Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę

Okładka książki Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę
John Tamny Wydawnictwo: Fijorr Publishing popularnonaukowa
348 str. 5 godz. 48 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Wydawnictwo:
Fijorr Publishing
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
348
Czas czytania
5 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364599262
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1605
1320

Na półkach: , , ,

Książka reklamowana w przedmowie jako epokowa, okazuje się kolejnym wykładem ekonomii austriackiej podanym wyjątkowo prostacko i łopatologicznie. Autor przytacza jedynie fakty potwierdzające jego teorie, a inne ignoruje. To nie nauka, tylko marna publicystyka. Nie polecam.

Książka zaczyna się bardzo ciekawie, oto w słowie od wydawcy Jan Fijor twierdzi: „Wystarczy też przeczytać niniejszą książkę, by nie mieć cienia wątpliwości, że ekonomia nie tylko jest nauką, ale także, co ważniejsze, dzięki aprioryczności swych praw bliższa jest czystej nauce niż taka – wzorcowa z empirycznego punktu widzenia – chemia czy nawet fizyka. Jako nauka, ekonomia nie tylko opiera się na żelaznej i apriorycznej logice – jest ponadto wolna od wartościowań etycznych, wierzeń czy hipotetycznych półprawd.” Czytam i przecieram oczy, ekonomia – nauka o zachowaniach ludzkich – bardziej ścisła niż fizyka, wow!

A potem w przedmowie napisanej przez niejakiego Steve Forbesa, jest jeszcze ciekawiej, zaczyna się tak: „Drogi Czytelniku, trzymasz w rękach jeden z najważniejszych traktatów ekonomicznych od czasów opublikowanego w 1848 roku `Manifestu komunistycznego' Karola Marksa oraz wydanej w 1936 roku 'Ogólnej teorii zatrudnienia, procentu i pieniądza Johna Maynarda Keynesa.'”  No, no... A potem jedziemy równie ostro: „Można powiedzieć, że książka Tamny’ego daje ekonomii to, co wynaleziona przez Gutenberga prasa drukarska dała Biblii – czyni temat wcześniej nieprzystępny dostępnym dla wszystkich.” 

Rzuciłem się więc na to niby epokowe dzieło z zaciekawieniem, a co dostałem? Kolejny wykład ekonomii austriackiej, tej religii dla intelektualnie ubogich, przeprowadzony bardzo prostacko i łopatologicznie. Wystarczy zacytować tytuły rozdziałów: 'Opodatkowując korporacje, okradamy je z przyszłości' czy 'Nierówności społeczne to coś pięknego' lub 'Niezależność energetyczna, podobnie jak globalne ocieplenie, to koncepcje paraliżujące gospodarkę' i już wszystko jest wiadome. A sama treść? No cóż, autor dobiera przykłady, które ilustrują i potwierdzają jego tezy, a jeśli istnieją fakty przeciwne – to je oczywiście ignoruje. 

Weźmy rozdział o nierównościach społecznych, mamy tam parę łzawych historyjek o ludziach, którzy zaczynali w biedzie i dorobili się wielkich pieniędzy m.in. J.K. Rowling. No cóż, ja mogę podać przykłady milionów, które urodziły się w biedzie, ciężko pracowały przez całe życie i zmarły w nędzy.  Twierdzi Tanmy, że nie ma co się przejmować problemem rosnących różnic majątkowych: „Nierówności dochodów i bogactwa w kapitalistycznym społeczeństwie po prostu nie mają znaczenia.” No cóż, to nie nauka, tylko marna publicystyka.  Istnieje olbrzymia literatura badająca, jaki stopień nierówności społecznych i ekonomicznych sprzyja wzrostowi ekonomicznego i pokojowi społecznemu, a jaki jest dla nich wręcz zabójczy, ale Tamny'ego to nie interesuje, on już wie. 

I tak jest z resztą tej marnej książki. Dostaliśmy dziełko mocno ideologiczne, dające prostą czy raczej prostacką odpowiedź na każdy problem. Przypomina mi się inna prosta i wyjaśniająca wszystko teoria ekonomiczna: marksizm. A jak było z jej zastosowaniem w praktyce, chyba nie muszę mówić...  Myślę, że podobna historia zdarzyłaby się z teoriami z tej książki...

Nie polecam.

Książka reklamowana w przedmowie jako epokowa, okazuje się kolejnym wykładem ekonomii austriackiej podanym wyjątkowo prostacko i łopatologicznie. Autor przytacza jedynie fakty potwierdzające jego teorie, a inne ignoruje. To nie nauka, tylko marna publicystyka. Nie polecam.

Książka zaczyna się bardzo ciekawie, oto w słowie od wydawcy Jan Fijor twierdzi: „Wystarczy też...

więcej Pokaż mimo to

avatar
594
142

Na półkach: ,

Bardzo dobra książka, pisana łatwym i prostym językiem. Zawiera mnóstwo przykładów z życia codziennego, opisujących poszczególne zagadnienia ekonomiczne.

Można ją polecić zwłaszcza osobom, które chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej o ekonomii i gospodarce, a przeraża je wizja przebrnięcia przez trudne książki, pełne trudnych pojęć i wzorów matematycznych.

Bardzo dobra książka, pisana łatwym i prostym językiem. Zawiera mnóstwo przykładów z życia codziennego, opisujących poszczególne zagadnienia ekonomiczne.

Można ją polecić zwłaszcza osobom, które chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej o ekonomii i gospodarce, a przeraża je wizja przebrnięcia przez trudne książki, pełne trudnych pojęć i wzorów matematycznych.

Pokaż mimo to

avatar
694
145

Na półkach: , ,

Choć czasami irytowały nadmierne uproszczenia i, nieco rzadziej, niezbyt celne porównania, "Ekonomię zdrowego rozsądku" zdecydowanie warto jest przeczytać. Tamny w bardzo prosty i zrozumiały dla laika sposób przedstawił uniwersalne prawdy ekonomiczne.

Choć czasami irytowały nadmierne uproszczenia i, nieco rzadziej, niezbyt celne porównania, "Ekonomię zdrowego rozsądku" zdecydowanie warto jest przeczytać. Tamny w bardzo prosty i zrozumiały dla laika sposób przedstawił uniwersalne prawdy ekonomiczne.

Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę


Reklama

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd