23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie

Okładka książki 23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie
Ha-Joon Chang Wydawnictwo: Krytyka Polityczna nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Tytuł oryginału:
23 Things They Don't Tell You About Capitalism
Wydawnictwo:
Krytyka Polityczna
Data wydania:
2013-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-09
Data 1. wydania:
2011-01-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363855482
Tłumacz:
Barbara Szelewa
Tagi:
ekonomia kapitalizm neoliberalizm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
416 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2762
1091

Na półkach: ,

Bez wątpienia opinia o tej książce zależeć będzie w dużym stopniu od poglądów czytającego. Starajmy się jednak podawać konkretne argumenty jeśli krytykujemy, a nie ograniczać się do ogólników lub krzyczeć, że autor/ka jest głupi, albo że kłamie… Zastanawiam się w tym miejscu na ile zwolennicy niczym nieskrępowanego rynku, który w ich mniemaniu jest najlepszym lekarstwem na wszystko, wiedzą na czym tak naprawdę opiera się kapitalizm i jak wyglądał jego rozwój. Chang pokazuje i przystępnie wyjaśnia wiele mechanizmów istniejących w gospodarce, rozwiewając przy tym sporo mitów: protekcjonizm, globalizacja, imigracja, inflacja, płace, kumulacja kapitału, równość szans. Jenak nie tylko mamy tu do czynienia z pojęciami czysto ekonomicznymi, ponieważ w dużej mierze autor podpiera się psychologią (nie wiem, czy zamierzenie). Jednym z najważniejszych rozdziałów moim zdaniem był ten, gdzie autor odwołuje się do samych wartości, na jakich stoi kapitalizm. Ekonomiści bowiem wychodzą z założenia, że każdy człowiek jest istotą egoistyczną (acz racjonalną), którą interesuje tylko własny zysk, i która gra tylko do własnej bramki (definicja homo economicus została stworzona już przez Adama Smitha). Tymczasem nie do końca tak jest – w życiu kierujemy się różnymi motywacjami i wartościami, nie zawsze racjonalnymi (to dowiedli psychologowie kognitywni). Gdyby każdy człowiek kierował się tylko i wyłącznie własnym interesem, to po prostu system by nie działał. Dlatego system oparty na bezwzględnej rywalizacji to iluzja. I czy naprawdę chcemy żyć w takim świecie?

Argumenty Changa na pewno dają do myślenia, a wiele z nich potwierdza taką intuicyjną wiedzę o tym, jak zachowują się ludzie (wbrew temu, co chcieliby ekonomiści). Poza tym, jeśli o pewnych rzeczach czyta się wiele razy, u różnych autorów (nierówności dochodów, niedziałające skapywanie, astronomiczne zarobki amerykańskich CEO), to należy przyjąć, że nie są to wymysły autora. Te zjawiska pozostają aktualne, mimo, że od napisania książki minęło już kilkanaście lat.
Na minus: były też momenty, gdzie się z nim nie zgadzałam; czasem miałam wrażenie, że Chang nie udowodnił związku przyczynowo-skutkowego, brakowało mi też źródeł podawanych danych.

Trzeba pamiętać, iż Chang krytykuje tę najbardziej radykalną, neoliberalistyczną odmianę kapitalizmu, nie zaś cały system (i wydaje mi się, że nie chodzi tu o teorie zawarte w książkach, tylko o praktykę). Neoliberalizm tak naprawdę dla niewielu z nas jest korzystny, chyba że jesteśmy bogaczami z wielkimi fortunami. A cezurą dla tego bezwzględnego systemu był kryzys finansowy z 2008 roku. Dziś w dodatku coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze jedna dziedzina, której kapitalizm wyrządził niepowetowane szkody: środowisko naturalne. I też dlatego "najwyższy czas, byśmy poczuli się mniej komfortowo".

Bez wątpienia opinia o tej książce zależeć będzie w dużym stopniu od poglądów czytającego. Starajmy się jednak podawać konkretne argumenty jeśli krytykujemy, a nie ograniczać się do ogólników lub krzyczeć, że autor/ka jest głupi, albo że kłamie… Zastanawiam się w tym miejscu na ile zwolennicy niczym nieskrępowanego rynku, który w ich mniemaniu jest najlepszym lekarstwem na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
291
70

Na półkach:

Chang zbił mnie z tropu od razu. Już w pierwszych zdaniach wstępu krytykuje wolnorynkowców, ich idee i reformy, po czym kilka akapitów dalej usilnie twierdzi, że tak naprawdę czegoś takiego jak wolny rynek nie ma. "Robi się ciekawie już na początku" - pomyślałem, martwiąc się, że Chang zapewne nie jest gorszym "ideowcem" od członków amerykańskiej finansjery i bankowych szajek spekulantów i lobbystów jakie zechciał łaskawie nazwać "wolnorynkowcami". A to ci checa! Nie chcę być źle zrozumiany. Nie przeczę jego zapewnieniom, iż wolnego rynku nie ma, a temu, że od lat osiemdziesiątych światową gospodarkę urządzali nam wolnorynkowcy. To bowiem byłoby uproszczenie, do których Chang sam z resztą zniechęca (choć je stosuje).

Tak też autor przedstawia dwadzieścia trzy lepsze, bądź gorsze dywagacje na temat kapitalizmu. Zazwyczaj gorsze, a jeśli nawet lepsze to w tendencyjny i pokrętny sposób. Często zmyśla fakty, bądz nagina pod swoje tezy. Faktycznie, tak jak ktoś napisał w jednej z zamieszczonych tu opinii, dwadzieścia trzy rzeczy, których nie mówią Ci o kapitalizmie to kwestie które nie dotyczą kapitalizmu (ani wolnego rynku - ten nie istnieje), bądź nikt ich nie podejmuje. Nieustannie krytykuje kapitalizm zarzucając mu błedy charakterystyczne dla polityki etatystycznej, jednocześnie etatyzm jawnie zachwalając. Parafrazując słowa Kisielewskiego, bohatersko pokonuje trudności, które sam zmyślił. Czyżby Chang był dwubiegunowy, czy robił to celowo, perfidnie, z premedytacją i obłudą? Wątpię by był niedouczony jak niektórzy mu tu zarzucają.

Wolnorynkowość można krytykować za wiele aspektów, podobnie jak kapitalizm i można to robić skutecznie. Niestety Changowi skuteczności często brak. Liczba chochołów, sofistyczny charakter pracy jest ewidentny. Brak tu nie tyle rzetelnych argumentów "na temat" ale i niekiedy podstaw logiki. Nie sprawdza się to nawet jako sensacyjniak dla socjalistów i interwencjonistów - bo zabiera im argumenty i jednocześnie od razu je ubija. Absurd!

Jest tu oczywiście trochę wartościowej wiedzy. Są to raczej truizmy (wciąż ważna rola przemysłu, którego istota jest deprecjonowana, czy nieracjonalne podejście do organizacji sektora finansowego krajów zachodnich) i naiwne komunały (w polityce równych szans Chang się gubi, jest zbytnim idealistą), które jednak nadają całości pozornej otoczki pragmatyzmu.

Chang zbił mnie z tropu od razu. Już w pierwszych zdaniach wstępu krytykuje wolnorynkowców, ich idee i reformy, po czym kilka akapitów dalej usilnie twierdzi, że tak naprawdę czegoś takiego jak wolny rynek nie ma. "Robi się ciekawie już na początku" - pomyślałem, martwiąc się, że Chang zapewne nie jest gorszym "ideowcem" od członków amerykańskiej finansjery i bankowych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
21
2

Na półkach:

Długo nie wytrzymałem... W trakcie czytania nie opuszczało mnie wrażenie, że autor wymyśla dane, okazjonalnie podając do niektórych z nich źródło. Zresztą same źródła wygladają na sprzyjające określonym poglądom. Swoich tez w żaden sposób nie wystawia na próbę. Mnóstwo rzekomych wolnorynkowych postulatów również wygląda na wymyślonych przez samego autora. Niestety ciężko uznać treść książki za wiarygodną. Najbardziej rozwalił mnie na łopatki argument, że Hindusi z pocałowaniem ręki wybraliby pracę kierowcy w Szwecji za ułamek wynagrodzenia rodowitego Svena. Obawiam się, że wtedy mogliby sobie pozwolić na jedzenie wyłącznie tynku ze ścian...

Długo nie wytrzymałem... W trakcie czytania nie opuszczało mnie wrażenie, że autor wymyśla dane, okazjonalnie podając do niektórych z nich źródło. Zresztą same źródła wygladają na sprzyjające określonym poglądom. Swoich tez w żaden sposób nie wystawia na próbę. Mnóstwo rzekomych wolnorynkowych postulatów również wygląda na wymyślonych przez samego autora. Niestety ciężko...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
104
75

Na półkach:

Książkę polecił mi mój Profesor ekonomii i nie żałuję, że po nią sięgnęłam. W niezwykle łatwy i przyjemny sposób tłumaczy podstawowe pojęcia kapitalizmu.
W książce pojawiło się niezwykle dużo przykładów, który w jasny i przejrzysty sposób pokazywały o czym mowa w danym rozdziale. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest książka dla wszystkich, ponieważ trzeba chociaż trochę lubić tematy ekonomiczne. Jednak jeśli lubicie te tematy, to jest to pozycja dla was. Wystarczy tylko minimalna znajomość ekonomii, żeby zrozumieć to o czym pisze autor.
Jeśli czytaliście "21 lekcji na XXI wiek" (Yuval Noah Harari) i podobał wam się styl autora, to tutaj też powinniście mieć podobne odczucia. Lekki styl powodował, że książkę czytało się szybko.
Dowiedziałam się z niej wielu ciekawych rzeczy, dzięki którym mogłam utrwalić nabytą na studiach wiedzę, jak również nauczyć się czegoś nowego. Myślę, że sięgnę po inne książki autora, żeby się przekonać czy też będą mi się podobać!

Książkę polecił mi mój Profesor ekonomii i nie żałuję, że po nią sięgnęłam. W niezwykle łatwy i przyjemny sposób tłumaczy podstawowe pojęcia kapitalizmu.
W książce pojawiło się niezwykle dużo przykładów, który w jasny i przejrzysty sposób pokazywały o czym mowa w danym rozdziale. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest książka dla wszystkich, ponieważ trzeba chociaż trochę lubić...

więcej Pokaż mimo to

avatar
257
10

Na półkach: , ,

Dobrze tłumaczy jak zepsute myślenie o maksymalizacji zysku sprawia, że nasz świat staje się gorszy.

Dobrze tłumaczy jak zepsute myślenie o maksymalizacji zysku sprawia, że nasz świat staje się gorszy.

Pokaż mimo to

avatar
23
14

Na półkach:

To jedna z bardziej interesujących książek ekonomicznych jakie czytałem. Naprawdę warto to wchłonąć "od deski do deski". Chciałbym tu wrzucić kilka świetnych cytatów, które zachęcą Was do czytania, ale nie jestem w stanie się zdecydować - tyle ich jest wartościowych :)

Czytajcie więc! Szczególnie polecałbym zatwardziałym, ORTODOKSYJNYM wolnorynkowcom :D

To jedna z bardziej interesujących książek ekonomicznych jakie czytałem. Naprawdę warto to wchłonąć "od deski do deski". Chciałbym tu wrzucić kilka świetnych cytatów, które zachęcą Was do czytania, ale nie jestem w stanie się zdecydować - tyle ich jest wartościowych :)

Czytajcie więc! Szczególnie polecałbym zatwardziałym, ORTODOKSYJNYM wolnorynkowcom :D

Pokaż mimo to

avatar
318
39

Na półkach: , ,

Książka koreańskiego ekonomisty o tym, dlaczego główny nurt ekonomii prowadzi nas prosto do katastrofy. Choć wydana w 2010 roku może wydawać się miejscami nieaktualna, to jej główne założenia się nie zdezaktualizowały.

Mierzymy się cały czas z konsekwencjami wolnego rynku. Kapitalizm w swojej obecnej formie, wykształconej na bazie thatcheryzmu i reaganomiki w latach 80. ubiegłego wieku toczony jest przez wiele chorób, które zamiast pobudzać światową gospodarkę, raczej ją tłamszą. Powiększające się rozwarstwienie majątkowe, nierówności, prekaryzacja pracy, inflacja wykształcenia - to tylko część problemów społeczno-ekonomicznych, za które winę ponosi główny nurt.

Autor celnie punktuje kapitalizm i wykazuje jego słabości. Nie po to, żeby go obalić, ale po to, żeby móc go zreformować. Bo jak sam parafrazował słowa Winstona Churchilla "kapitalizm jest najgorszym możliwym systemem gospodarczym, jeśli pominąć wszystkie inne".

Książka koreańskiego ekonomisty o tym, dlaczego główny nurt ekonomii prowadzi nas prosto do katastrofy. Choć wydana w 2010 roku może wydawać się miejscami nieaktualna, to jej główne założenia się nie zdezaktualizowały.

Mierzymy się cały czas z konsekwencjami wolnego rynku. Kapitalizm w swojej obecnej formie, wykształconej na bazie thatcheryzmu i reaganomiki w latach 80....

więcej Pokaż mimo to

avatar
23
7

Na półkach:

Nie łatwo mi ocenić tę książkę, bo staram się być obiektywny.

Oczywiście ludzie, którzy zgodzą się z autorem wystawią ocenę wyższą, ci, którzy są zdeklarowanymi "wolnorynkowcami" niższą. Próbując się od tego odciąć muszę skrytykować trochę książkę - niestety próbuje ona udowodnić z góry założone tezy. Przytaczane są przykłady popierające tezę, zupełnie ignorowane te, które ją podważają. Nie brane są także pod uwagę różne czynniki, które mogą mieć znaczenie. I to jest zdecydowanie słabe. Dodatkowo, autor często tworzy założenia, oparte nie o fakty, a jedynie o korelacje.

Na plus - na pewno każdy czegoś tu się nauczy, nawet, jeśli z autorem się nie zgadza. Książka naszpikowana informacjami z historii, które zaciekawią wielu czytelników.

Podsumowując:
- jako książka do poczytania - 7
- jako źródło rzetelnych danych na podstawie których powinniśmy sobie wyrabiać opinie - 4

Nie łatwo mi ocenić tę książkę, bo staram się być obiektywny.

Oczywiście ludzie, którzy zgodzą się z autorem wystawią ocenę wyższą, ci, którzy są zdeklarowanymi "wolnorynkowcami" niższą. Próbując się od tego odciąć muszę skrytykować trochę książkę - niestety próbuje ona udowodnić z góry założone tezy. Przytaczane są przykłady popierające tezę, zupełnie ignorowane te, które...

więcej Pokaż mimo to

avatar
42
30

Na półkach:

Książka z czasów kryzysu 2008... pisana z perspektywy USA...

Książka z czasów kryzysu 2008... pisana z perspektywy USA...

Pokaż mimo to

avatar
17
14

Na półkach:

Autor opisuje społeczeństwo postindustrialne, które nie pracuje w fabrykach, ale w biurach i sklepach handlując usługami. Ekonomia przedstawiona jest nie jako nauka, ale jako praktyka polityczna.

Autor opisuje społeczeństwo postindustrialne, które nie pracuje w fabrykach, ale w biurach i sklepach handlując usługami. Ekonomia przedstawiona jest nie jako nauka, ale jako praktyka polityczna.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Ha-Joon Chang 23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie Zobacz więcej
Ha-Joon Chang 23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie Zobacz więcej
Ha-Joon Chang 23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd