Oddech śmierci

Okładka książki Oddech śmierci
Joanna Bagrij Wydawnictwo: Czarna Kawa kryminał, sensacja, thriller
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Czarna Kawa
Data wydania:
2016-07-15
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-15
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394444914
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
530
478

Na półkach: , ,

142/180/2021
Wyzwanie LC sierpień 2021 - Debiut
A, mieszane mam uczucia. Niby pomysł nie jest zły, językowo dosyć sprawne (pomijając kilka literówek i „zawieść” zamiast „zawieźć”), ale nie porwało mnie. Szczególnie początek ciężko mi szedł, ten artystyczny światek w ogóle do mnie nie przemawia. I do tego ta snobka Olivia, której się wydaje, że jest najcudowniejsza pod słońcem. Irytowała mnie okropnie. To jest akurat argument na plus, bo skoro postać potrafi wnerwiać czytelnika, to znaczy, że została realistycznie przedstawiona. Poza tym policjanci jacyś udziwnieni, albo umoczeni w układach, albo chorobliwie ambitni, albo gapowaci poniżej wszelkiej krytyki, a jeden z nich wchodzi w konszachty z podejrzanymi (niby im nie ufa, ale nie wierzy że to oni są mordercami, a do tego z jedną podejrzaną spędził noc…). Rozumiem, że policjant to człowiek, jak każdy inny, a nie żaden cyborg, ale takie nagromadzenie wad też mnie do tej książki zniechęcało.
No i rozwiązanie zagadki też mnie nie zachwyciło, ani wątek rozdwojenia jaźni (zapomniałam fachowej nazwy), ani uzasadnienie, dlaczego akurat te osoby, a nie inne podpadły mordercy. Chociaż trzeba przyznać, że rozdwojenie jaźni przedstawione świetnie, dopiero pod koniec zorientowałam się, że Clare i Olivia to jedna i ta sama osoba.
Przeszkadza mi tez bardzo, że akcja rozgrywa się nie wiadomo, gdzie. Może w Stanach, sądząc po nazwiskach, koronerze i prywatnych klinikach odwykowych. A może nie. I do tego Litwini z nielitewskimi imionami i nazwiskami… Amerykaninowi może bym wybaczyła, bo dla niego Bałtyk i okolice to koniec świata, ale Polce mam odpuszczać? Nie ma mowy.
Myślę sobie, że te peany pochwalne na okładce to trochę na wyrost. Do tej autorki raczej już nie wrócę.

142/180/2021
Wyzwanie LC sierpień 2021 - Debiut
A, mieszane mam uczucia. Niby pomysł nie jest zły, językowo dosyć sprawne (pomijając kilka literówek i „zawieść” zamiast „zawieźć”), ale nie porwało mnie. Szczególnie początek ciężko mi szedł, ten artystyczny światek w ogóle do mnie nie przemawia. I do tego ta snobka Olivia, której się wydaje, że jest najcudowniejsza pod...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
avatar
385
352

Na półkach:

Polecam.Warta przeczytania

Polecam.Warta przeczytania

Pokaż mimo to

2
avatar
994
820

Na półkach: , , ,

Zaciekawia od początku do zaskakującego końca.

Zaciekawia od początku do zaskakującego końca.

Pokaż mimo to

8
Reklama
avatar
450
327

Na półkach:

Mocny debiut. Sprawnie stworzona fabuła, zawiła, z wieloma wątkami i fałszywymi tropami trzymają w napięciu do końca, który i tak zaskakuje. Autorka wielką uwagę poświęciła wykreowaniu bohaterów i całej akcji, zapomniała jednak o nakreśleniu miejsca akcji, które w ogóle nie zapada w pamięci.
Minusem jest też sam język. Czuć, że to debiut, bo styl jest jeszcze sztywny i kanciasty, a czasami nawet siermiężny.

Mocny debiut. Sprawnie stworzona fabuła, zawiła, z wieloma wątkami i fałszywymi tropami trzymają w napięciu do końca, który i tak zaskakuje. Autorka wielką uwagę poświęciła wykreowaniu bohaterów i całej akcji, zapomniała jednak o nakreśleniu miejsca akcji, które w ogóle nie zapada w pamięci.
Minusem jest też sam język. Czuć, że to debiut, bo styl jest jeszcze sztywny i...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
192
188

Na półkach:

"Uciszenie plotek jest trudniejsze niż złapanie psychopaty."

Książkę "Oddech Śmierci" wygrałam już dość dawno u Adriany z bloga Ujrzeć Słowa. Z powodu natłoku innych powieści, zawsze pozostawała ona w cieniu i dopiero teraz udało mi się ją przeczytać. Jeśli śledzicie moje recenzje już jakiś czas, to wiecie, że za dużo kryminałów to ja nie poznałam, dlatego każde moje spotkanie z tym gatunkiem jest dość wyjątkowe. Czy tę powieść również dobrze wspominam? To zależy od tego, na co by spojrzeć...

Joanna Bagrij od samego początku nie oszczędza czytelnika, zamieszcza opisy miejsc zbrodni z najbrutalniejszymi szczegółami, które albo uznacie za plus tej powieści albo obrzydliwy minus. Mimo to, sama akcja jest dość powolna, choć nie raz zaskakuje. Dużym atutem jest pomysł na rozwiązanie zagadki kim jest morderca, ponieważ nie raz zostałam wprowadzona w błąd przez moje przypuszczenia. Imponujące jest to, jak bardzo sprawnie autorka połączyła wszystkie wątki - wydaje mi się, że nie pozostawiła miejsca na niedomówienia.

Autorka pokazała jak świat policji, biznesu i sztuki się przecina w momencie popełnienia zbrodni. Przedstawienie sprawy tajemniczych i specyficznych zabójstw z punktu widzenia wielu osób było dobrym pomysłem, ze względu na pokazanie wielowymiarowości tej historii, innego wpływu na każdą z postaci. Jednakże mnogość bohaterów czasem bywała męcząca, szczególnie z początku powieści. Mimo dużego zakresu postaci, do żadnej z nich się nie przywiązałam, choć możliwe, że był to efekt świadomości, że każdy mógł nagle stać się ofiarą seryjnego mordercy.

Pomimo ciekawego pomysłu na powieść i ogólnego zaintrygowania jej rozwiązaniem, "Oddech śmierci" wydał mi się dość ciężką powieścią. Styl autorki sprawił, że jak na taką obszerność książki przeznaczyłam na nią dwa razy więcej czasu niż zwykle. Mam wrażenie, że przydługie opisy niszczyły dynamikę tejże historii, dlatego przyznaję się, że czasem je omijałam.

Podsumowując, "Oddech śmierci" zostawił mnie z nie do końca zaspokojonym czytelniczym apetytem. Choć ma on parę niedociągnięć, to autorka zaimponowała mi swoją umiejętnością tworzenia ciekawych zagadek oraz bawienia się podejrzeniami czytelnika, co jest przecież ogromnie ważne w tym gatunku. Nie jestem pewna czy bym sięgnęła w przyszłości po dzieła Joanny Bagrij, jednakże tę pozycję będę wspominać raczej pozytywnie.

"Nie powinno się wciąż odkładać marzeń na jutro, bo ono może nie nadejść."

"Uciszenie plotek jest trudniejsze niż złapanie psychopaty."

Książkę "Oddech Śmierci" wygrałam już dość dawno u Adriany z bloga Ujrzeć Słowa. Z powodu natłoku innych powieści, zawsze pozostawała ona w cieniu i dopiero teraz udało mi się ją przeczytać. Jeśli śledzicie moje recenzje już jakiś czas, to wiecie, że za dużo kryminałów to ja nie poznałam, dlatego każde moje...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1571
148

Na półkach: , , , , ,

Lubię debiuty. Nie uprzedzam się. Jeśli wybieram książkę i okazuje się, że napisał ją początkujący pisarz, tym bardziej jestem zaciekawiona.
Tym razem sięgnęłam po „Oddech śmierci” Joanny Bagrij. Przeczytałam ją w wersji e-book – mój pierwszy. Jak już wcześniej pisałam, odważam się z Wydawnictwem Czarna Kawa :-)
Autorka pochodzi z Lubania, jest absolwentką Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prowadzi stronę http://born-to-create.pl/.
Teraz o książce.
W pewnym miasteczku zostają zamordowane osoby z niezwykłą brutalnością i precyzją. Ułożone, można by rzec w artystyczny sposób, pozostawione w miejscach publicznych bez żadnych śladów mordercy, który pozostawia jednak wskazówki dla śledczych.
Autorka wprowadziła dużą ilość postaci oraz narrację pierwszo i trzecio osobową, co mnie osobiście się podoba. Nie czułam się zagubiona czytając, doskonale potrafiłam wyobrazić sobie bohaterów i sytuacje w których się znaleźli.
Lista podejrzanych jest dość długa, zaliczają się do niej członkowie jednej z najbogatszych rodzin w miasteczku (najpierw zostaje zamordowany senior rodu), ale także prawniczka i współwłaścicielka galerii Natalia oraz jej brat bliźniak Ethan – artysta, tworzący kontrowersyjne obrazy. Mamy porwanie, brutalne obrazy ofiar, tajemnicę z przeszłości, mozolną pracę policjantów Marca, Paula i Rose, którzy momentami myślą o własnym awansie i nie zawsze działają zgodnie z literą prawa. Pojawia się także wątek miłosny.
Akcja to przyspiesza, to zwalnia, następują zwroty i tak naprawdę nie wiadomo, kto okaże się mordercą. Tak szczerze, to czytając nie dążę, aby dowiedzieć się kto zabił. Lubię być na końcu zaskoczona. Tak było i tym razem. Dodatkowym smaczkiem są wątki psychologiczne m.in. choroba Ethana.
Jedynym mankamentem dla mnie było, to, iż akcja nie jest osadzona w konkretnym miejscu. Bardzo lubię, gdy wraz z bohaterami poruszam się po jakiejś określonej miejscowości czy właśnie miasteczku.
Bardzo polecam ten kryminał i mam nadzieję, że będą kolejne.

https://zyje-bo-czytam.blogspot.com/2017/07/oddech-smierci-joanna-bagrij.html

Lubię debiuty. Nie uprzedzam się. Jeśli wybieram książkę i okazuje się, że napisał ją początkujący pisarz, tym bardziej jestem zaciekawiona.
Tym razem sięgnęłam po „Oddech śmierci” Joanny Bagrij. Przeczytałam ją w wersji e-book – mój pierwszy. Jak już wcześniej pisałam, odważam się z Wydawnictwem Czarna Kawa :-)
Autorka pochodzi z Lubania, jest absolwentką Uniwersytetu...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
147
143

Na półkach:

"Oddech śmierci" to literacki debiut Joanny Bagrij i cóż można o nim powiedzieć? Trudno nawet napisać, gdyż z jednej strony pomysł kryminalny (akcja), jego przebieg wraz perypetiami bohaterów i ogólnie wszystkie elementy śledztwa zakończone ujęciem sprawcy,który krył się tajemniczo do końcówki książki oraz ukazana rodzinna tajemnica, która może zmrozić krew w żyłach, świadczą na korzyść dzieła stawiając go w bardziej górnych półkach kryminałów. Jednak "minusem" mogą być nie do końca określone miejsce toczenia się samej akcji, połączenie polskiej tradycji wraz z nazewnictwem z angielską (czy amerykańską, jak również zawiłości ze sfery psychologicznej bohaterów.
Ważąc wszystkie za i przeciw oceniam książkę na ocenę "dobry"

"Oddech śmierci" to literacki debiut Joanny Bagrij i cóż można o nim powiedzieć? Trudno nawet napisać, gdyż z jednej strony pomysł kryminalny (akcja), jego przebieg wraz perypetiami bohaterów i ogólnie wszystkie elementy śledztwa zakończone ujęciem sprawcy,który krył się tajemniczo do końcówki książki oraz ukazana rodzinna tajemnica, która może zmrozić krew w żyłach,...

więcej Pokaż mimo to

25
avatar
533
345

Na półkach: ,

Każdy kto choć trochę mnie już poznał, odkąd istnieję w świecie blogosfery książkowej, zapewne dobrze wie, że polska literatura jest dla mnie jak twardy orzech do zgryzienia – niby nie najgorsza, ale jednak tak bardzo słaba. Na palcach jednej ręki potrafię wyliczyć polskie książki, które swoją zawartością w pełni mnie zadowoliły. Dlatego też rzadko sięgam po polskie pozycje. Tym razem postanowiłam skoczyć na głęboką wodę – sięgnęłam po polski kryminał Joanny Bagrij „Oddech śmierci”, który na dodatek okazał się debiutem …
Przyznaję otwarcie - spodziewałam się dużego rozczarowania. Nie mniej jednak spotkało mnie miłe zaskoczenie …

W mieście grasuje seryjny morderca. Działa w sposób wyrafinowany i bezwzględny. Nie pozostawia żadnych śladów oprócz symbolicznych znaków i tajemniczych informacji. Ambitni, ale nie zawsze działający zgodnie z prawem policjanci z wydziału kryminalnego prowadzą intensywne śledztwo, jednak sprawca wciąż ich przechytrza, a potencjalni podejrzani wymykają się z braku dowodów.
Czy uda się zapobiec kolejnym ofiarom i w porę schwytać zabójcę?

Biorąc pod uwagę, iż „Oddech śmierci” jest debiutem pani Joanny (i to na dodatek POLSKIM debiutem!), muszę przyznać, że autorka odwaliła kawał dobrej roboty. Powieść ta jest naprawdę dobra. Oczywiście jest kilka minusów, do których mogłabym się przyczepić, nie mniej jednak patrząc pod względem całościowym kryminał ten jest bardzo dobry.

To, co najbardziej spodobało mi się w „Oddechu śmierci” to dobrze przemyślana fabuła, odważne opisy morderstw i zaskakujące zakończenie, które było idealnym uwieńczeniem całej tej historii. Znudziły Was kryminały w których ofiary giną poprzez strzał z pistoletu, potrącenie samochodem czy też zażycie śmiertelnej trucizny? W takim razie zdecydowanie powinniście sięgnąć po ten kryminał. W tym przypadku mamy do czynienia z psychopatą, który morderstwa zamienia w … dzieło sztuki.

To, co niestety nie przypadło do mojego gustu w tej książce to uczynienie każdego bohatera tej historii głównym bohaterem. Przyzwyczaiłam się do tego, iż w powieściach istnieją maksymalnie trzy postacie, które dzielą się z nami swoimi przeżyciami, przemyśleniami czy emocjami. W tej książce autorka dała nam możliwość wejścia w umysł praktycznie każdej postaci. I tak oto powstał według mnie chaos. Zdarzały się takie sytuacje, gdzie czytałam przemyślenia jednego bohatera, po czym nagle przeniosłam się do umysłu innej postaci – bez wyraźnego zaznaczenia tego. Wydawać by się mogło, że dzięki takiemu zabiegowi literackiemu, możemy lepiej poznać każdą z postaci. Dla mnie jednak odniosło to przeciwny skutek. Po przeczytaniu książki stwierdziłam że każdego z bohaterów poznałam tak tylko „po trochu”.

Tak jak już wcześniej wspomniałam fabuła była całkiem nieźle przemyślana, choć był pewien moment, gdy trochę się męczyłam podczas czytania. Początek – odkrycie makabrycznych zwłok – wzbudził we mnie niesamowitą ciekawość, tyle, że potem, gdy śledztwo stanęło w tzw. „martwym punkcie” zaczęłam się nudzić. Na szczęście autorka po jakimś czasie znów mnie zaintrygowała. Do tego stopnia, że nie mogłam doczekać się ostatecznego zakończenia zagadki.

Okładka wykonana całkiem nieźle. Przyciąga uwagę, a to chyba najważniejsze. Osobiście wykonałabym bardziej drastyczny wygląd tego kryminału. Tak, by odzwierciedlał to, co ta książka kryje w środku. Ale to tylko taka moja mała sugestia.

Podsumowując, debiut Joanny Bagrij okazał się być dla niej bardzo dobrym początkiem w literackim świecie. „Oddech śmierci” zaskakiwał, momentami przerażał i intrygował. Posiada on cechy dobrego kryminału, po który warto sięgnąć. Będę obserwować dalsze postępy pani Joanny, a gdy ukaże się jej kolejna książka, z pewnością po nią sięgnę. Polecam!


Recenzja ta znajduje się także na moim blogu:

http://kochajacaksiazki.blogspot.com/2017/01/joanna-bagrij-oddech-smierci.html

Każdy kto choć trochę mnie już poznał, odkąd istnieję w świecie blogosfery książkowej, zapewne dobrze wie, że polska literatura jest dla mnie jak twardy orzech do zgryzienia – niby nie najgorsza, ale jednak tak bardzo słaba. Na palcach jednej ręki potrafię wyliczyć polskie książki, które swoją zawartością w pełni mnie zadowoliły. Dlatego też rzadko sięgam po polskie...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
400
377

Na półkach: ,

Joanna Bagrij – marzycielka o bogatej wyobraźni. Pisze, bo musi - bez tego nie mogłaby żyć. Absolwentka UE we Wrocławiu, zorganizowana i przedsiębiorcza. Realizuje największe marzenia. Obecnie związana zawodowo z branżą EO. Miłośniczka wypraw rowerowych i krótkodystansowego biegania.

W pewny mieście dochodzi do masowych morderstw. Sprawca nie pozostawia żadnych śladów. Sprawą zajmują się policjanci, którzy nie są tacy święci. Morderca wciąż im umyka, a podejrzani nie okazują się tymi, których szuka policja.

Jest to bardzo udany debiut. Autorka posługuje się w miarę lekkim językiem, są momenty, w których akcja trzyma w napięciu, bohaterzy zostali w miarę dobrze wykreowani, a dobry pomysł został świetnie wykonany. Spodobała mi się również tajemniczość, która towarzyszyło mi przez całą książkę. Zakończenie zaskoczyło mnie trochę.

Joanna Bagrij serwuje nam szczegółowe i niekiedy mocne opisy, które potrafią dość mocno wstrząsnąć czytelnikiem. Brawa należą się również za dobry research.

Dostajemy paletę bardzo różnych postaci: niezbyt poukładanego malarza, właściciela galerii, który chce tylko zarobić czy policjantów, z których niektórzy są ambitni, a reszta niezbyt. Zabrakło mi pełniejszego ich wykreowania. O niektórych bohaterach dostajemy szczątkowe informacje, mimo iż są ważnymi osobami w tym utworze.

Cała książka kręci się dookoła sztuki i biznesu. Nie jest to być może za bardzo oryginalne, niemniej autorka ciekawie przedstawiła nam te dwa światy i wplotła w fabułę.

Przeszkadzały mi zagraniczne imiona postaci występujących w książce. Rozumiem, że czasem wprowadzenie ich jest niezbędne, aczkolwiek nie lubię, gdy polscy pisarze piszą książkę, która zamiast dziać się w Polsce i być bliższa czytelnikom (okej, lubię też, gdy dzieje się za granicą, ale bohaterami są Polacy). Jestem w stanie ogarnąć, iż czasem jest to konieczne, ale w tym przypadku chyba dało się tego uniknąć.

O miejscu akcji wiem prawie że nic.

Oczywiście oprócz wątku kryminalnego występuje również obyczajowy.

Ogólne wrażenie jest dobre. Spośród debiutów, które miałem okazje w swym życiu czytać, ten jest naprawdę dobry. Mam nadzieję, że autorka nie przestanie pisać kryminałów i będzie cały czas w tym się doskonaliła.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Kawa.

Tytuł: „Oddech śmierci”
Autor: Joanna Bagrij
Wydawnictwo: Czarna Kawa
Projekt okładki: Anna M. Damasiewicz
Korekta: Beata Wojciechowska-Dudek
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 359
Data wydania: 15.07.2016
ISBN: 978-83-944449-1-4

Joanna Bagrij – marzycielka o bogatej wyobraźni. Pisze, bo musi - bez tego nie mogłaby żyć. Absolwentka UE we Wrocławiu, zorganizowana i przedsiębiorcza. Realizuje największe marzenia. Obecnie związana zawodowo z branżą EO. Miłośniczka wypraw rowerowych i krótkodystansowego biegania.

W pewny mieście dochodzi do masowych morderstw. Sprawca nie pozostawia żadnych śladów....

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
984
976

Na półkach:

Niedawno w moje ręce wpadła książka Joanny Bargij - Oddech śmierci. Książka, ta jest debiutem, ale już na odległość dało się odczuć, że to bardzo dobrze zapowiadający się kryminał. Opis do tego stopnia mnie zaintrygował, że niemal od razu powiedziałam "Biorę!".


Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszam do przeczytania recenzji.


"Uciszenie plotek jest trudniejsze niż złapanie psychopaty."


Opis:
"W mieście grasuje seryjny morderca. Działa w sposób wyrafinowany i bezwzględny. Nie pozostawia żadnych śladów oprócz symbolicznych znaków i tajemniczych informacji. Ambitni, ale nie zawsze działający zgodnie z prawem policjanci z wydziału kryminalnego prowadzą intensywne śledztwo, jednak sprawca wciąż ich przechytrza, a potencjalni podejrzani wymykają się z braku dowodów.

Czy uda się zapobiec kolejnym ofiarom i w porę schwytać zabójcę?"

Cała otoczka książki opiera się na sztuce i mimo tego, że masa powieści kryminalnych jest już na rynku z tym tematem, ta zdecydowanie stała się moją ulubioną. Jednocześnie autorka umiejętnie wprowadza nas w świat brudnych interesów, który dodaje jeszcze więcej tajemnicy i doprowadza nas dodatkowo w kilkanaście ślepych uliczek w dochodzeniu.

Autorka ma nieprzeciętny styl, umie nas zainteresować już od pierwszej strony i umiejętnie dawkuje napięcie. Co mi się podobało najbardziej? Ogólny zarys psychologiczny książki. Cała część psychologiczna, była bezbłędnie opisana i wykreowana. Połączona z tajemnicą, pełna niedomówień, dała efekt, którego oczekiwałam.

Bohaterzy książki byli różnorodni. Nie było dwóch takich samych charakterów, przez co książka stawała się o wiele ciekawsza. Różne osobowości z najprzeróżniejszymi cechami. Jedną z takich postaci był Ethan, w którym mogłam zobaczyć trochę siebie (szczególnie z tym roztrzepaniem :) ). Zaskarbił on moją sympatię tak jak i Natalie - siostra Ethana, o której nie mogłam tu nie wspomnieć. Ethan i Kate, razem byli jak dwie połówki jabłka, które stanowiły jedną nierozerwalną całość. Cała ich zażyłość była bardzo fajnie opisana (właśnie tak wyobrażałam sobie idealne rodzeństwo).


Powieść ta, jest dla mnie świetnym debiutem tego roku, chyba nawet jednym z najlepszych. Pani Joanna, żongluje wszystkimi wątkami tak sprawnie, że niestety nie udało mi się odkryć kto jest zabójcą i kto za tym wszystkim stoi. Mogę śmiało polecić Wam tę książkę i jestem 99% pewna, że spodoba się i Wam! :)

Dziękuję serdecznie za przeczytanie Wydawnictwu Czarna Kawa.
Link do recenzji
http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/2016/11/joanna-bargij-oddech-smierci.html

Niedawno w moje ręce wpadła książka Joanny Bargij - Oddech śmierci. Książka, ta jest debiutem, ale już na odległość dało się odczuć, że to bardzo dobrze zapowiadający się kryminał. Opis do tego stopnia mnie zaintrygował, że niemal od razu powiedziałam "Biorę!".


Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszam do przeczytania recenzji.


"Uciszenie plotek jest trudniejsze niż...

więcej Pokaż mimo to

11

Cytaty

Więcej
Joanna Bagrij Oddech śmierci Zobacz więcej
Joanna Bagrij Oddech śmierci Zobacz więcej
Joanna Bagrij Oddech śmierci Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd