Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś

Okładka książki Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś
Howard Zinn Wydawnictwo: Krytyka Polityczna historia
912 str. 15 godz. 12 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
A People's History of the United States
Wydawnictwo:
Krytyka Polityczna
Data wydania:
2016-05-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-13
Data 1. wydania:
1980-01-01
Liczba stron:
912
Czas czytania
15 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365369123
Tłumacz:
Andrzej Wojtasik
Tagi:
USA polityka prawa człowieka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
232 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
211
198

Na półkach:

Jest to rewelacyjna pozycja, myślę, że dla osób interesujących się USA, obowiązkowa. Jednakże nie powinna być czytana tylko jako jedna - autor jest wybitnie krytyczny wobec swojego kraju. Na każdej stronie udowadnia, że nie jest to "land of the free" tylko kraj zniewolony układem sfer wyższych i biznesu, celem utrwalenia dominacji ekonomicznej i prawnej nad ubogimi, czarnoskórymi i Indianami. Obala wiele mitów, pseudo-mitów i przekonań w przeciętnym czytelniku o wojnie secesyjnej o obalenie niewolnictwa, w miarę łagodnej ekspansji Stanow na zachów (aneksja Florydy, cesja meksykańska), poparcie do udziału USA w obu wojnach światowych. Książka jest strasznie ciężka w odbiorze, nie ma grama pozytywu, to jakby się czytało opowieść o Syzyfie rozpisaną na 900 rozdziałów i w takcie każdego kamień spada pięciokrotnie na dno. Momentami musiałem sobie mówić, że nie jest aż tak źle, że w wielu innych krajach bywało gorzej niż w Stanach Zjednoczonych. Wydanie, które czytałem kończy się na 9/11 i wojnie z terroryzmem, autor nie jest super optymistyczny na koniec, ale liczy, że może coś się jednak zmieni w społeczeństwie. Minęło 20 lat i wiemy, że jest tylko gorzej. Warto czytać, ale nie w listopadzie, kiedy pada za oknem, można nabawić się depresji.

Jest to rewelacyjna pozycja, myślę, że dla osób interesujących się USA, obowiązkowa. Jednakże nie powinna być czytana tylko jako jedna - autor jest wybitnie krytyczny wobec swojego kraju. Na każdej stronie udowadnia, że nie jest to "land of the free" tylko kraj zniewolony układem sfer wyższych i biznesu, celem utrwalenia dominacji ekonomicznej i prawnej nad ubogimi,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
363
205

Na półkach:

Książka, która podobno w Stanach wzbudziła duże kontrowersje. Autor rozlicza historię Ameryki i przedstawia wszystko, co jest pomijane na lekcjach historii i sprzeczne z duchem patriotyzmu. Wymienia wszystkie ludobójstwa, zbrodnie wojenne, bezpodstawne wojny, niewolnictwo i rasizm, bogacenie wąskich elit kosztem mas biedoty, trudny los mniejszości.

Książka jest mocno pisana pod tezę i czuć, że autor często pomija drugą stronę problemu, więc dobrze mieć do niej mały dystans, ale odkładając na bok poglądy, to jest to bardzo ciekawa książka, emocjonująca i mocna, która przy okazji pozwala się też zapoznać z grubsza z historią Stanów Zjednoczonych.

Książka, która podobno w Stanach wzbudziła duże kontrowersje. Autor rozlicza historię Ameryki i przedstawia wszystko, co jest pomijane na lekcjach historii i sprzeczne z duchem patriotyzmu. Wymienia wszystkie ludobójstwa, zbrodnie wojenne, bezpodstawne wojny, niewolnictwo i rasizm, bogacenie wąskich elit kosztem mas biedoty, trudny los mniejszości.

Książka jest mocno...

więcej Pokaż mimo to

avatar
17
2

Na półkach:

Autor prezentuje marksistowską szkołę historyczną-każdy proces historyczny jest dla niego przejawem walki klasowej. Niemniej warto przeczytać, by poznać historię USA z innej, mniej naznaczonej mesjańską retoryką strony.

Autor prezentuje marksistowską szkołę historyczną-każdy proces historyczny jest dla niego przejawem walki klasowej. Niemniej warto przeczytać, by poznać historię USA z innej, mniej naznaczonej mesjańską retoryką strony.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
395
184

Na półkach: , ,

Howard Zinn „Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś”


Paradoksalnie cieszę się, że tej książki nie kupiłam. Gabaryt ponad 900 stron przytłacza lekko, i bez wątpienia wygoda czytania e-booka jest większa. Jednak jestem przekonana, że gdybym miała możliwość ulokować tę książkę w swojej prywatnej biblioteczce, uczyniłabym to natychmiast. To lektura warta poświęconego jej czasu, a materiał zebrany przez Zinna wywołuje ogromny podziw, iż w tak szczegółowy sposób (może chwilami nawet za bardzo) opisać historię jednego kraju. Nade wszystko to dobry klucz, by zrozumieć dlaczego współczesny świat tak funkcjonuje, a nie inaczej, i co z tym wspólnego mają Stany Zjednoczone.

Howard Zinn zabiera czytelnika w swoistą podróż od roku 1492, aż po czasy współczesne. Podróżujemy przez Amerykę, którą przez zupełny przypadek odkrył Krzysztof Kolumb pooraną wielką historią, wielkimi zmianami zarówno geopolitycznymi, jak i społecznymi. Sam autor zadbał o to, by książka byłą jednostronna i jest. Fala krytyki wobec USA bije po oczach, szczególnie wobec jej rozwoju, polityki i rządzących i konsekwencji takiej a nie innej polityki. Pewnie stąd nie przypadnie ona do gustu wszystkim, ba, wielu oburzy, gdyż mit „wspaniałej Ameryki” upada po tej lekturze.

Ciężko bowiem dopatrzyć się zachwytu krajem, gdzie szans na wybicie ani jakikolwiek awans społeczny nie mieli zarówno rdzenni mieszkańcy, Afroamerykanie, imigranci czy kobiety. „American dream” nie mógł ich dotyczyć, i to boleśnie i skrupulatnie uwypukla Zinn, pokazując zakłamanie, hipokryzje i chory system dotyczący tego państwa. Ten temat jest niewygodny, więc za dużo o nim nie usłyszymy w mediach głównego nurtu, bo ciężko by było usłyszeć o niej, wiedząc jak Zinn pochwala rewolucje i wszelkie rozróby społeczeństwa. No tak, gdy zawiodły wszystkie możliwe sposoby, dla społeczeństwa amerykańskiego jedynym rozwiązaniem staje się wyjście na ulice. Ciąg przyczynowo-skutkowy uwidacznia się coraz bardziej im dłużej zagłębiamy się w historię USA.

Ta książka poszerza i zgłębia horyzonty historii kraju owianego legendami najbardziej demokratycznego, najbardziej wspaniałego itd. Prawda ukazana przez Zinna uwiera, szokuje gdy uświadomimy sobie, że wygląda to zupełnie inaczej. Choćby dlatego warto po nią sięgnąć i skonfrontować z naszymi „obrazami”, być powodem do krytykanckiego spojrzenia, bo jednak stare przysłowie „że nie wszystko złoto co się świeci” jest jak najbardziej adekwatne.


Trudna to lektura, żmudna, wymagająca skupienia i skonfrontowania swojej wiedzy z tym co napisał Zinn. Wiele pytań po jej skończeniu, oraz wiele nieciekawych sugestii. To jednak pozycja która nie tylko banalnie „otwiera oczy”, ale pozwala zrozumieć schematy współczesnego świata.
Oczko niżej, za kompletny brak przypisów do konkretnych źródeł historycznych. Bez tego możemy sądzić iż jest to nieprawda.

Polecam! 9/10

Howard Zinn „Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś”


Paradoksalnie cieszę się, że tej książki nie kupiłam. Gabaryt ponad 900 stron przytłacza lekko, i bez wątpienia wygoda czytania e-booka jest większa. Jednak jestem przekonana, że gdybym miała możliwość ulokować tę książkę w swojej prywatnej biblioteczce, uczyniłabym to natychmiast. To lektura warta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
321
12

Na półkach:

Niepoważna pozycja. Niemal wszyscy bohaterowie historyczni są do szpiku tak źli, obskurni, fanatyczni, wsteczniccy, religijni, reakcyjni, zbrodniczy, obłudni, że aż ciężko uwierzyć, że historia Stanów to przebieg ponad 200 lat, a nie 16 minut. Okej, próba zmiany narracji z pełnej patosu, bohaterstwa i poświęceń historii USA na nieco bardziej zbalansowaną sama w sobie nie jest zła. Problem w tym, że Zinn dokonał jej łomem. Chwilami mam wrażenie, że czytelnika traktuje wręcz jak kretyna, którego po uderzeniu tymże łomem trzeba zostawić z otwartą czaszką.

Skąd więc 5/10? Pozycja Zinna, jakkolwiek (w zdecydowanej mierze) niesłychana ideologiczna bzdura, ma jedną niebagatelną zaletę - narrację. Jest to pasjonująco napisana nieprawda, literacko świetna rzecz. I choćby z tego powodu mogę polecić. Mogę też polecić twardym lewicowcom oraz ludziom, których pasjonuje historia wydobywana spod emalii politycznych bredni.

Niepoważna pozycja. Niemal wszyscy bohaterowie historyczni są do szpiku tak źli, obskurni, fanatyczni, wsteczniccy, religijni, reakcyjni, zbrodniczy, obłudni, że aż ciężko uwierzyć, że historia Stanów to przebieg ponad 200 lat, a nie 16 minut. Okej, próba zmiany narracji z pełnej patosu, bohaterstwa i poświęceń historii USA na nieco bardziej zbalansowaną sama w sobie nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
184
113

Na półkach:

Nowe spojrzenie na historię USA, które okazały się być krajem otwartym dla średniozamożnych anglosaskich emigrantów. Natomiast pozostała część społeczeństwa (kobiety i osoby o innym kolorze skóry niż „biały”) miała się zdecydowanie gorzej przez wieki. Bardzo obszerne opracowanie, chwilami nawet nużące (w szczególności przy opisach ruchów związkowych na przełomie XIX/XX wieku.

Nowe spojrzenie na historię USA, które okazały się być krajem otwartym dla średniozamożnych anglosaskich emigrantów. Natomiast pozostała część społeczeństwa (kobiety i osoby o innym kolorze skóry niż „biały”) miała się zdecydowanie gorzej przez wieki. Bardzo obszerne opracowanie, chwilami nawet nużące (w szczególności przy opisach ruchów związkowych na przełomie XIX/XX wieku.

Pokaż mimo to

avatar
65
60

Na półkach:

Książka bardzo, bardzo niemądra. Każdy, kto orientuje się w temacie, z łatwością wyłapie masę, ogrom wręcz, manipulacji, przemilczeń, uproszczeń prowadzących w końcu do horrendalnie błędnych wniosków (np wydarzenia w Seattle).
Sam pan "historyk" przyznaje w Posłowiu, że nie wierzy w obiektywizm przekazu (bywa i tak), ale nie mają dla niego znaczenie fakty, które, jego zdaniem, nie występują w "stanie czystym" (nie próbujcie powiedzieć tego np inżynierowi). To to już się nie nazywa propaganda? Nie, to "nauki historyczne" na amerykańskich uczelniach.
Prezentyzm w przedstawieniu wydarzeń sprzed 200-300 lat powala - zero kontekstu. Masa "źródeł" w stylu "pewien XYZ powiedział". W ogóle trudno momentami zorientować się, co zdaniem H.Z. jest właściwe, a co godne potępienia - raz dana polityka jest okropnie straszna, a stronę dalej potrzebna i wyczekiwana (przez autora).
Dlatego mam wrażenie, że H.Z. bardzo, ale to bardzo nie lubi Ameryki i o tym jest ta książka.

Książka bardzo, bardzo niemądra. Każdy, kto orientuje się w temacie, z łatwością wyłapie masę, ogrom wręcz, manipulacji, przemilczeń, uproszczeń prowadzących w końcu do horrendalnie błędnych wniosków (np wydarzenia w Seattle).
Sam pan "historyk" przyznaje w Posłowiu, że nie wierzy w obiektywizm przekazu (bywa i tak), ale nie mają dla niego znaczenie fakty, które, jego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
430
215

Na półkach: ,

USA nierządem stoją.

Stany Zjednoczone Ameryki. Żandarm świata. Orędownik demokracji i praw człowieka. Prawda li to? Wcale. Jeżeli ktoś wierzył, że USA to rycerz na białym koniu, zostanie wyprowadzony z błędu. Z hukiem.

Z plusów. Zinn pochylił się nad tymi, dla których amerykański sen się nie ziścił czyli większością społeczeństwa. Mamy i rzeź Indian, niewolnictwo, wszechobecny rasizm, ucisk kobiet, a także tragedię tych, których określa się pogardliwie terminem white trash. To pigułka wiedzy o niegodziwościach kraju, który uważa się za lepszy od innych.

Z minusów. Najbardziej nie podoba mi się - nie kiepski styl, nie zerojedynkowe podejście do tematu, nie kaznodziejowanie i snucie utopijnych wizji, nie odmienianie przez wszystkie przypadki sformułowania walka klas. Uwiera mnie, a wręcz brzydzi gloryfikowanie przemocy jako remedium na ucisk społeczny z równoczesnym kwestionowaniem roli wyborów i pokojowego przejęcia władzy w drodze edukacji społeczeństwa (taki Martin Luther King też był zbyt pokojowy...).

Co według towarzysza Zinna ma jedyną rację bytu w transformacji systemu społecznego? Rewolucja, zamieszki i jak to wielokrotnie określa "słuszny gniew". Co na to ofiary Rewolucji październikowej i francuskiej, ofiary czerwonych Khmerów i chińskiego Wielkiego Skoku itd? Nie mam pojęcia, bo się już nie wypowiedzą w tym zakresie choć śmiem wątpić czy były zachwycone złożeniem życia na ołtarzu rewolucji. Zdaje mi się, że Zinn w swoim poniekąd słusznym zacietrzewieniu zapomina o tym, o czym wiedział Nietzsche - "ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie", a jak pokazuje historia ofiara bardzo łatwo może stać się katem.

Z kwestii technicznych. Praca Zinna właściwie nie zawiera przypisów. Z tego powodu nie wiem na ile prawdziwe są rzucane przez niego liczby, statystyki i fakty, a tego nie lubię, bo szafować cyframi i dramatami jest łatwo by wywołać określone wrażenie, a ile jest w tym prawdy - trudno stwierdzić.

Ocena. Na początku chciałam dać 4. Potem 2. Na koniec Zinn trochę mnie udobruchał. Daje 3. Tylko dostatecznie. Szkoda.

USA nierządem stoją.

Stany Zjednoczone Ameryki. Żandarm świata. Orędownik demokracji i praw człowieka. Prawda li to? Wcale. Jeżeli ktoś wierzył, że USA to rycerz na białym koniu, zostanie wyprowadzony z błędu. Z hukiem.

Z plusów. Zinn pochylił się nad tymi, dla których amerykański sen się nie ziścił czyli większością społeczeństwa. Mamy i rzeź Indian, niewolnictwo,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
118
22

Na półkach:

Daje się odczuć lewicowe zapatrywanie autora, niemniej ciężko zaprzeczyć przytaczanym faktom.
Po przeczytaniu tej książki nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Stany to jest chory kraj.

Daje się odczuć lewicowe zapatrywanie autora, niemniej ciężko zaprzeczyć przytaczanym faktom.
Po przeczytaniu tej książki nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Stany to jest chory kraj.

Pokaż mimo to

avatar
580
92

Na półkach:

Lektura obowiązkowa. Ze szkoły pamiętacie historię "państw i królów". Tutaj poznajemy losy ciemnego luda. Duży krok do zrozumienia jak działa ten świat.

Lektura obowiązkowa. Ze szkoły pamiętacie historię "państw i królów". Tutaj poznajemy losy ciemnego luda. Duży krok do zrozumienia jak działa ten świat.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Howard Zinn Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Zobacz więcej
Howard Zinn Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Zobacz więcej
Howard Zinn Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Zobacz więcej
Więcej
Reklama

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd