Ms Marvel: Niezwykła

Okładka książki Ms Marvel: Niezwykła
Adrian AlphonaG. Willow Wilson Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Ms Marvel (tom 1) Seria: Marvel NOW! komiksy
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Ms Marvel (tom 1)
Seria:
Marvel NOW!
Tytuł oryginału:
Ms. Marvel: No normal
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2017-01-25
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-25
Data 1. wydania:
2014-10-28
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328118928
Tłumacz:
Anna Tatarska
Tagi:
Marvel superbohaterowie fantastyka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Ms. Marvel (Kamala Khan) Adrian Alphona, G. Willow Wilson, Jake Wyatt
Ocena 7,5
Ms. Marvel (Ka... Adrian Alphona, G. ...
Okładka książki Ms Marvel. II wojna domowa. Tom 6 Adrian Alphona, Mirka Andolfo, Ian Herring, Takeshi Miyazawa, G. Willow Wilson
Ocena 7,1
Ms Marvel. II ... Adrian Alphona, Mir...
Okładka książki Runaways, Vol. 3 Adrian Alphona, Mike Norton, Brian K. Vaughan
Ocena 6,2
Runaways, Vol. 3 Adrian Alphona, Mik...
Okładka książki Ms Marvel, tom 5: Supersławna Adrian Alphona, Nico Leon, Takeshi Miyazawa, G. Willow Wilson
Ocena 7,7
Ms Marvel, tom... Adrian Alphona, Nic...

Podobne książki

Okładka książki Hawkeye: Moje życie to walka David Aja, Alan Davis, Matt Fraction, Javier Pulido
Ocena 7,5
Hawkeye: Moje ... David Aja, Alan Dav...
Okładka książki Ms Marvel: Pokolenie Czemu Adrian Alphona, G. Willow Wilson, Jake Wyatt
Ocena 7,1
Ms Marvel: Pok... Adrian Alphona, G. ...
Okładka książki Hawkeye: Lekkie trafienia David Aja, Matt Fraction, Francesco Francavilla, Jesse Alan Hamm, Steve Lieber, Annie Wu
Ocena 7,5
Hawkeye: Lekki... David Aja, Matt Fra...
Okładka książki Doktor Strange: Początki i zakończenia Sara Barnes, Brandon Peterson, Joseph Michael Straczynski
Ocena 6,4
Doktor Strange... Sara Barnes, Brando...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
220 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
17
4

Na półkach:

raczej ponizej przecietnej, nie przeczytalbym drugi raz, nie polecam

raczej ponizej przecietnej, nie przeczytalbym drugi raz, nie polecam

Pokaż mimo to

avatar
81
61

Na półkach: ,

Przed przeczytaniem komiksu o MS Marvel wiedziałem mniej więcej, tyle że na Disney + ma powstać serial o wspominanej postaci – m. in. to był powód, dla którego sięgnąłem po omawiany komiks – oraz to, że Kamala Khan jako MS Marvel pojawiła się w grze o Avenger'sach. Jeśli chodzi o ogólne wrażenia, to album w dobry sposób przedstawia nam nowa postać, jaka jest Kamala Khan/MS Marvel. Fabuła nie jest zbytnio oryginalna i nie jest to bez wątpienia najlepszy element komiksu (przynajmniej dla mnie), podejrzewam jednak ze, młodszych czytelników historia bardziej zainteresuje. – historia jest bardzo młodzieżowa; sporo w niej o dojrzewaniu itp. -. Mnie osobiście najbardziej zainteresowały dwa mniejsze, ale ściśle powiązane ze sobą kwestie (przynajmniej ja tak to widzę). Mam na myśli wątek zderzenia dwóch społeczności/kultur tzw. „zachodniej” i „islamskiej”, a także wątek wychowywania dziecka w rodzimej tradycji. Kamala jest pierwsza islamska bohaterka i bardzo mnie ciekawiło jak Marvel przedstawi wyznawców islamu oraz czy zechce czytelnikom bardziej przybliżyć ta jakże wielka religię. Muszę przyznać ze scenarzystka (muzułmanka) bardzo trafnie przedstawiła to jak muzułmańska rodzina funkcjonuje w społeczeństwie „zachodnim”. Myślę, że w wielu krajach, przedstawiciel różnych mniejszość religijnych czy etnicznych borykają się z podobnymi problemami… Niestety autorce zabrakło trochę obiektywności, no albo moje myślenie ze: „każdy powinien mieć prawo do wyboru czy chce kontynuować rodzinę tradycje czy nie chce”, jest blednę. W pewnym momencie historii mamy nawet do czynienia z retoryka, mówiąc ze: „Kamala jest dobra, bo wychowano ja w tradycji muzułmańskiej”. „Wszystkie inne kultury natomiast prowadza tylko do zepsucia człowieka”, co jest bez wątpienia krzywdzącym uproszczeniem. Podsumowując mój trochę długi wywód. Album „MS Marvel Niezwykła” to ciekawa pozycja superbohaterska. Na pewno sięgnę po następne tomy cyklu, jednak zrobię, to głównie, po, to by śledzić dalszy rozwój wątku „rodzina islamska w amerykańskim społeczeństwie” oraz, by zobaczyć jak Kamali będzie iść łączenie funkcji superbohaterki z funkcją członka wspólnoty muzułmańskiej.

Przed przeczytaniem komiksu o MS Marvel wiedziałem mniej więcej, tyle że na Disney + ma powstać serial o wspominanej postaci – m. in. to był powód, dla którego sięgnąłem po omawiany komiks – oraz to, że Kamala Khan jako MS Marvel pojawiła się w grze o Avenger'sach. Jeśli chodzi o ogólne wrażenia, to album w dobry sposób przedstawia nam nowa postać, jaka jest Kamala Khan/MS...

więcej Pokaż mimo to

avatar
126
50

Na półkach:

kocham Avengers i polecam użytkownikom którzy też kochają. Super książka

kocham Avengers i polecam użytkownikom którzy też kochają. Super książka

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
28
16

Na półkach:

Fajna ,to ale trochę dużo czytania więc nie polecam dla tych co nie lubią czytać oczywiście to był komiks.

Fajna ,to ale trochę dużo czytania więc nie polecam dla tych co nie lubią czytać oczywiście to był komiks.

Pokaż mimo to

avatar
128
77

Na półkach:

Bardzo przyjemny komiks o przygodach nastolatki. Oczywiste klisze z origin story, jednak nie da się Kamali nie lubić

Bardzo przyjemny komiks o przygodach nastolatki. Oczywiste klisze z origin story, jednak nie da się Kamali nie lubić

Pokaż mimo to

avatar
451
447

Na półkach:

Komiksy wydawane współcześnie, nieważne z jakiego uniwersum tematycznego i z jakiego wydawnictwa by pochodziły, powinny charakteryzować się nie prostolinijnym, zbyt instrumentalnym i rzucającym się w oczy podejściem, lecz czymś nowatorskim w stosunku do samej idei komiksu, również do tego jak powinien on oddziaływać na niezliczoną ilość czytelników, którzy w dobie wysoko rozwiniętych mediów mogą chwytać za swoje ulubione historie komiksowe praktycznie z każdego zakątka świata. Gdyby wciąż, od końca lat 30-tych i 40-tych XX wieku do chwili obecnej, narracje obrazkowe były tylko domeną superbohaterów, a inne gatunki i nurty w tym medium popkulturowym odeszłyby ,,do lamusa”, komiks sam w sobie straciłby na znaczeniu, a o nostalgii i sentymencie do niego, cóż, można byłoby zapomnieć. Mówiąc inaczej, komiks nie byłby aż tak rozwiniętym środkiem przekazu, tak czułym i inteligentnym w przekazywaniu uczuć, w kreacji tych fikcyjnych rzeczywistości, do których czytelnik pragnąłby nie tylko uciec, zanurzyć się w nim, aby zapomnieć o życiu codziennym, ale i coś zaczerpnąć, coś bardzo szczerego i intymnego dla siebie, z jego treści. Gdyby w globalnym ,,ekosystemie” komiksowym nie doświadczylibyśmy tej jaka jest obecnie różnorodności, gdyby wydawnictwa z branży komiksu nie były otwarte na pomysły niezależnych twórców, wtedy o wtłaczaniu coś z siebie w daną narrację obrazkową rysownik, inker, kolorysta, scenarzysta, liternik – wszyscy oni mogliby o tym zapomnieć.

Linia wydawnicza od potentata komiksowego, Marvel Comics, zwana "Marvel NOW!", mimo iż można by nazwać ją swego rodzaju eksperymentem, jest przykładem bogactwa w sposobie podejścia artysty z branży komiksu do pisania powieści graficznych, ich rysowania, kolorowania, czy w ogóle całego procesu redagowania, który jest bardzo istotny, jak nie najważniejszy. Tak jak pisałem wyżej, komiksy muszą w dobie pędzących ku rozwojowi w każdej dziedzinie życia czasach, być jak najbardziej zróżnicowane w każdym aspekcie typowego komiksu; muszą być tak opracowywane, aby czytelnik miał możliwość eksploracji rozmaitych możliwości danych graficznych noweli, które oferuje mu wydawnictwo. Aby widoczna była ta otwartość na świat – i to pod każdym względem – bez wyjaławiania się i zamknięcia na odbiorcę lokalnego. Tym szczególnym wyróżnia się właśnie cykl wydawniczy "Marvel NOW!". Mimo iż na stan 2021 roku nie wydaje się on być aż tak ,,świeżym” pomysłem wprost od niezrównanego Marvel Comics (cóż, mamy obecnie "Marvel NOW 2.0!"), to można wynieść z tego cyklu dla Multiversum tej marki jedno: było to pierwsze dla tego wydawnictwa tak epokowe wydarzenie, w którym po raz pierwszy od niepamiętnych lat ów komiksowy gigant postanowił postawić na talent całego tabunu zdolnych twórców – nie tylko tych etatowych, ale i freelancerów, czyli kogoś kto postanawia dać ponieść się marzeniom, i jeśli jest możliwość móc je zacząć spełniać tworząc w tym przypadku wspaniałe opowieści dla Marvela. Bo Marvel Comics, to dziś cały świat; wystarczy talent, odpowiednie zaangażowanie, a można odnaleźć się w całkiem niespodziewanej dla nas samych roli. Minęły czasy, gdy komiksy tej marki tworzyła tylko garstka nerdów zamkniętych w głównej siedzibie wydawnictwa domu pomysłów Stana Lee, na górnych piętrach biurowca w Nowym Jorku. Choć to zabrzmi dziwnie, trendy, które obecnie narzuciła sobie Cywilizacja wskazują, że to ,,świat tworzy świat Marvela”. Każdy może w tym procesie, tudzież akcie kreacji, uczestniczyć; to jak obecnie wyłania się jakaś przykładowa historia obrazkowa tego wydawnictwa, czy coś podobnego od konkurenta: DC Comics", jest jednym z najbardziej otwartych i praktycznych sposobów tworzenia, wręcz rzeźbienia kultury człowieka. Komiks dla fanów, fani dla komiksu; cóż więcej chcieć.

Na otwartość i urozmaicenie – coś nowego, świeżego, trochę wychodzącego poza klasyczną ideę komiksu – pomógł mi zrozumieć to i otworzyć się pewien serial dokumentalny: "Marvel’s 616". Produkcja ta, o której napomknąłem nie tak dawno przy okazji recenzji "The Incredible Hulk" od TM-Semic, stanowi szerokie spojrzenie na popkulturę i wszystko to, co stoi za historiami o superbohaterach. W jednym z odcinków serialu przedstawiono historię Gwendolyn Willow Wilson, nie jakiejś ,,prostej”, zwyczajnej Amerykanki, Europejki – ot osoby rozumianej z perspektywy typowej białej lub czarnej osoby, wyznającej ,,popularne, niekonfliktowe religie tego świata”. Nie, Wilson przedstawiono w dokumencie tym dość specyficznie; praktycznie większość odcinka, o którym mowa, skupiała się na jej komiksowym życiorysie: pierwszych krokach stawianych w Marvelu, oraz na tym, dlaczego stworzyła pierwszą w dziejach wydawnictwa muzułmańską superbohaterkę, Kamalę Khan – Pakistankę urodzoną, wychowaną w Jersey City, otrzymującą w nadzwyczajnych, rzekłbym ,,bardzo przypadkowych”, okolicznościach odmienne od standardowych superbohaterskich umiejętności, polimorficzne moce zmieniania i kontrolowana kształtu swojego ciała: głównie kończyn i większych powierzchni, czyli dodatkowo zmniejszanie się, powiększanie fizyczności, zgodnie z zachowanymi proporcjami ciała. Ważne jest to, a nie każdy miłośnik komiksowych treści zdaje sobie z tego sprawę, że serce decyzyjne Marvela, w ogóle w tych trudnych, niepewnych obecnie czasach zdecydowało się na danie wolnej ręki w kwestii napisania opowieści o muzułmańskiej bohaterce amerykańskiej eseistce, pisarce, dziennikarce i scenarzystce komiksowej, która jest wyznania islamskiego. To był ważny krok w dziejach światowego komiksu, głównie ze względu na fakt, iż przez jakiś czas komiks niósł za sobą proste ,,zamerykanizowane” przesłanie o typowej odpowiedzialności superbohatera, nic więcej. Stworzenie przez Wilson Kamali Khan dla tego Multiversum, może nie było aż tak zauważalnym przez świat osiągnięciem, jednakże przetarło to szlaki dla innych artystów z tej branży, którzy nieważne jakiego byliby wyznania, jaką mieliby świadomość seksualną, polityczną, światopoglądową, od teraz wiedzieli, że w Marvelu jest dla nich miejsce, że teoretycznie każdy: ja, ty, on, ktoś kogo o to nie podejrzewamy może współtworzyć to Uniwersum. W pewnym sensie Marvel Comics nie jest taką złą korporacją... w końcu spełnia marzenia wielu ludzi, czyż nie?

Tak jak od niniejszym omawianego tak wyjątkowego serialu emitowanego na "Disney +" się zaczęło, tak wciągnęło mnie to dalej, rozszerzając moje zainteresowanie otwartym na zmiany, świeżym, nowatorskim komiksem. Tak, jak "Marvel’s 616" dał mi świadomość, że w Marvel Comics liczą się również ,,drobni” twórcy, którzy potrafią wprowadzić wielkie zmiany, tak też postanowiłem kontynuować ten wątek wczytując się w komiks, na płaszczyźnie którego miłośnik tego Uniwersum mógł po raz pierwszy zapoznać się z wyjątkową, bardzo naturalną muzułmańską ,,heroiną” stworzoną przez G. Willow Wilson, autorkę wyznania islamskiego. To "Ms. Marvel. Niezwykła", tom 1 z linii wydawniczej "Marvel NOW!" stanowi ten tytuł; dla mnie poznanie tej narracji to taka ogromna przyjemność, coś jak wyraziste i wyjątkowe doświadczenie; swego rodzaju przekraczanie narzuconych granic społeczno-moralnych, w tym religijnych, i to poprzez komiks. Bo jak wiemy w komiksie scenarzyści oddają dużą cząstkę siebie, to co i jak przeszli, jaki wywarło to na nich wpływ, i co najważniejsze: co czyni ich ludźmi, takimi jacy są. Może i powtórzę się w tym zdaniu, ale "Niezwykła" Wilson i Alphony, to historia niezwykła; to coś dużo większego wychodzącego poza ramy takiego określenia. Nie znam scenarzystki tomu, także twórczyni Kamali Khan, ale dawno – a dopiero miało to miejsce w tej historii - nie widziałem tak nietuzinkowo odrębnej opowieści, jak ta właśnie, opowiadającej o narodzinach skromnej, ale nadzwyczaj odważnej superbohaterki. A ukazano to w takim stylu, który teoretycznie z typową budową, sposobem pracy nad tego rodzaju nurtem komiksu o mężnych herosach w roli głównej nie ma nic wspólnego. Bardzo wyraźnie przekroczono tu jakąś wcześniej nienaruszalną granicę – w tym sensie, że na łamach "Niezwykłej" czytelnik mógł zdać sobie sprawę, że do bólu przeciętna, rozrywana problemami narastającymi wokół siebie nastolatka może zostać superbohaterem nie tylko ,,z nazwy”, ale i jako ikona odpowiedzialności, symbol odwagi, niezłomności i umiejętności dostrzegania własnych błędów, i podnoszenia się z kolan zawsze mimo pułapek, w które wpadło się poprzez zagrywki losu.

Tak rozrysowanej, odpowiednio rozplanowanej w naniesieniu jej sylwetki na kadry; w ogóle tak opowiedzianej postaci, jak ma to miejsce w przypadku Kamali Khan, na łamach tomu pierwszego niniejszej serii, nie da się nie lubić. To nawet nie jest możliwe. Kamala jest odpowiednikiem tej najbardziej znanej genezy Petera Parkera w głównym Uniwersum Marvela, jako Spider-Mana. Pakistanka w roli herosa zdaje się być bardziej rzeczywista, pozbawiona przypadkowości, dotykająca sfery przyziemnej niż ma to miejsce przy Parkerze; jej powstanie: narodziny mocy, zaznajomienie się z nimi, poznanie pierwszych pomocników, stawianie pierwszych kroków jako heros – było tak proste, że aż w tej prostocie piękne. Sam komiks rozgrywa się na wąskiej przestrzeni czasu, w wąskim obszarze New Jersey, również w wąskim gronie postaci. Piękna, niecodzienna rzecz.

Powiedzmy, że "Niezwykła", to historia już z racji tytułu, zaskakująca, odważna, szczera, która jest subkulturowym komiksem: kwestie religijne, społeczne, emocjonalne nastoletniej Kamali smakują tutaj inaczej, niż w sytuacji gdyby miało to miejsce w standardowym cukierkowym tytule Marvel Comics przykładowo sprzed 30 lat. Oby takich opowieści powstawało więcej, a takich artystów jak Wilson i pozostali, którzy dali światu Kamalę Khan, zaczęli spadać jak manna z nieba. Bo wtedy dzięki takim osobistościom komiks zaczyna smakować inaczej.

Komiksy wydawane współcześnie, nieważne z jakiego uniwersum tematycznego i z jakiego wydawnictwa by pochodziły, powinny charakteryzować się nie prostolinijnym, zbyt instrumentalnym i rzucającym się w oczy podejściem, lecz czymś nowatorskim w stosunku do samej idei komiksu, również do tego jak powinien on oddziaływać na niezliczoną ilość czytelników, którzy w dobie wysoko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
609
354

Na półkach:

Rozdają za darmo na Amazonie, to przeczytałem. Chyba lepiej niż się spodziewałem, choć bez jakiegoś szału.

Takie tam o problemach nastolatki, która poza typowymi kłopotami z rodzicami i kolegami dostaje jeszcze supermoce. Dostaje w sposób, dodam, trochę głupi, ale kim ja jestem, żeby oceniać co jest głupsze od radioaktywnego pająka,

Dość udana myślę próba zainteresowania dziewczyn komiksami o superbohaterach, bo komiksy są dla chłopaków, c'nie?

Rozdają za darmo na Amazonie, to przeczytałem. Chyba lepiej niż się spodziewałem, choć bez jakiegoś szału.

Takie tam o problemach nastolatki, która poza typowymi kłopotami z rodzicami i kolegami dostaje jeszcze supermoce. Dostaje w sposób, dodam, trochę głupi, ale kim ja jestem, żeby oceniać co jest głupsze od radioaktywnego pająka,

Dość udana myślę próba zainteresowania...

więcej Pokaż mimo to

avatar
320
317

Na półkach: ,

Nie jestem fanką komiksów, sięgnęłam ze względu na temat. Doceniam za ukazanie sprytnej i poszukującej tożsamości nastolatki jako superbohaterki :)

Nie jestem fanką komiksów, sięgnęłam ze względu na temat. Doceniam za ukazanie sprytnej i poszukującej tożsamości nastolatki jako superbohaterki :)

Pokaż mimo to

avatar
12
2

Na półkach: ,

Kamali Khan po prostu nie da się nie lubić ;)

Kamali Khan po prostu nie da się nie lubić ;)

Pokaż mimo to

avatar
1652
254

Na półkach:

Nie da się nie lubić Kamali. Doskonale zarysowane postaci, przyjemna kreska, niewiele akcji. Jest to origin superbohaterki, więc są tutaj związane z tym klisze, ale to chyba największa wada tego tomu.

Nie da się nie lubić Kamali. Doskonale zarysowane postaci, przyjemna kreska, niewiele akcji. Jest to origin superbohaterki, więc są tutaj związane z tym klisze, ale to chyba największa wada tego tomu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ms Marvel: Niezwykła


Reklama
zgłoś błąd