Perły rzucone przed damy

Okładka książki Perły rzucone przed damy
Barbara Bereżańska Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf reportaż
254 str. 4 godz. 14 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poligraf
Data wydania:
2018-08-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-08-01
Liczba stron:
254
Czas czytania
4 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378567813
Tagi:
opieka nad osobami starszymi demencja opiekunka osób starszych starość praca na emigracji
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2
1

Na półkach:

Beznadziejna... totalnie beznadziejna....

Beznadziejna... totalnie beznadziejna....

Pokaż mimo to

1
avatar
258
217

Na półkach: , ,

Tematem przewodnim jest opieka nad osobami starszymi. O tym właśnie jest książka.
Jest to zbiór 15 bardzo ciekawych, autentycznych, choć niektóre wydają się absurdalne, opowiadań.
Początek książki wydawał się pewnego rodzaju poradnikiem przydatnych informacji, jeśli chce się wyjechać do Niemiec jako opiekunka osób starszych. Opisane są prawa oraz obowiązki pracodawcy jak i pracobiorcy. Jak najlepiej napisać odwołanie od umowy tak, by nie pokryć kosztów. Trochę też jest przestrogą przed okropną i nieuleczalną chorobą jaką jest demencja. Jeśli ktoś kilkukrotnie w ciągu dnia pyta o tę samą rzecz, lub mówi zwyczajne bzdury powinniśmy delikatnie powiedzieć o tym rozmówcy, zamiast się na niego denerwować.
Książka, mimo małej ilości stron (254) jest ogromnym bankiem wiedzy, za którą nie musimy płacić kolosalnych pieniędzy.
Jak już wspomniałam, polecam przede wszystkim osobom, które planują taki wyjazd do Niemiec, oraz osobom, które lubią poszerzać swoją wiedzę.

Tematem przewodnim jest opieka nad osobami starszymi. O tym właśnie jest książka.
Jest to zbiór 15 bardzo ciekawych, autentycznych, choć niektóre wydają się absurdalne, opowiadań.
Początek książki wydawał się pewnego rodzaju poradnikiem przydatnych informacji, jeśli chce się wyjechać do Niemiec jako opiekunka osób starszych. Opisane są prawa oraz obowiązki pracodawcy jak i...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
73
71

Na półkach:

Historia dziewczyny, która po dwóch latach studiów w Niemczech przerywa naukę. Barbara Bereżańska postanawia zmienić swoje życie. Po dziesięciu latach pracy w restauracjach włoskich, niemieckich, greckich postanawia zmienić zawód i zostaje opiekunką osób starszych. Dodam, że nie jest to takie proste jakby się mogło wydawać. By zostać opiekunką trzeba wiedzieć parę rzeczy, które autora opisała w bardzo dokładny sposób, żeby nie zostać wykorzystanym i oszukanym przez pracodawców. Basia opisuje nam tutaj piętnaście opowiadań z jej życia. Są one oparte na faktach. Każdy kto planuje wyjazd za granicę, by opiekować się starszymi, schorowanymi ludźmi niech przeczyta tę książkę. Autorka porusza tutaj ważny temat jakim jest demencja. Dodam, że autorka posiada głęboką wiedzę w tym zakresie. Czytając lekturę współczułam jej i podziwiałam, że jest w stanie wytrzymać z kobietą, która robiła swoje potrzeby pod dywan. Ja już dawno bym uciekła. Literatura dostarczyła mi wielu emocji jak i zaskoczenia. Autorka naprawdę robiła tam dużo dobrego. Niektóre sytuacje naprawdę były bardzo trudne do przeżycia. A ona nie uciekała „gdzie pieprz rośnie”, tylko wszystko doprowadzała do końca. Ja wiem, że nie jest to praca dla mnie. Nie chcę za bardzo zdradzać. Kiedy dostałam okazję, aby przeczytać i zrecenzować książkę nie zastanawiałam się ani przez chwilę. Książkę czyta się bardzo dobrze. Polecam

Historia dziewczyny, która po dwóch latach studiów w Niemczech przerywa naukę. Barbara Bereżańska postanawia zmienić swoje życie. Po dziesięciu latach pracy w restauracjach włoskich, niemieckich, greckich postanawia zmienić zawód i zostaje opiekunką osób starszych. Dodam, że nie jest to takie proste jakby się mogło wydawać. By zostać opiekunką trzeba wiedzieć parę rzeczy,...

więcej Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
65
48

Na półkach:

Cud, że ktoś to wydał. Polki zawsze cacy, Niemcy wszyscy źli jak za Hitlera a pomiędzy nimi anioł - ona, wszystkowiedząca. Ja nie wiem skąd tyle dobrych ocen tego gniota. Literacko jak Blanka- grafomania 100%.

Cud, że ktoś to wydał. Polki zawsze cacy, Niemcy wszyscy źli jak za Hitlera a pomiędzy nimi anioł - ona, wszystkowiedząca. Ja nie wiem skąd tyle dobrych ocen tego gniota. Literacko jak Blanka- grafomania 100%.

Pokaż mimo to

0
avatar
1187
650

Na półkach:

" Gdy podejmujemy się pracy opiekunki, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, z czym to się wiąże". (str.60)

Książka jest osobistą historią Autorki, która podjęła się pracy opiekunki osób starszych w Niemczech. Dzieli się swoim doświadczeniem, przeżyciami. Udziela rad, wskazówek i informacji ważnych dla osób pragnących podjąć się tej trudnej pracy. Przekazuje jakie obowiązują prawa, obowiązki, warunki zatrudnienia oraz specyfikę samej pracy.

Sposoby poszukiwania pracy, rozważenia wszystkich za i przeciw towarzyszących wyjazdowi, ponieważ wyjazd za granicę zmienia całkowicie życie opiekunki, przebywającej w obcym kraju, w którym trzeba się podporządkować wymaganiom i potrzebom podopiecznego. Wybór podopiecznego, miejsca pracy, formę zatrudnienia, czas pracy według prawa niemieckiego, obowiązki opiekuna, czyli co należy do naszej pracy, a czego możemy odmówić,stawkę żywieniową, najczęstsze choroby i sposoby postępowania z nimi, warunki wypowiadania umowy. Ta część jest cennym i pomocnym źródłem informacji.

Kolejne rozdziały poświęcone są konkretnym podopiecznym, którymi Autorka się opiekowała. Jest to trudna praca, pełna wyrzeczeń i rozstań z rodziną, radosnych i smutnych chwil, stanów załamania, stresów. Ludzie starzy są różni, szczególnie z demencją, którymi Autorka najczęściej się opiekowała.
Mogą uprzykrzyć życie, być złośliwi, czy wręcz upierdliwi, ale dzięki opiekunom unikają domów spokojnej starości, bo własne dzieci nie mają dla nich czasu i cierpliwości.

" Życie kształtuje każdego z nas. Każdy jest inny. Ja, Ty i ludzie, których spotykamy na naszej drodze". (str.12)

Opis pierwszego zlecenia Autorki, które przyjęła będąc całkowicie nieprzygotowaną do tej pracy. Nie był to udany debiut. Kubeł zimnej wody wylany na dzień dobry i dobra nauczka na przyszłość. Przeszła prawdziwy chrzest bojowy, lecz wzbogaciła swoją wiedzę w tym temacie.
Dotarło do niej jak ciężką i odpowiedzialną pracę wykonywała. Uczyła się wyszukiwania sposobów by "opanować" podopiecznych. Wiedział już do czego ma prawo i co jej przysługuje. Przybliżyła problemy z jakimi borykają się ludzie z demencją i ich otoczenie. Różne stanowiska i postawy najbliższej rodziny, która nie zawsze ułatwiała pracę opiekunom.

Kolejne zlecenia, różniące się od siebie w zależności od osobowości, wieku, stopnia zaawansowania choroby, humorów i charakteru podopiecznych. Często była zaskakiwana ich dziwactwami, lecz potrafiła się przystosować, oswoić z konsekwencjami demencji, bo były częścią Jej codzienności. Uczyła się na błędach, lecz szybko potrafiła wyciągać właściwe wnioski. U jednych miała ręce pełne roboty, u innych się nudziła. Często musiała trzymać nerwy na wodzy. Miała wiele nieprzyjemnych sytuacji, odbijających się niekorzystnie na jej zdrowiu. Często musiała uzbroić się w anielską cierpliwość, bo dziwactwa i fobie podopiecznych były niewyobrażalne.

Każde zlecenie było niespodzianką, czasem przykrą. Nigdy nie wiedziała co zastanie na miejscu, z czym przyjdzie Jej się zmierzyć, a firma zatrudniająca często zawodziła ukrywając prawdę o podopiecznych.
Podziwiam ludzi którzy się podejmują tego typu pracy wyniszczającej ich zdrowie,wykorzystywanie ich do pracy poza ustalone obowiązki. Żal też ludzi starych zdanych na łaskę obcych ludzi, bo dla rodziny są przeszkodą.

Dziękuję Autorce za bezpłatny egzemplarz.

" Gdy podejmujemy się pracy opiekunki, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, z czym to się wiąże". (str.60)

Książka jest osobistą historią Autorki, która podjęła się pracy opiekunki osób starszych w Niemczech. Dzieli się swoim doświadczeniem, przeżyciami. Udziela rad, wskazówek i informacji ważnych dla osób pragnących podjąć się tej trudnej pracy. Przekazuje jakie obowiązują...

więcej Pokaż mimo to

133
avatar
663
593

Na półkach: , , ,

Tytuł „Perły rzucone przed damy” to parafraza niemieckiego przysłowia „Perlen vor die Säue werfen” - rzucać perły przed wieprze, tzn. marnować coś wartościowego dla osób, które tego nie docenią. Nie bardzo rozumiem to porównanie, bo ani opiekunki, nieprzygotowane do opieki osób z demencją i przyjeżdżające bez znajomości języka nie są perłami, ani nie każda podopieczna i jej rodzina zachowują się jak wieprze, niewdzięczne i bez manier. Inne znaczenie słowa „perła” to pomoc domowa, odejmująca pani domu wszystkie uciążliwe prace. Raczej jednak nie to znaczenie autorka miała na myśli.
Mieszkam ponad 30 lat w Niemczech, poznałam tu wiele Polek-opiekunek, a nawet mężczyzn, wykonujących tę pracę, przyjeżdżających od lat do tych samych osób, nie są to jednak podopieczni z demencją. Bo tylko na początku można takim osobom zapewnić opiekę w domu, poprzez członków rodziny czy dzienne ośrodki opiekuńcze. Przy bardziej zaawansowanej chorobie potrzebny jest wyspecjalizowany personel, który w razie potrzeby poda jakiś zastrzyk uspokajający.Na ogół podopieczni moich znajomych to osoby po 90-tce, które żadnej demencji nie mają, albo osoby mlodsze ograniczone ruchowo, po wylewie czy z innymi chorobami chronicznymi jak rak i choć nie leżący obłożnie, to jednak nie dający sobie rady z samodzielnym prowadzeniem domu, robieniem zakupów, jeżdżeniem do lekarzy itd. Układy z rodziną też ci opiekunowie mają dobre, niektórzy po śmierci podopiecznych pomagali opiekunkom znaleźć mieszkanie i pracę, dawali dobre rekomendacje, przekazywali wiele mebli i sprzetów po zmarłym na urządzenie mieszkania. Dlatego dziwi mnie ta książka tak przesycona jadem i nienawiścia do wszystkich Niemców. Oczywiście, że wierzę autorce, że takie przypadki spotkała, ale przecież na litość boską, nie wszystkie przypadki są takie! Ja przynajmniej takich nie spotkałam.
Razi mnie także wiele stwierdzeń nieprawdziwych bądź zbyt krytycznych. Autorka przedstawia wszystkie pacjentki jako osoby złośliwe, zapominając, że prawdopodobnie choroba przez nie przemawia. Brak jej profesjonalnego dystansu do takich zachowań, którego ja, jako terapeutka, swego czasu musiałam się nauczyć, bo i nie każdy pacjent z dolegliwościami, choć bez demencji jest miły. O dziwo, autorka krytykuje tak samo bezlitośnie koleżanki - opiekunki. Naprawdę nie było ani jednej pozytywnej, miłej osoby wśród nich?
Nieprawdą jest też taki drobiazg, że Niemcy niechętnie jedzą rosół, bo ich „Hochzeitssuppe” czyli zupa weselna to nic innego jak polski rosół, tylko z większą ilością „wkładek” (szparagi, jajka, inne dodatki). No, chyba że ten rosół jest bardzo tłusty i przez to ciężkostrawny, a na ogół taki się w Polsce robi. Rację miała też podopieczna, że sałaty w wodzie się nie moczy, bo witaminy znikną. Należy ją umyć, ale nie zostawiać w wodzie. Nawet te bardziej twarde rodzaje kroi się po prostu drobniej, ale nie moczy.
Nie odpowiada prawdzie obraz bogatych Niemców, skąpiących grosza na prowadzenie domu, bo pieniądze chcą „najchętniej zabrać do grobów”. Owszem, są bogaci niemieccy emeryci. Ale są i tacy, którzy muszą liczyć każdy cent. Pracowali całe życie, a teraz z renty nie mogą przeżyć, dlatego dyskutuje się teraz wprowadzenie tzw. renty podstawowej, minimalnej. Nigdy też nie czytałam w gazecie o opiekunach zaniedbujących podopiecznych badź przyczyniających się do nieumyślnego spowodowania śmierci. Owszem, są takie przypadki, ale w dużych zakladach opiekuńczych, gdzie brakuje personelu, ale nie w przypadku opiekunów z Polski. Chyba jednak ta znajomość niemieckiego autorki nie jest aż tak dobra, jak to ciągle podkreśla.
Dalej, nieprawdą jest też naliczanie składek socjalnych na umowie niemieckiej od kwoty 50 Euro, bo to jest prawnie niedozwolone. Nawet jeżeli ktoś zarabiałby mniej, to najniższa podstawa do obliczania składek wynosi 175 euro miesięcznie. Opiekunki, które znałam, miały naliczone składki od faktycznych zarobków (bez tzw. delegacyjnych dodatków, bo od tego się nie nalicza) – wiem, bo objaśniałam im te obliczenia miesięczne i roczne ze względu na ich nieznajomość języka, więc miałam te dokumenty w ręku. Te składki oblicza agencja zatrudniająca w Polsce i płaci je w Niemczech. Rozśmieszyła mnie lista usterek, bo jeżeli się jakaś śrubka obluzowała, to można ją samemu przykręcić, nie wzywa się do tego rzemieślnika. Nie czekać, aż wypadnie i zginie. Na plus – garść informacji dla potencjalnych kandydatek na opiekunki, o dniach wolnych, zakresie obowiazków itp. Moje znajome opiekunki maja czas wolny.
Książkę czytałam z myślą o sobie, jako ewentualnej podopiecznej, bo powoli zbliżam się do tego wieku, jednak przedstawiony tu obraz stosunków opiekunka-podopieczna jest tu zbyt jednostronny i krzywdzący dla Niemców. Poza tym nie należy zapominać, że opiekunka jest pracownikiem i nie każda podopieczna będzie ją traktować jak krewnego, dla niektórych pozostanie pracownikiem i trzeba to zaakceptować.
Po następną książkę autorki napewno nie sięgnę. Sorry.

Tytuł „Perły rzucone przed damy” to parafraza niemieckiego przysłowia „Perlen vor die Säue werfen” - rzucać perły przed wieprze, tzn. marnować coś wartościowego dla osób, które tego nie docenią. Nie bardzo rozumiem to porównanie, bo ani opiekunki, nieprzygotowane do opieki osób z demencją i przyjeżdżające bez znajomości języka nie są perłami, ani nie każda podopieczna i jej...

więcej Pokaż mimo to

17
avatar
1103
674

Na półkach: , , , ,

Książka pełni podwójną formę relacji. Jak przyznaje sama autorka jest to pamiętnik pisany, aby zachować wspomnienia i przeżycia ze swej pracy pełniący jednocześnie rolę terapeutyczną dla autorki bowiem kilkakrotnie w czasie wykonywania pracy jej zdrowie wymagało interwencji pomocy doraźnej, o okolicznościach których czytelnik przeczyta w książce. Z drugiej - jest cennym poradnikiem dla osób zajmujących się opieką osób starszych w Niemczech, a przede wszystkim stanowi wiarygodny obraz rzeczywistości tej pracy dla osób pragnących zmierzyć się z takim wyzwaniem.
Szczególnie w okresie wakacyjnym i świątecznym wzrasta zapotrzebowanie na rynku pracy na tego rodzaju usługi. Ze względów finansowych często adresowane są dla Polaków. W pierwszej części książki autorka wskazała na jakie punkty umowy o pracę szczególnie powinna zwracać uwagę osoba aplikująca o pracę w firmie zlecającej, aby uniknąć ukrytych pułapek czy niedopracowanych punktów umowy, a w konsekwencji nie zostać pracownikiem szarej strefy tracąc należne przywileje. Zdarzają się również przypadki wykorzystywania nieświadomego zleceniobiorcy wykonującego bez uprawnień medycznych czynności uznawane jak bezprawne. Autorka podręcznika wyraźnie określa na czym polega rola opiekunki starszej osoby, nie świadcząca usług pielęgniarskich.
Dalsza część książki to wspomnienia i osobiste refleksje autorki przedstawione jako wspomnienia z pracy z kilkunastu podopiecznymi. Przedstawione historie są zaskakujące, utrzymujące czytelnika w ciągłym napięciu, o nieprzewidywalnym przebiegu w zależności od zaburzeń czy stanu zdrowia podopiecznych. Brak orientacji w czasie i przestrzeni, zaburzenia rytmu dobowego, poważne problemy pamięci z chorobą Alzheimera włącznie, upór, złośliwość nie tylko podopiecznych, ale też ze strony rodziny( zleceniodawcy), utrudnione relacje komunikowania się to mały wycinek pracy z jaką mierzyła się autorka.
Jestem pod ogromnym wrażeniem i darzę wielkim szacunkiem osoby podejmujące się tego rodzaju pracy. To nie jest "dama do towarzystwa" jak niektórzy ignoranci postrzegają opiekunki. To osoby pracujące w ustawicznym stresie przez każdą dobę, nawet przerwa na sen nie jest prawdziwym wypoczynkiem bo podświadomie jest się odpowiedzialnym za zachowanie w tym czasie podopiecznej prowadzącej swój inny tryb życia.
Warto sięgnąć po lekturę nie tylko, aby zapoznać się z pracą opiekunek osób starszych w Niemczech. Nasze społeczeństwo staje się coraz starsze i chyba w każdej rodzinie są osoby w granicach wieku + 80. czy nawet ponad 90. (takimi opiekowała się autorka). Zamiast myśleć o izolacji swoich bliskich w domach starców - warto przemyśleć kilka wskazówek doświadczonej profesjonalistki.
Polecam lekturę - zaskoczenie, śmiech przez łzy, przerażenie a nawet elementy horroru.
Ebooka przeczytałam w ramach abonamentu Legimi.

Książka pełni podwójną formę relacji. Jak przyznaje sama autorka jest to pamiętnik pisany, aby zachować wspomnienia i przeżycia ze swej pracy pełniący jednocześnie rolę terapeutyczną dla autorki bowiem kilkakrotnie w czasie wykonywania pracy jej zdrowie wymagało interwencji pomocy doraźnej, o okolicznościach których czytelnik przeczyta w książce. Z drugiej - jest...

więcej Pokaż mimo to

139
avatar
168
117

Na półkach: ,

Książka "Perły rzucone przed damy" jest vademecum wiedzy dla wyjeżdżających za granicę do opieki nad starszymi ludźmi z demencją. Autorka daje wskazówki również dotyczące zawierania umów z firmami, które zajmują się wysyłaniem do opieki za granicą. Są to cenne wskazówki, bo czasem ludzie jadą nieświadomi i wpadają w różne pułapki prawne i nie tylko.
Autorka w formie opowiadań przedstawiła zmagania w pracy w Niemczech jako opiekunki nad różnymi starszymi ludźmi z demencją i alzheimerem.
Była to praca całodobowa. Trudności sprawiała nie tylko opieka, ale również współpraca z rodziną podopiecznych, która nie zawsze przebiegała jak powinna. Czasami autorka była zdana na samą siebie i nie dziwię się, że miała problemy zdrowotne (nerwica).
Ktoś, kto nie miał do czynienia z osobami starszymi z demencją nie zdaje sobie sprawy, jak trudna może być opieka nad takimi ludźmi. Jakich sposobów użyć, żeby ich przekonać do prostych czynności (ja coś o tym wiem).
Dlatego polecam tę pozycję nie tylko dla wyjeżdżających do opieki, ale i wszystkim, ponieważ starość niestety czeka każdego i nie wiadomo, w jakiej sytuacji można się znaleźć.
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości autorki, za co dziękuję.

Książka "Perły rzucone przed damy" jest vademecum wiedzy dla wyjeżdżających za granicę do opieki nad starszymi ludźmi z demencją. Autorka daje wskazówki również dotyczące zawierania umów z firmami, które zajmują się wysyłaniem do opieki za granicą. Są to cenne wskazówki, bo czasem ludzie jadą nieświadomi i wpadają w różne pułapki prawne i nie tylko.
Autorka w formie...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
986
342

Na półkach:

Na wstępie chciałabym podziękować Autorce za udostępnienie egzemplarza książki wraz z autografem.

"Perły..." to zbiór 15 opowiadań - wspomnień z przeżytych zleceń. Tytułowe Perły, to po prostu polskie opiekunki rzucone "na pożarcie" niemieckim damom i ich bliskim. Autorka w I części książki sypnęłą pomocnymi radami, które powinien sobie wziąźć do serca każdy, kto choć przez moment zastanawiał się czy zostać opiekunem osób starszych i jednocześnie strasznych, bo z demencją. Jedne osoby po prostu zapominały o codziennych sprawach, inne krążyły za opiekunką, by poczuć się pewnie, niektóre miały syndrom "chomika", chowały nie tylko pieniądze, ale np. wędzonego łososia, stwarzając problemy natury węchowej, a jeszcze inne były agresywne i pobudzone. Bycie opiekunem to po prostu niedoceniana, ciężka i bardzo trudna praca. I nie dla każdego i nie chodzi tu tylko o ewentualną barierę językową. Mieszkać pod jednym dachem z osobą chorą, w obcym kraju to nie lada wyczyn. Szczególnie, że nie chodzi tylko o same podopieczne, ponieważ rodzina i sąsiedzi niemieckich dam także dawali Autorce nieźle popalić. Od rozkazów w stylu czyszczenia basenów ogrodowych i wyrywania chwastów, poprzez sprawdzanie uczciwości, podglądanie, wymuszanie oszczędności, traktowania jak powietrze kończąc na słownych złośliwościach i niestosownych uwagach dotyczących wyglądu. Opowiadanie są zróżnicowane, mimo trudnego tematu napisane lekko i sympatycznym językiem, miejscami nawet humorystycznym.

Podziwiam Autorkę za opanowanie (czasem okupione wielkim stresem i wynikającymi z niego problemami zdrowotnymi), spokój i podejście do podopiecznych i ich najbliższych a przy tym Pani Barbara nie zapominała o sobie, o swoich potrzebach i prawach. Umiała wywalczyć swoje (okropny synuś Gonzales, paskudnej struszki Sofijencji, nazywanej przez Autorkę "diabełkiem"), którzy na siłę cudzym kosztem szukali oszczędności, szczególnie jeśli chodzi o posiłki (wszystkie rodziny, które poprzez firmy zatrudniały opiekunki żyły w doborobycie, więc, że tak napiszę, na biednych nie padło, wylazło skąpstwo i pazerność).
Książka została zakończona zdaniem, które jest zarówno trafne jak i przerażające. "Jaka będzie moja emerytura? Jak będzie wyglądała moja starość? Naoglądałam się starości w bogactwie, która mnie przeraża. O starości w ubóstwie boję się myśleć."

Na wstępie chciałabym podziękować Autorce za udostępnienie egzemplarza książki wraz z autografem.

"Perły..." to zbiór 15 opowiadań - wspomnień z przeżytych zleceń. Tytułowe Perły, to po prostu polskie opiekunki rzucone "na pożarcie" niemieckim damom i ich bliskim. Autorka w I części książki sypnęłą pomocnymi radami, które powinien sobie wziąźć do serca każdy, kto choć...

więcej Pokaż mimo to

52
avatar
385
341

Na półkach: ,

„Perły rzucone przed damy” to pozycja z literatury faktu. Subiektywna ocena pracy jako opiekunka osób starszych w Niemczech. Jest to bardzo trudna książka, nie pod względem językowym, ale tematu. Demencja, równe traktowanie, szacunek i zaufanie do opiekunki. I odwieczne pytanie, gdzie przebiega granica naszej wytrwałości i możliwości przestrzegania naszych praw?

Książka podzielona jest na 2 części. Na początku znajdują się rady, wskazówki, prawa oraz obowiązki opiekunów osób starszych.

Jest to lektura obowiązkowa dla osób planujących wyjazd za granicę i pracujących w charakterze opiekuna. Rzetelnie przedstawione argumenty za i przeciw. Pokazujące, że opieka nad starszymi to nie tylko kawa i plotki.

W drugiej, znajdziemy opisy wieloletnich doświadczeń autorki z wyjazdów do Niemiec w charakterze opiekunki osób z demencją.

Z jednej strony rozumiem autorkę. Ten brak szacunku czy sympatii ze strony rodziny podopiecznych czy samych osób starszych, którymi się opiekowała jest frustrujący. Ale takie rzeczy nie dzieją się tylko w Niemczech, tak jest wszędzie. Będą ludzie, którzy szanują człowieka i doceniają jego pracę oraz tacy, którzy uważają, że płacą, więc mogą wymagać. To kwestia mentalności człowieka, a nie kraju.

Mam mieszane odczucia co do tej książki. W moim odczuciu autorka nigdy nie była zadowolona z pracy. Negatywny obraz obywateli Niemiec był podkreślany na każdym kroku. Miałam wrażenie, że podejmowała się pracy opiekunki za karę.

Choć trzeba przyznać, że nie jest to łatwa praca. Wymagająca mnóstwa wyrzeczeń oraz rozłąki z rodziną.

Doświadczenia pani Barbary mogą być bardzo przydatne dla każdego. Nie tylko potencjalnych kandydatów na opiekuna. Wszyscy mamy w rodzinie osoby starsze. Wiedza przytoczona przez autorkę może pomóc w zrozumieniu ich zachowania. Problemu demencji i może zaakceptowania go.

„Perły rzucone przed damy” to pozycja z literatury faktu. Subiektywna ocena pracy jako opiekunka osób starszych w Niemczech. Jest to bardzo trudna książka, nie pod względem językowym, ale tematu. Demencja, równe traktowanie, szacunek i zaufanie do opiekunki. I odwieczne pytanie, gdzie przebiega granica naszej wytrwałości i możliwości przestrzegania naszych praw?

Książka...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Więcej
Barbara Bereżańska Perły rzucone przed damy Zobacz więcej
Barbara Bereżańska Perły rzucone przed damy Zobacz więcej
Barbara Bereżańska Perły rzucone przed damy Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd