rozwińzwiń

Kruchość skrzydeł

Okładka książki Kruchość skrzydeł autorstwa Karen Foxlee
Okładka książki Kruchość skrzydeł autorstwa Karen Foxlee
Karen Foxlee Wydawnictwo: Dobra Literatura literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Anatomy of Wings
Data wydania:
2016-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-19
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365223487
Tłumacz:
Grzegorz Fraś
Nagrody: Commonwealth Writers's Prize, Dobbie Award.
Dziesięcioletnia Jennifer Day mieszka w małym górniczym miasteczku pełnym tajemnic. W otaczającym ją świecie dorosłych poszukuje przyczyn śmierci swojej nastoletniej siostry Beth. Próbując uporządkować ostatnie miesiące z jej życia, Jennifer odsiewa prawdę od kłamstw, ale mimo to wciąż natrafia na sekrety i kolejne pytania. Czy śmierć Beth była wypadkiem? Czy Jennifer lub ktokolwiek inny mogli ją uratować?
Oczami Jennifer widzimy, jak jej siostra podejmuje nieudaną próbę przekroczenia progu dorosłości, a rodzina ulega powolnemu rozkładowi. W tej nagradzanej powieści Karen Foxlee doskonale uchwyciła smak dorastania w małym miasteczku oraz złożoność i absurdy w życiu rodzinnym.
Średnia ocen
6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kruchość skrzydeł w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kruchość skrzydeł



6592 1336

Oceny książki Kruchość skrzydeł

Średnia ocen
6,3 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kruchość skrzydeł

avatar
611
91

Na półkach:

Smutna historia ale pięknie napisana.

Smutna historia ale pięknie napisana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
43

Na półkach:

Nie polecam z kilku powodów.

Książka porusza temat dojrzewania, gwałtu i samobójstwa, pomimo więc wykorzystania artystycznego języka i lekkiego stylu pisania, jest to lektura melancholijna, przybijająca, aby wręcz nie powiedzieć depresyjna.

Budzi we mnie pewien opór, że utwór ten jest adresowany do młodych czytelników z przynajmniej dwoma opisami, które mają potencjał pornograficzny - które sobie elegancko odpuściłam, prześlizgując wzrok na paragraf niżej. Być może żyjemy w kulturze tak przesiąknietej i nasyconej erotyką, że temat dojrzewania i seksualności trzeba omawiać z nastolatkami w szkole, natomiast nie jest to książka, którą kupiłabym dla nastoletnich dzieci. Nie dba się o niewinność czytelników i atakuje się ich takimi skrajnymi historiami jak seks 13latki i utrata jej newinności... Chętnie poczytam, jak inni to postrzegają.

Utwór ten jest także, w mojej ocenie, nieco chaotyczny. Autorka niesprawnie korzysta z narzędzia retrospekcji. Trudno zgadnąć czy akcja w kolejnych paragrafach (typowych rozdziałów brak) dzieje się jeszcze przed, czy już po śmierci głównej bohaterki Beth. Do tego dochodzą nieudane metafory. Nadal nie potrafię zinterpretować czym było omdlenie Beth w jakimś niebiańskim uniesieniu albo co znaczą opisy mówiące o otaczającej ją świetlistej aurze. Czy macie na to ciekawe wyjaśnienie? Doczytałam się takich interpretacji, że Beth była młodą, piękną osóbką, niemal aniołem, który próbował ocalić mężczyzn, jakich napotykała na swej drodze; ta interpretacja mnie nie przekonuje.

Na koniec chciałabym wspomnieć o tytule 'The Anatomy of Wings', który dość pięknie przetłumaczono na język polski jako 'Kruchość Skrzydeł', co w nawiązaniu do treści na pewno podkreśla kruchość młodego człowieka, który zderza się z dorosłością. Jednak dosłowne tłumaczenie 'Anatomia Skrzydeł' być może odkryje trochę prawdy o tym, jak bardzo płytko autorka potraktowala temat przechodzenia w dorosłość - sprowadziła ją do poziomu cielesnych doświadczeń, które mają górujący i niszczący wpływ na ducha, ale zupełnie nie poradziła sobie ze zgłębieniem tematu i odkryciem różnych poziomów w dorastaniu. Nie chodzi przecież tylko o naszą ludzką anatomię, ale przede wszystkim o ducha, który jest kształtowany przez różne doświadczenia.

Nie polecam z kilku powodów.

Książka porusza temat dojrzewania, gwałtu i samobójstwa, pomimo więc wykorzystania artystycznego języka i lekkiego stylu pisania, jest to lektura melancholijna, przybijająca, aby wręcz nie powiedzieć depresyjna.

Budzi we mnie pewien opór, że utwór ten jest adresowany do młodych czytelników z przynajmniej dwoma opisami, które mają potencjał...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1336
1336

Na półkach: , , , ,

Już od bardzo dawna nie miałam tak mieszanych odczuć i trudności przy ich opisaniu po lekturze powieści, jak ma to miejsce przy tej pozycji. Książka ta ukazała się na polskim rynku wydawniczym w roku 2016, a na świecie według noty wydawniczej obsypana została wieloma nagrodami.

Dla pełnej jasności mam na myśli książkę „Kruchość skrzydeł” autorstwa Karen Foxlee. Narratorką tej opowieści jest 10-letnia Jennifer Day, która mieszka w niewielkiej górniczej osadzie wraz z rodzicami i starszą siostrą Beth.

Świat Jennifer wywraca się do góry nogami, kiedy nastoletnia Beth postanawia, niestety skutecznie, targnąć się na swoje życie. Osamotniona i zagubiona dziewczynka próbuje jak najdokładniej odtworzyć ostatnie miesiące życia starszej siostry, aby chociaż w pewnym stopniu odpowiedzieć sobie na pytanie – dlaczego to wszystko się wydarzyło? Towarzyszką Jennifer w rozwikływaniu tej niewiadomej staje się jej przyjaciółka Angela oraz podążający za przedstawianymi przez dziewczynki retrospekcjami i ich dywagacjami czytelnik.

Z całą pewnością jest to historia poruszająca ważny temat, jakim jest wchodzenie w dorosłość, które niekiedy obarczone bywa bardzo trudnymi do udźwignięcia i bolesnymi konsekwencjami, tak jak miało to miejsce w przypadku Beth. Autorka ukazała również powolny, acz bezlitosny obraz rozpadu rodziny, która boryka się ze stratą i wieloma innymi głęboko skrywanymi, a nawet nie zawsze uświadomionymi problemami.

Jak więc widzicie książka ta oscyluje wokół istotnych i wartych uwagi kwestii. Mimo to, jeśli o mnie chodzi mam do niej jedno spore zastrzeżenie, otóż jest ona napisana w sposób tak zagmatwany, mglisty, a wręcz duszny i przytłaczający ilością metafor oraz różnego rodzaju aluzji, że czytało się ją niesamowicie ciężko…

W zalewie niedopowiedzeń zawieszonych w bardzo gęstym klimacie całej tej opowieści ogromnie trudno było mi się wciągnąć w tę lekturę. Mimo, iż autorka dotyka wielu ważnych aspektów ludzkiego, a zwłaszcza nastoletniego życia to zrozumienie, o co chodzi w tej historii niestety idzie jak po grudzie.

Jeśli mimo moich powyższych zastrzeżenie chcecie poznać losy sióstr oraz całej rodziny Day’ów i zmierzyć się z tą niełatwą pod wieloma względami pozycją, z której wyziera niebagatelna melancholia to możecie spróbować sięgnąć po niniejszą publikację.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2020/05/niekiedy-az-duszno-jest-od-wspomnien.html

Już od bardzo dawna nie miałam tak mieszanych odczuć i trudności przy ich opisaniu po lekturze powieści, jak ma to miejsce przy tej pozycji. Książka ta ukazała się na polskim rynku wydawniczym w roku 2016, a na świecie według noty wydawniczej obsypana została wieloma nagrodami.

Dla pełnej jasności mam na myśli książkę „Kruchość skrzydeł” autorstwa Karen Foxlee. Narratorką...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

234 użytkowników ma tytuł Kruchość skrzydeł na półkach głównych
  • 147
  • 83
  • 4
31 użytkowników ma tytuł Kruchość skrzydeł na półkach dodatkowych
  • 22
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kruchość skrzydeł

Inne książki autora

Karen Foxlee
Karen Foxlee
Urodziła się w Mount Isa w Queensland w 1971 roku, a obecnie mieszka w Gympie. Przez większość dorosłego życia pracowała jako pielęgniarka. Zdobyła też dyplom licencjacki nauk humanistycznych ze specjalizacją z twórczego pisania. Za Kruchość skrzydeł otrzymała m.in.nagrody: Commonwealth Writers’ Prize, Dobbie Literary Award,Queensland Premier’s Literary Award. Książka została wydana również w USA i Wielkiej Brytanii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziewczyna z ogrodu Parnaz Foroutan
Dziewczyna z ogrodu
Parnaz Foroutan
„Dziewczyna z ogrodu” to wielka gratka dla miłośników sag i opowieści spod znaku realizmu magicznego. Dostałam w prezencie tego ebooka. Miałam zamiar tylko przejrzeć, ale utonęłam na dobre i pochłonęłam jednym tchem. Perenaz Foroutan zauroczyła mnie klimatem, słowem, stylem… Głównymi bohaterkami są kobiety z żydowskiej rodziny, która w tajemniczych okolicznościach wyemigrowała do Iranu. Mężczyźni pojawiają się na drugim planie, ale tak naprawdę to oni podejmują wszystkie decyzje, nawet jeśli są słabi i nieodpowiedzialni. Zagmatwaną historię tej familii poznajemy z perspektywy leciwej potomkini, Mahbube Malakuti, które mieszka współcześnie w Los Angeles. Kobieta pielęgnuje swój ogród i wspomina czasy dzieciństwa. Opisuje też wydarzenia, które miały miejsce przed jej przyjściem na świat. Akcja nie płynie tu linearnie. Przypomina puzzle, które trzeba poskładać w całość. I na tym właśnie polega urok tej historii. Losy bohaterek i bohaterów poznajemy fragmentarycznie. Pojawiają się pytania, tajemnice, niedopowiedzenia. Na finał czeka się z wielka niecierpliwością, a potem żałuje się, że to już koniec. „Dziewczyna z ogrodu” to powieść pełna emocji, namiętności, fabularnych niespodzianek. Osią fabuły są skomplikowane relacje rodzinne i problem macierzyństwa, który wysuwa się na plan pierwszy. Ile jest warta żona, która nie potrafi urodzić? Zwłaszcza jeśli mąż czeka na pierworodnego dziedzica? Nikomu do głowy nie przychodzi, że w takiej sytuacji „winny” mógłby być mężczyzna… Problem znany od pokoleń, ale tutaj pokazany wyjątkowo. Całość napisana jest pięknym, ujmującym stylem. Miłośnicy realizmu magicznego na pewno znajdą tu coś dla siebie. Polecam wszystkim, którzy cenią niebanalne historie, w dodatku opowiedziane w nietuzinkowy sposób.
allison - awatar allison
ocenił na82 lata temu
Wytańczyć marzenia Michaela DePrince
Wytańczyć marzenia
Michaela DePrince Elaine DePrince
Wytańczyć marzenia to książka idealna złe dni, kiedy życie boli nieznośnie i jednostajnie. Autorka, Michaela DePrince, a właściwie Mabinty Bangura to sierota wojenna z afrykańskiego państewka Sierra Leone. Gdy miała kilka lat partyzanci zamordowali jej ojca, jej matka zmarła na jakąś chorobę, a ostatni jej krewny oddał ją do sierocińca. Jakby tego było mało, to Michaela cierpi na bielactwo. Wygląda to jakby miała cętkowaną skórę. Nie muszę chyba mówić, jak to było odbierane w zabobonnej i niechętnej wszelkim odmiennościom Afryce. W skrócie: była gnębiona. Szczęście w nieszczęściu Dziewczynka miała jednak wiele szczęścia. Rodzice nauczyli ją czytać i pisać, oraz przekazali jej cenną umiejętność – talent do zjednywania sobie ludzi i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Ale życie i tak było dla niej okrutne. Niedługo po tym, jak trafiła do sierocińca na własne oczy widzi niezwykle brutalne morderstwo swojej ulubionej nauczycielki, która była w ciąży. W książce jest to opisane ze szczegółami, ja jednak tutaj tego oszczędzę. Miała też szczęście ponieważ z tych wszystkich setek tysięcy sierot (w książce autorki podają, że było ich ponad 300 tysięcy),to właśnie sierociniec Mabinty znajduje rodziców adopcyjnych dla swoich sierot. Dziewczynka jedzie ze swoimi nowymi rodzicami do Stanów Zjednoczonych i tam zaczyna nowe życie, jako Michaela DePrince. Ich nowi rodzice nie mieli z nimi na początku łatwo. Adoptowali dwie dziewczynki, które nie tylko trzeba było wyleczyć, ubrać i odkarmić, ale także nauczyć życia w cywilizowanym świecie. Dzieci musiały się szybko nauczyć języka oraz takich idei jak pieniądze, sklepy oraz relacje międzyludzkie oparte o zrozumienie, a nie agresję. Do tej pory przecież tego nie znały. Wytańczyć marzenia Cały ten proces jest opisany dość dokładnie, więc widzimy przemianę Mabinty w Michaelę. Niesamowite jak szybko udało się jej nadrobić lata stracone w wojennej sytuacji. Zaczęła też tańczyć. Jej nowi rodzice od razu wysłali ją do szkół tanecznych, a Michaela skwapliwie wykorzystała tę szansę oraz każdą inną, którą przyniósł jej później los. Została między innymi jedną z bohaterek filmu dokumentalnego First Position, który opowiada losy młodych ludzi chcących tańczyć balet profesjonalnie. Film niby jest dostępny na Netflixie, ale nie w Polsce… LOL. Udało mi się jednak obejrzeć go w innym miejscu i polecam. Pokazuje determinację jaką małą kilkuletnie dzieci, które chcą tańczyć profesjonalnie i warto go zobaczyć. Michaela pisze, że ten film zmienił wiele w jej życiu na lepsze. Książka o życiu To właściwie nie do końca jest książka o balecie. To znaczy jest, ale bardziej jest o determinacji, o tym, co trzeba przejść i jak ciężko ćwiczyć, żeby zostać profesjonalną tancerką. Także o tym, jaką rolę w balecie odgrywa zazdrość i rasizm. Ale to też opowieść o dobroci ludzkiej, o szczęściu i wsparciu i o tym, że życie potrafi boleć i nie ma w nim nic za darmo.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na85 lat temu
Od urodzenia Elisa Albert
Od urodzenia
Elisa Albert
Ari, która opowiada tą historię, mieszka w małym miasteczku, ze swoim sympatycznym mężem i wymagającym synkiem. Nie ma nikogo, kto by zrozumiał jej zmagania jako matka. Planuje napisać pracę magisterską, ale od urodzenia dziecka mało się tym interesuje, bo ma lepsze rzeczy do roboty. Teraz zastanawia się kim się stała i czy należycie opiekuje się synem. Jak zaczęłam ją czytać nie byłam nastawiona do niej przychylnie. Po parunastu stronach chciałam ją rzucić w cholerę i przejść do następnej. Styl pisania autorki się do tego przyczynił, ponieważ to nie jest książka oparta na fabule. Bardziej rodzaj takiego podsumowania myśli głównej bohaterki. W niektórych momentach nie wiedziałam czy Ari opowiada o tym co aktualnie myśli, czy to były wspomnienia, ponieważ wszystko było chaotycznie napisane. Autorka jest zabawna i niesamowicie szczera do bólu. Nie przypominam sobie, żebym w jakiejkolwiek książce spotkała się o dyskusji na te tematy. Opowiada o niepokoju, samotności, smutku i zmaganiach związanych z zostaniem matką. Doskonale wiemy, że po urodzeniu dziecka nic nie jest takie samo jak było wcześniej i tutaj jest to opisane. Ari urodziła poprzez cesarskie cięcie i ma wrażenie, że to jej wina. Stara się odkupić swoje winy poprzez karmienie piersią. Autorka tutaj podkreśla, jak bardzo niektóre kobiety nie chcą mówić o cesarskim cięciu z powodu presji. Mogłabym tak pisać i pisać ale zostawię to wam, byście się z tą lekturą zapoznali. Podsumowując: Pozycja szczera w kwestii macierzyństwa, narodzin, przyjaźni, karmienia piersią oraz dzieci. Wyraża wiele obaw, które wiele kobiet ma na temat, porodu czy karmienia. Doświadczysz tu wiele przekleństw, bezczelnego feminizmu oraz rozważań na temat macierzyństwa. Ujmuje kobiecą przyjaźń czy solidarność jajników (jak kto woli) w bardzo konkretny sposób. Z tego miejsca, kłaniam się autorce, że dała mi dużo do myślenia i stworzyła pięknie napisany okrzyk bojowy dla kobiet na całym świecie.
ksiazkowywirek - awatar ksiazkowywirek
ocenił na83 lata temu
Hotel Bankrut Magdalena Żelazowska
Hotel Bankrut
Magdalena Żelazowska
“Chodzisz do roboty, której nienawidzisz. Kupujesz rzeczy, których nie potrzebujesz. Mieszkasz z babą, która cię nie kocha. W końcu zrozumiałem, że choćbym nie wiem jak się starał, to nigdy nie wystarczy” – czytam. Ten cytat z książki “Hotel Bankrut” jest uderzająco trafny, nieprawdaż? Powieść Magdaleny Żelazowskiej to doskonałe studium przypadku – a może przypadków? Ludzi, którzy z powodu biedy, nieprzystosowania, a może z winy okrutnych mechanizmów tego świata są “jak grosz, który wyszedł już z obiegu.” Pozwolę sobie wyznać, że należę do osób zdecydowanie leniwych. Lubię wszystko to, co łatwe i przyjemne – dotyczy to również książek. Preferuję pozycje, które czyta się bez wysiłku, tymczasem “Hotelu Bankrut” nieuważnie czytać się nie da. To książka wymagająca skupienia i pewnej koncentracji, jako że wątki z losami bohaterów coraz to urywają się, by następnie przeplatać z historiami innych… Kim są główne postaci? Zacznijmy od słów samej autorki, która opisuje ich w ten sposób: “Bezrobotna stara panna, samotna emerytka, przeterminowany stary kawaler, siksa, której wyimaginowany talent nikogo nie obchodzi, bo takich jak ona jest na pęczki.” Bezrobotna stara panna to Weronika – urodziwa, nieco “puszysta” brunetka, która w lepszych czasach mogła być nazwana kobietą sukcesu. Młoda menager pięła się po szczeblach kariery – jej sukcesy na polu finansowym pozwoliły na zakup pięknego mieszkania w Łodzi oraz liczne podróże do dalekich krajów… Do czasu jednak. Zwolnienie z doskonałej pracy staje się początkiem szybkiego i nieuchronnego upadku w życiu tej aktywnej kobiety. Samotna emerytka to zacna Łucja, która na początkowych stronach powieści zatrudnia się jako recepcjonistka, by dorobić parę groszy, a przede wszystkim wyjść w końcu “do ludzi.” Nowe zajęcie daje jej wiele radości, na krótko jednak! Pechowo dla starszej pani, w tym samym budynku pracuje jej ambitny wnuk, który fakt, że jego babcia siedzi na portierni uważa za uwłaczający… Samotny stary kawaler nazywa się Leon i jest tak naprawdę kawalerem z odzysku. Odeszła od niego żona – ten fakt przypieczętował serię niepowodzeń w życiu bohatera. Przez wiele lat prowadził razem z małżonką popularny w okolicy sklep spożywczy, zbankrutował jednak w wyniku konkurencji z zagranicznym supermarketem… Od tego czasu prowadzi skromny lombard. “Siksa, której wyimaginowany talent nikogo nie obchodzi” to Kinga – wychowywana przez ojca, z którym jest bardzo związana dziewczyna z prowincji wyrusza do miasta Łodzi. Przez dłuższy okres zadowala się pracą w sklepie odzieżowym, pielęgnuje jednak marzenie o zostaniu projektantką ubrań: niespuszczanie z oka tego celu zapoczątkuje niespodziewany zakręt w karierze dziewczyny. To jednak nie wszystko, głównych bohaterów jest bowiem pięcioro. Ostatni z nim jest ambitny Damian, zwany w rodzinie Dudusiem. Mieszkający z matką przystojniak pracuje w banku, jego zajęcie polega głównie na utrzymywaniu kontaktu z osobami, którym się nie powiodło… Jak Weronika, która po utracie pracy nie jest w stanie spłacać swojej wysokiej pożyczki, zaciągnietej we frankach szwajcarskich. Tytułowy “Hotel Bankrut” to mieszkanie Leona, który za opłatą oferuje własny kąt lokatorom. Wprowadzają się do niego: Kinga, która ma serdecznie dość mieszkania z ciotką, Łucja, która po odejściu z pracy wkracza na nową ścieżkę życiową oraz smutna Weronika, zmuszona do wynajecia własnego, wspaniałego mieszkania. Jak wspomniałam wcześniej, powieść Magdaleny Żelazowskiej nie należy do “łatwych” książek… Dlaczego więc przeczytałam ją w jeden wieczór? Odpowiedź brzmi – naprawdę warto. To wspaniała pozycja, która na przykładzie miasta Łodzi pokazuje, jak kryzys ekonomiczny wpływa na życie mieszkańców… W mojej opinii, pomimo niepowodzeń, jakie spadają na bohaterów “Hotel Bankrut” jest powieścią dosyć optymistyczną. Pokazuje, że pieniądze to nie wszystko… Ludziom potrzeba również czegoś innego. Czy to to cenne “coś” zostanie odnalezione przez Weronikę, Leona, Łucję, Damiana i Kingę? O tym należy się przekonać, sięgając po powieść Magdaleny Żelazowskiej! Naprawdę polecam.
Danka Markiewicz - awatar Danka Markiewicz
ocenił na102 lata temu
Kiedy księżyc jest nisko Nadia Hashimi
Kiedy księżyc jest nisko
Nadia Hashimi
Mahmud kocha swoją żonę Feribę ponad życie. Są razem szczęśliwi i dobrze im się wiedzie. Wszystko jednak się zmienia, gdy w ich kraju wybucha wojna, a do władzy dochodzą talibowie. Mahmud, z zawodu inżynier, staje się celem nowego reżimu fundamentalistów i zostaje zamordowany. Feriba, zmuszona do opuszczenia Kabulu z trójką dzieci, ma tylko jedną nadzieję: przedostać się do Europy i dołączyć do rodziny siostry w Anglii. Pod osłoną nocy, dzięki fałszywym dokumentom i życzliwym uchodźcom spotykanym po drodze, Feriba przedziera się do Iranu. Wyczerpana, zrozpaczona, ale zarazem silnie zdeterminowana, by dotrzeć do celu, nielegalnie dociera aż do Grecji. To w tym kraju rozegra się prawdziwy dramat: na ruchliwym rynku nastoletni syn Feriby, Selim, zostanie rozdzielony z resztą rodziny. Główna bohaterka, stojąc w obliczu tragicznego wyboru, decyduje się na dalszą podróż z dwójką pozostałych dzieci, Selim zaś wpada do tak zwanego podziemia – grupy niezidentyfikowanych Afgańczyków, którzy nawiedzają ulice europejskich stolic. Czy Feriba i Selim w końcu się odnajdą? Czy uda im się zacząć nowe życie na europejskim kontynencie? Jak potoczą się ich dalsze losy jako uchodźców w obcej dla nich kulturze? "Gdy wstępujesz do świątyni swych najwyższych dążeń, Może stanąć ci na drodze sto szczytów gór, Ty je jednak pokonasz swym uporem I osiągniesz wszystko, do czego dążysz " Moje pierwsze odczucia do tej książki ? Byłam bardzo jej ciekawa, ale miałam lekkie obawy, że będę się przy niej nudzić, nie sądziłam, że będzie to tak wciągająca opowieść, która poruszy moje serce i duszę. Główną postacią jest Feriba, dziewczynka przy swoich narodzinach straciła matkę więc można powiedzieć, że nigdy nie zaznała matczynej miłości, mimo iż jej ojciec poślubił inną kobietę aby zaopiekowała się jego trójką osieroconych dzieci, to Feriba nigdy nie czuła się kochana przez macochę. Kiedy na horyzoncie pojawiają się kolejne dzieci, dziewczynka całkowicie zostaję bez czyjejkolwiek miłości. Feriba już jako dziecko musiała ciężko pracować w domu, nie uczęszczała na zajęcia szkolne w obawie, że macocha sobie sama nie poradzi, z czasem Feriba zaczyna odczuwać brak nauki, za zgodą ojca wyrusza w świat wiedzy. I można by powiedzieć, że od tego czasu życie Feriby się poprawia, ale niekoniecznie tak jest, dziewczyna jest już w wieku w którym matka może szukać jej przyszłego męża. Kiedy księżyc jest nisko jest cudowną książką, która opowiada historię kobiety, która musi opuścić swój kraj, swój dom aby dać swoim dzieciom życie w bezpiecznym miejscu. Na jej drodze stoi wiele przeszkód, które musi pokonać aby dotrzeć do celu. Poznajemy historię kobiety, która już od narodzin miała ciężko a w momencie kiedy wszystko się już układa, i wiedzie szczęśliwe, spokojne życie u boku kochającego męża i uroczych dzieci, wszystko się wali. Mąż zostaję jej odebrany, dzieci zaczynają już odczuwać głód, a ona nie wie co począć. Zostać czy wyruszyć w niebezpieczną drogę w poszukiwaniu szczęścia ? "W trudnościach rodzi się najbardziej szalona miłość" Książka, która jest napisana z wielką precyzją i nie sądzę, że komuś ta książka by się nie spodziewała. Wciągająca od pierwszych słów, przepełniona miłością, odwagą i siłą. Autorka stworzyła historię od której ciężko się oderwać, pełna emocji, zwrotów akcji, walki o przetrwanie i o życie, o znalezienie swojego bezpiecznego miejsca, w którym można spać z zamkniętymi oczami bez obaw, że zostaniemy okradzeni a co gorsza zabici. Piękna opowieść o kobiecie, której odwaga pozwala wyruszyć w podróż, która może się okazać dla niej i dla jej dzieci ostatnią. Dzięki Feribie i Selimie poznajemy Afganistan za czasów dziesięcioletniej interwencji radzieckiej, walki polityczne, kraj opętany reżimem, masową emigracją. Poznajemy świat pełen bólu, łez i śmierci. Jest to opowieść która pokazuje nam jakie ciężkie jest życie imigrantów, którzy poszukują swojej opoki, miejsca gdzie nie będą się już bać. Trzeba to przyznać, że autorka w mistrzowski sposób stworzyła historię, która gra na ludzkich emocjach. Książka trafia do serca, uwierzcie mi, że zapamiętacie ją na długo i będziecie chcieli do niej powrócić. Emocjonująca, przeszywająca aż do bólu, pełna smutku i łez, ale również nadziei, która prowadzi naszych bohaterów. Serdecznie wam polecam, myślę, że jest to książka, którą każdy powinien poznać bez wyjątków zwłaszcza teraz kiedy temat uchodźców jest świeży. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/07/nadia-hashimi-kiedy-ksiezyc-jest-nisko.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na91 rok temu
Samulka Kinga Facon
Samulka
Kinga Facon
Samulki, to jedno z takich miejsc gdzie spokój przeplata się z ciszą. Trzy lata temu do tego jakże uroczego miasteczka przeprowadziła się Ewa, skryta i zamknięta w sobie trzydziestolatka. W wyniku pewnych dramatyczny wydarzeń z przeszłości, kobieta posiada na duszy ranę, którą z wielkim trudem próbuje zabliźnić. Ku jej wielkiemu zdziwieniu w towarzystwie nowo poznanych osób, zaczyna coraz częściej się uśmiechać, i inaczej patrzeć na świat. Może liczyć w każdej chwili na ich pomoc. Szczególne wsparcie otrzymuje od Marcina, nie mniej tajemniczego mężczyzny jak ona sama. Byłam ciekawa tej książki ze względu na rozbieżność w opiniach innych recenzentów. Jedni się zachwycają, drudzy wręcz przeciwnie, i dlatego chciałam wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Osobiście mam sentyment do małych miasteczek, więc lubię sięgać po książki właśnie z takim motywem. Samulki, pięknie brzmi prawda? Jestem bardzo ciekawa, skąd autorka miała pomysł na taką nazwę, bo oryginalności jej nie brakuje. Bez wątpienia jest to wyjątkowe miejsce otulone aurą ciepła, troski i przytulności. W dużej mierze odpowiedzialni są za to jego mieszkańcy. Są to ludzie, którzy wspierają się nawzajem, mogą liczyć na siebie w każdej sytuacji. Tworzą kochające się rodziny. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych jest to mało realne. Gdzie podziały się jakieś problemy, troski? Wszyscy chodzą zadowoleni, cieszą się życiem. Po prostu bajka. Przykre jest to, że tracimy wiarę w szczęście i miłość. Do swojego grona przyjęli również Ewę. Dziewczyna zmaga się z zespołem depresyjno-lękowym. Nasza główna bohaterka stara się odnaleźć psychiczną równowagę, ale chwilami jej zachowanie było mało odpowiedzialne. Mam tu na myśli odstawienie farmaceutyków. Zamiast tego szukała ukojenia w kawoterapii, ciastoterapii, floroterapii i w spacerach ze swoim adoptowanym przyjacielem na czterech łapach z merdającym ogonem. Coś takiego może w jakimś stopniu pomóc, jednak moim zdaniem fachowa porada powinna być tutaj na pierwszym miejscu. Ewa lubi rozmawiać, ale z kim skoro stroni od ludzi? Tego moi drodzy wam nie zdradzę. W książce pojawił się pewien wątek, który nie wszystkim może przypaść do gustu. Mowa tutaj o wierze w Boga. Czy jest to temat kontrowersyjny? W dzisiejszych czasach chyba troszkę tak. Co niektórzy lubią się nią obnosić, bez wstydu chodzą do kościoła, mają bliski kontakt z kapłanami, należą do różnych grup formacyjnych. Inni wręcz przeciwnie. Czy to źle? Każdy z nas podejmuje decyzje samodzielnie, nikt nas do niczego nie zmusza. Kto wie, może z czasem zmienimy zdanie, prawda? Modlitwa też jest formą terapii. Może pomóc, ukoić naszą duszę i uzdrowić zbłąkaną owieczkę. Jak dla mnie ten wątek nie był jakiś przesadzony i nie poczułam jego nadmiaru. Ta powieść ma potencjał, ale chyba nie został przez autorkę do końca dobrze wykorzystany. Chwilami wiało nudą, zwyczajnie nie działo się nic. Niestety próżno tu szukać jakichkolwiek zaskoczeń w fabule. W trakcie lektury kilka razy zdarzyło mi się zgubić wątek. Głównym winowajcą były wspomniane wcześniej tajemnicze rozmowy głównej bohaterki, których według mnie było za dużo, i to one wiodły tutaj prym. Plus należy się za poruszenie jakże ważnego tematu jakim jest depresja. Czy polecam wam tę książkę? Nie należy do tych bardzo dobrych, ani tych bardzo złych, i dlatego decyzję odnośnie lektury pozostawiam wam.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na67 miesięcy temu
Nie omijaj szczęścia Ewa Podsiadły-Natorska
Nie omijaj szczęścia
Ewa Podsiadły-Natorska
Po "Błękitnych dziewczynach" przyszła pora na część drugą. Ktoś może pomyśleć, że to odgrzewany kotlet i autorka nie miała pomysłu, jak to rozwinąć, a może nawet zrobiła to na siłę. Nic bardziej mylnego! W części drugiej główna bohaterka, Kaja Redo, wchodzi w poważną relację z partnerem Michałem. Dowiaduje się o jego rodzinie czegoś zaskakującego, wcześniej Michał słowem o tym czymś nie wspomniał. Poza tym bohaterka kontynuuje swoje zmagania na portalu internetowym- zakłada tym razem PAMIĘTNIK POZYTYWÓW. Chce, aby czytelniczki wypisały codziennie swoje duże i małe sukcesy. W ten sposób pragnie wesprzeć kobiety i udowodnić im, że nawet drobny sukces też ma swoją wartość. Tym razem mamy także do czynienia z tematyką stalkingu. Zmaga się z nim przyjaciółka Milenia, zwana pieszczotliwie Mini. Poznajemy też coś bardzo łzawego- jedna z tak zwanym Błękitnych Dziewczyn z części pierwszej doznaje wypadku samochodowego i zapada w śpiączkę... Książka zmusza nas do refleksji, a czyta się ją niemal ekspresowo. Cieszę się, że powstają takie powieści, ponieważ wielu zdołowanych ludzi nie widzi w sobie choćby odrobiny talentu, radości. A szkoda, nie takie powinno być nasze życie. Można też zastanowić się, co sami napisalibyśmy na swojej kartce - masz szczęśliwą rodzinę? Wspierają Cię bliscy? Nie chorujesz? To już bardzo wiele:) Gorąco zachęcam do lektury obu części!
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na86 lat temu
Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu Anna McPartlin
Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu
Anna McPartlin
O tym, czego nie powinien robić dobry, porządny młodzieniec, jeśli chce wciąż uchodzić za dobrego i porządnego. Główna bohaterka podczas spotkania autorskiego opowiada historię zaginięcia i śmierci swojego syna, które miały miejsce 20 lat wcześniej, a którą opisała w wydanej właśnie książce. Jest to prawdopodobnie największy marketingowy strzał w kolano z bazuki w historii promowania książek, bo kto kupi dzieło, którego treść właśnie szczegółowo poznał? Ale ponieważ rozumiem, że to tylko pretekst dla opowieści i nie można być aż tak czepialską bułą, to nie będę się na ten temat szczególnie rozwodzić. To jest taka idealna książka do tego, żeby nad nią chlipać w garść. Nie mam nic przeciwko książkom smutnym, przygnębiającym czy wprost depresyjnym (powiedziałabym, że wręcz przeciwnie),ale tutaj miałam wrażenie jakiegoś takiego naddatku - wydaje mi się zresztą, że autorka niejako specjalizuje się w wyciskaczach łez; jej "Ostatnie dni Królika" były skonstruowane w bardzo podobny sposób. I chociaż książka kończy się wyraźnym, może nieco zbyt nachalnie wyłożonym, ale potrzebnym i ważnym morałem, zwłaszcza dla młodszych czytelników, którzy chyba są jej głównym targetem, to jednak mam wrażenie, że głównym zamysłem autorki podczas pisania było to, żeby jej czytelnik płakał. No bo to wszystko leci mniej więcej tak. Głównym wątkiem jest zaginięcie i śmierć bardzo młodego chłopaka (temat który zawsze na mnie działa przytłaczająco),który przedtem zmagał się ze swoją seksualnością i tym, że zakochał się w swoim najlepszym przyjacielu. Okoliczności tej śmierci odsłaniają się stopniowo, a im więcej o niej wiemy, tym bardziej wydaje się ona tragiczna, bezsensowna, niesprawiedliwa i bolesna, także dlatego że chłopak jest typem o dość ujmującej osobowości. Wspomniany przyjaciel ma ojca heroinistę i matkę, która zaginęła lata temu w niewyjaśnionych okolicznościach i teraz zdany jest wyłącznie na siebie. Matka zaginionego wychowuje jego i jego młodszą siostrę samotnie, po tym jak rozstała się z ich ojcem, który dał się poznać jako toksyczny przemocowiec już na pierwszej randce. Oprócz tego musi się opiekować chorującą na demencję matką. Przeżywa też ciężkie dylematy na temat swojego ewentualnego nowego związku, a potem także poczucie winy w związku z tym, że zbyt późno zorientowała się, że jej syn zaginął, a także musi mierzyć się z medialną nagonką. Ogólnie jest to książka skonstruowana zgodnie z hasłem: jest źle, a kiedy myślisz, że nie może być gorzej, jest. I autorka ewidentnie świadomie pisze to w ten sposób, bo przez całą książkę przewijają się, wypowiadane ustami różnych postaci, zdania w stylu "tej rodzinie przydarzają się wyłącznie złe rzeczy" i inne podobnie emocjonalnie nacechowane frazy. I jak ogólnie lubię smutne książki i naprawdę nie trzeba się starać, żeby mnie zmusić do płaczu, tak tutaj wyczuwałam w tym wszystkim jakiś fałsz. Ale trzeba też oddać sprawiedliwość, że jest to czytadło napisane sprawnie i całkiem wciągająco.
niedź - awatar niedź
ocenił na68 miesięcy temu
Jedwabna opowieść Kelli Estes
Jedwabna opowieść
Kelli Estes
Najmniejsze przedmioty mogą w sobie kryć stulecia sekretów… Inara Erickson przyjeżdża do położonej na wyspie posiadłości zmarłej ciotki. Znajduje tam misternie wyszyty kawałek materiału. W miarę jak kobieta zaczyna odkrywać kolejne sekrety skrywane w historii zapisanej na tajemniczym rękawie, życie Inary w magiczny sposób zaczyna się splatać z historią Mei Lien – młodej chińskiej dziewczyny, która 100 lat temu zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Dzięki opowieści, którą Mei Lien wypisała w jedwabiu, Inara odkrywa tragiczną prawdę, która wstrząśnie całą jej rodziną do żywego – i zmusi bohaterkę do dokonania niemożliwego wyboru. Ten fenomenalny i przesiąknięty magicznym klimatem debiut Kelli Estes został zainspirowany prawdziwą historią. Zauważyliście , że często sięgam po książki, których nigdy w życiu nie widziałam, nigdy nic o nich nie słyszałam, moja wiedza na jej temat opiera się tylko na opisie, i to tyle. Jednak mój instynkt nie zawiódł mnie i teraz. Dostałam cudowną książkę, pełną emocji i energicznej fabuły, która wpływa na czytelnika. Tak naprawdę, nie wiem, kto jest główną postacią tej powieści. Książka jest podzielona na przeszłość i teraźniejszość, i w każdym czasie pojawiają się nam różne postacie, i właśnie to sprawia, że książka jest jeszcze bardziej interesująca. Może zacznijmy od teraźniejszości, a więc mamy Inare, która przybywa na wyspę, która przypomina jej te dobre i zarazem złe wspomnienia. Bo to właśnie tutaj spędziła swoje dzieciństwo, ale również jest to miejsce, gdzie zginęła jej matka. Inara ma problem aby powrócić na wyspę, jednak po śmierci ciotki, nikt nie chcę zająć się jej posiadłością i cały ten ciężar spada na kobietę. Inara miała kiedyś marzenia, aby z tej posiadłości powstał hotel, który będzie najciekawszym miejscem na wyspie, jednak po tragicznych wydarzeniach kobieta pragnie tylko sprzedać dom i nigdy więcej nie powrócić na wyspę. Wszystko się zmienia, kiedy Inara znajduję kawałek starego materiału. Kobieta jest nim bardzo oczarowana, do tego stopnia iż postanawia odkryć, co znaczą znaki , które są na materiale wyszyte. I właśnie teraz czas na ową przeszłość, dzięki kawałku materiału, odkrywamy historię Mei Lien, chinki, która razem z rodziną została zmuszona do opuszczenia miejsca zamieszkania, i powrócenia do Chin. Niestety, kobieta nigdy Chin nie zobaczyła, tak samo zresztą jak jej rodzina. Kelli Estes stworzyła historię, która mrozi krew w żyłach i to dosłownie. Kiedy zaczęłam czytać tą powieść sądziłam, że będzie to historia miłosna pomiędzy dwójką różnych osób, coś w stylu Romea i Julii, a ów skrawek materiału będzie opowiadał ich tragiczną historię. Bardzo się cieszę, że moje przypuszczenia się nie spełniły, bo autorka stworzyła niesamowicie, klimatyczną powieść, która zabiera nas w świat ludzi, którzy byli popychadłami dla innych, nie byli szanowani a co gorsza ludzie nie chcieli aby zamieszkiwali ich kraj. Książka jest pełna zagadek, razem z Inarą odkrywamy tajemnice z życia Mei Lien a ponad to odkrywamy tajemnice przodków Inary, które w jakiś sposób są powiązane z tajemniczym materiałem. Kelli Estes napisała książkę, która wciąga i mimo, że czytałam tą książkę bardzo długo to muszę powiedzieć, że książka jest bardzo dobrze napisana. Powieść jest pełna emocji, które wpływają na to jak czytelnik odbiera cała fabułę. Jedwabna opowieść jest o tym jak ludzie są okrutni, opowiada o szukaniu drogi do szczęście i o tym, że pewne rzeczy po prostu nie powinny się zdarzyć a to czy ktoś będzie o tych rzeczach wiedział zależy tylko od nas. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/09/musisz-byc-ostrozny-w-rozdzielaniu.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Kruchość skrzydeł

Więcej

Trudno być uczciwym, kiedy wokół jest tak dużo kłamstw. Każdy miał swoje własne wytłumaczenie powodów, dla których sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. Każdy wydarł swój kawałek historii i trzymał się go. Teraz, gdy już jestem starsza, mam w rękach kawałki lśniące tak, że z pewnością nie mogą odzwierciedlać prawdy.
Oraz kawałki znacznie bardziej mroczne. Jeśli mam być zupełnie szczera.

Trudno być uczciwym, kiedy wokół jest tak dużo kłamstw. Każdy miał swoje własne wytłumaczenie powodów, dla których sprawy potoczyły się tak,...

Rozwiń
Karen Foxlee Kruchość skrzydeł Zobacz więcej

Wielkie tajemnice są katastrofalne. Nieważne, jak bardzo starasz się je ukryć i zapomnieć, one zawsze wypływają na powierzchnię i musisz się z nimi ponownie zmierzyć. Sięga się do nich i dotyka ich tak często, że stają się zużyte, gładkie jak przyrzeczny głaz. Musisz je nosić wszędzie ze sobą jak małe dziecko. Twoja tajemnica rośnie, aż w końcu czujesz, że jest wszystkim, z czego się składasz, oprócz skóry, która ją pokrywa, cienkiej skóry, łatwo pękającej, dojrzałej.

Wielkie tajemnice są katastrofalne. Nieważne, jak bardzo starasz się je ukryć i zapomnieć, one zawsze wypływają na powierzchnię i musisz się...

Rozwiń
Karen Foxlee Kruchość skrzydeł Zobacz więcej
Więcej