forum Oficjalne Aktualności

O tym, że słowa mają znaczenie

Adam Horowski
utworzył 08.07.2021 o 14:30

Pewnego dnia, brnąc przez jeden z anglojęzycznych tekstów, trafiłem na słowo, które zmusiło mnie do sięgnięcia po słownik angielsko-polski. Nie żeby była to nadzwyczajna sytuacja – w rzeczywistości z tegoż słownika korzystam nad wyraz często, ale tym razem zapoznanie się z odpowiednim hasłem nieoczekiwanie wywołało we mnie reakcję emocjonalną. Uśmiech nie schodził mi z twarzy jeszcze długo po tym, jak po raz pierwszy trafiłem na: fidrygałki.

Zobacz pełną treść

odpowiedzi [12]

Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Sortuj:
Adam Horowski 11.07.2021 10:01
Czytelnik

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
AgaGaga 11.07.2021 11:42
Czytelniczka

Językowo bogaty mi się zdaje Perez-Reverte. I Tokarczuk. Niestety, łykam głównie kryminały, a w nich słownictwo nie powala... 
Ach, jeszcze "Gargantua i Pantagruel".  Tam to słówka powalają obfitością. W końcu "gargantuiczny" nie wziął się znikąd. 
A moje ulubione słówka? Wątpia,  truchło,  albowiem, kanikuła, klątwa, grzybień biały i grążel żółty. I cale mnóstwo innych,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
awita 11.07.2021 14:24
Czytelniczka

Świetny artykuł! Bardzo dziękuję. Dla mnie też ogromnie ważny jest język książki, a najpiękniejsze/najważniejsze są te z nich, które mają swój język oryginalny, swoisty, a nawet tworzony specjalnie dla niej. Na przykład: 
 "Krótka historia siedmiu zabójstw" Marlona Jamesa. Jamajski pisarz język traktuje jak materię, którą można dowolnie zmieniać - igra z gramatyką,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
 Krótka historia siedmiu zabójstw  Kąkol  Listowieść
Almara 11.07.2021 14:41
Czytelnik

Wielu pisarzy można by wyróżnić ze względu na szczególne walory językowe ich twórczości, chociażby wspomniani już Nabokov czy Tokarczuk, ale też Rushdie, Schulz, Marquez albo Wass (prawdopodobnie nikt nie potrafi opisywać nieokiełznanej przyrody tak pięknie jak ten ostatni).
Jednak prawdziwym mistrzem zabawy słowem w moich oczach pozostaje Witkacy.
To, co on wyrabiał z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Anna-Maria 11.07.2021 15:56
Czytelniczka

Dla mnie mistrzem słowa jest przede wszystkim Bolesław Leśmian. Jego Znikomki, ludzieńkowie, czy frazy typu "nigdy dość się nie umiera" są przepiękne. Uważam też, że niepodrabialny jest język "Pana Tadeusza" A. Mickiewicza i opowiadań Brunona Schulza. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
FioletowaRóża 11.07.2021 17:06
Czytelniczka

Tytuł wieszcza narodowego nieprzypadkowo otrzymał Adam Mickiewicz. Do dziś zastanawiam się, jak w jego głowie zrodziły się niektóre pomysły literackie, a już napisane "Dziadów" uważam za jego największy sukces. Co ważne, jest to dla mnie o wiele ważniejszy tekst, niż sam "Pan Tadeusz". Uwielbiam też wracać do jednej ballady, mam na myśli "Lilije". Kocham ten tekst, bo autor...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
SekstusEmpiryk 18.07.2021 10:15
Czytelnik

Jeśli chodzi o naszego wieszcza to ja szczególnie cenię jego przekłady z Schillera: "Znasz-li ten kraj" ("Kennst du das Land") czy "Rękawiczka" ("Die Handschuh"). Znam wersje oryginalne i stwierdzam, że Mickiewicz pokazał tu swój geniusz. W dodatku w obu są drobne gierki słowne.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
FioletowaRóża 18.07.2021 11:41
Czytelniczka

"Rękawiczka" jest cudna, a ja dodatkowo na "Dziady" chodzę do teatru. Miałam też szczęście, bo pojawiły się na mojej maturze. Prawie podskoczyłam na krześle:)) 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
sulibrat 11.07.2021 20:00
Bibliotekarz

Ala ale, nie zapomnijcie o tłumaczach! Świetnym przykładem jest tłumaczenie wiersza "Jabberwocky": https://pl.wikipedia.org/wiki/Jabberwocky

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Róża_Bzowa 12.07.2021 11:03
Bibliotekarka

Ach, też mam swoje ulubione słowa i fidrygałki do nich należą, podobnie jak przecudna filiżanka, filigranowa, emablować, sempiterna, feblik, pantałyk, cymes, absztyfikant, bibeloty.

Cenię neologizmy Leśmiana, ale także nieoczywiste frazy Stachury, język (styl) Herty Müller i (ostatnio) Elfriede Jelinek.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Virgo13 12.07.2021 19:00
Czytelnik

Świetny artykuł, bardzo interesujący temat. Wspomnianych wielu wybitnych autorów, których bardzo cenię i właśnie za maestrię w żonglowaniu słowami, nie tylko treść.

Nabokov i Lem, Poe, absolutnie tak.

Skoro autor tekstu lubi Poego to nie wiem, jak mógł nie wspomnieć o Lovecraftcie. Polecam Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
SekstusEmpiryk 18.07.2021 10:20
Czytelnik

Niech żyją "Muminki". Przecież te wszystkie Migotki, mimble, Buki, paszczaki, filifionki i inne - z samymi Muminkami na czele - to są zabawy ze słowami.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Reklama
zgłoś błąd