Niepokorna księżna

Okładka książki Niepokorna księżna
Anne O'Brien Wydawnictwo: HarperCollins Polska Seria: Powieść historyczna powieść historyczna
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Seria:
Powieść historyczna
Tytuł oryginału:
The Scandalous Duchess
Wydawnictwo:
HarperCollins Polska
Data wydania:
2015-11-04
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-04
Data 1. wydania:
2014-03-06
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327611314
Tłumacz:
Alina Patkowska
Tagi:
wdowa posiadłość król kochanka wojna miłość dwór polityka konwenanse
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1843
918

Na półkach: , ,

Kilka lat temu przeczytałam książkę Anne O’Brien o Katarzynie Walezjuszce. Wzbudziła we mnie mieszane uczucia, ale nie była najgorsza, poza tym często poszczególne książki jednego autora są na bardzo różnym poziomie. Postanowiłam dać jej kolejną szansę i tak w moje ręce wpadła ,,Niepokorna księżna”.

Katarzyna Swynford jest młodą wdową, która samotnie wychowuje trójkę dzieci. Z powodu problemów finansowych postanawia poszukać pomocy na dworze królewskiego syna, Jana z Gandawy. Mężczyzna jednak zamiast pozycji na dworze, proponuje kobiecie stanowisko… nałożnicy. Katarzyna początkowo odmawia, ale nie może oprzeć się urokowi księcia i wkrótce dochodzi do romansu. Jednak Jan jest żonaty z Konstancją Kastylijską i na pierwszym miejscu jest dla niego walka o tron w królestwie żony.

Podzieliłabym tę książkę na dwie części. Pierwsza, opowiadająca o początkach relacji Jana i Katarzyny, jest prostym romansem historycznym, przypomina trochę harlequina, ale bez opisowych scen łóżkowych. Mamy przystojnego, silnego mężczyznę i niewinną, łagodną, ale piękną kobietkę, wielkie uczucie, które rozkwita praktycznie w jednej chwili i jakieś przeciwności. Irytowała trochę płytkość i schematyczność samych postaci, jak i fabuły (wiem, że autorka opiera się na faktach, ale mogła dać trochę głębi) oraz praktycznie brak tła historycznego – przed przeczytaniem nie wiedziałam praktycznie nic o Janie z Gandawy, po przeczytaniu wiem niewiele więcej. Mam też wrażenie, że autorka za bardzo chciała uwznioślać uczucie bohaterów oraz podkreślać, jaka to Katarzyna nie jest nieszczęśliwa i biedna, przez co pojawiały się scen sprzeczne z logiką powieściową (siostra bohaterki w jednej chwili mówiąca, że chce zdradzić męża, a dosłownie stronę później oburzająca się na romans Katarzyny) oraz konwenansami epoki (Jan i Konstancja obejmujący się i całujący publicznie, żeby Katarzyna mogła pocierpieć). Irytowało mnie skupienie się na samym romansie i brak jakichkolwiek innych relacji – Katarzyna ma kilkoro dzieci z obu związków i praktycznie nie ma z nimi interakcji, w ogóle nie czuć, że jej na nich zależy. Ale ogółem – prosta, nieskomplikowana, przesłodzona historia, która nikomu krzywdy nie zrobi.

Niestety, potem dochodzi do rozstania pary i momentu, kiedy Jan wyrzeka się publicznie Katarzyny. Mężczyzna oficjalnie rezygnuje z praw do niej oraz wsparcia ich dzieci, wyrzuca ją z zamku i twierdzi publicznie, że go zwiodła i jest ladacznicą (potem wychodzi, że nie, ale niesmak pozostał), a ona po początkowej rozpaczy stwierdza, że zrobił to dla jej dobra i uwaga, to ona jest głupia i egoistyczna, że wątpi w jego uczucia i ma pretensje. Kiedy się schodzą, Katarzyna uznaje, że też była współwinna temu wszystkiemu i musi to wynagrodzić Janowi, chociaż przez całą książkę zachowywała się jak jego piesek do bicia i dosłownie raz wyraziła swoje zdanie. Ba, okazuje się też, że Jan w czasie ich związku zdradzał Katarzynę z różnymi kobietami, a ona też stwierdza, że przecież to mężczyzna i ma większe potrzeby, a ona go kocha, więc musi wybaczyć. W tym momencie straciłam jakąkolwiek sympatię do tej książki i gdybym nie była wtedy w pociągu, po prostu chyba zrobiłabym pierwszego od dawna DNF-a lub nawet wyrzuciła ją przez okno. Dla mnie to nie jest historia o miłości, tylko o ślepym, chorym uzależnieniu od drugiej osoby, które w dzisiejszych czasach powinno być przepracowywane z pomocą terapeuty. Wiem, że to były inne czasy i potrafiłbym przymknąć oko na pewne akcje Jana, gdyby autorka chociaż minimalnie zaznaczyła, że tak było kiedyś, a teraz nie i powinniśmy się z tego cieszyć – tu Jan jest niemalże rycerzem na białym koniu. Śmieszne jest to, że blurb na okładce głosi, że Katarzyna to ,,kobieta, która wyprzedziła swoją epokę”. Katarzyna nie ma w sobie nic z emancypantki i zaakceptowałabym to (lubię kiedy bohaterowie zachowują się w miarę zgodnie z obyczajami epoki), ale problem jest taki, że ona w ogóle się nie szanuje, jest po prostu zabawką w rękach Jana i cieszy się z tego. O wiele bardziej silna i zdecydowana jest Konstancja, która jest dumna ze swego pochodzenia, domaga się wierności od małżonka i walczy o swoje, ale oczywiście w tym kontekście musi być czarnym charakterem. Mam wrażenie, że niektórzy uważają, że wystarczy uczynić główną bohaterką kobietę, żeby powieść była ,,feministyczna”, ale tak nie jest – w tym wypadku miałam wrażenie, że przesłanie jest takie, że po co kobietom jakaś wolność i szacunek, lepiej być niewolnicą mężczyzny. I można powiedzieć, że przesadzam i jestem jakąś szaloną feministką, ale w dzisiejszych czasach nadal w wielu kręgach pokutuje przekonanie, że mężczyznom więcej wolno i oni są inni, a kobieta ma wybaczać i wtedy udowadnia swoją miłość. I przez to, że popkultura utrwala w nas przekonanie, że taki układ jest dobry i romantyczny, potem w realnym życiu są kobiety, które tkwią w toksycznych związkach, są zdradzane i poniżane, ale nie umieją uciec, bo mają zakodowane, że wtedy zdradzą piękne uczucie, jakim jest miłość. Albo są potępiane społecznie, gdy próbują się wyrwać z takiej relacji.

Niestety, ta książka solidnie mnie rozczarowała i zakończyłam ją po prostu wściekła i oburzona. Jak narzekałam na wątki romantyczne w ,,Krwi i miodzie” lub ,,Na brzegu kłamstw”, tak tutaj było o wiele mocniej i trudno było mi w jakikolwiek łagodniejszy sposób wypowiedzieć się o tej ,,Niepokornej księżnej”. Za inne pozycje od pani O’Brien podziękuję.

,, (…) miłość, z całą swą głębią, niuansami i zwrotami akcji, jest ciężarem dla tych, którzy zostaną pochwyceni w jej sieci.”

Kilka lat temu przeczytałam książkę Anne O’Brien o Katarzynie Walezjuszce. Wzbudziła we mnie mieszane uczucia, ale nie była najgorsza, poza tym często poszczególne książki jednego autora są na bardzo różnym poziomie. Postanowiłam dać jej kolejną szansę i tak w moje ręce wpadła ,,Niepokorna księżna”.

Katarzyna Swynford jest młodą wdową, która samotnie wychowuje trójkę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
74
1

Na półkach:

Oj, daleko tej książce do książek Pani Gregory. Rozterki miłosne i przemyślenia, które nie mają nic wspólnego z umiejscowieniem w konkretnej epoce, znane nazwiska rodów bez porządnego oparcia historycznego jak to dzieje się w powieściach Philippy Gregory. Jeśli ktoś lubi romanse opowiedziane na oparciu przemyśleń widzianych od strony kochanki, to można po nią sięgnąć bez oczekiwań na intrygi, średniowieczne knowania, trucizny i spekulacje. Opowiastka na zimowe wieczory, wspomagacz przed snem, bo niektóre rozwlekłe rozważania i dywagacje głównej bohaterki fenomenalnie usypiają.

Oj, daleko tej książce do książek Pani Gregory. Rozterki miłosne i przemyślenia, które nie mają nic wspólnego z umiejscowieniem w konkretnej epoce, znane nazwiska rodów bez porządnego oparcia historycznego jak to dzieje się w powieściach Philippy Gregory. Jeśli ktoś lubi romanse opowiedziane na oparciu przemyśleń widzianych od strony kochanki, to można po nią sięgnąć bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
480
312

Na półkach: , ,

Miała być lepsza niż Gregory, ale nie jest. Książka to praktycznie tylko westchnienia miłosne (gniewu, zazdrości również) kobiety i mężczyzny. Brak dobrze wprowadzonego tła historycznego, jakiejś akcji, czyli tego, co jest tak cenne u Gregory. Znudziła mnie ta książka, ale dotrwałam do końca.

Miała być lepsza niż Gregory, ale nie jest. Książka to praktycznie tylko westchnienia miłosne (gniewu, zazdrości również) kobiety i mężczyzny. Brak dobrze wprowadzonego tła historycznego, jakiejś akcji, czyli tego, co jest tak cenne u Gregory. Znudziła mnie ta książka, ale dotrwałam do końca.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1208
1155

Na półkach: ,

Kobieta, która wyprzedziła swoją epokę.

Anglia, XIV wiek. Po śmierci męża lady Katarzyna Swynford wychowuje samotnie trójkę dzieci, a po mężu odziedziczyła jedynie zrujnowaną posiadłość. O pomoc zwraca się do Jana z Gandawy, syna króla Edwarda III. Książę proponuje, by została jego kochanką. Zauroczona nim Katarzyna szybko ulega. Ale Jan jest mężem Konstancji Kastylijskiej i zamierza ubiegać się o tron Kastylii. Anglia, uwikłana w wojnę stuletnią, potrzebuje tego sojuszu. Jan musi przedłożyć dobro kraju nad miłość. Pragnąc uniknąć skandalu, publicznie oskarża Katarzynę o to, że go uwiodła i nakazuje jej opuścić dwór. Upokorzona Katarzyna jest pewna, że na zawsze utraciła ukochanego. Jednak uczucie, które połączyło ją z Janem, okazuje się silniejsze niż polityczne racje i konwenanse.

Kobieta, która wyprzedziła swoją epokę.

Anglia, XIV wiek. Po śmierci męża lady Katarzyna Swynford wychowuje samotnie trójkę dzieci, a po mężu odziedziczyła jedynie zrujnowaną posiadłość. O pomoc zwraca się do Jana z Gandawy, syna króla Edwarda III. Książę proponuje, by została jego kochanką. Zauroczona nim Katarzyna szybko ulega. Ale Jan jest mężem Konstancji Kastylijskiej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
443
317

Na półkach: ,

Książka byłaby naprawdę dobra, gdyby nie to, że wszystko, co nie jest dialogiem, jest opisem rozmyślań głównej bohaterki. A ma ona typowe dla romansu 'rozkminy' typu "Dlaczego on jest zły, przecież to on mi złamał serce. Co powinnam teraz zrobić? Nasza miłość jest jak wschodzące słońce...." itp. Dosłowna tandeta, puste słowa, bezsensowne rozmyślania. Aż dziwne, że takie ochy i achy nie były opatrzone opisami scen erotycznych (nie znajdziecie tu ani jednego opisu sceny łóżkowej). Przez to książka okazała się nie tyle romansem, co po prostu nawiną opowiastką dla spragnionych uczuć i znudzonych życiem młodych kobiet (bez obrazy, takie mam wrażenie, ale nie mam na celu krytyki żadnego czytelnika). Przy lekturze chyba nie da się wyrobić o Katarzynie dobrej opinii ani jej współczuć.
Akcja wlecze się strasznie, cała powieść to przedramatyzowana lub nazbyt romantyczna wylewność standardowej kobiety. Po 200 stronach, gdy nic nie ruszyło do przodu, miałam ochotę zaprzestać lektury. Gatunek i zamysł ciekawe, ale wyszło dość słabe nudzidło.

Książka byłaby naprawdę dobra, gdyby nie to, że wszystko, co nie jest dialogiem, jest opisem rozmyślań głównej bohaterki. A ma ona typowe dla romansu 'rozkminy' typu "Dlaczego on jest zły, przecież to on mi złamał serce. Co powinnam teraz zrobić? Nasza miłość jest jak wschodzące słońce...." itp. Dosłowna tandeta, puste słowa, bezsensowne rozmyślania. Aż dziwne, że takie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2113
566

Na półkach: ,

Na pewno nie jest to kolejna Phillipa Gregory :) Podobieństwa można się doszukać chyba jedynie w czasach historycznych, w jakich osadzona jest fabuła. Pani O'Brien napisała po prostu historyczny romans, zbeletryzowała losy Katarzyny Swynford, kochanki Jana z Gandawy, wplatając tło historyczne tylko wtedy, kiedy sytuacja tego wymagała. Autorka skupiała się na opisach uczuć łączących Katarzynę i Jana, pozostawiając nawet takie kwestie, jak urodzenie kolejnego dziecka czy wojnę, na drugim planie. Dlatego trudno było mi tą książkę dokończyć.
Niemniej jednak warto zapoznać się z tą książką, ponieważ główna bohaterka jest, w perspektywie losów przyszłych królów i królowych Anglii, kluczową postacią.

Na pewno nie jest to kolejna Phillipa Gregory :) Podobieństwa można się doszukać chyba jedynie w czasach historycznych, w jakich osadzona jest fabuła. Pani O'Brien napisała po prostu historyczny romans, zbeletryzowała losy Katarzyny Swynford, kochanki Jana z Gandawy, wplatając tło historyczne tylko wtedy, kiedy sytuacja tego wymagała. Autorka skupiała się na opisach uczuć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
213
212

Na półkach: ,

Na początku książka wydała mi się zwykłym średniowiecznym romansidłem. Czytając książki opisujące te czasy szukam w nich informacji jak sobie ludzie radzili bez systemowego ogrzewania, kanalizacji, oświetlenia, bez środków przeciwbólowych. Katarzyna miała dzieci z pierwszego małżeństwa, a następnie dzieci ze swoim kochankiem. Poza rozterkami duszy, szukałam jak wtedy kobiety sobie radziły z taką gromadką dzieci, bez pampersów, bez gotowych dań w słoiczku. Z każdą kolejną stroną książki historia Katarzyny i jej rozmyślań o księciu mnie wciągnęła. Miłość nie zna ograniczeń czasu ani epoki.

Na początku książka wydała mi się zwykłym średniowiecznym romansidłem. Czytając książki opisujące te czasy szukam w nich informacji jak sobie ludzie radzili bez systemowego ogrzewania, kanalizacji, oświetlenia, bez środków przeciwbólowych. Katarzyna miała dzieci z pierwszego małżeństwa, a następnie dzieci ze swoim kochankiem. Poza rozterkami duszy, szukałam jak wtedy...

więcej Pokaż mimo to

avatar

Książkę Anne O'Brien poleciła mi bibliotekarka, jako nowość w miejscowym księgozbiorze. Na okładce moją uwagę od razu zwróciło porównanie do Philippy Gregory. Nie miałam dotąd okazji czytać powieści obu autorek, a chociaż lubię romanse historyczne, to jednak objętości powieści autorstwa obu pań nakazują domyślać się, że lektury mogą być naszpikowane całym mnóstwem faktów czy koligacji rodzinnych, które wymagają głębszej analizy, a nie tylko zdawkowego przyswojenia i dlatego do tej pory jakoś ich unikałam.

Owszem "Niepokorna księżna" osadzona w realiach XIV-wiecznej Anglii rozpoczyna się drzewem genealogicznym i wprowadzeniem w epokę, ale wątki historyczne są zredukowane do niezbędnego minimum. Autorka skupia się na wątku miłosnym i ukazaniu wiodących bohaterów, a są nimi Jan Lancaster, syn króla Edwarda III i lady Katarzyna Swynford.

Ich pierwsze spotkania odbywają się. kiedy oboje są bardzo młodzi. Katarzyna jako dama dworu i kobieta niższego stanu zostaje wydana za mąż za pewnego rycerza, który walczy w służbie króla. Jan, nie mając zbyt dużo obowiązków, skory jest do beztroski, jednak wkrótce również się żeni.
Mijają lata i Katarzyna zostaje wdową, samotną matką trójki dzieci i właścicielką upadającego domostwa, odziedziczonego po mężu. Na Jana spadają obowiązki związane z obroną granic i poszerzaniem wpływów królestwa. On również zostaje wdowcem. Katarzyna, ratując się przed bankructwem, powraca na dwór. Wtedy między bohaterami rodzi się płomienne uczucie. Jednak dla celów politycznych, zostanie ono wystawione na ciężką próbę. Jan musi pozyskać poparcie dworu Kastylii i w tym celu żeni się z Konstancją. Kościół, potępiający związki pozamałżeńskie, nieprzychylnie odnosiłby się do królewskiej kochanki. Jan zmuszony jest publicznie oskarżyć Katarzynę o uwiedzenie i oddalić ją z pałacu. A jednak ich uczucie będzie próbowało walczyć i przeciwstawiać się konwenansom i okrutnej rzeczywistości. Czy przetrwa próbę czasu?

Książka Anne O'Brien jest wartą polecenia lekturą, nie nudzi nadmiarem szczegółów czy rozwlekłością akcji. Czasem przemyślenia Katarzyny mogą nas nieco zmęczyć, bo przeżywa ona wiele rozterek, nad którymi wciąż się zastanawia. Ta powieść ma więcej zalet niż wad i na pewno, jeśli się ją przeczyta, można zapałać chęcią zapoznania się z kolejnymi książkami pisanymi w konwencji romansu historycznego.

Książkę Anne O'Brien poleciła mi bibliotekarka, jako nowość w miejscowym księgozbiorze. Na okładce moją uwagę od razu zwróciło porównanie do Philippy Gregory. Nie miałam dotąd okazji czytać powieści obu autorek, a chociaż lubię romanse historyczne, to jednak objętości powieści autorstwa obu pań nakazują domyślać się, że lektury mogą być naszpikowane całym mnóstwem faktów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
811
104

Na półkach: , , ,

"Niepokorna Księżna" przedstawiana jest jako powieść historyczna, opowiadająca o losach księcia Jana Lancastera i jego kochanki Katarzyny Swynford na tle burzliwej historii Anglii w XIV wieku. Zapewne nie każdemu miłośnikowi historii przypadnie ta książka do gustu, gdyż akcji w niej niewiele, informacji o postaciach (poza główną parą bohaterów) i wydarzeniach historycznych też, i aby zrozumieć pewne koligacje rodzinne czy tok wydarzeń, trzeba szukać informacji gdzie indziej.
Całość jednak mnie w jakiś sposób ujęła. Jest to historia trudnej miłości królewskiego syna i kobiety z niższego stanu, tym bardziej trudnej, że w oczach ludzi i potężnego wówczas Kościoła, grzesznej, jako że książę był już żonaty. Książka nie jest jednak typowym, płytkim romansem. Dziś wiele małżeństw i związków rozpada się, często z byle powodu. Jan i Katarzyna potrafili utrzymać swoją miłość przez kilkadziesiąt lat, do śmierci, wbrew dosłownie całemu światu, w czym niezbędna okazała się dobra wola obu stron, umiejętność kompromisu i wybaczania.

"Niepokorna Księżna" przedstawiana jest jako powieść historyczna, opowiadająca o losach księcia Jana Lancastera i jego kochanki Katarzyny Swynford na tle burzliwej historii Anglii w XIV wieku. Zapewne nie każdemu miłośnikowi historii przypadnie ta książka do gustu, gdyż akcji w niej niewiele, informacji o postaciach (poza główną parą bohaterów) i wydarzeniach historycznych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
612
10

Na półkach:

Rozczarowanie.. sięgając po tą pozycję, myślałam, że odnajdę w niej rozmach Philippy Gregory i jej powieści. Jednak jak dla mnie bliżej tej pozycji do bardziej wysublimowanego Harlequina, niż do powieści historycznej.

Rozczarowanie.. sięgając po tą pozycję, myślałam, że odnajdę w niej rozmach Philippy Gregory i jej powieści. Jednak jak dla mnie bliżej tej pozycji do bardziej wysublimowanego Harlequina, niż do powieści historycznej.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Anne O'Brien Niepokorna księżna Zobacz więcej
Anne O'Brien Niepokorna księżna Zobacz więcej
Anne O'Brien Niepokorna księżna Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd