Boruto #1

Okładka książki Boruto #1
Mikio IkemotoMasashi Kishimoto Wydawnictwo: J.P. Fantastica Cykl: Boruto (tom 1) komiksy
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Boruto (tom 1)
Tytuł oryginału:
BORUTO-ボルト- -Naruto Next Generations- 1 (Boruto: Naruto Next Generations 1)
Wydawnictwo:
J.P. Fantastica
Data wydania:
2018-01-31
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-31
Data 1. wydania:
2016-05-09
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374716475
Tłumacz:
Michał Żmijewski
Tagi:
manga shounen przygoda ninja
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Boruto #14 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 8,0
Boruto #14 Mikio Ikemoto, Masa...
Okładka książki Boruto #13 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 8,0
Boruto #13 Mikio Ikemoto, Masa...
Okładka książki Boruto #12 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 7,8
Boruto #12 Mikio Ikemoto, Masa...

Podobne książki

Okładka książki Naruto: Tajemna historia Konohy - Wspaniały dzień na ślub Shou Hinata, Masashi Kishimoto
Ocena 7,1
Naruto: Tajemn... Shou Hinata, Masash...
Okładka książki Naruto: Tajemna historia Sakury - Miłość niesiona wiosennym wiatrem Masashi Kishimoto, Tomohito Ōsaki
Ocena 7,1
Naruto: Tajemn... Masashi Kishimoto, ...
Okładka książki Boruto #2 Mikio Ikemoto, Masashi Kishimoto, Ukyo Kodachi
Ocena 7,3
Boruto #2 Mikio Ikemoto, Masa...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1
1

Na półkach:

Nie polecam zaczynać tej seri bez czytania baruto i naruto sippunden .

Nie polecam zaczynać tej seri bez czytania baruto i naruto sippunden .

Pokaż mimo to

avatar
7136
6079

Na półkach: , , ,

NOWE POKOLENIE SHINOBI

„Naruto” to zdecydowanie jedna z najbardziej znanych mangowych serii i jeden z prawdziwych następców „Dragon Balla”. Przez piętnaście lat wydawania, zakończyła się na 72 tomach (700 rozdziałów!), i dodatkowym tomie, rozwijającym opowieść. Potem pałeczkę po Kishimoto przejęli inni twórcy, którzy zajęli się ukazywaniem nam przygód nowego pokolenia shinobi, rozwijając wątki które pozostawił w dodatkach niezakończone. I zrobili to po swojemu, a choć nad wszystkim czuwał ojciec „Naruto”, różnic między obiema seriami jest sporo. Mimo to „Boruto” to całkiem udana manga, skierowana do nieco młodszych odbiorców, a zarazem rozwijająca kultowy cykl.

http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/04/boruto-1-11-masashi-kishimoto-mikio.html

NOWE POKOLENIE SHINOBI

„Naruto” to zdecydowanie jedna z najbardziej znanych mangowych serii i jeden z prawdziwych następców „Dragon Balla”. Przez piętnaście lat wydawania, zakończyła się na 72 tomach (700 rozdziałów!), i dodatkowym tomie, rozwijającym opowieść. Potem pałeczkę po Kishimoto przejęli inni twórcy, którzy zajęli się ukazywaniem nam przygód nowego pokolenia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1667
1208

Na półkach: ,

Seria „Naruto” była takim hitem, że ciężko było ją ostatecznie zakończyć. Doczekała się więc kontynuacji wyraźnie sugerowanej w finale ostatniego tomu. Jak prezentuje się więc nowa seria?

Akcja rozgrywa się parę lat po wielkiej wojnie z ostatnich tomów „Naruto”. Głównymi bohaterowie to dzieci postaci znanych z poprzedniej serii z tytułowym Boruto, synem Naruto, na czele. Tom zaczyna się w momencie, kiedy bohaterowie przygotowują się do egzaminu na chunina.

Już zarys fabuły wyraźnie sugeruję powtórkę z tego, co było w pierwszych tomach „Naruto” – znowu egzaminy i działania drużynowe. Nie jest to nic nowego, ale jest bardzo sprawnie pokazane. Doceniać też należy, że nie są to te same zadania egzaminacyjne.

Tytułowy bohater to właściwie kopia Naruto – ten sam charakter, cele i wygląd. Tutaj dodano jednak również konflikt z ojcem, który sprawia, że postać staje się ciekawsza. Dobrym motywem było dodanie mu dosyć nieoczekiwanego nauczyciela. Bohater podejmuje też w pewnym momencie dosyć kontrowersyjną decyzję, ale obawiam się, że wyniknie z tego jedynie dosyć typowy moralitet.

Na razie nie są ustalone losy wszystkich postaci z serii „Naruto”. W większości przypadków pojawiają się jedynie na chwilę bez wyjaśnienia. Nie podobało mi się jednak, że pewna postać kończy tutaj zdecydowanie zbyt szybko swój wątek, chociaż może to jedynie zmyłka.

Oprócz tego w tomie jest też historia poboczna, „Droga w blasku Księżyca w pełni”. Skupia się ona na synu Orochimaru. Jest ona dosyć przewidywalna, bo znałem już wiele opowieści tego typu, ale sugeruje bardzo ciekawe reperkusje.

Niestety rysunki lekko rozczarowują. Wydały mi się one dosyć niedbałe i nawet sceny akcji nie robiły na mnie wrażenia.

Fani Naruto dostaną tu wszystko to, za co lubili oryginalną serię. Są to sprawdzone chwyty, które jednak dalej mogą robić wrażenie. Jeśli ktoś szuka jednak czegoś nowego, to może czuć się zawiedzony.

Seria „Naruto” była takim hitem, że ciężko było ją ostatecznie zakończyć. Doczekała się więc kontynuacji wyraźnie sugerowanej w finale ostatniego tomu. Jak prezentuje się więc nowa seria?

Akcja rozgrywa się parę lat po wielkiej wojnie z ostatnich tomów „Naruto”. Głównymi bohaterowie to dzieci postaci znanych z poprzedniej serii z tytułowym Boruto, synem Naruto, na czele....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
336
153

Na półkach: , , , ,

NOWĄ PRZYGODĘ CZAS ZACZĄĆ!

Jako wielki Fan serii "Naruto" postanowiłem sięgnąć po kontynuację, która skupia się na synu Siódmego Hokage, Boruto. W tym tomie znajdują się pierwsze trzy rozdziały i dodatkowa historia o Mitsuke (bynajmniej tak było w wydaniu, które ja posiadam). Historia zaczyna się ciekawie, coś czuję, że będzie warto czytać kolejne tomy. Jedynie co mi się nie spodobało, to kreska. Masashi Kishimoto rysował inaczej swoje postaci. Będę musiał się przyzwyczaić.

NOWĄ PRZYGODĘ CZAS ZACZĄĆ!

Jako wielki Fan serii "Naruto" postanowiłem sięgnąć po kontynuację, która skupia się na synu Siódmego Hokage, Boruto. W tym tomie znajdują się pierwsze trzy rozdziały i dodatkowa historia o Mitsuke (bynajmniej tak było w wydaniu, które ja posiadam). Historia zaczyna się ciekawie, coś czuję, że będzie warto czytać kolejne tomy. Jedynie co mi się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
458
227

Na półkach: , ,

Jakoś świat z Naruto i Boruto mi nie podchodził, jednak manga jest całkiem spoko

Jakoś świat z Naruto i Boruto mi nie podchodził, jednak manga jest całkiem spoko

Pokaż mimo to

avatar
507
51

Na półkach:

Miałem wielkie obawy przed sięgnięciem po mangę Boruto. Wiele osób interesujące się historią Naruto twierdzi, że jest to próba zwrócenia uwagi młodszej publiki (pamiętajmy, że większość które zaczęły oglądać/czytać premierowe wydania Naruto, mają dziś po ok. 30 lat).

Przekonałem się do tomu dopiero po obejrzeniu pierwszego odcinka anime, który swoją drogą nie nawiązuje do pierwszego tomu - poza kilkusekundowym wstępem pokazującym co czeka w przyszłości tytułowego bohatera (taki ukłon w stronę Shippuuden).

Pragnę zauważyć, że autor Naruto dla tej serii pełni nadzór merytoryczny. Widać po kresce, że za projekt Boruto odpowiedzialne są inne osoby. Czasem ciężko dostrzec dobrze nam znane osoby z tomów Naruto w wersji o kilka lat starszych - mam tu głównie na myśli Sasuke, który jest tu dla mnie zupełnie inną osobą.

Świat współczesny bohaterom również uległ wielkiej zmianie. Technologia poszła daleko do przodu. Telewizja, komputery, konsole do gier, pociągi elektryczne. Konoha stała się bardziej współczesna, ale zachowała również swój klimat.

Miejmy nadzieję, że dobrze poprowadzona fabuła sprawi, że serię będzie się równie dobrze czytało, co mangi poprzedniej generacji.

Miałem wielkie obawy przed sięgnięciem po mangę Boruto. Wiele osób interesujące się historią Naruto twierdzi, że jest to próba zwrócenia uwagi młodszej publiki (pamiętajmy, że większość które zaczęły oglądać/czytać premierowe wydania Naruto, mają dziś po ok. 30 lat).

Przekonałem się do tomu dopiero po obejrzeniu pierwszego odcinka anime, który swoją drogą nie nawiązuje do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
545
491

Na półkach: , , , ,

„Boruto” – moja pięta achillesowa. Nie czytałam ani nie oglądałam Naruto (pewnie mnie za to zlinczujecie, ale nie zamierzam was oszukiwać). Także ten tytuł jest mi bardzo obcy, a moje wiadomości na temat tego świata są znikome… jestem pokoleniem, które wychowało się na kanale „rtl7”, które później zmieniło nazwę na „tvn7”, także moim pierwszym anime, które obejrzałam i pokochałam to „Dragon Ball”. Z tego powodu nigdy nie mogłam się przemóc do „Naruto”. A teraz, musiałam się zmierzyć z czymś, z czego w zupełności nie byłam zadowolona. Dlatego, w moim odczuciu, ta recenzja nie będzie taka jak zawsze. Będzie nietypowa, bo w tym momencie muszę pokonać swoje słabości i stać się obiektywna… sami oceńcie, czy to mi się udało!

