się kolejnym kamieniem milowym w pełnej sukcesów i zwrotów akcji, liczącej już blisko ćwierć wieku historii firmy?
Witold Vargas
TO NIE OWCA, BARANIE, TO JAGNIĘ!
Baranek, podobna do obłoczka urocza istotka, jest symbolem wszystkiego, co niewinne, bezbronne i… łagodne jak baranek. Jak łatwo się domyśleć, to jedynie skóra, przebranie, które ma omamić nasze zmysły. W istocie pod tym prześlicznym kłębkiem bieluśkiej wełny czai się zło w czystej postaci, gotowe nas zwieść i zaprowadzić wprost ku zgubie. Baran, nieodłączny towarzysz Baby Jagi, topielec we własnej osobie i diabelski piastun zbłąkanych dusz, to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci naszego słowiańskiego bestiariusza.
Barbara Szeląg
OSCAROWE EWOLUCJE
22 stycznia 2019 roku wielu kinomaniaków przecierało oczy ze zdumienia. „Czarna Pantera”, superbohaterski hit Marvela został nominowany do Oscarów w siedmiu kategoriach, w tym za najlepszy film. Zależnie od sympatii można zapytać: jakim cudem? Albo: czemu tak późno?
Marta Sobiecka
CZY PAN ISTNIEJE, MR JOHNS?
Choć rozdwojenie jaźni (Multiple Personality Disorder – zaburzenia osobowości wielorakiej) jest jednostką chorobową, być może – póki co – jest tak ze względu na okoliczności jej powstania. Może to pierwszy krok zmierzający do świadomości zbiorowej na zewnętrznym nośniku?
Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz
WSZYSTKIE FANTAZJE ANTONIEGO MARCZYŃSKIEGO
Nie chcemy bawić się w proroctwa, ale wydaje się nam niewątpliwe, że już w ciągu roku nie będzie domu w Polsce, w którym by się nie znalazły książki Antoniego Marczyńskiego – pisano na początku lat 30. w „Kurjerze Porannym”.
Ponadto w numerze:
– opowiadania m.in. Magdaleny Kucenty i Piotra Mirskiego;
– kolejne spotkanie z Lilem i Putem;
Kup Nowa Fantastyka 438 (03/2019) w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nowa Fantastyka 438 (03/2019)
Poznaj innych czytelników
36 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 438 (03/2019) na półkach głównych- Przeczytane 31
- Chcę przeczytać 5
- Posiadam 15
- Czasopisma 5
- Nowa Fantastyka 3
- 2019 3
- Czytane w 2019 1
- 2020 1
- Nowa Fantastyka 2019 1
- Science fiction 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nowa Fantastyka 438 (03/2019)
W stanie nieważkości - Magdalena Kucenty
Softporno w anturażu SF, z jakąś sfrustrowaną, sztuczną chyba, inteligencją w roli głównej. Wtórne i miałkie niemożebnie. Przede wszystkim nuda i trochę fatalnej psychologii. Porażka.
1/10
Nieważność - Filip Laskowski
Kompletnie z sufitu wzięta koncepcja. Wydumane postacie i takież relacje. Rzecz zupełnie nieprzekonująca. Tanie i płytkie.
2/10
Baba Jagna - Piotr Mirski
Wyjątkowo kuriozalna dystopia. Na dodatek na granicy jakichś obrzydliwości pomieszanych z horrorem czy thrillerem. Niby o człowieczeństwie, ale w koncepcji tak nieprawdopodobnej, że kompletnie niewiarygodnej. Choć początek wydaje się przyzwoity to wraz z rozwojem fabuły rzecz zamienia się w gniota. Zamysł był, wykonanie nędzne.
2,5/10
Gasząc motyle - Karolina Cisowska
Przepoetyzowane (w sensie coelhizmów) pensjonarskie romansidło, pełne waty i pustosłowia. Ledwie dotrwałem do końca coraz szybciej przebiegając akapity wzrokiem. Chała.
1/10
Nie pozwę cię, jeśli mnie nie zaskarżysz - Charlie Anders
Dystopijna bliska przyszłość, ekstrapolacja obserwowalnych już teraz trendów społecznych i dążeń części społeczeństwa do zarządzania cudzym życiem. Narracja nieśpieszna, ale przekaz wyjątkowo przejmujący. Rewelacja, najlepszy punkt numeru.
9/10
Kahramana - Anoud
Kolejny jasny punkt numeru. Obnaża fasadowość i bezrefleksyjność zachodniej cywilizacji. Wielkie deklaracje i bezduszność biurokratycznej machiny wspomagana bezmyślną polityczną poprawnością. Dobra rzecz.
8/10
Moje angielskie imię- R. S. Benedict
Niby historia obcego, ukrywającego się wśród ludzkości, wspomagającego się bardzo daleko zaawansowanymi zdolnościami mimikry (trochę przypomina mi to opowiadanie Donalda Wollheima "Mimikra", zamieszczone w Fantastyce 10 (13) 1983, tyle że po prostu rozbudowane i przystosowane do dzisiejszego sposobu pisania). W rzeczywistości to głos na temat tolerancji, szacunku dla inności, potrzebie akceptacji.
8/10
Publicystyka:
Marek Starosta pisze o żywności w kosmosie. Łukasz Wiśniewski zaś o jakichś grach, które mnie nie interesują, więc ledwie przebiegłem wzrokiem. Witold Vargas rozwija bestiariusz słowiański, tym razem baranki, jagniątka, itp. Barbara Szeląg przykłada szkiełko i oko do oskarowych mechanizmów nagradzania w kontekście fantastyki. Marta Sobecka rozważa fantastyczne aspekty wynikające z jaźni rozdwojonej czy też wielorakiej. Parowski o nie-tak-bardzo-komunistycznym Żbiku. Haska i Stachowicz przybliżają sylwetkę międzywojennego twórcy pulpy fantastycznej Antoniego Marczyńskiego, takiego ówczesnego Pilipiuka. Kosik pisze w swym felietonie o informacji (dla niektórych Prawdzie czy też prawdzie) i współczesnych z nią kłopotach, natomiast Tomasz Kołodziejczak o zagadkach logicznych w kontekście literackim i nie tylko. Na koniec Łukasz Orbitowski na przykładzie Blair Witch Project rozważa zmiany percepcji wynikające ze zmieniającego się wieku (doświadczenia? życiowej mądrości?) obserwatora.
Recenzje:
Może jedna pozycja ma sens, reszta to pulpa, szmelc i chała.
Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Brzydko jak zwykle 3/10, tudzież marnie fabularnie. 3/10
W tym numerze proza zagraniczna zostawia dział polski kilkaset lat świetlnych w tyle. Polskie opowiadania to jakiś kubeł wymiocin zebranych z podłogi szufelką.
Gdyby wywalić dział polski byłoby 8,5/10, a tak tylko 5/10.
W stanie nieważkości - Magdalena Kucenty
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSoftporno w anturażu SF, z jakąś sfrustrowaną, sztuczną chyba, inteligencją w roli głównej. Wtórne i miałkie niemożebnie. Przede wszystkim nuda i trochę fatalnej psychologii. Porażka.
1/10
Nieważność - Filip Laskowski
Kompletnie z sufitu wzięta koncepcja. Wydumane postacie i takież relacje. Rzecz zupełnie nieprzekonująca. Tanie i...
Nie powiedziałbym, że ten numer jest słaby – jest inny. Tym razem redakcja postanowiła umieścić w nim teksty niejednoznaczne, podejmujące tematy trudne i wywołujące w dzisiejszych czasach sporo emocji. Dla mnie ta edycja to taka zapowiedź tego „tęczowego numeru” NF, który ma się pojawić jako reakcja na niesławne opowiadanie Jacka Komudy.
Mamy zatem teksty o sztucznych inteligencjach, które służą jako sexboty na pokładzie statku kosmicznego („W stanie nieważkości”),o obcych, wcielających się w ludzką postać i żyjących jako gejowski nauczyciel angielskiego w Chinach („Moje angielskie imię”). Mamy brutalny, dystopijny świat (prawie) bez kobiet („Baba Jagna”) oraz pokręcony Irak przyszłości, w którym wszystko jest jak dawniej – gdyby nie ten cholerny śnieg („Kahramana”). Jest też męska część załogi stacji orbitalnej, która wybiła wszystkie kobiety zespołu („Nieważność”). Są wreszcie teksty niejednoznaczne, trudne do zaklasyfikowania („Gasząc motyle” i „Nie pozwę cię...”). Nie wszystkie opowiadania spotkały się z moją aprobatą, tym nie mniej doceniam chęć zapoznania czytelnika z obrzeżami fantastyki.
O publicystyce powiem tym razem mało, bo też niewiele tekstów przypadło mi do gustu. Zainteresował przynajmniej o wiele za krótki artykuł Marty Sobieckiej o rozdwojeniu jaźni i transhumaniźmie. Poza tym zwróciłem uwagę jedynie na felieton Macieja Parowskiego o „Kapitanie Żbiku”.
Facyt: Numer taki sobie, punktujący raczej beletrystyką niż publicystyką.
Nie powiedziałbym, że ten numer jest słaby – jest inny. Tym razem redakcja postanowiła umieścić w nim teksty niejednoznaczne, podejmujące tematy trudne i wywołujące w dzisiejszych czasach sporo emocji. Dla mnie ta edycja to taka zapowiedź tego „tęczowego numeru” NF, który ma się pojawić jako reakcja na niesławne opowiadanie Jacka Komudy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy zatem teksty o sztucznych...
Najgorszy numer "NF", jaki czytałem od bardzo dawna.
Polecam publicystykę, Cisowską i Anoud.
Resztę (moim, wielce subiektywnym, zdaniem) omijać szerokim łukiem.
Niestety :(!
Najgorszy numer "NF", jaki czytałem od bardzo dawna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam publicystykę, Cisowską i Anoud.
Resztę (moim, wielce subiektywnym, zdaniem) omijać szerokim łukiem.
Niestety :(!