Słownik miejsc wyobrażonych

Okładka książki Słownik miejsc wyobrażonych
Gianni GuadalupiAlberto Manguel Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy publicystyka literacka, eseje
1000 str. 16 godz. 40 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Tytuł oryginału:
Guía de lugares imaginarios
Wydawnictwo:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania:
2019-09-11
Data 1. wyd. pol.:
2019-09-11
Liczba stron:
1000
Czas czytania
16 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788306033984
Tłumacz:
Jolanta Kozak, Maciej Świerkocki, Michał Kłobukowski, Maciej Płaza, Piotr Bikont, Jan Gondowicz
Tagi:
Śródziemie Kraina Oz Ziemiomorze
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,9 8,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,9 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4329
3177

Na półkach: , , ,

Czytałam tę książkę kilka miesięcy. Nie od pierwszej do ostatniej strony, ale otwierając na chybił trafił albo szukając tematów, które mnie interesują (czyli np. antyku, książek, które przeczytałam, znajomych symboli).

Bo po to właśnie jest ten słownik, który jednocześnie działa inspirująco, bo można dzięki niemu poznać nie tylko tytułowe miejsca, ale i tytuły książek.

W dzieciństwie bardzo lubiłam czytać słowniki. Dzięki temu wiele się nauczyłam i wzbogaciłam słownictwo.
Pamiętam, że też w czasach licealnych chętnie sięgałam po Słownik wyrazów obcych - z jednej strony po to, by poznać znaczenie słów, z którymi spotykałam się w książkach,a także po to, by grać na nerwach mojemu wuefiście, którego nie znosiłam :)

Teraz po latach wróciłam z wielką przyjemnością do tej zabawy, pouczającej i inspirującej.

Polecam szczerze. To książka, do której na pewno jeszcze nieraz wrócę.

Czytałam tę książkę kilka miesięcy. Nie od pierwszej do ostatniej strony, ale otwierając na chybił trafił albo szukając tematów, które mnie interesują (czyli np. antyku, książek, które przeczytałam, znajomych symboli).

Bo po to właśnie jest ten słownik, który jednocześnie działa inspirująco, bo można dzięki niemu poznać nie tylko tytułowe miejsca, ale i tytuły książek....

więcej Pokaż mimo to

56
avatar

Wszechświat urojony

Są tu krainy i miejsca świetnie znane, takie jak Narnia czy Śródziemie, ale też zakątki rzadziej odwiedzane przez czytelników - m. in. najsmutniejsze miasto na świecie, Kraina Czcicieli Kóz, czy Pomylonia.

cała recenzja:

https://www.ksiazkawprezencie.pl/slownik-miejsc-wyobrazonych-manguel-guadalupi/

Wszechświat urojony

Są tu krainy i miejsca świetnie znane, takie jak Narnia czy Śródziemie, ale też zakątki rzadziej odwiedzane przez czytelników - m. in. najsmutniejsze miasto na świecie, Kraina Czcicieli Kóz, czy Pomylonia.

cała recenzja:

https://www.ksiazkawprezencie.pl/slownik-miejsc-wyobrazonych-manguel-guadalupi/

Pokaż mimo to

19
avatar
238
4

Na półkach:

Mój prezent gwiazdkowy od siebie dla siebie.
M. Rusinek powiedział, że jest to lektura dla rozczarowanych rzeczywistością. W moim przypadku jest tak istotnie. Po całodziennym zmaganiu z coraz mniej zrozumiałym światem uwielbiam wybrać sobie na chybił trafił krainę inną od tej istniejącej realnie, na dobry sen. Aczkolwiek nie każda jest błogą Doliną Muminków, bywają też przygnębiające, a nawet groźne - wówczas trochę oszukuję (bo pierwotnie miała być jedna kraina na jeden wieczór) i ponawiam wyszukiwanie ;)

Mój prezent gwiazdkowy od siebie dla siebie.
M. Rusinek powiedział, że jest to lektura dla rozczarowanych rzeczywistością. W moim przypadku jest tak istotnie. Po całodziennym zmaganiu z coraz mniej zrozumiałym światem uwielbiam wybrać sobie na chybił trafił krainę inną od tej istniejącej realnie, na dobry sen. Aczkolwiek nie każda jest błogą Doliną Muminków, bywają też...

