Bękarty z Południa. Tom 1. Był to facet, co się zowie

Okładka książki Bękarty z Południa. Tom 1. Był to facet, co się zowie
Jason AaronJason Latour Wydawnictwo: Mucha Comics Cykl: Bękarty z południa (tom 1) komiksy
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Bękarty z południa (tom 1)
Tytuł oryginału:
Southern Bastards: Here Was A Man
Wydawnictwo:
Mucha Comics
Data wydania:
2015-12-03
Data 1. wyd. pol.:
2015-12-03
Data 1. wydania:
2014-10-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361319634
Tłumacz:
Robert P. Lipski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Wojna światów Jason Aaron, Russell Dauterman
Ocena 7,5
Wojna światów Jason Aaron, Russel...
Okładka książki Avengers. Wojna światów. Tom 4 Jason Aaron, Stefano Caselli, Jason Masters, Ed McGuinness
Ocena 5,1
Avengers. Wojn... Jason Aaron, Stefan...
Okładka książki Thor. Preludium wojny światów. Tom 2 Jason Aaron, Lee Garbett, Tony Moore, Mike del Mundo
Ocena 6,8
Thor. Preludiu... Jason Aaron, Lee Ga...
Okładka książki The Old Guard: Tales Through Time Jason Aaron, Rafael Albuquerque, Brian Michael Bendis, Valentine De Landro, Kelly Sue DeConnick, Leandro Fernandez, Justin Greenwood, Mike Henderson, Greg Rucka
Ocena 7,0
The Old Guard:... Jason Aaron, Rafael...

Podobne książki

Okładka książki Bękarty z Południa. Tom 2. Na boisku Jason Aaron, Jason Latour
Ocena 7,7
Bękarty z Połu... Jason Aaron, Jason ...
Okładka książki Ludzie gniewu Jason Aaron, Ron Garney, Matt Milla
Ocena 6,8
Ludzie gniewu Jason Aaron, Ron Ga...
Okładka książki Skalp: Tom pierwszy Jason Aaron, Giulia Brusco, R. M. Guéra, Lee Loughridge
Ocena 7,7
Skalp: Tom pie... Jason Aaron, Giulia...
Okładka książki Fatale #01: Śmierć podąża za mną Ed Brubaker, Sean Phillips
Ocena 7,3
Fatale #01: Śm... Ed Brubaker, Sean P...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
110 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
255
36

Na półkach:

Dobrze poprowadzona opowieść, ale mimo wszystko stereotypowa. W tym nastroju nie wiem jak ktoś może jeszcze spać i mieszkać na tak przedstawionym południu.

Dobrze poprowadzona opowieść, ale mimo wszystko stereotypowa. W tym nastroju nie wiem jak ktoś może jeszcze spać i mieszkać na tak przedstawionym południu.

Pokaż mimo to

avatar
1101
825

Na półkach: ,

Ostry, brutalny komiks, pełen dość bezkompromisowej przemocy. Fabuła jest angażująca i emocjonująca, ale też nie ma w niej raczej niczego zaskakującego. Nie jest to jednak znacząca wada, bo całościowo pierwszy tom "Bękartów" czyta się naprawdę dobrze.

Pewną wadą jest za to dla mnie to, że przedstawione wydarzenia są nieco zbyt czarno-białe. Brakuje tu odcieni szarości, tyczy się to zwłaszcza postaci negatywnych.

Ostry, brutalny komiks, pełen dość bezkompromisowej przemocy. Fabuła jest angażująca i emocjonująca, ale też nie ma w niej raczej niczego zaskakującego. Nie jest to jednak znacząca wada, bo całościowo pierwszy tom "Bękartów" czyta się naprawdę dobrze.

Pewną wadą jest za to dla mnie to, że przedstawione wydarzenia są nieco zbyt czarno-białe. Brakuje tu odcieni szarości,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
153
132

Na półkach: ,

Ciężki, duszny, brutalny klimat amerykańskiego południa. W tym wszystkim twardzi, nieustępliwi, nie zawsze rozgarnięci, ale zawsze twardzi faceci. Świetny komiks.

Ciężki, duszny, brutalny klimat amerykańskiego południa. W tym wszystkim twardzi, nieustępliwi, nie zawsze rozgarnięci, ale zawsze twardzi faceci. Świetny komiks.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1645
1199

Na półkach: ,

Wszędzie źle, ale w domu najgorzej. Główny bohater po latach powraca do swoich rodzinnych stron, małego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych, by uporządkować pewne sprawy. Wkrótce przekonuje się, że w okolicy źle się dzieje i postanawia zaprowadzić porządki.

Fabularnie jest to bardzo oklepany schemat – przywołać można chociażby film „Z podniesionym czołem”. Tutaj wszyscy wydają się być przeciwko głównemu bohaterowi i można się zastanawiać czy jego samozwańcza misja ma jakikolwiek sens – nie zyskuje przy tym żadnego poklasku lokalnej społeczności. Podobało mi się, że niczym w komiksie „Kaznodzieja” bohaterem kierują szlachetne pobudki dawno zmarłego ojca. Przy tym sam protagonista zdaje się skrywać jakiś sekret – wystarczy wspomnieć jego niejasne stosunki z jego najbliższymi. Nie jest to rycerz bez skazy, ale brutal, który jest niemal równie bezwzględny, co jego przeciwnicy. Komiks jest przesiąknięty południową atmosferą, gdzie panuje przywiązanie do tradycji, a w tle pogrywa muzyka country.

Rysunki w scenach spokojniejszych trochę mnie odrzucały – wszystkie postacie były strasznie kanciaste i czasami dochodziło do niezamierzonych deformacji. Jednakże bardzo graficzna przemoc naprawdę robiła wrażenia – aż czuć było cały ból i zmęczenie postaci. Niektóre sceny wbijały się w pamięć.

Podsumowując, komiks dobrze wykorzystuje zgrane motywy i jestem ciekawy w jaką stronę się rozwinie.

Wszędzie źle, ale w domu najgorzej. Główny bohater po latach powraca do swoich rodzinnych stron, małego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych, by uporządkować pewne sprawy. Wkrótce przekonuje się, że w okolicy źle się dzieje i postanawia zaprowadzić porządki.

Fabularnie jest to bardzo oklepany schemat – przywołać można chociażby film „Z podniesionym czołem”. Tutaj...

więcej Pokaż mimo to

avatar
783
245

Na półkach: , ,

Trochę za krótki komiks, ewentualnie przydałoby się spowolnić akcję i lepiej przedstawić bohaterów. Wtedy mieliśmy szerszy obraz sytuacji, a tym samym cała historia mogłaby być bardziej emocjonująca. Czy jest więc źle? Nie.

Tom 1. "Bękartów z Południa" to - trochę typowa, a trochę nie - historia o powracającym do rodzinnego miasteczka mężczyźnie. Postanawia on - jakżeby inaczej - zaprowadzić w nim porządek. Ma jednak swoje lata, natomiast części tutejszych ludzi nie zna. Komiks ma brutalne sceny, akcja rozgrywa się na tyle szybko, że prędko dochodzimy do ostatniej strony, poza tym chce się dowiedzieć, co się wydarzy. I jest nawet zaskakująco. Surowy klimat i niesprawiedliwy świat, pełen złych ludzi oraz tych strachliwych, sprawiają, że trudno nie odczuwać przyjemności lektury. Pomimo tego, że mogłaby być ona większa.

Trochę za krótki komiks, ewentualnie przydałoby się spowolnić akcję i lepiej przedstawić bohaterów. Wtedy mieliśmy szerszy obraz sytuacji, a tym samym cała historia mogłaby być bardziej emocjonująca. Czy jest więc źle? Nie.

