Cała radość życia. Na Wołyniu, w Kazachstanie, w Polsce

Okładka książki Cała radość życia. Na Wołyniu, w Kazachstanie, w Polsce
Franceska Michalska Wydawnictwo: Noir sur Blanc powieść historyczna
178 str. 2 godz. 58 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Wydawnictwo:
Noir sur Blanc
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
178
Czas czytania
2 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373922792
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
687
627

Na półkach: , , ,

Jak tak sobie pomyślę jakie mamy teraz dobre życie, to aż dziw bierze że nie zawsze tak było. Myślę sobie jak bardzo niedoceniany komfortu życia, jak szybko zapominamy o historii, która bądź co bądź wydarzyła się nie tak dawno temu i której członkowie jeszcze żyją i pamiętają. Jak szybko przyzwyczajamy się do dobrego i zapominamy o tym co niewygodne.
Ta książka pokazuje ile musiały przeżyć i co musiały przetrwać osoby, które zostały zesłane na dalekie tereny sowieckiego imperium. Jak nieludzko potraktowani, musieli stawić czoło życiu i jakoś przetrwać.
Bardzo polecam!

Jak tak sobie pomyślę jakie mamy teraz dobre życie, to aż dziw bierze że nie zawsze tak było. Myślę sobie jak bardzo niedoceniany komfortu życia, jak szybko zapominamy o historii, która bądź co bądź wydarzyła się nie tak dawno temu i której członkowie jeszcze żyją i pamiętają. Jak szybko przyzwyczajamy się do dobrego i zapominamy o tym co niewygodne.
Ta książka pokazuje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
421
60

Na półkach:

warto

warto

Pokaż mimo to

avatar
565
560

Na półkach:

Audiobook, niecałe 5 godzin, czyta Teresa Budzisz-Krzyżanowska

To jedna z tych książeczek, które nie są wielkimi dziełami literackimi, nie mówią o wielkiej historii, ale właśnie z takich małych kamyków tworzona jest historia.
Życie Polki, która urodziła się już po Traktacie Ryskim, na terenie który został poza Polską. Jak wyglądało życie na Ukrainie w ZSRR, jak wyglądał głód, jak wyglądały przesiedlenia do Kazachstanu i zagospodarowanie tam. Jak wyglądała wojna od wewnątrz ZSRR i jak wyglądało życie po tym, jak już wygoniono Niemców. Jak wyglądał powrót, a w zasadzie ucieczka do Polski i zagospodarowanie się w ojczyźnie.

Po tej książce, jak i po innych, które czytałem, a które mówią o życiu Polaków w ZSRR w czasach wojny i po wojnie, wraca wielkie pytanie: jak oni w ogóle dali radę to przetrwać? I to nie tylko z punktu widzenia Polaków, których sytuacja była gorsza niż innych mieszkańców ZSRR, ale była tylko trochę gorsza. Miejscowi też mieli, z dzisiejszego punktu widzenia, tak ciężkie życie, że po prostu trudno sobie wyobrazić, że można było dać radę nie tylko przeżyć, ale jeszcze do tego się uczyć.

Warto wiedzieć.

Audiobook, niecałe 5 godzin, czyta Teresa Budzisz-Krzyżanowska

To jedna z tych książeczek, które nie są wielkimi dziełami literackimi, nie mówią o wielkiej historii, ale właśnie z takich małych kamyków tworzona jest historia.
Życie Polki, która urodziła się już po Traktacie Ryskim, na terenie który został poza Polską. Jak wyglądało życie na Ukrainie w ZSRR, jak wyglądał...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
2779
2175

Na półkach: , ,

186/2015 (A)

186/2015 (A)

Pokaż mimo to

avatar
587
132

Na półkach: ,

Pierwsze raz czytałem wspomnieniania osoby zesłanej w głąb ZSRR jeszcze przed II wojną światową. Bohaterka miała to nie szczęście że jej rodzinny dom znalazł się po złej stronie granicy po wojnie z bolszewikami w 1920 roku.To wydarzenia zaważyło na całym życiu autorki. Przeżyła piekło wielki głód na Ukrainie, eksterminacje Polaków czy w końcu wywózkę do Kazachstanu i mieszkanie w ziemiance. Mimo wszystko udało się jej pokierować swoim życiem, z niezwykłą determinacją dążyła do powrotu do Polski. Wróciła do Polski w okresie stalinowskim który z jej doświadczeniem okazał się spełnienie marzeń

Pierwsze raz czytałem wspomnieniania osoby zesłanej w głąb ZSRR jeszcze przed II wojną światową. Bohaterka miała to nie szczęście że jej rodzinny dom znalazł się po złej stronie granicy po wojnie z bolszewikami w 1920 roku.To wydarzenia zaważyło na całym życiu autorki. Przeżyła piekło wielki głód na Ukrainie, eksterminacje Polaków czy w końcu wywózkę do Kazachstanu i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
598
62

Na półkach: ,

Książka przedstawia tragiczne losy Polaków zdradzonych przez Polskę w 1921 roku po wojnie polsko-bolszewickiej na mocy ryskiego traktatu. W wyniku tego traktatu nagle kilkaset tysięcy Polaków stało się obywatelami bandyckiego kraju, który natychmiast rozpoczął na nich wielki bolszewicki eksperyment kolektywizacji. Nie mogli uciec do ojczyzny. Głodzenie do śmierci setek tysięcy, wywożenie w dziki step i wysadzanie w polu, które nigdy pługa nie widziało. Ani jednego drzewa, tylko step po horyzont. W takim miejscu mieli się osiedlać. Kolejne świadectwo jednostki, które pokazuje, jak zbrodniczym, nieludzkim i krwiożerczym państwem był Związek Radziecki.

Książka przedstawia tragiczne losy Polaków zdradzonych przez Polskę w 1921 roku po wojnie polsko-bolszewickiej na mocy ryskiego traktatu. W wyniku tego traktatu nagle kilkaset tysięcy Polaków stało się obywatelami bandyckiego kraju, który natychmiast rozpoczął na nich wielki bolszewicki eksperyment kolektywizacji. Nie mogli uciec do ojczyzny. Głodzenie do śmierci setek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1360
992

Na półkach:

Trudno jest mi pisać recenzje książek autobiograficznych. Bo jak ocenić ludzkie życie, doświadczenie, emocje, postawy?
To dobry wstęp/uzasadnienie do niesprawiedliwej recenzji ;)
Wspomnienia F. Michalskiej słuchało mi się (audiobook) dobrze, ale bez większych emocji. Miałam wrażenie, że Autorka idzie na skróty. Jej historia była na tyle ciekawa, że posłuchałabym dłużej. Poza tym... uwierały mnie jej ostatnie rozdziały dotyczące życia w Polsce stalinowskiej. Oczywiście mam swiadomość tego, dlaczego życie w naszym kraju wydawało się jej takie pozytywne. ja to wszystko wiem. Dochodzi do tego element tła. W perspektywie dramatu z Kazachstanu los w Polsce okresu stalinowskiego nie był już taki straszny, a nawet był dobry.
W tym monmonecie odzywa się we mnie jakaś niezgoda, ktora czyni tę recenzję mocno nieobiektywną (a która taka jest ? ;) i moja ocena książki jedzie w dół.

Trudno jest mi pisać recenzje książek autobiograficznych. Bo jak ocenić ludzkie życie, doświadczenie, emocje, postawy?
To dobry wstęp/uzasadnienie do niesprawiedliwej recenzji ;)
Wspomnienia F. Michalskiej słuchało mi się (audiobook) dobrze, ale bez większych emocji. Miałam wrażenie, że Autorka idzie na skróty. Jej historia była na tyle ciekawa,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
669
72

Na półkach:

Tragiczne losy ogromnej grupy Polaków zdradzonych przez Polskę w 1921 roku w traktacie ryskim po wojnie polsko-bolszewickiej. W wyniku tego traktatu nagle kilkaset tysięcy Polaków stało się obywatelami bandyckiego kraju, który natychmiast rozpoczął na nich wielki bolszewicki eksperyment kolektywizacji. Nie mogli uciec do ojczyzny - granica była wręcz kordonem sanitarnym - a ich nowa ojczyzna traktowała ich jeszcze gorzej niż własnych. Głodzenie do śmierci setek tysięcy, wywożenie w dziki step i wysadzanie w polu, które nigdy pługa nie widziało. Ani jednego drzewa, tylko step po horyzont. W takim miejscu mieli się osiedlać. Życie ludzkie było mniej warte od życia kury.
Kolejne świadectwo jednostki - a takie są najwartościowsze - pokazujące jakim zbrodniczym, krwiożerczym i nieludzkim państwem był Związek Radziecki

Tragiczne losy ogromnej grupy Polaków zdradzonych przez Polskę w 1921 roku w traktacie ryskim po wojnie polsko-bolszewickiej. W wyniku tego traktatu nagle kilkaset tysięcy Polaków stało się obywatelami bandyckiego kraju, który natychmiast rozpoczął na nich wielki bolszewicki eksperyment kolektywizacji. Nie mogli uciec do ojczyzny - granica była wręcz kordonem sanitarnym - a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
331
303

Na półkach: ,

Nic tak nie służy zrozumieniu ludzkich dramatów będących rezultatem decyzji podejmowanych na wysokim szczeblu politycznym jak wszelkiego rodzaju wspomnienia ludzi uwikłanych w dziejowe zawieruchy. Wspomnienia Franceski Michalskiej przybliżają temat prawie nieznany w powszechnej świadomości – losy ludności polskiej na ziemiach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, które w wyniku postanowień traktatu ryskiego z 1921 roku pozostały po sowieckiej stronie granicy. Za linią graniczną Dzisna – Dokszyce – Słucz – Korzec – Ostróg – Zbrucz znalazło się ponad 450 tys. osób narodowości polskiej. Ich udziałem stały się represje polityczne, egzekucje, głód, wysiedlenia i łagry. Los ten dzielili z innymi obywatelami ZSRR.

Franceska Waśkowska, urodzona w 1923 roku w Kamieńcu Podolskim, dorastała we wsi Maraczówka, niedaleko znajdującej się po polskiej stronie Sławuty. Jej najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa to egzekucja wujka w więzieniu w Zasławiu, zsyłka drugiego na Kołymę i rewizje domowe przeprowadzane przez GPU. Te dramatyczne wydarzenia były jedynie częścią trudów codziennej egzystencji, zwłaszcza gdy na sowieckiej Ukrainie zaczął się wielki głód, który swoje apogeum osiągnął w latach 1932-1933 i pochłonął miliony ofiar. Próby zdobycia jedzenia, wyprzedaż dobytku, narastające wraz z głodem osłabienie utrudniające normalne funkcjonowanie, próby ukrycia żywności w czasie rewizji i śmierć wokół stanowiły codzienność aż do momentu, gdy nadszedł kolejny cios – masowe wysiedlenia. Zsyłka ludności polskiej do Kazachstanu była wynikiem decyzji władz ZSRR, które chciały „oczyścić” strefę przygraniczną i ograniczyć zbiegostwo do Polski.
Przesiedleńcy zostali wykorzystani do kolonizacji terenów Kazachstanu, wyludnionych na skutek kolektywizacji i głodu. Po morderczej podróży w głąb środkowej Azji rodzina Waśkowskich wraz z innymi towarzyszami niedoli wylądowała na stepie, gdzie od podstaw rozpoczęto budowę wsi nazwanej później Czernigowką. Autorka z pasją opisuje trudy bytowania w kazachskim stepie oraz swoje wysiłki, aby kontynuować rozpoczętą jeszcze na Ukrainie edukację. Po ukończeniu szkoły siedmioklasowej udało jej się dostać do szkoły felczerskiej w Pietropawłowsku. Naukę kontynuowała w warunkach wojennych w Ałma Acie, a następnie w ukraińskim Charkowie, dokąd przyjechała już z myślą o przedostaniu się do Polski. Cel ten zrealizowała dzięki wielkiemu uporowi, kilku szczęśliwym zbiegom okoliczności i życzliwości ludzie, których spotkała na swojej drodze.

Czytelnicy z pewnością będą zaskoczeni, ale powojenna Polska widziana z perspektywy niedawnej obywatelki Kraju Rad zdaje się być rajem na ziemi. Waśkowska z przejęciem opisuje swoje zdziwienie, że do zakupu biletu kolejowego nie jest potrzebny dowód tożsamości, a w sklepie można kupić więcej niż jeden kawałek mydła. Zachłyśnięcie się tymi odkryciami dobitnie ukazuje świadomość człowieka wychowanego w ZSRR. Polska droga Waśkowskiej biegła od Lubania do Wrocławia, a następnie do Siemiatycz, gdzie już jako Franceska Michalska osiadła na stałe z mężem. Na koniec pisze: „Powinnam być osobą spełnioną i szczęśliwą, i właściwie nią jestem – gdyby nie pamięć o tych […], którzy pozostali tam na zawsze.”

Te wspomnienia są niemal pozbawione politycznych czy moralnych ocen. Pojawiają się one raptem w kilku miejscach, np. gdy autorka opisuje radość z przyjęcia do szkoły felczerskiej: „Chyba wtedy pierwszy raz poczułam, że moje życie może potoczyć się łaskawiej, że może nie na zawsze pozostanę w tym okrutnym, nieludzkim świecie, na który Sowiecki Sojuz bezwzględnie nas skazał, chociaż w niczym nie zawiniliśmy…” To surowe potępienie polityki państwa, w którym przyszło jej żyć. Siła tej relacji tkwi jednak w samym opisie wydarzeń – lakonicznym, ale wyrazistym. Wystarczającym, aby wstrząsnąć czytelnikiem, który wreszcie może poczuć, co naprawdę kryje się za podręcznikowymi hasłami o podziale terytoriów, kolektywizacji i przesiedleniach.

Nic tak nie służy zrozumieniu ludzkich dramatów będących rezultatem decyzji podejmowanych na wysokim szczeblu politycznym jak wszelkiego rodzaju wspomnienia ludzi uwikłanych w dziejowe zawieruchy. Wspomnienia Franceski Michalskiej przybliżają temat prawie nieznany w powszechnej świadomości – losy ludności polskiej na ziemiach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, które w...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cała radość życia. Na Wołyniu, w Kazachstanie, w Polsce


Reklama
zgłoś błąd