Wszyscy się czegoś bali

Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
102 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
879
576

Na półkach:

Interesująca książka ujawniająca lęki, fobie i uprzedzenia sławnych Polaków. Powiem szczerze, że świadomość posiadania przez osoby znane jakiś ograniczeń czy kompleksów pozwala na większą tolerancję własnych lęków . Każdy ma jakieś demony i na szczęście nie jesteśmy wyjątkami.

Interesująca książka ujawniająca lęki, fobie i uprzedzenia sławnych Polaków. Powiem szczerze, że świadomość posiadania przez osoby znane jakiś ograniczeń czy kompleksów pozwala na większą tolerancję własnych lęków . Każdy ma jakieś demony i na szczęście nie jesteśmy wyjątkami.

Pokaż mimo to

avatar
165
115

Na półkach:

Kto spośród wielkich Polaków cierpiał na lęk przestrzeni, nerwicę natręctw , a kto miał tokofobię? Mnóstwo ciekawostek z życia sławnych Polaków żyjących w dziewiętnastym i dwudziestym wieku.
"Często były to sprawy wstydliwie ukrywane, jak bowiem powszechnie wiadomo, w Polsce nie ma zwyczaju, aby pomnikowe postacie przyznawały się do swoich słabości."
Książka może nie porywająca, ale zdecydowanie ciekawa.

Kto spośród wielkich Polaków cierpiał na lęk przestrzeni, nerwicę natręctw , a kto miał tokofobię? Mnóstwo ciekawostek z życia sławnych Polaków żyjących w dziewiętnastym i dwudziestym wieku.
"Często były to sprawy wstydliwie ukrywane, jak bowiem powszechnie wiadomo, w Polsce nie ma zwyczaju, aby pomnikowe postacie przyznawały się do swoich słabości."
Książka może nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
343
13

Na półkach:

Dobrze merytorycznie napisana. Duża czcionka in plus. Krótko, zwięźle i na temat. Mi się podobało.

Dobrze merytorycznie napisana. Duża czcionka in plus. Krótko, zwięźle i na temat. Mi się podobało.

Pokaż mimo to

avatar
2044
472

Na półkach:

Książka Sławomira Kopra napisana pod pseudonimem. Nie wiem czemu miał służyć ten zabieg, gdyż pozycja ta przeszła bez echa.
Autor skupił się na różnych fobiach, kompleksach, lękach znanych Polek i Polaków, głównie pisarzy i poetów. Wiele z tych rzeczy było mi już znanych, ale dowiedziałam się również o wielu nieznanych mi faktach, więc lekturę oceniam pozytywnie. Czyta się ją błyskawicznie, co ułatwia gigantyczna czcionka. Nie jest to jakaś wybitna pozycja, ale miło spędziłam przy niej czas czas. Polecam.

Książka Sławomira Kopra napisana pod pseudonimem. Nie wiem czemu miał służyć ten zabieg, gdyż pozycja ta przeszła bez echa.
Autor skupił się na różnych fobiach, kompleksach, lękach znanych Polek i Polaków, głównie pisarzy i poetów. Wiele z tych rzeczy było mi już znanych, ale dowiedziałam się również o wielu nieznanych mi faktach, więc lekturę oceniam pozytywnie. Czyta się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
545
73

Na półkach:

Nie jest to wielkie dzieło literatury, ale rano do kawy może być. Lekkie odprężające, całkiem sympatyczne.

Nie jest to wielkie dzieło literatury, ale rano do kawy może być. Lekkie odprężające, całkiem sympatyczne.

Pokaż mimo to

avatar
46
12

Na półkach:

Interesujące spojrzenie na ciekawe persony, jednak brakuję elementu porywającego czytelnika.

Interesujące spojrzenie na ciekawe persony, jednak brakuję elementu porywającego czytelnika.

Pokaż mimo to

avatar
299
62

Na półkach:

Do dzisiaj pamiętam oburzenie nauczycielki języka polskiego, kiedy oznajmiłam jej, że bardziej interesują mnie Mickiewicz, Słowacki czy Leśmian jako ludzie niż zawodowi poeci. Nie dlatego, że ich twórczości nie doceniałam. Prawdę mówiąc, chciałam zedrzeć z nich łatkę postaci bez wad i słabości, jaka to im w podręcznikach do dzisiaj jest przyklejana. Tym samym pani profesor (jak to w szkole średniej zwykło się do nauczycieli zwracać) co rusz narażona była na moje niewybredne komentarze -a że Mickiewicz na powstanie się spóźnił, bo nachlany jak wieprzowinka zabawiał się z kolejną drogą jemu sercu panią, kiedy to Słowacki najpewniej zajęty był opisywaniem w listach do matki doznań, jakie mu opium i haszysz dostarczały. Uwielbiałam tę zabawę w Sherlocka Holmesa! Dzięki temu literatura i poezja stawały się mi bliższe. Do tego stopnia, że spaskudziłam swój życiorys, porzucając prawo dla filologii polskiej ;)
Obiecałam, że dzisiaj troszkę poplotkujemy. I kiedy zastanawiałam się, jakie smaczki Wam sprzedać, z pomocą przyszedł wirus, COVIDEM 19 zwany. Od razu pomyślałam, że Stanisław Ignacy Witkiewicz idealnie by się w naszej rzeczywistości odnalazł – on, i jego mizofobia. Nasz naczelny dramaturg II Rzeczypospolitej cierpiał bowiem na obsesję mycia rąk. Co bardziej złośliwe damy rzekłyby, że to dosyć nietypowa dla gatunku męskiego choroba, a jednak Witkiewiczem zawładnęła do tego stopnia, że drzwi łokciem otwierał, a w niedokładnie umytych rękach upatrywał przyczyny rzeżączki, jaką się podczas rewolucji rosyjskiej zaraził. O dziwo, prowadził przy tym bujne życie erotyczne, jakkolwiek swoich dam już w dłonie nie całował, coby z ich mikrobami styczności nie mieć. Stawiając higienę osobistą ponad wszystko, nie omieszkał prosić ich o dokładne mycie rąk przed podaniem mu dłoni.
Gwarantuję Wam jednak, że Witkiewicz do przysłowiowych pięt Schulzowi nie dorastał, jeśli przyszłoby mi kategoryzować ich pod względem lęków i fobii, jakie nimi zawładnęły. A skoro już o piętach mowach, to pan od „Sklepów cynamonowych” wielkim miłośnikiem damskich stóp był. Jego fetyszyzm i preferencje seksualne, tak dobrze w rodzinnym Drohobyczu znane, szerszej publiczności ukazały się w cyklu grafik „Xsięgą Bałwochwalczą” zwanych. Na wielu z nich powtarzał się motyw damskich nóg w czarnych pończochach i butach na obcasie. Bruno do tego stopnia stymulował się tym jako afrodyzjakiem, że rysując portret jednej ze swoich przyjaciółek, spijał wino z jej pantofla. To jednak nic zdrożnego w porównaniu z jego masochizmem, który ucieleśniał dzięki korzystaniu z usług lokalnych prostytutek, wśród których uważany był za dosyć uciążliwego klienta. Jest jednak coś jeszcze, co miało znaczący wpływ na jego funkcjonowanie – agorafobia (na nią cierpiał również Bolesław Prus). Bruno Schulz chorobliwie bał się otwartych przestrzeni, które doprowadzały go do istnej histerii. Dla niego wyprawa do Warszawy, była jak wejście na K2.
Jakże inaczej odbiera się artystów, wiedząc, że ich codzienność naznaczona była najrozmaitszymi kompleksami i fobiami. Jakże inaczej czyta się Lechonia, wiedząc, że nie mógł zaakceptować swojego homoseksualizmu. Jakże inaczej odbiera się Poświatowską, znając historię jej małżeństwa i przedwczesnej śmierci obojga małżonków. Dlaczego na lekcjach języka polskiego nie mówi się o artystach również jak o zwykłych ludziach, a dopiero później o ich twórczości, tak mocno naznaczonej życiowymi doświadczeniami? Jakże ciekawsze byłyby to lekcje…
Ciekawostki:

- Sławomir Koper, pod pseudonimem Ewy Lando, wydał książkę „Wszyscy się czegoś bali”. To zbiór krótkich opisów fobii, leków i kompleksów wielkich Polek i Polaków - pozycja doskonała tylko w przypadku, jeśliby traktować ją jako punkt wyjścia do własnych poszukiwań.

- Witold Gombrowicz był najprawdopodobniej jednym z najbardziej nietypowych hipochondryków, o jakich miałam okazję czytać. Zachęcając Was do sięgnięcia po jego biografię, dodam tylko, że cierpiąc na astmę i rozedmę płuc, a przy tym na hipochondrię, nie omieszkał zawalczyć o miano nałogowego palacza. Takich niuansów było w jego karierze jednak dużo więcej.

Do dzisiaj pamiętam oburzenie nauczycielki języka polskiego, kiedy oznajmiłam jej, że bardziej interesują mnie Mickiewicz, Słowacki czy Leśmian jako ludzie niż zawodowi poeci. Nie dlatego, że ich twórczości nie doceniałam. Prawdę mówiąc, chciałam zedrzeć z nich łatkę postaci bez wad i słabości, jaka to im w podręcznikach do dzisiaj jest przyklejana. Tym samym pani profesor...

więcej Pokaż mimo to

avatar
124
29

Na półkach: ,

Książkę dobrze się czyta, aczkolwiek nie jest wybitna. Temat bardzo ciekawy, który można rozwinąć. Niestety uważam, że jest napisana trochę po łebkach. Czytając ją musiałam się wspierać informacjami z internetu. Jest to książka, która tak naprawdę liznęła tematykę lęków znanych Polaków. Ona jedynie może zachęcić do sięgnięcia po biografię danej osoby.

Książkę dobrze się czyta, aczkolwiek nie jest wybitna. Temat bardzo ciekawy, który można rozwinąć. Niestety uważam, że jest napisana trochę po łebkach. Czytając ją musiałam się wspierać informacjami z internetu. Jest to książka, która tak naprawdę liznęła tematykę lęków znanych Polaków. Ona jedynie może zachęcić do sięgnięcia po biografię danej osoby.

Pokaż mimo to

avatar
774
517

Na półkach: ,

Poziom szkolnego referatu z polskiego licealistki na biolchemie.
Powierzchowna garść anegdotek bez najmniejszej próby sięgnięcia głębiej, nie wspominając już o dokładniejszych analizach.

Poziom szkolnego referatu z polskiego licealistki na biolchemie.
Powierzchowna garść anegdotek bez najmniejszej próby sięgnięcia głębiej, nie wspominając już o dokładniejszych analizach.

Pokaż mimo to

avatar
4667
3731

Na półkach: ,

Poruszone przez Autorkę zagadnienie jest ciekawe, ale czułam się tak, jakbym czytała Pudelka: króciutko, skrótowo i... wielkimi literami (rozmiar czcionki powalił mnie na kolana). Teraz myślę o swoich fobiach i dochodzę do wniosku, że nie chcę być wybitną Polką. Czego się nie robi dla ukrycia przed światem swoich dziwactw? ;) A książkę polecam jako ciekawostkę i przerywnik.

Poruszone przez Autorkę zagadnienie jest ciekawe, ale czułam się tak, jakbym czytała Pudelka: króciutko, skrótowo i... wielkimi literami (rozmiar czcionki powalił mnie na kolana). Teraz myślę o swoich fobiach i dochodzę do wniosku, że nie chcę być wybitną Polką. Czego się nie robi dla ukrycia przed światem swoich dziwactw? ;) A książkę polecam jako ciekawostkę i przerywnik.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    133
  • Chcę przeczytać
    73
  • Posiadam
    36
  • 2018
    14
  • Literatura polska
    5
  • Teraz czytam
    2
  • 2019
    2
  • Ulubione
    2
  • Biograficzne
    2
  • 2017
    2

Cytaty

Więcej
Ewa Lando Wszyscy się czegoś bali Zobacz więcej
Ewa Lando Wszyscy się czegoś bali Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także