więcej Pokaż mimo to

14
Reklama
avatar
1078
1073

Na półkach:

Słownik Miejsc Wyobrażonych to publikacja niemal magiczna. Jako kompendium – nie tylko pozwala nam powrócić do wspaniałych miejsc z ulubionych książek, ale również odkrywać na ich temat nowe informacje, których nie wyłapaliśmy w trakcie czytania.

http://kulturacja.pl/2019/10/slownik-miejsc-wyobrazonych-recenzja/

Słownik Miejsc Wyobrażonych to publikacja niemal magiczna. Jako kompendium – nie tylko pozwala nam powrócić do wspaniałych miejsc z ulubionych książek, ale również odkrywać na ich temat nowe informacje, których nie wyłapaliśmy w trakcie czytania.

http://kulturacja.pl/2019/10/slownik-miejsc-wyobrazonych-recenzja/

Pokaż mimo to

8
avatar
982
536

Na półkach:

Do rąk polskiego czytelnika trafia właśnie jedno z odważniejszych przedsięwzięć literackich ostatnich lat. Alberto Manguel i Gianni Guadalupi podjęli się zadania karkołomnego. Pragnąc oddać hołd wyobraźni, stworzyli słownik, w którym zawarli ponad tysiąc krain, wykreowanych wcześniej przez pisarzy i innych artystów. Zaczyna się od Abatonu Sir Thomasa Bulfincha z książki „ My Heart’s In the Highlands”, który jest miastem o zmiennym położeniu i do którego nikt nigdy nie dotarł. Czasami widać go tylko jak wznosi się nad horyzont. Całość kończy z kolei Żywa Wyspa z „Pufnstufa” w reżyserii Hollingswortha Morse’a. Jak piszą autorzy opracowania, jest to „kraj zamieszkany przez mityczne stwory oraz gadające łodzie i zegary, kominki palące cygara i ożywione instrumenty muzyczne. Burmistrzem jest smok o nazwisku Pufnstuf”. Panorama przedstawionych miejsc jest wręcz nieskończona i nawet brak Balbecu Prousta czy Yoknapatawpha Faulknera nie psują odbioru (autorzy pomijają tu miejsca, których rzeczywiste odpowiedniki istniały w przeszłości, wychodząc z założenia, że budowanie takich krain na realnych podstawach i nadawanie im nowych imion, nie mieści się w definicji miejsc wyobrażonych).

Część z zamieszczonych tu lokalizacji zna każdy z nas. Wyspa Robinsona Crusoe, Oz, Po drugiej stronie lustra, Shire, Eastwick, Kraina Czarów, Dolina Muminków, Hogwart czy Macondo, od wielu lat rozbudzają marzenia nowych czytelników. Są też miejsca znane nieco bardziej uważnemu czytelnikowi. Pala z „Wyspy” Aldousa Huxleya, ”, Winton z „Poczucia rzeczywistości” Grahama Greene’a czy Teatr Natury z Oklahomy z „Ameryki” Kafki. W opracowaniu pojawiają się również miejsca, które z uwagi na brak polskich tłumaczeń, czy też nikłą promocję, są mniej rozpoznawalne: Skok (z książki James’a Fenimore’a „The Monkins”), Tunel Inków (Emilio Salgari „Duemila leghe sotto I’America”), Wenusja (Clauzel Raymond „Elle des femmes).

Autorzy nie wykluczają żadnego autora. Rozpoczyna się już od Starożytności (Pismo Święte, Platon, Plutarch, Pliniusz Starszy), a kończy na działach nam współczesnych. Polska wersja „Słownika miejsc wyobrażonych” uzupełniona została o opisy krain, zaczerpniętych z polskich książek. Wśród ciekawych miejsc dostrzec można na przykład Szczytniska z „Demona ruchu” Stefana Grabińskiego, Costaricane z „Kongresu Futurologicznego” Stanisława Lema, Lailonię z „13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych” Leszka Kołakowskiego oraz Krainę Deszczowców z „Porwania Baltazara Gąbki” Stanisława Pagaczewskiego. Nie zabrakło też oczywiście odwołań do dorobku Gombrowicza, Gałczyńskiego czy Witkacego.

Są tu miasta, grody, zamki, rezydencje, teatry, krainy, wyspy, królestwa, a nawet miejsca, gdzie można dobrze zjeść. Od rozległego afrykańskiego imperium (Ponukele-Dreichkaff) po lilipucie królestwo w Niemczech (Popo). Łatwo się w tym wszystkim zatracić, zachwycić urokiem magicznych rozwiązań i realnością spożywanych trunków. Jak się okazuje, zmyślony wszechświat jest zdumiewająco bogaty i urozmaicony: zawiera przestrzenie spokoju i dobrobytu, krainy niebezpieczne i mroczne, nieodkryte lądy i walczące o przetrwanie utopie. Inne – takie jak Lothlorien czy Kraina Czarów, powstały jako bastiony magii, gdzie wszystko jest możliwe. W tej książce jak na dłoni możemy dostrzec całą paletę różnorodności jakie wytworzyła ludzka imaginacja. A wszystko to podane jako swojego rodzaju dzieło odrębne, ni to słownik, ni to osobliwa narracja. Autorzy wychodzą poza suche opisy zaczerpnięte z oryginałów. Doszukują się zależności, urozmaicają frazę odautorskim komentarzem (choć rzadko), serwują nam też piękne mapy i ilustracje, które prezentują omówione w hasłach trasy i graficznie przedstawiają scenerię wielu fabuł.

Warto też uzmysłowić sobie, jak wiele zastosowań ma ta książka. Po pierwsze, to rzecz do której można i należy wracać. Jej nie da się przeczytać ciągiem. To taka książka, którą warto otworzyć, by poznać kilka haseł, by wciąż na nowo odkrywać potęgę ludzkiego rozumu. Po drugie „Słownik miejsc wyobrażonych” rozbudza wyobraźnię. Razem z ukazanymi miejscami, nasze myśli ulatują ku tym miejscom w naszej duszy, które szczelnie kryjemy przed światem. Każdy z nas przecież chciał kiedyś być elfem, księżniczką, rycerzem, albo wylądować na bezludnej wyspie. Jest też trzeci ważny powód – książka Alberto Manguela i Gianniego Guadalupiego to praktycznie niekończące się źródło inspiracji dla kolejnych lektur. Przeglądając ją, odkryłem kilka fascynujących mnie miejsc – Isle z „Wiedzy aniołów”, gdzie „na bujnej, łagodnie nachylonej równinie rozrzucone są małe miasteczka z domami krytymi holenderską dachówką i wspaniałymi kościołami”, Grimmbart z „Królewskiej wysokości”, czyli „cichy, spokojny kraj, większość swojego bogactwa czerpiący z rolnictwa oraz z lasów, które ze wszystkich dóbr naturalnych ceni się tu bodaj najbardziej”, a także Wyspę Bezkształtną z „Czyny i myśli doktora Faustrolla, patafizyka. Powieść neoscjentystyczna”, która „przypomina miękki, ameboidalny lub protoplazmatyczny koral o gałązkach podobnych do ślimaczych czułków” a „jednym z ważniejszych wynalazków króla jest tandem, dzięki któremu czworonogi też mogą jeździć na rowerze”. Wszystkie muszę odwiedzić ponownie, tym razem z ich literackim pierwowzorem.

Jestem pełen uznania dla autorów oraz tłumaczy. Podjęli się zadania wyjątkowo trudnego, misji właściwie z góry skazanej na pożarcie. Wiele miejsc musieli pominąć, ciągle powstają nowe krainy godne tego, aby znalazły się w „Słowniku…”. A jednak muszę przyznać, że owoc prac zespołu zadaniowego, jest nie tylko spójny i merytoryczny, ale także wciągający. To wszystko okraszone niesamowicie obszerną bibliografią. Chylę czoła.

Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2019/09/recenzja-sownik-miejsc-wyobrazonych.html

Do rąk polskiego czytelnika trafia właśnie jedno z odważniejszych przedsięwzięć literackich ostatnich lat. Alberto Manguel i Gianni Guadalupi podjęli się zadania karkołomnego. Pragnąc oddać hołd wyobraźni, stworzyli słownik, w którym zawarli ponad tysiąc krain, wykreowanych wcześniej przez pisarzy i innych artystów. Zaczyna się od Abatonu Sir Thomasa Bulfincha z książki „...

więcej Pokaż mimo to

162

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Słownik miejsc wyobrażonych


Reklama
zgłoś błąd