rozwińzwiń

Sanatorium pod Zegarem

Okładka książki Sanatorium pod Zegarem Liliana Fabisińska
Okładka książki Sanatorium pod Zegarem
Liliana Fabisińska Wydawnictwo: Filia Cykl: Jak pies z kotem (tom 1) literatura obyczajowa, romans
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Jak pies z kotem (tom 1)
Wydawnictwo:
Filia
Data wydania:
2016-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-13
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380750906
Tagi:
literatura polska
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
654 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
880
880

Na półkach:

Ten typ książek nazywam głupotki, czyli takie żarciki, gagi i sytuacje abstrakcyjne, przy których trzeba podrapać się pod pachami, by się roześmiać, ale tu miłe zaskoczenie in plus.

Przede wszystkim autorka nie próbowała na siłę wymyślać, takich "śmiesznych" sytuacji. Najbardziej udana była postać luzackiej starszej pani Natalii, która tylko z pozoru łatwo i lekko przeszła przez życie. Właśnie od momentu, gdy zaczynamy poznawać jej życiorys oraz znalezienia trupa w basenie, cała historia nabiera rumieńców.
Jako miłośnika zwierząt, rozczulił mnie też pies-znajda. Już chwytam za drugą część.

Ten typ książek nazywam głupotki, czyli takie żarciki, gagi i sytuacje abstrakcyjne, przy których trzeba podrapać się pod pachami, by się roześmiać, ale tu miłe zaskoczenie in plus.

Przede wszystkim autorka nie próbowała na siłę wymyślać, takich "śmiesznych" sytuacji. Najbardziej udana była postać luzackiej starszej pani Natalii, która tylko z pozoru łatwo i lekko przeszła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
122
104

Na półkach:

Niestety ale trochę mnie nudziła ta książka i pewnie dlatego czytałam ją dobre 3 miesiące.

Niestety ale trochę mnie nudziła ta książka i pewnie dlatego czytałam ją dobre 3 miesiące.

Pokaż mimo to

avatar
529
252

Na półkach: , , ,

Niezła rozrywka.
Przeczytałam wszystkie trzy części, błyskawicznie.
Dużo tu wszystkiego: bohaterek, wątków, warstw i gatunków.

Powieści chwilami bardzo zabawne.
Ale nie tylko - czasem zapraszały do refleksji, a czasem nieco irytowały.

Spodobały mi się przysłowia - adekwatne tytuły rozdziałów w dwóch pierwszych tomach. I fragmenty poezji w części trzeciej. Myślę, że Autorka dobrze się bawiła na tym etapie pracy :).

Wątki kryminalne stanowią raczej dodatek do warstwy obyczajowej.
Bohaterki wydały mi się przerysowane, więc od razu czytałam z dystansem i nastawieniem przede wszystkim na relaks.
I czuję się usatysfakcjonowana, choć pod koniec trzeciego tomu zrobiło się bardzo serio. Zbyt poważnie jak na taką lekką powieść, moim zdaniem...

Niezła rozrywka.
Przeczytałam wszystkie trzy części, błyskawicznie.
Dużo tu wszystkiego: bohaterek, wątków, warstw i gatunków.

Powieści chwilami bardzo zabawne.
Ale nie tylko - czasem zapraszały do refleksji, a czasem nieco irytowały.

Spodobały mi się przysłowia - adekwatne tytuły rozdziałów w dwóch pierwszych tomach. I fragmenty poezji w części trzeciej. Myślę, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1970
1882

Na półkach: , ,

Początkowo Nina zdecydowanie mnie denerwowała. Ten jej pracoholizm, zrzucanie obowiązków na siostry. Utyskiwanie. No i stosunek do Natalii. Na szczęście pojawiły się zabawne wątki. Pomysły pani fotograf na ratowanie sesji przedślubnej, niektóre dialogi. Gdy została wystawiona na balkon w czasie deszczu byłam gotowa jej współczuć...
Jeszcze ciekawiej "zrobiło się", gdy pojawił się wątek kryminalny.
A jej ślub? no cóż, wszystko w naszym życiu dzieje się po coś...

Początkowo Nina zdecydowanie mnie denerwowała. Ten jej pracoholizm, zrzucanie obowiązków na siostry. Utyskiwanie. No i stosunek do Natalii. Na szczęście pojawiły się zabawne wątki. Pomysły pani fotograf na ratowanie sesji przedślubnej, niektóre dialogi. Gdy została wystawiona na balkon w czasie deszczu byłam gotowa jej współczuć...
Jeszcze ciekawiej "zrobiło się", gdy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
925
608

Na półkach:

Historia miała potencjał. Podobno autorka ma lekkie pióro, ale nie mogłam się o tym przekonać, bo wersja audio – z denerwującymi westchnieniami i czytaniem przez nos Pani Mirelli Rogozy-Biel mi to uniemożliwiła. Momentami nie rozumiałam co mówi. Może ta Pani jest sympatyczną osobą, ale nie powinna nagrywać audiobooków. To już druga książka, którą ta pani lektor mi obrzydziła.

Historia miała potencjał. Podobno autorka ma lekkie pióro, ale nie mogłam się o tym przekonać, bo wersja audio – z denerwującymi westchnieniami i czytaniem przez nos Pani Mirelli Rogozy-Biel mi to uniemożliwiła. Momentami nie rozumiałam co mówi. Może ta Pani jest sympatyczną osobą, ale nie powinna nagrywać audiobooków. To już druga książka, którą ta pani lektor mi obrzydziła.

Pokaż mimo to

avatar
51
572

Na półkach:

Kolorowy Kraków w czasach siermiężnej gomułkowszczyzny lat sześćdziesiątych? Absurd. Wprawdzie tak daleko nie sięga moja pamięć, jednak moi wujkowie i ciotka studiowali tam w wymienionym okresie, a ja dobrze pamiętam ich opowieści. Brak pieniędzy jako powód do odkładania ślubu, bo wszystkie fundusze narzeczeni przeznaczali na książki? Kolejne kłamstwo. Za komuny książek brakowało, ale były (jeśli się pojawiły) relatywnie tanie, tym bardziej dla doktorantów UJ. Jest więcej takich "kwiatków". Przesłodzona, ciągnąca się jak makaron (z świetnego serialu "Wojna domowa") opowieść. Zdenerwowała mnie ta książka. Cudem dosłuchałam do końca.

Kolorowy Kraków w czasach siermiężnej gomułkowszczyzny lat sześćdziesiątych? Absurd. Wprawdzie tak daleko nie sięga moja pamięć, jednak moi wujkowie i ciotka studiowali tam w wymienionym okresie, a ja dobrze pamiętam ich opowieści. Brak pieniędzy jako powód do odkładania ślubu, bo wszystkie fundusze narzeczeni przeznaczali na książki? Kolejne kłamstwo. Za komuny książek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1526
827

Na półkach: ,

CAWPILE rating: 9/10*

Wspaniała książka, strasznie mi się podobała. Dwie główne bohaterki tak inne od siebie, ale jednak mocno się uzupełniające.

Uwielbiam zwłaszcza Natalię, jest niesamowita.

Książka fajnie pokazuje, że to iż ktoś jest starszy, wcale nie oznacza, że wyzbył się chęci do życia, marzeń czy pragnień. Wręcz może mieć ich znacznie więcej od młodej osoby.

Wiele się można od starszych uczyć o życiu.

Ciepła, zabawna, ale też sporo akcji i wzruszeń. Już się nie mogę doczekać, aż sięgnę po drugi tom. Tę pochłonęłam w jednej dzień, nie mogłam się wprost oderwać!

CAWPILE rating: 9/10*

Wspaniała książka, strasznie mi się podobała. Dwie główne bohaterki tak inne od siebie, ale jednak mocno się uzupełniające.

Uwielbiam zwłaszcza Natalię, jest niesamowita.

Książka fajnie pokazuje, że to iż ktoś jest starszy, wcale nie oznacza, że wyzbył się chęci do życia, marzeń czy pragnień. Wręcz może mieć ich znacznie więcej od młodej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3035
498

Na półkach: , ,

Ciechocinek, szpital uzdrowiskowy, ołtarz Wita Stwosza w Krakowie; psy i koty, młodość i starość. Bardzo dobre, polecam!

Ciechocinek, szpital uzdrowiskowy, ołtarz Wita Stwosza w Krakowie; psy i koty, młodość i starość. Bardzo dobre, polecam!

Pokaż mimo to

avatar
98
74

Na półkach: , , ,

Morderstwo w sanatorium?

Nina potrzebuje tylko powrotu do pracy. Bo przecież jej siostry doprowadzą przedsiębiorstwo do ruiny działając na własną rękę! Co z tego, że ledwie może się ruszyć na skutek tego całego fiasku, jakim było jej niedoszłe małżeństwo? Pobyt w sanatorium być może sprawi, że ponownie stanie na nogach, ale co z firmą? Dlatego Nina zamierza wciąż działać, nawet jeśli to oznacza notoryczne podpadanie siostrze przełożonej i wieczne zakłócanie snu nowej współlokatorce. Ale kiedy bladym świtem w sanatoryjnym basenie odkrywa nieboszczyka, okazuje się, że paca może nie być w tej chwili największym jej problemem…

Powiem prosto z mostu, że ktoś powinien Ninę porządnie wyciągać za kłaki za to, co wyczyniała na początku tej książki. Szlag mnie jasny trafiał, śledząc sytuację z jej perspektywy. Szczególnie w odniesieniu do Natalii – czym sobie ta biedna kobieta na to zasłużyła? Szczerze podziwiam jednak postawę Natalii wobec młodszej kobiety – daję słowo, że ja sama nie potrafiłabym się w podobnej sytuacji zdobyć na wyciągnięcie do niej ręki. Kiedy stosunki dwóch pań się ociepliły, lektura też stała się dużo bardziej przyjemna. Trzeba przyznać, że trzyma w napięciu! A dodatkowe punkty przyznaję za Maksia – ten sierściuch był zdecydowanie moją ulubioną postacią z całej książki!

To, że historia wydaje się być już zamknięta trochę mnie dziwi – są przecież jeszcze dwa tomy z tymi samymi bohaterkami… A tymczasem Nina przecież już opuszcza sanatorium… Jak te dwie panie miałyby się znowu spotkać? I w jakich okolicznościach? Ciekawość zżera mnie tak, że najprawdopodobniej to po kolejną część sięgnę w następnej kolejności!

Morderstwo w sanatorium?

Nina potrzebuje tylko powrotu do pracy. Bo przecież jej siostry doprowadzą przedsiębiorstwo do ruiny działając na własną rękę! Co z tego, że ledwie może się ruszyć na skutek tego całego fiasku, jakim było jej niedoszłe małżeństwo? Pobyt w sanatorium być może sprawi, że ponownie stanie na nogach, ale co z firmą? Dlatego Nina zamierza wciąż działać,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
415
415

Na półkach:

Z twórczością Liliany Fabisińskiej spotkałam się wcześniej dwukrotnie za sprawą książek pt. "Córeczka" i "Arbuzowy sezon". Po tej drugiej lekturze zarzuciłam książki pisarki, choć seria "Jak pies z kotem" czekała już wtedy w biblioteczce na czytniku. To idealna lektura na lato!

Nina, niezwykle aktywna i przebojowa bizneswoman, dzień przed ślubem ulega wypadkowi, który sprawia, że młoda kobieta musi poruszać się na wózku.
Natalia, ponad 70-letnia pełna życia, energii i ciepła fotografka i biolożka, od lat zmaga się z chorobą płuc.
Rehabilitacja obu kobiet powoduje, że przyjeżdżają na ten sam turnus do sanatorium w Ciechocinku, w którym przychodzi im dzielić ten sam pokój przez 3 tygodnie.
Kobiety różnią się pod każdym względem i nie znoszą od pierwszego spotkania, ale łączy je pasja i dążenie do realizacji celów.
Lody między nimi zostają przełamane, gdy w basenie odkrywają ciało nieznanego mężczyzny. W dodatku Natalia musi zniknąć na przynajmniej 24 godziny z sanatorium, by zrealizować swoje marzenie sprzed 50 lat. Natalia musi ją kryć przed zimną siostrą przełożoną i personelem dyżurnym.
A jaki związek z książką ma ołtarz Wita Stwosza w Krakowie i tytuł serii? O tym musicie przeczytać sami.

"Sanatorium pod Zegarem" to przede wszystkim książka o łamaniu stereotypów i dotykaniu spraw, które dla wielu wydają się być tabu. To również książka o rodzącej się przyjaźni dwóch różnych osobowości, które wzajemnie się uzupełniają. Natalia - ciepła i pomocna starsza pani, która swoją jazdą samochodem mogłaby zadziwić niejednego pirata drogowego. Ma serce nie tylko do ludzi, ale i błąkających się zwierząt, co prowadzi do poważnego naruszenia regulaminu szpitala. Nina z kolei jest zimną szefową siostrzanej spółki, załatwiającą sprawy służbowe nocą, nie zważając na śpiącą współlokatorkę. Początkowo jest opryskliwa, złośliwa i wręcz chamska. Jestem wdzięczna pisarce za utarcie jej nosa przez osoby w podobnej do niej wieku. Na szczęście Natalia ma już swoje doświadczenie z ludźmi i dobrocią szybko przekonuje do siebie Ninę. Poza tym łączy je wątek poszukiwania sprawców śmierci mężczyzny w basenie oraz nagminne łamanie regulaminu szpitalnego.

Przyznaję, że takiej książki było mi ostatnio potrzeba - prosta, ciepła, chwilami zabawna, z wątkiem kryminalnym, z wartką akcją, o silnych kobietach, które z czasem okazują się zupełnie inne niż nakreśla je autorka na początku książki.
Bardzo jestem ciekawa kolejnych tomów serii i czy Natalia będzie nadal chciała swatać Ninę, np. z podkomisarzem Szprotem ;)

Z twórczością Liliany Fabisińskiej spotkałam się wcześniej dwukrotnie za sprawą książek pt. "Córeczka" i "Arbuzowy sezon". Po tej drugiej lekturze zarzuciłam książki pisarki, choć seria "Jak pies z kotem" czekała już wtedy w biblioteczce na czytniku. To idealna lektura na lato!

Nina, niezwykle aktywna i przebojowa bizneswoman, dzień przed ślubem ulega wypadkowi, który...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    831
  • Chcę przeczytać
    480
  • Posiadam
    122
  • 2018
    25
  • Ulubione
    20
  • Teraz czytam
    17
  • Literatura polska
    12
  • 2017
    10
  • Z biblioteki
    9
  • Audiobook
    9

Cytaty

Więcej
Liliana Fabisińska Sanatorium pod Zegarem Zobacz więcej
Liliana Fabisińska Sanatorium pod Zegarem Zobacz więcej
Liliana Fabisińska Sanatorium pod Zegarem Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także