Literatura obozowa: 5 książek o wojnie, które trzeba przeczytać

Ewa Cieślik
12.01.2020

Wśród publikacji historycznych, które ostatnio zyskują na popularności, ważną kategorią wydają się książki o tematyce obozowej i – w szerszym ujęciu – dotyczące II wojny światowej. Wzruszają, jednocześnie przekazując ważną lekcję o przeszłości. Które książki i powieści historyczne warto przeczytać?

Literatura obozowa: 5 książek o wojnie, które trzeba przeczytać

Czym jest literatura obozowa?

Przede wszystkim należałoby zacząć od próby zdefiniowania pojęcia literatury obozowej. Dzieła tego typu dotyczą doświadczeń związanych z obozami koncentracyjnymi oraz obozami pracy przymusowej i najczęściej kojarzą się ze wspomnieniami. Nic dziwnego – pierwsze utwory tego typu były spisywane przez samych więźniów jako świadectwo ich bolesnych doświadczeń i wspomnień. Od jakiegoś czasu powstaje jednak również dużo powieści historycznych na ten temat, które interesują niezwykle szerokie grono czytelników. Na rynek trafia również sporo niezwykle wartościowych tytułów non-fiction – reportaży, które przybliżają XXI-wiecznemu czytelnikowi rzeczywistość sprzed siedemdziesięciu czy osiemdziesięciu lat.

Apokalipsa spełniona w książkach

Dlatego też pozwoliłam sobie określenie „literatura obozowa” potraktować dość szeroko i w poniższym zestawieniu ująć książki należące do różnych gatunków literackich. Ich wspólnym mianownikiem jest tematyka pracy przymusowej w trakcie i po zakończeniu II wojny światowej, sama wojna oraz zagłada Żydów. Wymieniłam zarówno książki dobrze znane czytelnikom, jak i te, na które jeszcze czekamy. Nie jest to ranking powieści historycznych, a jedynie subiektywna próba wskazania tych publikacji, o których się mówi i których nie można przegapić.

TOP 5 książek z gatunku literatura obozowa

1. Syn ulicy i chłopak z naszej ferajny

„Pięć lat kacetu”, Stanisław Grzesiuk

Hanko, o Tobie marzę wśród bezsennych nocy.

Hanko, ja bez ciebie nie potrafię żyć,

I tak bym się wpatrywał w twoje oczy,

I przy twym boku ja tylko chciałbym być.

Pamiętacie tę piosenkę? Wbrew pozorom w zestawieniu wstrząsających książek o niewyobrażalnym cierpieniu i morzu wylanej krwi ta nostalgiczna pieśń o niewiernej kochance jest jak najbardziej na miejscu. Śpiewana przez Stanisława Grzesiuka, jest jedną z najsłynniejszych piosenek z Czerniakowa. To właśnie Grzesiukowi, grającemu na mandolinie i bandżoli, zawdzięczamy wiele, jeśli chodzi o przedwojenny folklor stolicy i charakterystyczną dla niej muzykę. Jego charakter i zachowanie, które można określić jako typowe dla tzw. warszawskiego cwaniaka, pomogły przetrwać mu podczas pobytu w nazistowskich obozach: najpierw w Dachau, a następnie w Mauthausen-Gusen. Humor, spryt, a także niezłomność ducha sprawiły, że zachował człowieczeństwo po pięciu latach kaźni. Co więcej, w obozie zdołał założyć nawet zespół muzyczny!

Dzięki tej lekturze możemy dowiedzieć się, jaka była recepta autora na przeżycie. Przede wszystkim: miganie się od pracy, bo przy głodowych racjach żywnościowych praca zabija (wbrew napisowi „Arbeit macht frei”, który wisiał nad bramą m.in. w Dachau). Gdy więc tylko kapo nie patrzył, należało nie robić nic i tym samym oszczędzać energię. Po drugie: trzeba było organizować jedzenie, a jeśli już udało się skombinować dodatkową skórkę od chleba czy obierki od kartofli, można się było nimi podzielić z towarzyszami niedoli. Bo po trzecie – przeżyć pomagała także koleżeńskość, a nawet przyjaźń, która Grzesiuka połączyła choćby ze Stefanem Krukowskim (późniejszym autorem książki „Byłem kapo”).

Reklama

„Pięć lat kacetu” jest napisane niezwykłym językiem. Grzesiuk, prosty chłopak z Czerniakowa, nie udaje nikogo, kim nie jest. Pisze prostym, jasnym językiem, którym jednakże potrafi oczarować czytelnika, bo autor to prawdziwy gawędziarz. W jego książce można się zasłuchać zupełnie tak, jak w jego muzyce.

Izabela Laszuk, wnuczka Stanisława Grzesiuka, na wieść o tym, że książka jej dziadka zostanie w 2020 roku wydana po niemiecku, nie kryła radości, ponieważ jej zdaniem „Pięć lat kacetu” jest „szczepionką przeciwko każdej nienawistnej ideologii”. Ta pozycja powinna stać w biblioteczce każdego, dla kogo ważna jest historia Polski – tym bardziej że w 2018 roku na rynek trafiło nowe wydanie, uzupełnione o fragmenty, które w 1958 roku poddano cenzurze.

2. Myszy i ludzie 

„Maus. Opowieść ocalałego”, Art Spiegelman

O tej publikacji można mówić jako o najsłynniejszej powieści graficznej świata i wskazywać prestiżowe nagrody, którymi ją uhonorowano: Pulitzerem czy National Book Critics Circle Award. Można również stwierdzić, że opowieść o Holocauście przedstawiona w formie komiksu jest niepoważna, a ukazanie Polaków jako świń (dosłownie) oraz kolaborantów i antysemitów powinno wzbudzać protesty. Jedno jest pewne – to jeden z bardziej wstrząsających opisów konsekwencji, jakie człowiek może ponieść za pobyt w obozie koncentracyjnym.

Dzieło Arta Spiegelmana dzięki możliwościom, jakie daje takie medium, jak komiks, wykorzystuje możliwość opowiadania zarówno poprzez tekst, jak i obraz. Metafora, symbolizm, karykatura są tu środkami w dojściu do prawdy, jakkolwiek byłaby ona okrutna i bezlitosna. Autor, posiłkując się antropomorfizacją zwierząt, ukazuje poszczególne narody. Myszy to Żydzi, koty – Niemcy, świnie – Polacy, żaby – Francuzi, psy – Amerykanie, ryby – Brytyjczycy, ćmy – Cyganie, w końcu jelenie – Szwedzi. Dlaczego? Z jednej strony wydawać się może, że to najłatwiejszy sposób, by pokazać zezwierzęcenie tamtych czasów. Z innej – okrucieństwo, terror, strach i głód panujące w Auschwitz były tak nieludzkie i niewyobrażalne, że ukazanie ich wprost również wymyka się ludzkiemu pojęciu.

Prostota, oszczędność, a wręcz minimalizm ilustracji niezwykle trafnie pasują do emocji, które pojawiają się na kolejnych stronach. Co istotne, autor to syn Władka, a „Maus” to poniekąd autobiograficzna historia trudnej relacji łączącej ojca z synem. Narracja w „Mausie” prowadzona jest na dwóch liniach czasowych. Czytelnik poznaje głównego bohatera – pochodzącego z Częstochowy Władka Szpigelmana – podczas wojny oraz już po jej zakończeniu, w Stanach Zjednoczonych lat 70. i 80. Nieufność, skąpstwo i zrzędliwość Władka nabiera sensu, gdy stopniowo poznajemy jego obozową historię. To, co gdzieś już słyszeliśmy czy czytaliśmy, tu – ubrane w nową formę – nabiera również innego znaczenia i dotyka niezwykle głęboko. A obrazów chowających się w kątach przerażonych myszy nie da się zapomnieć już nigdy.

3. Siedemdziesiąt sześć walk pięściarskich o życie

„Harry Haft. historia boksera z Bełchatowa. Od piekła Auschwitz do walki z Rockym Marciano”, Alan Scott Haft

Historia łącząca ojca i syna pojawia się również w kolejnej książce dotyczącej życia w obozie. Alan Scott Haft wraz ze swym ojcem stworzył książkę „Harry Haft”. Pochodzący z Bełchatowa polski Żyd jako nastolatek widział na własne oczy okropności wojny, jak choćby scenę, gdy oprawca rzuca ciałem jego kilkumiesięcznej siostrzenicy. Gdy trafił do obozu zagłady, był – podobnie jak inni więźniowie – regularnie bity i głodzony przez hitlerowców z Auschwitz.

Harry – urodzony jako Hercka – miał jednak coś, co wyróżniało go z tłumu skazańców. Mocna budowa ciała i wola walki (dosłownie!) sprawiły, że zainteresował się nim jeden z SS-manów, Schneider. Ten zaczął trenować więźnia w biciu pięściami i wystawiać do walk z innymi osadzonymi. O jego podopiecznym niedługo później mówiono już „bestia z Jaworzna”. Harry, ku uciesze nazistowskich oficerów, walczył na śmierć i życie, wiedząc, że przegrany nie doczeka następnego dnia. Układ z hitlerowskim żołnierzem uratował życie Harry’emu i jego bratu.

Niespełna osiemnastoletni chłopak boksujący, by przetrwać – to brzmi jak scenariusz filmowy. Niestety, jak można się domyślać, ten film nie miałby szczęśliwego zakończenia. Choć dzięki stoczeniu siedemdziesięciu sześciu pojedynków Harry przetrwał i wydostał się z Auschwitz, przeżyte doświadczenia nieodwracalnie go zmieniły. Podczas ucieczki z obozu musiał zabić rodzinę, która chciała wydać go nazistom, oraz spotkaną po drodze kobietę. Nie potrafił nic innego, jak boksować, dlatego gdy udało mu się dostać do Stanów Zjednoczonych, spróbował zawodowej kariery. Stanął na ringu nawet z samym Rockym Marciano, niepokonanym mistrzem świata wszechwag.

Reklama

„Był prymitywnym, porywczym, nieprzewidywalnym drabem. Często się go wstydziłem” – pisze o swoim ojcu autor książki. Harry w Stanach Zjednoczonych założył rodzinę, ale demony przeszłości towarzyszyły mu aż do końca jego dni, zamieniając go w pustą skorupę.

Wspomniałam o tym, że historia życia Harry’ego jest idealnie skrojona pod film. O tym, czy taka produkcja poruszałaby tak samo, jak książka, możemy przekonać się już w tym roku. Obraz wyreżyseruje laureat Oscara za „Rain Mana” Barry Levinson. W główną rolę wcieli się Ben Foster, znany z serialu „Sześć stóp pod ziemią” i filmu „Aż do piekła”, za który otrzymał nagrodę Independent Spirit. Premiera zaplanowana jest na 2020 rok. Przy okazji warto wspomnieć, że o innym bokserze z Auschwitz powstaje polska produkcja. Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski będzie bohaterem filmu „Mistrz”, a wcieli się w niego Piotr Głowacki.

4. Dość o mężczyznach! Czas na kobiecą perspektywę

„Kobiety Holocaustu. Historia feministyczna”, Zoë Waxman

Powyższe książki traktują o mężczyznach, lecz aby w pełni poznać czasy wojny, nie można również zapominać o losach kobiet. Zoë Waxman jest wykładowczynią w Instytucie Orientalistycznym Uniwersytetu w Oxfordzie i specjalistką zajmującą się tematyką Holocaustu oraz feministyczną rolą płci, a „Kobiety Holocaustu” to nie biografia ani historia życia jej ojca, ale najwyższej próby literatura faktu.

Przedstawiając rzeczywistość kobiet w czasie Zagłady, Waxman pozwala czytelnikowi porzucić męską perspektywę w patrzeniu na II wojnę światową. Jak radzono sobie z miesiączkowaniem podczas pobytu w obozie? Kiedy można było uniknąć molestowania ze strony mężczyzn? Co zdarzało się więźniarkom, które zachodziły w ciążę, np. w wyniku gwałtu? Czy w obozach odbierano porody albo przeprowadzano aborcje? Jak wyglądało macierzyństwo podczas II wojny światowej? Dla niektórych mówienie o tych sprawach jest trywializacją Holocaustu, czymś, czym w kontekście innych potworności nie warto się zajmować. Waxman jednak zdecydowanie staje w obronie kobiet i wskazuje, że te przemilczane dotąd tematy zasługują na uwagę czytelnika.

W podzielonej na cztery rozdziały książce znajdziemy omówienie życia mieszkanek getta, opis rzeczywistości ukrywających się kobiet w okupowanych miastach i wsiach, analizę sytuacji więźniarek obozów koncentracyjnych i wreszcie rekonstrukcję powojennych losów wybranych bohaterek. Jak wojna wpłynęła na ich seksualność? Czy mają szansę na normalne macierzyństwo? I w końcu jak wojna wykorzystuje kobiety? Waxman, przedstawiając naukowe spojrzenie na poruszane problemy, nie daje gotowych odpowiedzi, lecz raczej oddaje głos tym, które do tej pory musiały milczeć.

5. Wydawniczy hit ostatnich lat

„Tatuażysta z Auschwitz” i „Podróż Cilki”, Heather Morris

Powyższe zestawienie nie byłoby pełne bez wspomnienia książki z gatunku powieści historycznej. Biografiom czy reportażom nie sposób odmówić prawdy historycznej, jednak to z tzw. obyczajówką jest bardziej po drodze wielu czytelnikom. Publikacją, która wywołała niezwykłe poruszenie na rynku wydawniczym, był „Tatuażysta z Auschwitz” – światowy bestseller, o którym niemal każdy zdawał się mieć własne zdanie. Dla niektórych jedna z najpiękniejszych opowieści o miłości, dla innych przyczynek do dyskusji o naginaniu faktów i przekłamaniach. Przedstawiciele Centrum Badań Muzeum Auschwitz dokonali zresztą sumiennej analizy przedstawionych w powieści zdarzeń – tych, którzy chcieliby się na ten temat dowiedzieć więcej, odsyłam do wyników. Faktem pozostaje, że powieść Heather Morris to beletrystyka, a nie literatura faktu, a jako historia miłosna Lale Sokołowa i Gity łapie za serce. Dodajmy, że w Polsce ksiażka sprzedała się w ogromnej liczbie 420 tys. egzemplarzy, cieszy się również popularnością wśród użytkowników lubimyczytać.pl, którzy przyznali jej tytuł Książki Roku 2018. Jak na publikację opisującą życie obozowe, „Tatuażysta z Auschwitz” jest pozycją dość stonowaną. Nie znajdziemy tu szczególnie drastycznych scen, dlatego po tę lekturę sięga sporo czytelników, którzy stronią od innego typu literatury obozowej.

Reklama

Czy kontynuacja „Tatuażysty z Auschwitz” okaże się takim samym hitem wydawniczym? „Podróż Cilki” będzie miała swoją premierę już w przyszłym tygodniu. Tym razem Heather Morris koncentruje się na tytułowej postaci przyjaciółki Lale Sokołowa, która po wydostaniu się z obozu koncentracyjnego zostaje wywieziona na Syberię. Czytelnicy otrzymają więc powieść osadzoną w rzeczywistości gułagu.

Już niedługo na księgarnianych półkach

Jeśli już mowa o zapowiedziach, warto wymienić i inne tytuły, które będą walczyć o uwagę osób zainteresowanych II wojną światową. „Noc, która się nie kończy. Historia obozów koncentracyjnych” (premiera 15 stycznia) przypomni, że obozy nie należą do przeszłości, lecz są wciąż jeszcze częścią naszej teraźniejszości (by wspomnieć choćby Guantanamo czy więzienia w Korei Północnej). „Dziewczyny ocalałe” (data wydania: 21 stycznia) to z kolei nowa książka autorki takich tytułów, jak „Dziewczyny z Syberii” i „Dziewczyny z Powstania”. Tym razem Anna Herbich przedstawi historię piekła, jakie spotkało Żydówki. Ci czytelnicy, którzy lubią beletrystykę, zainteresują się powieścią Kristy Cambron „Motyl i skrzypce” (12 lutego).

Jestem pewna, że użytkownicy lubimyczytać.pl w komentarzach również podpowiedzą, po jakie książki z gatunku literatury obozowej warto sięgnąć. Z góry dziękuję za wszystkie propozycje!

Reklama

komentarze [76]

Sortuj:
369
167
09.06.2020 21:50

Warto przeczytać!!! Nie można przejść obojętnie wobec tej książki. Już nawet nie wiem ile razy wracałam do niej.
 Kwiaty na stepie Kwiaty na stepie

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/57406/kwiaty-na-stepie/opinia/58729115?#opi...


251
4
09.06.2020 21:44

Promowanie książek Morris w takim zestawieniu to kompletne nieporozumienie.


159
73
21.01.2020 10:19

Wśród wymienionych pozycji "Maus", przez swoją graficzną formę" robi chyba największe wrażenie. Wielkie brawa też za tłumaczenie.


Reklama
161
6
21.01.2020 10:17

Ja bym dorzuciła jeszcze to: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/58180/krata


11957
439
20.01.2020 09:07

Tytuł jest całkowicie nieadekwatny: pozycje jak "Tatuażysta..." to nie jest ani literatura obozowa, ani o wojnie. Jedyny przykład literatury obozowej w tym zestawieniu to Grzesiuk. Sądząc po zawartości, tytuł mógłby brzmieć co najwyżej: "parę przykładów (od Sasa do lasa) na to, co można pisać o obozie w Auschwitz".


390
295
20.01.2020 06:56

Coś niebywałego - ani jednej książki o GUŁagu. Jakby temat nie istniał.


262
149
19.01.2020 21:10

Szanowna Autorko. Odbieram Pani artykuł jako niesmaczny żart. Od początku do końca. Po pierwsze pisanie o książkach dotyczących II WŚ w jednym małym artykule to pierwsze nieporozumienie. W literaturze o II WŚ można wyróżnić więcej kierunków niż Pani wyróżniła książek. Literatura obozowa, łagrowa, frontowa, reportaże, historia polskiego podziemia, historia dyplomacji itd...

więcej

1897
1880
19.01.2020 18:18

Umieszczenie w tym "topie" książki Grzesiuka i „Tatuażysty z Auschwitz” to chyba jakiś ponury żart!!


1701
56
18.01.2020 22:07

"Kobiety Holocaustu" niestety rozczarowujące. Jest to książka dość feministyczna, ale jednocześnie klasycznie dobrano tu argumenty pod tezę. Nie podoba mi się również pakowanie wszystkich kobiet do jednego worka. Autorka pisze otwartym tekstem, że wszystkie matki absolutnie odczuwały bezgraniczne szczęście, po raz pierwszy trzymając swoje nowonarodzone dzieci w rękach. Nie...

więcej

203
38
15.01.2020 16:56

Ja ze swojej strony polecam mało znaną, ale bardzo dobrą książkę Jerzego Kwiatkowskiego o jego pobycie na Majdanku. Czytając ją, czułam, że jestem tam razem z autorem. Przejmujące!
 485 dni na Majdanku 485 dni na Majdanku

Jak również książki o niewoli włoskiego pisarza, Prima Leviego, w Auschwitz....

więcej

zgłoś błąd