Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowieści

Okładka książki Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowieści
Sylwia ChutnikJacek Dukaj Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2012-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2012-11-07
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377998892
Tagi:
literatura polska zmysły opowiadania polskie seks zbiór opowiadań literatura xxi wieku erotyka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
4,6 / 10
356 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
6186
109

Na półkach: , , , ,

– Sylwia Chutnik – „Niewinne czarodziejki” – 4/10
– Łukasz Dębski – „Śpicolotek pięciopiór, czyli przypadki doktora Motyla” – 2/10
– Jacek Dukaj – „Portret nietoty” – 4/10
– Manuela Gretkowska – „Chanel no. 5” – 1/10
– Krystyna Kofta – „Adela z dzielnicy rozpusty” – 3/10
– Wojciech Kuczok – „Momenty” – 3/10
– Zygmunt Miłoszewski – „Idealny dzień lata” – 2/10
– Grażyna Plebanek – „www.fuckclub.pl” – 1/10
– Magdalena Tulli – Czerwona szminka – 4/10
– Szczepan Twardoch – „A martyr for my love for you” – 2/10

– Sylwia Chutnik – „Niewinne czarodziejki” – 4/10
– Łukasz Dębski – „Śpicolotek pięciopiór, czyli przypadki doktora Motyla” – 2/10
– Jacek Dukaj – „Portret nietoty” – 4/10
– Manuela Gretkowska – „Chanel no. 5” – 1/10
– Krystyna Kofta – „Adela z dzielnicy rozpusty” – 3/10
– Wojciech Kuczok – „Momenty” – 3/10
– Zygmunt Miłoszewski – „Idealny dzień lata” – 2/10
– Grażyna...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
149
75

Na półkach: ,

Bardzo nierówne, głośne nazwiska ale ten misz-masz niestety nie sprawdził się.

Bardzo nierówne, głośne nazwiska ale ten misz-masz niestety nie sprawdził się.

Pokaż mimo to

3
avatar
3073
321

Na półkach:

Miało być odprężająco i leniwie - a okazało się zmarnowanym czasem. Szkoda nielicznych ciekawych opowiadań do tego zbioru: nie zawiodła Olga Tokarczuk (Niewinne czarodziejki) i Grażyna Plebanek (www.fuckclub.com), ew. jeszcze Magdalena Tulli (Czerwona szminka). Ale całość - należy sobie po prostu darować.

Miało być odprężająco i leniwie - a okazało się zmarnowanym czasem. Szkoda nielicznych ciekawych opowiadań do tego zbioru: nie zawiodła Olga Tokarczuk (Niewinne czarodziejki) i Grażyna Plebanek (www.fuckclub.com), ew. jeszcze Magdalena Tulli (Czerwona szminka). Ale całość - należy sobie po prostu darować.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
160
53

Na półkach:

Chodziło chyba o magię nazwisk autorów, bo "dzieło" jest - mówiąc najoględniej - słabe.

Chodziło chyba o magię nazwisk autorów, bo "dzieło" jest - mówiąc najoględniej - słabe.

Pokaż mimo to

1
avatar
1955
413

Na półkach: ,

Pewnie należało się tego spodziewać oceniając po zestawieniu autorów. Opowiadania są tak różnorodne, że ta książka nie może się podobać, bo nie jestem w stanie wyobrazić sobie czytelnika o tak odmiennych upodobaniach. Tym niemniej lektura była ciekawym przeżyciem, nawet jeśli nigdy więcej po nią nie sięgnę.

Pewnie należało się tego spodziewać oceniając po zestawieniu autorów. Opowiadania są tak różnorodne, że ta książka nie może się podobać, bo nie jestem w stanie wyobrazić sobie czytelnika o tak odmiennych upodobaniach. Tym niemniej lektura była ciekawym przeżyciem, nawet jeśli nigdy więcej po nią nie sięgnę.

Pokaż mimo to

29
avatar
98
48

Na półkach:

Całkiem mile do poczytania opowieści, miła odskocznia od cięższych i dłuższych lektur 👍 w sam raz na mały reset czytelniczy.

Całkiem mile do poczytania opowieści, miła odskocznia od cięższych i dłuższych lektur 👍 w sam raz na mały reset czytelniczy.

Pokaż mimo to

3
avatar
491
360

Na półkach:

Strasznie słabe. Szokujące jest to, że autorzy kojarzący się z wysokiej jakości książkami wypościli takie paździerze. Jedynie dwa opowiadania były niezłe. Nie warto się męczyć, by do nich dojść.

Strasznie słabe. Szokujące jest to, że autorzy kojarzący się z wysokiej jakości książkami wypościli takie paździerze. Jedynie dwa opowiadania były niezłe. Nie warto się męczyć, by do nich dojść.

Pokaż mimo to

1
avatar
1088
320

Na półkach: , ,

NIE POLECAM. STRATA CZASU.
Męczyłam tę książkę od września 2018 do grudnia 2019, a więc ponad rok i o mało nie umarłam z nudów. Sięgnęłam, ponieważ pomyślałam sobie że mam niepowtarzalną okazje na "degustację" stylu aż dziesięciorga autorów, co zabierze o wiele mniej czasu niż przeczytanie dziesięciu książek i będę wiedziała na przyszłość po które sięgać, a które omijać. No dobrze, trójkę z nich czytałam wcześniej, chyba nawet czwórkę, ale spodobał mi się z nich tylko jeden. Więc - względy bezpieczeństwa - lepiej zainwestować mniej czasu w coś, co może mi nie zasmakować.
Pierwsza część opinii po przeczytaniu pierwszych 4 opowiadań:
Jeśli dam radę czytać toto dalej, to będę sukcesywnie wpisywać wrażenia pod kolejnymi opowiadaniami. Ale na razie mam ochotę tę książkę odłożyć.
Może przeplatana innymi rzeczami okaże się strawniejsza, powiedzmy jedno opowiadanie na 2-3 inne książki zabije niesmak, jaki mam po lekturze.
Nie wykluczam zmiany liczby gwiazdek. Opowiadań jest dziesięć więc za każde świetne powinna być jedna gwiazdka, za kiepskie - zero.
Na razie wypada jedna w sumie. Pół za świetne pióro Dębskiego i pół za świetny pomysł, zwłaszcza językowy, Dukaja (gorzej było z fabułą, ale wybaczam pretekstowość, bo nie o fabułę tu chodziło, a o popis. Za pawie okrzyki i nużące dłużyzny odjęłam pół gwiazdki)
02.09.18
1. Chutnik - okazała się zbyt dosłowna, zbyt kawę na ławę, zero finezji i w sumie 20 stron o niczym. No chyba że dla kogoś "czymś" jest dokładny opis seksu czy sytuacji wyjściowej bohaterek. Ja się nudziłam, bo nie porwał mnie ani język ani, tym bardziej fabuła. Zmysłowego czy intymnego nie było tam nic. Dwadzieścia stron o niczym. Boszsz... Jak można skopać taki temat! No dobra, powiedzmy, że krótkie formy tej autorce nie leżą, albo zachałturzyła.
2. Dębski - Świetne pióro, co widać od razu. Historia bardzo dobrze napisana, ale... cała para poszła w gwizdek.
Przesłanie? Jak z piosenek Eneja: Jest piękna dziewczyna, która leci na kogoś kto jest "lepszy" (w sensie bogatszy lub lepiej ustawiony) od bohatera. Po czym los się odwraca, bohater wskakuje oczko wyżej niż przeciwnik, dziewczyna dopiero wtedy go zauważa, a on może olać zdzirę.
Innymi słowy kompleks małego fiutka i zemsta zakompleksionego samca, który w tym czasie spija śmietankę od innej krowy. Głupawe. Szkoda świetnego pióra na taką puentę.
Kładę to na karb narzuconego tematu, który wyraźnie autorowi nie podszedł.
3. Dukaj - jak dotąd najciekawsze z przeczytanych opowiadań. Takie po którym coś zostaje, które pobudza do myślenia. Za to plus. Minusy?
a/ pan Dukaj to potworny gaduła. Nie jest w stanie zmieścić się w krótkiej formie. "Lód" ma 1054 strony (to o ponad 200 stron więcej niż "Małe życie" albo któraś z książek Bondy!!!) a opowiadanie 74!
Już wiem, że po "Lód" nie sięgnę, bo wprawdzie jestem pewna że znalazłabym tam złoto i diamenty, ale nie mam w sobie nic z górnika i fedrować mi się nie chce.
b/Językowo bardzo ciekawa, świetny i udany zabieg skonstruowania spójnego uniwersum, w którym większość ludzi posługuje się sześcioma zmysłami, a do tego opisanie tego uniwersum z perspektywy nietoty - mistrzostwo świata.
Niestety to mistrzostwo psuło poczucie, że pan Dukaj strasznie chce się przed czytelnikiem popisać, rozkłada ten swój pawi ogon, potrząsa piórami i krzyczy pawim głosem: "Patrzcie na mnie! Taki jestem mądry i inteligentny, taki rozum w sobie mam, że nie wiem gdzie on się we mnie mieści!" "Czy ktoś zauważył z was jasność, kiedy piszę? To jest intelektu blask, który mnie kołysze!"*
11.09.18
4. Gretkowska. Zaczyna się narzekaniem na ciężki los kobiet, a konkretnie na ciężki los bohaterki jako kobiety domowej stąpającej po piekle, chociaż przyglądając się życiu bohaterki pokazanemu w całym tym opowiadaniu powodów do narzekań nie widać. Ale to w sumie mało istotne, bo narzekanie przylepione do reszty jak zużyta guma do żucia. W sumie historia żadna: bohaterka robi zakupy w hipermarkecie myśląc o swoim ciężkim losie kobiety która chce pozwolić się wyzyskiwać i stąpa po piekle, po czym przenosi się o pustego chwilowo mieszkania przyjaciół, by dokończyć książkę, albowiem bohaterka pisarką jest (zupełnie jak u Michalak! Co za zbieg okoliczności). W mieszkaniu przyjaciół częstuje się perfumami Chanel nr 5 ponieważ dochodzi do wniosku, że skoro nie zabrali ich ze sobą w Alpy, to uznali za kiepskie perfumy, które się dawno przeżyły, może więc ich używać do woli. W lodówce znajduje otwartego szampana, którego musi dokończyć, żeby się nie zmarnował i cała reszta to sen, który ma po tym szampanie. Śni jej się mianowicie pierdząca Marylin Monroe robiąca laskę Freudowi. No powalające! Historia w sam raz do opowiedzenia u cioci na imieninach, bo tam każdy czuje się zobowiązany mówić, a nikt nikogo nie słucha. Nudą wieje, nic się nie dzieje, fabuły zero. Puenta? Że pierdzenie MM to był odgłos fajerwerków za oknem. Powalające odkrycie w sam raz na Nobla. A wszystko opisywane wyszukanym, kapiącym od metafor językiem. Ale nadal nuda. Zero punktów. Przede mną Kofta, wiem, że pisze lepiej niż Gretkowska, ale jednak wcześniej zaaplikuję sobie coś strawniejszego, bo duża porcja "Zachcianek" na raz może spowodować wymioty. Zaprawdę - zmysłowe opowiadania. Pierdzenie i wcieranie spermy we włosy faktycznie jest bardzo zmysłowe. Gratuluję wydawnictwu pomysłu i sugeruję codzienną lekturę do porannej kawy. Przez rok.

Po zmęczeniu reszty (grudzień 2019):
5. Kofta - jedno z lepszych, a biorąc pod uwagę całą drugą część - najlepsze opowiadanie, chociaż zaczynałam je czytać kilka razy, potem odkładałam, bo mnie nudziło, a w każdym razie odrywały mnie ciekawsze zajęcia i za jakiś czas wracałam znowu. Nieźle napisane, ciekawe, z jakąś myślą. /+1
6. Kuczok - ten człowiek ma poważne problemy ze sferą seksualną, oraz ze swoją przeszłością i niezbędnie wymaga długiej terapii u doświadczonego terapeuty. Nie widzę jednak powodu, by swoje ropiejące rany pokazywał obcym ludziom, do których zaliczam i czytelnika. A w każdym razie ja nie gustuję we wchodzeniu w cudzą duszę, a zadatków na terapeutę też nie mam. Dałabym minus jeden punkt, bo to było ohydne. To moje drugie spotkanie z tym autorem i zdecydowanie ostatnie.
7. Miłoszewski - najlepsze opowiadanie drugiej części, a może nawet najlepsze opowiadanie całego zbioru. Autor chyba jako jedyny poradził sobie z tematem. W dość przewrotny sposób, pokazując przy tym dobry warsztat. On i Dukaj są tymi, którzy usprawiedliwiają istnienie tego gniota.
8. Plebanek - ani zmysłowości, ani subtelności, za to mnóstwo wishful thinking 0 punktów to i tak zawyżona ocena. Moje pierwsze i zarazem ostatnie spotkanie z tą autorką. Już wiem, że się nie polubimy, w przeciwieństwie do chociażby Kofty, która jakoś pogłębiła swoje postacie, Plebanek jest płaska, płytka i nie ma mi niczego interesującego do powiedzenia
9. Tulli - historia dwóch starzejących się kobiet, jednej nieasertywnej, a drugiej wampirzycy. Może dla starzejących się nieasertywnych z mentalnością ofiary mogłaby być ciekawa. Nie moja bajka.
10. Twardoch - znudził mnie śmiertelnie. Być może byłam już zmęczona całym zbiorem i nie było mnie stać na to by rozwiązywać jakąś wątpliwą łamigłówkę. Przyznaję, że ostatnie opowiadanie przeleciałam po łebkach, ziewając i z radością odniosłam książkę do biblioteki. Nie wiem o czym było :) 0pkt

Ocena końcowa - nadal 1 punkt czyli gniot. NIE POLECAM.
STRATA CZASU.


*Nie gniewaj się Władek, ten geniusz jest naprawdę Twój, a reszta moja :)

NIE POLECAM. STRATA CZASU.
Męczyłam tę książkę od września 2018 do grudnia 2019, a więc ponad rok i o mało nie umarłam z nudów. Sięgnęłam, ponieważ pomyślałam sobie że mam niepowtarzalną okazje na "degustację" stylu aż dziesięciorga autorów, co zabierze o wiele mniej czasu niż przeczytanie dziesięciu książek i będę wiedziała na przyszłość po które sięgać, a które omijać. No...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
1204
746

Na półkach: , ,

świetne opowiadania najlepszych polskich pisarzy: odważne , dowcipne i zajmujące

świetne opowiadania najlepszych polskich pisarzy: odważne , dowcipne i zajmujące

Pokaż mimo to

2
avatar
115
5

Na półkach: ,

Sylwia Chutnik - niewinne czarodziejki
Łukasz Dębski - śpicolotek pięciopiór, czyli przypadki doktora motyla
Jacek Dukaj - portret nietoty
Manuela Gretkowska - channel no 5
Krystyna Kofta - adela z dzielnicy rozpusty
Wojciech Kuczok - momenty
Zygmunt Miłoszewski - idealny dzień lata
Grażyna Plebanek - www.fuckclub.com
Magdalena Tulli - czerwona szminka
Szczepan Twardoch - „a martyr for my love for you”

Sylwia Chutnik - niewinne czarodziejki
Łukasz Dębski - śpicolotek pięciopiór, czyli przypadki doktora motyla
Jacek Dukaj - portret nietoty
Manuela Gretkowska - channel no 5
Krystyna Kofta - adela z dzielnicy rozpusty
Wojciech Kuczok - momenty
Zygmunt Miłoszewski - idealny dzień lata
Grażyna Plebanek - www.fuckclub.com
Magdalena Tulli - czerwona szminka
Szczepan...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Łukasz Dębski Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowieści Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd