rozwińzwiń

Moriarty

Okładka książki Moriarty Anthony Horowitz Patronat Logo
Patronat Logo
Okładka książki Moriarty
Anthony Horowitz Wydawnictwo: Rebis Cykl: Sherlock Holmes by Anthony Horowitz (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Sherlock Holmes by Anthony Horowitz (tom 2)
Tytuł oryginału:
Moriarty
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2015-03-03
Data 1. wyd. pol.:
2015-03-03
Data 1. wydania:
2015-11-05
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378186687
Tłumacz:
Maciej Szymański
Tagi:
Sherlock Holmes James Moriarty Maciej Szymański literatura brytyjska literatura angielska
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Ostatnie dni Sherlocka Holmesa



276 0 130

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
402 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
24
9

Na półkach:

Horowitz w najczystszej postaci

Horowitz w najczystszej postaci

Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Utrzymana w stylu wszystkich książek o Sherlocku. Pozycję oceniłem na 10 głownie ze względu na rewelacyjne zakończenie. Jeszcze przez kilka minut po zakończeniu czytania śmiałem się sam z siebie, że dałem się tak zmanipulować autorowi. Czapki z głów Panie Anthony i czekam na więcej.

Utrzymana w stylu wszystkich książek o Sherlocku. Pozycję oceniłem na 10 głownie ze względu na rewelacyjne zakończenie. Jeszcze przez kilka minut po zakończeniu czytania śmiałem się sam z siebie, że dałem się tak zmanipulować autorowi. Czapki z głów Panie Anthony i czekam na więcej.

Pokaż mimo to

avatar
1764
1753

Na półkach:

Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam

Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
150
39

Na półkach: , , , ,

Sherlock Holmes nie żyje. Moriarty, cóż, również nie. W pamiętnym starciu gigantów intelektu (i sztuk walki) nad wodospadem Reichenbach przepada Sherlock Holmes i jego arcywróg, profesor James Moriarty. Policjanci ze Scotland Yardu, opierając się na wskazówkach największego z detektywów, rozbijają w puch gang Moriarty'ego, tym bardziej, że po śmierci przywódcy członkowie gangu zdają się być silnie zdezorientowani. Tymczasem na horyzoncie pojawia się nowa siła, gotowa przejąć kontrolę nad półświatkiem. I nie jest to elegancka, brytyjska siła, która przestrzega reguł, honoruje "gentleman agreement" i zawierza danemu słowu honoru, jak również obejmuje opieka podległych jej ludzi. Nie, to, tępa, brutalna siła zza oceanu: gang Clarence'a Devereux. Koniec z "gentleman agreement", koniec z intelektualnymi potyczkami, koniec z troszczeniem się o własnych "żołnierzy" i poleganiem na lojalności.

Na miejscu domniemanej śmierci Holmesa i Moriarty'ego pojawia się śledczy Frederick Chase z Agencji Detektywistycznej Pinkertona, który podąża tropem przywódcy amerykańskiego gangu, Clarensem Devereau i szybko znajduje sprzymierzeńca w osobie inspektora Athelneya Jonesa, gorliwego naśladowcy (wręcz, jak powiedzielibyśmy dziś, psychofana) samego Holmesa.

Powieść napisana jest wyśmienitym językiem, nadzwyczaj udatnie naśladującym styl Conan-Doyle'a, akcja toczy się płynnie, bez potknięć i bez (większych) dłużyzn, klimat dziewiętnastowiecznego świata oddany doskonale, tłumaczenie, że buzi dać, a mimo to...

Rozczarowanie.

Naprawdę, naprawdę nie umiem powiedzieć, czemu. Czegoś mi zabrakło, coś mnie strasznie uwierało, a ostatecznie pogrążyło powieść zakończenie, podane w nie uznawanej przez mnie formie "kawa na ławę". Niby mamy suspens, niby zaskoczenie, że ojej, oczy się jak spodki robią normalnie, a potem autor nas sadza jak dzieciątka w szkolnej ławce i wyjaśnia, kiedy, kto, dlaczego, o, a tu dałem wskazówkę, a tu wywiodłem w pole, a tu wprowadziłem w błąd. O ile dobrze pamiętam podobnie wyjaśniał ciąg swych skojarzeń sam Holmes ("to elementarne, Watsonie!"),więc może autor po prostu okazał się zbyt dobrym naśladowcą, jego hołd okazał się idealny, a ja wyrosłam z dziewiętnastowiecznych opowieści kryminalnych i to, co drażniło i męczyło (a i nudziło momentami, przyznaję) podczas lektury to jej niewątpliwa, rasowa dziewiętnastowieczność?

Nie wykluczam tego wcale, więc szczerze mogę polecić rzecz wielbicielom wieku dziewiętnastego i Sherlocka Holmesa. Zdziwiłabym się, gdyby im nie przypadła do gustu.

Ale dla mnie jednak, cóż, trochę za staroświecko.

Sherlock Holmes nie żyje. Moriarty, cóż, również nie. W pamiętnym starciu gigantów intelektu (i sztuk walki) nad wodospadem Reichenbach przepada Sherlock Holmes i jego arcywróg, profesor James Moriarty. Policjanci ze Scotland Yardu, opierając się na wskazówkach największego z detektywów, rozbijają w puch gang Moriarty'ego, tym bardziej, że po śmierci przywódcy członkowie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
326
308

Na półkach: , ,

W starciu nad wodospadem Reichenbach przepadli Sherlock Holmes i jego arcywróg,profesor James Moriarty. Policjanci ze Scotland Yardu opłakują największego z detektywów,a przestępczą brać Londynu swojego herszta. Pojawia się nowa ,brutalna siła zza oceanu -gang Devereux,oraz nowy duet sprzeciwajacy się szerzeniu złu. Frederic Chase oraz Athelney Jons ruszają oczyścić ulice od wszelakiego zła. Giną ludzie ,a gra pozorów w którą uwikłana się bohaterowie owocuje zaskakującym finałem🔥
Książka jest swoistym oddaniem hołdu dla twórczości Conan Dayle'a . Wyśmienita,jedna z najlepszych książek odnośnie Holmesa,doskonale tempo, nieprzewidywalna akcja,trzymająca w napięciu, wisienka na torcie - zakończenie 🔥. Polecam!

W starciu nad wodospadem Reichenbach przepadli Sherlock Holmes i jego arcywróg,profesor James Moriarty. Policjanci ze Scotland Yardu opłakują największego z detektywów,a przestępczą brać Londynu swojego herszta. Pojawia się nowa ,brutalna siła zza oceanu -gang Devereux,oraz nowy duet sprzeciwajacy się szerzeniu złu. Frederic Chase oraz Athelney Jons ruszają oczyścić ulice...

więcej Pokaż mimo to

avatar
338
90

Na półkach: , ,

Świetnie napisana, narastający suspens, zaskakujący finał i nieźle ryjący banię plot twist. Barwne i specyficzne postacie, nienachalne, krótkie i treściwe opisy zarówno bohaterów jak i otoczenia, międzynarodowe, iście szatańskie intrygi oraz istne starcie tytanów. Godne Doyla kontunuowanie dziedzictwa Sherlocka Holmesa.

Świetnie napisana, narastający suspens, zaskakujący finał i nieźle ryjący banię plot twist. Barwne i specyficzne postacie, nienachalne, krótkie i treściwe opisy zarówno bohaterów jak i otoczenia, międzynarodowe, iście szatańskie intrygi oraz istne starcie tytanów. Godne Doyla kontunuowanie dziedzictwa Sherlocka Holmesa.

Pokaż mimo to

avatar
896
556

Na półkach: , ,

Arcywróg największego detektywa świata, człowiek, którego nikt nigdy nie widział, genialny matematyk i mistrz zbrodni - Moriarty. W małej wiosce w Szwajcarii dochodzi do ostatecznego starcia pomiędzy Sherlockiem i Moriartym. Oboje spadają w odmęty wodospadu Reichenbach i giną. Na miejsce zbrodni z USA przybywa detektyw z prywatnej agencji detektywistycznej w poszukiwaniu niebezpiecznego przestępcy Clarence Deveroux. W tym samym czasie z Londynu przyjeżdża Atheney Jones, inspektor ze Scotland Yardu. Jones i Chase łączą swoje siły żeby odnaleźć Deveroux - człowieka równie przebiegłego i bezlitosnego co sam Moriarty. Jedyną wskazówką dla dwójki stróżów prawa jest notatka wysłana od Deveroux do Moriarty'ego.

Bardzo lubię brytyjskie kryminały, a Horowitz już niejednokrotnie zaskoczył mnie pozytywnie. Pierwsza książka o przygodach Sherlocka, która wyszła spod pióra Horowitza - 'Dom Jedwabny' - nie była idealna, ale przyniosła mi bardzo dużo zabawy. Również po 'Moriarty'm' spodziewałem się podobnego poziomu. Początek historii rozbudził mój apetyt, bo sama koncepcja śmierci Holmesa jest bardzo ciekawa. Okazało się jednak, że postaci znane z opowiadań o Sherlocku pojawiają się tutaj jedynie jako bohaterowie drugo- trzecioplanowe. Anthony Horowitz spróbował zbudować uniwersum Sherlocka używając znanych nazwisk z książek. Fabularnie jest dość wolno i nudno, chociaż niektóre wątki są lepiej rozwinięte. Twist pod koniec książki w założeniu miał zaskakiwać, a w zasadzie można było się spodziewać takiego obrotu sprawy. Na plus jest na pewno styl autora, który jest bardzo wyrazisty. Jego opisy Szwajcarskiej wnioski i samego Londynu XIX w. sprawiają wiele przyjemności.

Bardzo chciałem przeczytać tę książkę i może dlatego postawiłem sobie wysokie oczekiwania. Nie porwała mnie ta historia, a szkoda bo sam pomysł był dobry.

Arcywróg największego detektywa świata, człowiek, którego nikt nigdy nie widział, genialny matematyk i mistrz zbrodni - Moriarty. W małej wiosce w Szwajcarii dochodzi do ostatecznego starcia pomiędzy Sherlockiem i Moriartym. Oboje spadają w odmęty wodospadu Reichenbach i giną. Na miejsce zbrodni z USA przybywa detektyw z prywatnej agencji detektywistycznej w poszukiwaniu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
592
549

Na półkach:

Jak zwykle przygarść tendencyjnie dobranych cytatów z Waszych wpisów:
kawa | 2015-04-09
„DOM JEDWABNY nawet mi się podobał. Ale ta pozycja w ogóle mnie nie zainteresowała. Nie mogłam się skupić i coś mi przeszkadzało w narracji.”
Gryzilepek | 2018-08-18
„Nie bardzo rozumiem po jakiego grzyba autor bawił się w taki właśnie ciąg dalszy, i co to miało na celu. Dla mnie Holmes to klasyka gatunku i w sumie jestem zdania ze łapy od niej precz. Co innego nawiązanie a co innego dopisywanie swoich alternatywnych zakończeń. Dostałam to w prezencie ale sama dobrowolnie bym sobie tego raczej nie zakupiła. Nie widziałabym w tym sensu.”
Sylwia Wieczorek | 2017-09-01
Kilkadziesiąt pierwszych stron mnie wciągnęło, jednak potem cała historia stała się niezbyt ciekawa i naciągana, ponadto autor niepotrzebnie dodał nowe szczegóły do historii postaci stworzonych przez Arthura Conana Doyle'a.”
Sabinqa | 2015-05-14
„Nie zachwyciłam się. Nie rzuciła mnie na kolana. Strasznie długo się rozwijała narracja... no i to zakończenie”
Toddziak | 2015-04-07
„Ta książka to żywy przykład na to, że nie każdy szokujący zwrot akcji musi być dobry. Kiedy okazuje się na końcu, że autor zwyczajnie przez cały czas oszukiwał czytelnika, pozostaje tylko niesmak. Nie tak powinno się pisać kryminały.”

Athelney Jones (ze Znaku Czterech) razem z przybyszem z Ameryki (którego tożsamość jest zagadką) szukają gangstera Clarence’a Devereux.
Zawiła narracja, pełno bezsensownego okrucieństwa („Lavelle nie został przywiązany do krzesła – został doń przybity. Chropowate, kwadratowe łby gwoździ sterczały z jego zmasakrowanych dłoni, których zastygłe palce wciąż zaciskały się na podłokietnikach. Młotek, którego użyto do tej budzącej grozę operacji, leżał opodal kominka, podobnie jak przewrócona na bok chińska waza.”)
Horowitz powiela sam siebie, Klub Bostonian wygląda na powtórzenie Domu Jedwabiu.
Na końcu zaczyna opowiadać wszystko od początku.

Moriarty w kanonie pozostaje postacią zagadkową. Stąd różni pomysłodawcy dorabiali do niego różne przygody.
W filmach z Basilem Rathbonem był szpiegiem III Rzeszy.
W „Piramidzie Strachu” zwyrodnialcem, składającym ofiary z ludzi.
W „Przygodach najsprytniejszego z braci Holmes” dziwakiem, dla którego 8 + 8 = 17.
I tak dalej.
Otóż wedle Horowitza profesor (co było widać w „Domu”) nie taki straszny jak go Watson odmalował.
„"Jednakże człowiek ten miał dziedziczne skłonności nieomalże diabolicznego rodzaju. Przestępczość miał wręcz we krwi..."
Tak właśnie Holmes – a raczej Watson – napisał o mnie, lecz mylił się głęboko, a moi rodzice byliby wstrząśnięci, gdyby przeczytali taką opinię. Byli bowiem, jak wspomniałem, szanowanymi obywatelami i nigdy, w całych dziejach mojej rodziny, nikomu nie zdarzyło się żadne wykroczenie. (...) Był też naturalnie Sherlock Holmes. Najwybitniejszy detektyw-konsultant świata nie mógł przecież pozostać niezauważony, lecz o dziwo nie poświęcałem mu szczególnej uwagi. Czy miałem cokolwiek wspólnego z niedorzecznym rytuałem Musgrave’ów albo równie bezsensownym Znakiem Czterech (the absurd Musgrave ritual or the equally unlikely Sign of Four) ? A cóż mnie mogło obchodzić małżeństwo lorda St. Simona albo jakiś tam skandal w Bohemii? Wiem, wiem, Watson lubił twierdzić, że jesteśmy z Holmesem arcywrogami – zapewne dzięki temu lepiej się sprzedawały te jego opowiadania. Fakty jednak były takie, że działaliśmy na odrębnych podwórkach i poza jednym przypadkiem nigdy się nie spotkaliśmy. Owym przypadkiem było właśnie pojawienie się na scenie Clarence’a Devereux i jego świty: Edgara Mortlake’a, Lelanda Mortlake’a oraz Scotchy’ego Lavelle’a.”
„Szlachetnie urodzony kawaler” jest pozbawiony cech przestępstwa (wersja filmowa znacznie różni się od książki, zatem nie należy się nią sugerować),przygoda Ireny Adler to raczej zabawa niż szantaż. Zabytek z XVII wieku był niedorzeczny? Tyle razy przeczytałam „Znak Czterech”, obejrzałam cztery filmy i dopiero Horowitz otworzył mi oczy, skarb maharadży był bezsensowny, bezcenna perła którą co roku dostawała przyszła żona Watsona była idiotyczna. W owej sprawie Devereux (wymyślonej przez Horowitza) Holmes przecież nie bierze udziału, zatem nie wiadomo, o co chodzi.
Złe wrażenie jakie wywarł na mnie Horowitz poprzednią częścią tylko się potwierdziło.

Jak zwykle przygarść tendencyjnie dobranych cytatów z Waszych wpisów:
kawa | 2015-04-09
„DOM JEDWABNY nawet mi się podobał. Ale ta pozycja w ogóle mnie nie zainteresowała. Nie mogłam się skupić i coś mi przeszkadzało w narracji.”
Gryzilepek | 2018-08-18
„Nie bardzo rozumiem po jakiego grzyba autor bawił się w taki właśnie ciąg dalszy, i co to miało na celu. Dla mnie Holmes...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
158
82

Na półkach:

Wow, plot twist na końcu absolutnie niespodziewany z mojej strony, a jednocześnie podczas czytania dostawaliśmy tak wiele wskazówek co do tego...
Uwielbiam postaci wykreowane na wzór ,,oryginalnego" duetu Sherlocka Holmesa i doktora Watsona.
Książkę czyta się naprawdę szybko, jednak nie brakuje opisów czy dobrych dialogów.
Zdecydowanie polecam, zarówno fanom Sherlocka Holmesa, jak i miłośnikom kryminałow, thrillerów czy po prostu dobrej lektury. 💛

Wow, plot twist na końcu absolutnie niespodziewany z mojej strony, a jednocześnie podczas czytania dostawaliśmy tak wiele wskazówek co do tego...
Uwielbiam postaci wykreowane na wzór ,,oryginalnego" duetu Sherlocka Holmesa i doktora Watsona.
Książkę czyta się naprawdę szybko, jednak nie brakuje opisów czy dobrych dialogów.
Zdecydowanie polecam, zarówno fanom Sherlocka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
585
256

Na półkach: , , , , ,

Mimo, że to jednak nie Sherlock Holmes to i tak czytalo mi sie bardzo przyjemnie. Fajna intryga i zaskakujące zakończenie.

Mimo, że to jednak nie Sherlock Holmes to i tak czytalo mi sie bardzo przyjemnie. Fajna intryga i zaskakujące zakończenie.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    590
  • Przeczytane
    499
  • Posiadam
    179
  • Ulubione
    17
  • Kryminał
    11
  • 2015
    8
  • Teraz czytam
    8
  • Audiobook
    8
  • Literatura brytyjska
    7
  • Chcę w prezencie
    7

Cytaty

Więcej
Anthony Horowitz Moriarty Zobacz więcej
Anthony Horowitz Moriarty Zobacz więcej
Anthony Horowitz Moriarty Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także