Tom 1. "Bękartów z Południa" to - trochę typowa, a trochę nie - historia o powracającym do rodzinnego miasteczka mężczyźnie. Postanawia on - jakżeby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1061
249

Na półkach: , , ,

Wciągająca opowieść o powrocie do miejsc, za którymi nie przepadamy i, do których najchętniej nigdy byśmy nie wrócili (choć niestety wracamy). Komiks o bezprawiu i samowolce, które rządzą zapchajdziurami na nieciekawym i nieprzyjaznym południu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Opowieść o samotnym bohaterze, który chcąc uciec od przeszłości w cale nie może sobie z tym poradzić i postanawia posprzątać syf panujący w hrabstwie Craw w Alabamie. I choć w pewnych momentach jest to tytuł powielający znane schematy, warto po niego sięgnąć. Pierwszy tom "Bękartów z południa" czyta się niezwykle szybko i płynnie - pozycja wciąga niemiłosiernie. Całość wieczni oprawa graficzna - prosta, lecz bardzo dobrze oddająca klimat historii. Niezwykle miał odmiana po wszystkich amerykańskich superbohaterskich komiksach zalewających polski rynek.

Wciągająca opowieść o powrocie do miejsc, za którymi nie przepadamy i, do których najchętniej nigdy byśmy nie wrócili (choć niestety wracamy). Komiks o bezprawiu i samowolce, które rządzą zapchajdziurami na nieciekawym i nieprzyjaznym południu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Opowieść o samotnym bohaterze, który chcąc uciec od przeszłości w cale nie może sobie z tym poradzić i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1572
331

Na półkach: , ,

To jest komiks, co się zowie. :) Dużo świetnych pomysłów, np. ten z kijem ukrytym w grobie i sposobem jego odzyskania. Na takie sceny mówi się epickie. Zakończenie tego albumu miażdży. Chyba dziś nie zasnę. Już wiem dlaczego Bękarty zgarnęły kilka dni temu Nagrodę Eisnera.

To jest komiks, co się zowie. :) Dużo świetnych pomysłów, np. ten z kijem ukrytym w grobie i sposobem jego odzyskania. Na takie sceny mówi się epickie. Zakończenie tego albumu miażdży. Chyba dziś nie zasnę. Już wiem dlaczego Bękarty zgarnęły kilka dni temu Nagrodę Eisnera.

Pokaż mimo to

avatar
589
130

Na półkach:

Ciekawa pozycja jednak trochę jej brakuje do oceny b. dobrej. Zaciekawiła mnie na tyle że kupię drugą część.

Ciekawa pozycja jednak trochę jej brakuje do oceny b. dobrej. Zaciekawiła mnie na tyle że kupię drugą część.

Pokaż mimo to

avatar
757
473

Na półkach: , ,

6/10 – DOBRY

„Był to facet, co się zowie” to brutalny i bezkompromisowy komiks, którego najmocniejszą stroną jest przaśny klimat amerykańskiej wiochy, znakomicie ujęty w specyficznych rysunkach Jasona Latoura. Historia trzymająca w napięciu i całkiem ciekawa, chociaż trzeba też przyznać, że niespecjalnie oryginalna w swojej treści. Odniosłem jednak nieodparte wrażenie, że pierwszy tom tej serii, to zaledwie preludium do prawdziwej, miejmy nadzieję fascynującej historii. Aby się przekonać czy tak naprawdę jest, trzeba będzie sięgnąć po kolejne tomy „Bękartów z południa”. Podejrzewam, że warto.

Fabuła: 6 (dobry)
Ilustracje: 6 (dobry)
Jakość wydania + bonusy: 7 (bardzo dobry)

Więcej szczegółów: https://comicbookbastard.blogspot.com/2018/04/bekarty-z-poudnia-tom-1-by-to-facet-co.html

6/10 – DOBRY

„Był to facet, co się zowie” to brutalny i bezkompromisowy komiks, którego najmocniejszą stroną jest przaśny klimat amerykańskiej wiochy, znakomicie ujęty w specyficznych rysunkach Jasona Latoura. Historia trzymająca w napięciu i całkiem ciekawa, chociaż trzeba też przyznać, że niespecjalnie oryginalna w swojej treści. Odniosłem jednak nieodparte wrażenie, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1526
486

Na półkach: , ,

(...) Chyba żaden inny komiks wydany w ubiegłym roku w Polsce nie otrzymał a priori tylu pochlebnych komentarzy, takiego wsparcia i kredytu zaufania. Część osób wypowiadała się na podstawie przeczytanego wcześniej oryginału. A druga część na podstawie lektury wcześniejszych dzieł Jasona Aarona, choćby „Men of Wrath” czy „Scalped”. Dałem się ponieść fali, założyłem, że jest świetny komiks i że muszę go przeczytać. Teraz, już po lekturze, zastanawiam się, czy faktycznie jest on taki genialny?

Pierwsza odsłona serialu nosi tytuł „Był to facet, co się zowie”. W tomie opowiedziano historię niejakiego Earla Tubba. Emerytowanego weterana wojennego w słusznym wieku, który po wielu, wielu latach nieobecności przyjeżdża do rodzinnego miasteczka w Alabamie. Przyjechał w konkretnym celu, aby pozamykać wszystkie sprawy związane z jego ojczulkiem. Początkowo planował zostać nie dłużej niż trzy dni, tyle tylko ile potrzeba, aby sprzedać dom Berta Tubba. Ojciec Earla pełnił kiedyś funkcję szeryfa w hrabstwie Craw (fikcyjnym), słynął z zawziętości i specyficznie rozumianej praworządności, a sprawiedliwość wymierzał wielkim kijem bejsbolowym.

Protagonista chciałby jak najszybciej wyjechać ze znienawidzonego miasteczka. Jednak po spożyciu popołudniowej porcji żeberek w sosie BBQ, nieopatrznie staje w obronie dawnego szkolnego kolegi, zadzierając tym samym z ludźmi trenera lokalnej drużyny futbolowej. Euless Boss, wraz ze swoimi umięśnionymi i wytatuowanymi przydupasami, trzęsie całym miasteczkiem. Mieszkańcy zwracają się do niego per Trenerze Boss i wszyscy, bez wyjątku, się go boją. Widać, trafił swój na swego, bo naszego bohatera nie da się tak łatwo zastraszyć...

Scenarzysta, komponując tło swojej opowieść, posługuje się wyświechtanymi kliszami, związanymi z postrzeganiem amerykańskiego Południa. Na warsztacie ma zestaw kilku ogranych stereotypów. Na plus należy autorowi zapisać, że ich nie wzmacnia, a podejmuje próbę konstruktywnego demontażu. Stara się je w jakiś sposób przełamać. Dla przykładu: Południe słynie z wyraźnych problemów z rasizmem, a córka Earla jest afroamerykanką. Główne postaci dramatu są niezwykle wyraziste, granica między pozytywnymi a czarnymi charakterami jest płynna. Bardziej związana jest z oceną pobudek, a nie samych działań, bo te są naganne. W pamięć zapadają także kreacje postaci dalszego planu, m.in. chłopiec imieniem Tad czy aktualnego szeryfa. Większość wydarzeń podlanych została dużą ilością krwi. Cała ta brutalność, mordobicie i łamanie kości wzbudza mój sprzeciw.

Fabuła jest interesująca i wciąga od pierwszej do ostatniej planszy. Chwilami akcja prze do przodu z siłą lodołamacza, ale także we właściwych momentach wyhamowuje, dając czytelnikowi chwilę na złapanie oddechu. Do tego służą właściwie rozplanowane retrospekcje oraz „refleksyjne” sceny. Użyłem cudzysłowu, ponieważ wspomniane sceny niekoniecznie są lekkie, choćby dumanie bohatera nad grobem ojca czy wizyta w szpitalu. Warstwa graficzna dobrze pasuje do opowieści. Postaci narysowane przez Jasona Latoura nie są piękne, mają szkaradne rysy twarzy, połamane nosy, krzywe zęby. Nawet czirliderki są pokraczne i nieatrakcyjne....

- - -
cały tekst można przeczytać tu:
https://dybuk.wordpress.com/2016/01/30/bekarty-z-poludnia-1-byl-to-facet-co-sie-zowie/

(...) Chyba żaden inny komiks wydany w ubiegłym roku w Polsce nie otrzymał a priori tylu pochlebnych komentarzy, takiego wsparcia i kredytu zaufania. Część osób wypowiadała się na podstawie przeczytanego wcześniej oryginału. A druga część na podstawie lektury wcześniejszych dzieł Jasona Aarona, choćby „Men of Wrath” czy „Scalped”. Dałem się ponieść fali, założyłem, że jest...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bękarty z Południa. Tom 1. Był to facet, co się zowie


Reklama
zgłoś błąd