Nikt nie chciał słuchać

Okładka książki Nikt nie chciał słuchać
Alex KerrIsobel Kerr Wydawnictwo: Znak Literanova Seria: Historie Prawdziwe literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Historie Prawdziwe
Tytuł oryginału:
No One Listened
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Data wydania:
2012-10-22
Data 1. wyd. pol.:
2012-10-22
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324023103
Tłumacz:
Magdalena Filipczuk, Michał Filipczuk
Tagi:
rodzina miłość
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
205 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
49
2

Na półkach:

Przerażająca... Przemoc psychologiczna i fizyczna jest niestety bardzo częstym problemem. Poruszając historia rodzeństwa, które musi zmierzyć się z losem jakie zgotował im ojciec.

Przerażająca... Przemoc psychologiczna i fizyczna jest niestety bardzo częstym problemem. Poruszając historia rodzeństwa, które musi zmierzyć się z losem jakie zgotował im ojciec.

Pokaż mimo to

3
avatar
28
7

Na półkach:

Ciężka psychologicznie, ale pozostawia refleksję nie tylko na temat systemu społecznego w Anglii.

Ciężka psychologicznie, ale pozostawia refleksję nie tylko na temat systemu społecznego w Anglii.

Pokaż mimo to

1
avatar
232
82

Na półkach: ,

Myślałam że będzie to coś naprawdę ciekawego. Niestety zawiodła mnie ta książka. Powód? W jednym rozdziale opisuje swoje przeżycie dziewczynka a następnym jej brat. Opisują to samo tylko że każde z nich swoimi słowami.

Myślałam że będzie to coś naprawdę ciekawego. Niestety zawiodła mnie ta książka. Powód? W jednym rozdziale opisuje swoje przeżycie dziewczynka a następnym jej brat. Opisują to samo tylko że każde z nich swoimi słowami.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
320
11

Na półkach: ,

jak dla mnie ksiazka na raz przewidywalna i mnie meczyla ...

jak dla mnie ksiazka na raz przewidywalna i mnie meczyla ...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
232
205

Na półkach:

Książki pisane przez życie to te, które trzeba przerywać, by przyswoić i spróbować pogodzić się z losem bohaterów, współczuć im, otrzeć łzy i próbować czytać dalej...
Ta pozycja to opis życia widziany oczami dwójki rodzeństwa, który tylko utwierdza w przekonaniu, że wspólny wróg jednoczy najbardziej. Katorgi opisane w książce przechodzą wszelkie oczekiwania.
Książka porusza również jeszcze jeden bardzo ważny wątek- matka dzieci, która za wszelką cenę stara się ich chronić- nie znajduje sił, żeby odejść od męża-tyrana. Jest to bardzo często spotkane zjawisko, niestety wciąż za mało nagłośnione....
Rodzeństwo po latach tyrani zostaje zabrane ojcu, który zamordował matke, niestety to nie koniec ich koszmaru. Książka bardzo przejmująca, dla ludzi o mocnych nerwach.

Książki pisane przez życie to te, które trzeba przerywać, by przyswoić i spróbować pogodzić się z losem bohaterów, współczuć im, otrzeć łzy i próbować czytać dalej...
Ta pozycja to opis życia widziany oczami dwójki rodzeństwa, który tylko utwierdza w przekonaniu, że wspólny wróg jednoczy najbardziej. Katorgi opisane w książce przechodzą wszelkie oczekiwania.
Książka...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
985
92

Na półkach: , , , ,

Agresja w domu zdarza się coraz częściej w dzisiejszym świecie. Czy to ojciec czy matka mają skłonności do stosowania przemocy, w ostatecznym rozrachunku najbardziej cierpią ich dzieci.

Ileż to razy słyszeliśmy o dzieciach oddanych do domu dziecka, bo jedno z rodziców pobiło na śmierć drugie, ileż to razy słyszeliśmy o pozbawieniu małżeństw praw rodzicielskich ze względu na złe traktowanie swoich potomków?

To samo zdarzyło się Isobel i Alexowi - agresywny ojciec w końcu przestał powstrzymywać swoje zapędy i zabił matkę dzieci, za co trafił do więzienia, a nasza dwójka bohaterów stała się częścią systemu opieki społecznej.

Wydawać by się mogło, że zabranie z cienia rzucanego przez ojca, będzie stanowiło preludium do opowieści o stopniowym powrocie do zdrowia i normalności, lecz nic bardziej mylnego - "Nikto nie chciał słuchać" jest autobiografią, opowieścią o okrucieństwie i ślepocie, braku skuteczności systemu i niemożności przeciwstawienia się mu. Jest też opowieścią i sile braterskiego uczucia, dzięki którym Isobel i Alex zdołali przetrwać lata w rodzinach zastępczych i domach opieki społecznej.

Jest to książka pełna brutalności, zła i smutku, ale także nadziei na lepszą przyłość, miłości i wzajemnego wsparcia. Jest pisana z punktu widzenia obu autorów - czasami widzimy historię oczami starszej Isobel, a czasami młodszego Alexa, przez co czasami można odnieść wrażenie, że pewne wątki są nam opowiadane ponownie.

Zdecydowanie jest to powieść, którą cenię i polecam, jej wyjątkowość stanowi jednocześnie jej ogromną wartość. Wartość nieocenioną, bowiem uczuciową i moralną - cały czas mam wrażenie, że gdyby więcej osób czytało literaturę takiego gatunku, na świecie działoby się mniej zła. Wrażenia bywają mylne, ale warto wierzyć...

Agresja w domu zdarza się coraz częściej w dzisiejszym świecie. Czy to ojciec czy matka mają skłonności do stosowania przemocy, w ostatecznym rozrachunku najbardziej cierpią ich dzieci.

Ileż to razy słyszeliśmy o dzieciach oddanych do domu dziecka, bo jedno z rodziców pobiło na śmierć drugie, ileż to razy słyszeliśmy o pozbawieniu małżeństw praw rodzicielskich ze względu...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
2320
159

Na półkach: , ,

Zacznijmy od tego, że to prawdziwa historia. Isobel i Alex - rodzeństwo - piszą o tym, co ich spotkało.
A spotkało ich wiele nieszczęść. Mieszkali z ojcem, którego się bali i który ich nienawidził, oraz z matką, zapracowującą się niemal na śmierć. Ojciec nie robił nic pożytecznego, większość czasu spędzał w swoim pokoju. Gdy z niego wychodził, wszyscy schodzili mu z drogi, by przypadkiem mu nie podpaść. Od czasu do czasu urządzał awantury, zaś wyraz nienawiści niemal nigdy nie schodził z jego twarzy.
Któregoś dnia po powrocie ze szkoły Alex ujrzał przed domem policyjny samochód. Nie pozwolono mu wejść do mieszkania, ale też niczego nie wytłumaczono. Niebawem dołączyła do niego starsza o 2-3 lata siostra, Isobel. Dopiero po jakimś czasie usłyszeli to, czego się obawiali: ich ojciec zamordował im matkę. Od tego czasu tułali się po rodzinach zastępczych czy domach dziecka, lecz nigdzie nie mogli znaleźć tego, czego poszukiwali. Miłości, zrozumienia… Ale żeby nie było: uważam, że nie wszystko było winą dorosłych. Niektórzy naprawdę się starali, ale po prostu nie byli w stanie dotrzeć do tych dwojga nastolatków. Oni żyli we własnym świecie i ufali tylko sobie nawzajem. Momentami niektórego oceny Isobel czy Alexa dotyczące dorosłych wydawały mi się mimo wszystko nieco krzywdzące, choć oczywiście zdecydowanie miały one podstawy. Niemniej ostatecznie okazuje się, że system opieki nad sierotami czy innymi potrzebującymi pomocy dziećmi pozostawia w Wielkiej Brytanii wiele do życzenia. Obecnie Isobel Kerr sama pracuje z podobnymi jej dzieciakami i stara się to zmienić. I ona, i Alex udzielają się również jako wolontariusze - i w swojej ojczyźnie, i poza nią. Mam nadzieję, że uda im się zdziałać wiele dobrego!

Zacznijmy od tego, że to prawdziwa historia. Isobel i Alex - rodzeństwo - piszą o tym, co ich spotkało.
A spotkało ich wiele nieszczęść. Mieszkali z ojcem, którego się bali i który ich nienawidził, oraz z matką, zapracowującą się niemal na śmierć. Ojciec nie robił nic pożytecznego, większość czasu spędzał w swoim pokoju. Gdy z niego wychodził, wszyscy schodzili mu z drogi,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
755
88

Na półkach: ,

Ciężko mi było doczytać tę książkę do końca chociaż opowiadana w niej historia jest bardzo dramatyczna. Chodzi bardziej o styl w jaki jest napisana. Rodzeństwo naprzemiennie opisuje swoje przeżycia ale robi to w taki sposób, że oprócz współczucia nie wywołuje to we mnie żadnych innych uczuć. Rozumiem, że oni są pisarskimi amatorami ale jak na tak traumatyczne przeżycia, których w swym życiu doświadczyli jak dla mnie w żaden sposób nie udało im się przenieść na papier uczuć i emocji jakich wówczas doznawali. A od emocji powinno tu aż "kipieć". Miałam wrażenie, że czytam raport z przebiegu wydarzeń a nie osobiste przeżycia skrzywdzonych dzieci.

Ciężko mi było doczytać tę książkę do końca chociaż opowiadana w niej historia jest bardzo dramatyczna. Chodzi bardziej o styl w jaki jest napisana. Rodzeństwo naprzemiennie opisuje swoje przeżycia ale robi to w taki sposób, że oprócz współczucia nie wywołuje to we mnie żadnych innych uczuć. Rozumiem, że oni są pisarskimi amatorami ale jak na tak traumatyczne przeżycia,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
88
19

Na półkach: ,

Super Książka czytając ją widać jak bezlitosny jest system i jak podrecznikowe jest w rzeczywistości traktowanie dzieci w domach opieki. Polecam

Super Książka czytając ją widać jak bezlitosny jest system i jak podrecznikowe jest w rzeczywistości traktowanie dzieci w domach opieki. Polecam

Pokaż mimo to

4
avatar
756
270

Na półkach: ,

Czasami nachodzi mnie taki stan, w którym trudno jest mi zrecenzować przeczytaną książkę. Mija kilka dni od lektury, a ja nadal nie wiem, jak zabrać się za jej opisanie. Ciężko jest bowiem zrecenzować kogoś życie.

"Nikt nie chciał słuchać" - bo o tej książce staram się coś teraz napisać - to autentyczne wspomnienia dwójki bohaterów, a zarazem autorów tej pozycji : Isobel i Alexa Kerr.
Od samych narodzin ich życie nie było usłane różami. Nieakceptowani i terroryzowani przez ojca niemalże każdego dnia toczyli nieustającą walkę sami ze sobą. Trudno im było bowiem odnaleźć się w świecie pełnym nienawiści i pogardy i to strony ich własnego rodziciela.
Nie dziwny jest zatem fakt, iż dom rodzinny traktowali nie jak bezpieczną przystań, w której mogą wieść spokojne i szczęśliwe życie, tylko jak miejsce do spania i załatwiania najpilniejszych potrzeb, jak np. higiena, czy odrabianie prac domowych.
Czas pozalekcyjny spędzali głównie na wielu zajęciach dodatkowych, opłacanych głównie przez ich matkę.
Żadne z nich po tylu latach spędzonych u boku zaborczego i nieczułego ojca nie sądziło, że najgorsze ma jednak dopiero nastąpić...

Szczerze pisząc jak dotąd udało mi się przeczytać naprawdę wiele pozycji dotyczących rodzin dysfunkcyjnych/patologicznych. Były to głównie wspomnienia dzieci, bądź ich opiekunów, jak chociażby Cathy Glass, którą bardzo sobie cenię. Wydawać by się więc mogło, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć.
Jednakże historia nastoletniej Isobel i jej o trzy lata młodszego brata Alexa głęboko mnie poruszyła.
Naprawdę ciężko jest mi o niej napisać cokolwiek sensownego i pozbawionego moich nadmiernych emocji.
Po skończonej lekturze stwierdzam, iż tytuł tej książki jest w stu procentach trafny, ponieważ naprawdę oprócz samych siebie nie mieli nikogo. Pomimo wielu wizyt u najróżniejszych psychologów, a także adopcji przez rodzinę zastępczą ta dwójka młodych, dopiero co dorastających ludzi nie miała w nikim wsparcia i nikt na poważnie nie interesował się ich problemami.
Z całej tej sytuacji wyłania się nieudolny obraz tamtejszej opieki społecznej i innych służb, które powinny reagować w tak trudnych i niecodziennych sytuacjach. Znieczulica społeczna widoczna jest niemalże na każdym kroku i stanowi główny problem w ich nastoletnim świecie.
Jak to bywa przy tego typu pozycjach nie będę oceniać stylu, języka, fabuły itd, bo to naprawdę bezsensu w przypadku, gdy w grę wchodzi kogoś prawdziwe życie, które krótko pisząc jest jedną wielką tragedią. Niejednokrotnie bywa tak, iż dla autorów napisanie takiej książki jest czymś w stylu katharsis i absolutnie to rozumiem, dlatego nigdy nie będę oceniać żadnej tego typu publikacji pod względem stylistycznym, ani też nigdy nie napiszę typowej recenzji, bo i jak miałabym zrecenzować kogoś życie?
Jedynym pozytywem wyłaniającym się z całej tej historii jest miłość rodzeństwa. Ich przywiązanie do siebie, tęsknota za sobą nawzajem i troska są w stanie rozczulić nawet największego twardziela.

Reasumując - "Nikt nie chciał słuchać" to pozycja trudna w odbiorze, lecz godna uwagi każdego czytelnika. To jasne, iż nie jest to lektura odpowiednia do każdej sytuacji, jednakże również i takie publikacje warto jest mieć na oku.

www.tajemniczeksiazki.blogspot.com

Czasami nachodzi mnie taki stan, w którym trudno jest mi zrecenzować przeczytaną książkę. Mija kilka dni od lektury, a ja nadal nie wiem, jak zabrać się za jej opisanie. Ciężko jest bowiem zrecenzować kogoś życie.

"Nikt nie chciał słuchać" - bo o tej książce staram się coś teraz napisać - to autentyczne wspomnienia dwójki bohaterów, a zarazem autorów tej pozycji : Isobel i...

więcej Pokaż mimo to

41

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nikt nie chciał słuchać


Reklama
zgłoś błąd