-
Artykuły
Czytamy w weekend. 6 marca 2026
LubimyCzytać372 -
Artykuły
Dzień Kobiet z książką: 20 nieodkładalnych tytułów
LubimyCzytać5 -
Artykuły
Otulająca, pełna światła opowieść. Rozmawiamy z Tiną Vallès o książce „Pamięć drzewa”
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wygraj książkę i bilet z okazji premiery „Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam” – bestsellerowej powieści Coleen Hoover
LubimyCzytać35
Literacka Nagroda Nobla 2024. Han Kang laureatką
Literacka Nagroda Nobla została przyznana po raz sto siedemnasty. Decyzją Akademii Szwedzkiej laureatką najważniejszego wyróżnienia w świecie literatury została pochodząca z Korei Południowej Han Kang. Pisarkę doceniono za „jej intensywną poetycką prozę, która konfrontuje się z traumami historycznymi i odsłania kruchość ludzkiego życia”.
Han Kang (materiały prasowe)
Literacka Nagroda Nobla przyznawana jest od 1901 roku. W ostatnich 124 latach przyznano ją 117-krotnie. Najważniejszym i najbardziej prestiżowym literackim laurem wyróżniono w tym czasie 120 osób. Rozbieżność ta wynika z faktu, że siedmiokrotnie nie przyznano nagrody, czterokrotnie zaś – podzielono ją między dwóch twórców.
Wolą Alfreda Nobla było, by nagroda trafiała w ręce osoby, która stworzy „najbardziej wyróżniające się dzieło w kierunku idealistycznym”. W roku ubiegłym nagrodzono nią pochodzącego z Norwegii pisarza Jona Fossego. Przed dwoma laty była to francuska pisarka Annie Ernaux.
W tym roku wśród faworytów wymieniano przede wszystkim Can Xue, Geralda Murnane’a, Anne Carson i Ludmiłę Ulicką. Niemal klasycznie wspominano też goszczących w zestawieniach bukmacherów od lat: Thomasa Pynchona, Ngugiego wa Thiong’o czy Lászla Krasznahorkaiego (więcej na ten temat – wraz z analizą noblowskich wyborów z ostatnich lat – przeczytasz TUTAJ).
Literacki Nobel 2024 dla Han Kang
Nazwisko 121. laureata literackiego Nobla poznaliśmy w czwartkowe popołudnie. 10 października, tuż po godzinie 13, sekretarz Akademii Szwedzkiej Mats Malm ogłosił, że w tym roku Nobel trafił do pochodzącej z Korei Południowej Han Kang. To pierwsza nagrodzona pisarka z tego kraju.
Szwedzka Akademia zdecydowała się wyróżnić ją za „jej intensywną poetycką prozę, która konfrontuje się z traumami historycznymi i odsłania kruchość ludzkiego życia”.
BREAKING NEWS
— The Nobel Prize (@NobelPrize) October 10, 2024
The 2024 #NobelPrize in Literature is awarded to the South Korean author Han Kang ”for her intense poetic prose that confronts historical traumas and exposes the fragility of human life.” pic.twitter.com/dAQiXnm11z
Kim jest Han Kang, laureatka Nobla 2024?
W laudacji autorstwa Andersa Olssona, przewodniczącego Komitetu Noblowskiego, przekazano:
„Han Kang urodziła się w 1970 roku w południowokoreańskim mieście Gwangju, a w wieku dziewięciu lat przeprowadziła się z rodziną do Seulu. Pochodzi z literackiej rodziny; jej ojciec jest cenionym powieściopisarzem. Oprócz pisarstwa poświęcała się także sztuce i muzyce, co widoczne jest w całej jej twórczości literackiej.
Han Kang rozpoczęła karierę w 1993 roku, publikując wiersze w czasopiśmie 문학과사회 („Literatura i Społeczeństwo”). Jej debiutem prozatorskim był zbiór opowiadań 여수의 사랑 („Miłość Yeosu”, tłum. red.) z 1995 roku, po którym szybko nadeszły kolejne publikacje, w tym powieści i opowiadania. Warto wspomnieć powieść 그대의 차가운 손 („Twoje zimne dłonie”, tłum. red.), która wyraźnie odzwierciedla zainteresowanie Han Kang sztuką. Książka ta zawiera rękopis pozostawiony przez zaginionego rzeźbiarza, który obsesyjnie wykonuje odlewy gipsowe kobiecych ciał. Powieść skupia się na ludzkiej anatomii oraz grze pomiędzy osobowością a doświadczeniem, pojawia się też napięcie między tym, co ciało ujawnia, a tym, co ukrywa. „Życie jest płachtą zawieszoną nad przepaścią, a my żyjemy nad nią jak zamaskowani akrobaci” – mówi zdanie pod koniec książki.
Międzynarodowy przełom w karierze Han Kang przyniosła powieść 채식주의자 (2007; „Wegetarianka”, 2021). Książka w trzech częściach ukazuje brutalne konsekwencje decyzji głównej bohaterki, Yeong-hye, o nieprzyjmowaniu mięsa. Jej wybór spotyka się z różnymi reakcjami – jej mąż i autorytarny ojciec stanowczo go odrzucają, a jej szwagier, artysta wideo, eksploatuje ją erotycznie i estetycznie, obsesyjnie skupiając się na jej biernym ciele. Ostatecznie bohaterka trafia do kliniki psychiatrycznej, a jej siostra próbuje ją uratować i przywrócić do „normalnego” życia. Jednak Yeong-hye coraz bardziej pogrąża się w stanie podobnym do psychozy, wyrażając go przez „płonące drzewa”, symbol świata roślinnego, który jest zarówno kuszący, jak i niebezpieczny.
Bardziej fabularną powieścią jest 바람이 분다, 가라 („Wiatr wieje, idź”, 2010) – duża i złożona powieść o przyjaźni i sztuce, w której silnie obecne są żal i tęsknota za przemianą.
Empatia Han Kang wobec ekstremalnych historii życiowych zostaje wzmocniona naładowanym metaforami stylem. 희랍어 시간 („Lekcje greki”, 2023, tłum. red.) to wciągający portret niezwykłej relacji między dwojgiem wrażliwych osób. Młoda kobieta, która po serii traumatycznych doświadczeń traci zdolność mówienia, nawiązuje więź ze swoim nauczycielem greki, który traci wzrok. Z ich wad rozwija się krucha miłość. Książka jest pięknym namysłem o stracie, intymności i fundamentach komunikacji.
W powieści 소년이 온다 (2014; „Nadchodzi chłopiec”, 2020) Han Kang po raz kolejny sięga do wydarzeń politycznych, tym razem odnosząc się do masakry w Gwangju z 1980 roku, w której setki studentów i nieuzbrojonych cywilów zginęły z rąk południowokoreańskiego wojska. Książka ta, konfrontując historię z siłą realistycznego opisu, zbliża się do literatury świadectwa, jednocześnie stając na przekór naszym oczekiwaniom wobec tego gatunku. Pozwala duszom zmarłych oddzielić się od ciał, umożliwiając im oglądanie własnego unicestwienia. Kiedy nieidentyfikowalne ciała nie mogą zostać pochowane, autorka nawiązuje do „Antygony” Sofoklesa.
W 흰 (2016; „Biała Elegia”, 2022) poetycki styl Han Kang ponownie dominuje. Książka to elegia poświęcona osobie, która mogła być starszą siostrą narratorki, ale zmarła kilka godzin po narodzinach. Konstrukcyjnie książka stanowi serię krótkich notatek dotyczących białych przedmiotów, przy czym biel jest tu kolorem żałoby. Jeśli, jak rozważa narratorka, wyimaginowana siostra by żyła, jej samej mogłoby nie być dane przyjść na świat. Książka kończy się słowami adresowanymi do zmarłej: „W tej bieli, we wszystkich tych białych rzeczach, wdycham ostatni oddech, który wypuściłaś”.