Kiedy żyje się w cieniu wielkiego ojca, życie wydaje się być nudne i monotonne. A największym problemem jest to, że takiego ojca nigdy nie ma w domu…
Minęło wiele lat od wielkiej wojny Shinobi. Nastała era pokoju. Boruto, syn siódmego Hokage, musi mierzyć się ze sławą swego ojca, którego wolałby w ogóle nie mieć. Ale to dopiero początek nowego pokolenia!
Jeszcze nikt nie zdaje sobie sprawy, jak wielka katastrofa zbliża się ku osadzie!


Może moje uprzedzenia do tej serii są bezpodstawne, bo jakby nie było, historia Boruto okazała się całkiem przyjemna, mimo że to dopiero początek wielkiej przygody. Nawet pojawił się w mojej głowie taki złośliwy chochlik, który namawiał mnie do zapoznania się z „Naruto”, ale muszę to jeszcze przemyśleć. Lata omijania tego tytułu, swoje zrobiły i wciąż nie jestem do tego przekonana. Pomijając ten mały nieistotny szczegół, to jestem całkiem zadowolona z lektury, czego w zupełności się nie spodziewałam. A wszelkie moje obawy zniknęły. Może jednak coś z tego będzie…

Boruto, to chłopak, który ma mnóstwo pretensji do swoje ojca. Nie podoba mu się to, że nigdy go nie ma w domu, że praktycznie zapomina o swojej rodzinie. W zupełności nie rozumie, że bycie Hokage to wielka odpowiedzialność, która wymaga wielu poświęceń i niełatwo jest to czasem pogodzić z życie prywatnym. Zdecydowanie chłopak potrzebuje ojca oraz jest zbuntowany. Może ma rację w tym, co mówi i jak traktuje ojca. Nikt nie zaprzecza, że nie. Ale zastanawia mnie fakt, co zrobi, kiedy sam znajdzie się w podobnym punkcie… co wybierze? No cóż, chyba wybiegam zbyt daleko w przyszłość… Mimo wszystko wydaje mi się, że chce zaimponować swojemu ojcu, pokazać, że on jest od niego lepszy, a przynajmniej, że ma możliwość bycia silniejszym od niego. Zobaczymy…

Nie lubię, kiedy sięgam po jakiś tytuł, który jest kontynuacją lub w jakiś sposób powiązany z inną historią, a ja jej nie znam… męczy mnie to, że wielu kwestii muszę się domyślać, w szczególności, gdy wciągam się w taką opowieść. Niestety, czy tego chcę, czy nie, Boruto sprawił, że obudziła się moja ciekawość. I całe lata postanowień i zarzekania się, właśnie przepadły! Manga nie tylko urzekła mnie całkiem przyjemną w odbiorze kreską, ale także różnorodnością postaci i umiejętności przez nich prezentowanych. Owszem, wyłapałam kilka podobieństw związanych z innym tytułem, ale nie jest to coś, czego bym się nie spodziewała, znając te wszystkie porównaniu, które są w internecie… i pewnie w pierwowzorze, znalazłabym tego więcej.

No cóż, nie mogę powiedzieć, czy „Boruto”, to historia, która jest godną kontynuacją, ani tego, czy zadowoli fanów „Naruto”. Pewnie jest mało osób takich jak ja, które w zupełności nie miało styczności z poprzednią serią, ale jeśli są tu tacy czytelnicy, to na ten moment sądzę, że warto rozpocząć swoją przygodę z tym tytułem. Mimo wszystko jest w nim coś przyciągającego, co przełamało nawet moją awersję… i to, co kiedyś w zupełności skreśliłam, teraz zaczyna mnie intrygować, a to chyba jest najważniejsza cecha każdego tytułu. Dlatego, jeśli się jeszcze wahacie przed zapoznaniem z mangą, to gorąco mogę wam ja polecić (sama nie wierzę, że wam to piszę). Ach, ta moja słabość do shounenów…



Moja ocena: 7/10

„Boruto” – moja pięta achillesowa. Nie czytałam ani nie oglądałam Naruto (pewnie mnie za to zlinczujecie, ale nie zamierzam was oszukiwać). Także ten tytuł jest mi bardzo obcy, a moje wiadomości na temat tego świata są znikome… jestem pokoleniem, które wychowało się na kanale „rtl7”, które później zmieniło nazwę na „tvn7”, także moim pierwszym anime, które obejrzałam i...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Boruto #1


Reklama
zgłoś błąd