Kolejnym godnym uwagi dziełem jest 작별하지 않는다 z 2021 roku („Nie mówię żegnaj”, 2024), które pod względem przedstawiania bólu jest blisko związane z „Białą elegią”. Historia rozgrywa się w cieniu masakry na wyspie Jeju w latach 40. XX wieku, gdzie dziesiątki tysięcy ludzi, w tym dzieci i starcy, zostało rozstrzelanych pod zarzutem kolaboracji. Książka przedstawia wspólny proces żałoby narratorki i jej przyjaciółki Inseon, które, długo po wydarzeniach, niosą ze sobą traumę związaną z katastrofą, która spotkała ich krewnych. Za pomocą precyzyjnych i skondensowanych obrazów nie tylko ukazuje moc, jaką przeszłość ma nad teraźniejszością, ale także niezłomne próby bohaterek wyciągnięcia na światło tego, co wpadło w zbiorową niepamięć, i przekształcenia traumy we wspólny projekt artystyczny. Książka mówi zarówno o najgłębszych formach przyjaźni, jak i o dziedziczonym bólu, w oryginalny sposób balansując między koszmarnymi obrazami snów a skłonnością literatury świadectwa do mówienia prawdy.
Twórczość Han Kang charakteryzuje się podwójnym eksponowaniem bólu – korespondencją między psychicznym a fizycznym cierpieniem, z wyraźnymi nawiązaniami do wschodniej myśli. W 회복 하는 인간 („Odzyskiwanie zdrowia”, tłum. red.) z 2013 roku pojawia się wrzód na nodze, który nie chce się zagoić, oraz bolesna relacja głównej bohaterki i jej zmarłej siostry. Nie ma tu prawdziwego powrotu do zdrowia, a ból jawi się jako fundamentalne doświadczenie egzystencjalne, którego nie można zredukować do przemijającego cierpienia. W powieści takiej jak „Wegetarianka” nie ma prostych wyjaśnień. Akt odbiegający od normy pojawia się nagle i wybuchowo w formie pustej odmowy, a protagonistka milczy. Podobnie jest w opowiadaniu 에우로파 („Europa”, tłum. red.), w którym męski narrator przebrany za kobietę przyciągany jest przez enigmatyczną kobiecą postać, która uwolniła się z niemożliwego małżeństwa. Narrator milczy, gdy jego ukochana pyta: „Gdybyś mógł żyć tak, jak pragniesz, co zrobiłbyś ze swoim życiem?”. Tutaj nie ma miejsca ani na spełnienie, ani na zadośćuczynienie.
W swojej twórczości Han Kang konfrontuje się z traumami historycznymi i zestawami niewidzialnych reguł, a w każdej ze swoich prac ujawnia kruchość ludzkiego życia. Ma wyjątkową świadomość połączeń między ciałem a duszą, żywymi i martwymi, a dzięki swojemu poetyckiemu i eksperymentalnemu stylowi stała się innowatorką we współczesnej prozie”.
Recenzje Han Kang w Lubimyczytać
„Odczytuję powieść Han Kang jako rzecz o wielowymiarowym buncie. Zaczyna się bardzo niewinnie, bo od decyzji o rezygnacji z jedzenia mięsa, ale już ta niepozorna sprawa pozwala dostrzec istnienie systemu opresji, który pęta główną bohaterkę. Akt samostanowienia, choć wydaje się zupełnie banalny, rozpoczyna reakcję łańcuchową — próba postawienia drobnego kroku w kierunku innym niż ten, który otoczenie uznaje za pożądany, prowadzi do implozji rzeczywistości” – tak w oficjalnej recenzji „Wegetarianki” pisze Bartosz Szczyżański (całość przeczytasz TUTAJ).
W oficjalnej recenzji powieści „Nie mówię żegnaj” Michał Wnuk pisze z kolei: „To powieść nie tylko o pamięci, ale i przyjaźni oraz miłości. Zarówno sny, jak i symbolizm odgrywają niezwykle istotną rolę przy interpretacji. Chociaż i tak mam wrażenie, że wiele tematów mi umknęło ze względu na różnice kulturowe. Niemniej to, co najważniejsze, czyli zachowanie świadectwa po wielu bezimiennych ofiarach, jest napisane niezwykle dosadnie i wprost. Ten kontrast pobudza do myślenia i wywołuje niepokój, ponieważ autorka przesuwa linię realności. I mówi nam, że bez domknięcia niemożliwy jest spokój”. Całość przeczytasz TUTAJ.
Konkurs noblowski
Jak co roku zorganizowaliśmy dla was konkurs, w którym za wytypowanie laureata bądź laureatki tegorocznego literackiego Nobla rozdawaliśmy komplety książek. Użytkownicy i użytkowniczki Lubimyczytać klasycznie nie zawiedli.
Spośród 160 głosów trafny okazał się tylko typ Pauliny. Gratulujemy intuicji! Za najciekawsze uzasadnienia postanowiliśmy nagrodzić z kolei iki i Wiedenkę.
Historia Literackiej Nagrody Nobla
Literacka Nagroda Nobla to jedna z pięciu nagród ustanowionych w testamencie Alfreda Nobla z 1895 roku (obok chemii, fizyki, pokoju oraz fizjologii lub medycyny). Po raz pierwszy przyznano ją sześć lat później, w 1901 roku.
Pierwszy, historyczny Nobel w dziedzinie literatury trafił do Sully’ego Prudhomme’a. Francuskiego poetę wyróżniono za „wybitne osiągnięcia poetyckie, a zwłaszcza za idealizm, doskonałość artystyczną oraz niezwykłe połączenie duchowości i intelektu”.
To właśnie Francja do dziś ma zresztą najwięcej noblistów i noblistek w tej dziedzinie. W 124-letniej historii Literackiej Nagrody Nobla francuskich twórców nagrodzono 16 razy. 13 razy nagradzano artystów ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Polacy w historii Literackiej Nagrody Nobla
Z pięcioma laureatami literackiego Nobla Polska zajmuje wysokie ósme miejsce pod względem liczby nagrodzonych w historii tego wyróżnienia. Wyprzedzamy takie kraje jak Rosja, Norwegia, Japonia czy Dania.
Literackiego Nobla otrzymało do tej pory pięcioro autorów i autorek z Polski: Henryk Sienkiewicz (1905), Władysław Stanisław Reymont (1924), Czesław Miłosz (1980), Wisława Szymborska (1996) i Olga Tokarczuk (2018). Autorkę „Ksiąg Jakubowych”, ostatnią z polskich noblistek, doceniono, jak podkreślono w laudacji, „za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic jako formę życia”.
Nie wszyscy wiedzą, że w 1978 roku literackim Noblem nagrodzono urodzonego w Polsce Isaaca Bashevisa Singera. Urodzony jako Icek-Hersz Zynger pisarz przyszedł na świat w Leoncinie, we wsi w pobliżu Nowego Dworu Mazowieckiego. Większą część życia spędził jednak w Stanach Zjednoczonych i uznawany jest za pisarza amerykańskiego.
Polsko-amerykańskiego twórcę wyróżniono za „pełną uczucia sztukę prozatorską, która, wyrastając z polsko-żydowskich tradycji kulturowych, porusza jednocześnie odwieczne problemy”.
Gdyby uznać go za polskiego artystę, Polska zrównałaby się w noblowskiej klasyfikacji z Włochami i Hiszpanią.
Tagi i tematy
komentarze [127]
Nie zaskoczyły mnie jakoś bardzo komentarze w stylu "nigdy o niej nie słyszałem", bo to raczej standard, chociaż chyba nigdy nie zrozumiem, jak ma działać ten lans na niewiedzę.
Ale komentarze "nikt jej nie zna" już mnie trochę zaskoczyły.
Pomińmy wszystkie nagrody, które dostała w Azji. W 2016 roku Wegetarianka zdobyła International Booker Prize. Było to wielkie wydarzenie w świecie literackim, ponieważ po raz pierwszy nagrodę przyznano za konkretną książkę, a nie za całokształt twórczości. Han Kang wygrała wtedy m.in. z Eleną Ferrante, Orhanem Pamukiem, Kenzaburō Ōe czy Yanem Lianke. The New York Times Book Review wybrało też wtedy powieść do "The 10 Best Books of 2016". To był ogromny sukces i początek jej marszu po Nobla.
Następnie:
2017 – Malaparte Prize za Nadchodzi chłopiec (Włochy)
2018 - finał International Booker Prize za Białą elegię (Wielka Brytania)
2019 – San Clemente Literary Prize za Wegetariankę (Hiszpania)
2023 – Prix Médicis étranger za Nie mówię żegnaj (Francja); Royal Society of Literature International Writer (Wielka Brytania)
Za tę samą książkę krótko przed Noblem otrzymała Émile Guimet Prize for Asian Literature (Francja), a chwilę wcześniej The New York Times umieścił Wegetariankę na 49 miejscu na liście 100 Best Books of the 21st century.
W 2018 roku została także wybrana do projektu Future Library, zbierającego 100 tekstów, które zostaną opublikowane dopiero w 2114 roku. Towarzyszą jej tam jak na razie m.in. Margaret Atwood, Karl Ove Knausgård czy Elif Shafak.
A to tylko "zachodnie" nagrody.
Tak więc Han Kang już od kilku lat była w światowym literackim mainstreamie i każdy bardziej zainteresowany powinien był ją chociaż kojarzyć.
Ale na naszym polskim podwórku też była popularna, jak na pisarkę z Korei Południowej. W 2014 roku spędziła w Warszawie cztery miesiące i pisała wtedy Białą elegię. Odwiedziła w tym czasie warszawski Korean Film Festival. W 2021 roku wzięła udział w edycji online Conrad Festival.
Wegetarianka ukazała się po polsku po raz pierwszy w 2014 roku, czyli dwa lata przed zdobyciem Bookera. Kwiaty Orientu i Justyna Najbar-Miller wypatrzyły pisarkę przed zachodnimi wydawcami. Co ciekawe, na język szwedzki przełożono dokładnie te same tytuły, co na język polski, a na język angielski jedynie jeden tytuł więcej, czyli Lekcje greki, które mają mieć polską premierę na początku przyszłego roku.
Wegetarianka była u nas szeroko komentowana, kojarzę dyskusję w formacie Book MMA. Ale przecież wywiad z Michałem Nogasiem, przypomniany w momencie otrzymania Nobla, powstał już w 2021 roku.
Najbardziej jednak przykuły moją uwagę komentarze, które ograniczały się do wklejenia opisu Wegetarianki. No bo wiadomo, napisała książkę o kobiecie, która nie je mięsa i zostaje odrzucona przez społeczeństwo, więc pewnie, że dostała Nobla, to przecież lewacka nagroda. Tyle że ta książka jest bardziej złożona i bohaterka nie przestaje jeść mięsa z powodów ideologicznych, tylko koszmarów sennych. Wystarczy też trochę poczytać, jak silne są normy kulturowe w Korei i jak źle widziane są wszelkie odstępstwa. A łatkę "wegetarianki" bohaterka dostaje od osób z jej otoczenia, które nie potrafią zrozumieć, co się z nią dzieje. I to jest chyba najlepszy komentarz w tym temacie.
Nie zaskoczyły mnie jakoś bardzo komentarze w stylu "nigdy o niej nie słyszałem", bo to raczej standard, chociaż chyba nigdy nie zrozumiem, jak ma działać ten lans na niewiedzę.
Ale komentarze "nikt jej nie zna" już mnie trochę zaskoczyły.
Pomińmy wszystkie nagrody, które dostała w Azji. W 2016 roku Wegetarianka zdobyła International Booker Prize. Było to wielkie wydarzenie...
Ciekawostka.
"W 1996 roku, gdy Nobla otrzymała Wisława Szymborska, Miłosz pisał w liście do Giedroycia, że „obiektywnie rzecz biorąc, na Nobla zasługiwał Zbigniew Herbert, ale chyba nie był brany pod uwagę z powodu swoich pobytów w klinikach psychiatrycznych, czego Szwedzi bardzo się boją”. Poeta, zmagający się w ostatnich latach życia z chorobą, wysłał Szymborskiej telegram z gratulacjami, na który ta odpisała: „Gdyby to ode mnie zależało, to Ty byś się teraz męczył nad wykładem noblowskim”."
Z artykułu
"Pisarze bez Nobla. 5 wybitnych autorów, którzy zostali pominięci przez Akademię"
- Klaudia Mizerska
11 października 2024.
Ciekawostka.
"W 1996 roku, gdy Nobla otrzymała Wisława Szymborska, Miłosz pisał w liście do Giedroycia, że „obiektywnie rzecz biorąc, na Nobla zasługiwał Zbigniew Herbert, ale chyba nie był brany pod uwagę z powodu swoich pobytów w klinikach psychiatrycznych, czego Szwedzi bardzo się boją”. Poeta, zmagający się w ostatnich latach życia z chorobą, wysłał Szymborskiej...
Mimo,że interesuję się literaturą azjatycką, po zapoznaniu się z opisem książek Han Kang nie mam ochoty przeczytać żadnej z nich. Traumy, kompleksy, nieudacznicy , odszczepieńcy- to nie to czego szukam w literaturze Dalekiego Wschodu. Jest mnóstwo innych powieści z Azji, po przeczytaniu których zostaje pozytywne wrażenie.
Mimo,że interesuję się literaturą azjatycką, po zapoznaniu się z opisem książek Han Kang nie mam ochoty przeczytać żadnej z nich. Traumy, kompleksy, nieudacznicy , odszczepieńcy- to nie to czego szukam w literaturze Dalekiego Wschodu. Jest mnóstwo innych powieści z Azji, po przeczytaniu których zostaje pozytywne wrażenie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa rysunku nie jest do siebie podobna. Poza rysami zmienionymi jest wybielona.
Na rysunku nie jest do siebie podobna. Poza rysami zmienionymi jest wybielona.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Są kontrowersje, jest wesoło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-10-10/krytyczne-glosy-na-temat-han-kang-nie-wyroznia-jej-nic-oprocz-pochodzenia/
Literacka Nagroda Nobla dla każdego!
Są kontrowersje, jest wesoło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-10-10/krytyczne-glosy-na-temat-han-kang-nie-wyroznia-jej-nic-oprocz-pochodzenia/
Literacka Nagroda Nobla dla każdego!
Jakie tam znowu kontrowersje! Mam ten zaszczyt, że należę do tej "milczącej większości" która nie ma żadnego pojęcia o Szacownej Noblistce i wcale nie ma zamiaru tego stanu zmieniać! (dla równowagi, "Szacowna Noblistka" ma takie samo zdanie o mnie i "milczącej większości")
Ps: po przyznaniu Nobla pani Oldze Nawoi Tokarczuk, nic nie jest wprawić mnie w zdumienie i zakłopotanie).
Jakie tam znowu kontrowersje! Mam ten zaszczyt, że należę do tej "milczącej większości" która nie ma żadnego pojęcia o Szacownej Noblistce i wcale nie ma zamiaru tego stanu zmieniać! (dla równowagi, "Szacowna Noblistka" ma takie samo zdanie o mnie i "milczącej większości")
Ps: po przyznaniu Nobla pani Oldze Nawoi Tokarczuk, nic nie jest wprawić mnie w zdumienie i...
Święte słowa. Chodźmy na piwko bezalkoholowe nad Odrę 😇
Święte słowa. Chodźmy na piwko bezalkoholowe nad Odrę 😇
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamYahol, dla mnie Nobla nie będzie, gdyż żadnej książce nie dam autoryzacji, nie mówiąc już o głupim liście. I... nie spodziewam się, aby Akademia poszła na całość przyznając nagrodę fikcyjnej autorce. Aczkolwiek... może zdarzyć się, że Uznanie zaczną kolekcjonować już tylko Sztuczne... Inteligencje.
Yahol, dla mnie Nobla nie będzie, gdyż żadnej książce nie dam autoryzacji, nie mówiąc już o głupim liście. I... nie spodziewam się, aby Akademia poszła na całość przyznając nagrodę fikcyjnej autorce. Aczkolwiek... może zdarzyć się, że Uznanie zaczną kolekcjonować już tylko Sztuczne... Inteligencje. ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nobel literacki... przepraszam, co to właściwie jest? To takie coś jak Eurowizja ale na skalę światową i że losuje się randomowe postaci w oparciu o życiorys zgodny z promowanym w danym momencie zestawieniem?
A może po prostu brakło innej, lepszej literatury?
Nobel literacki... przepraszam, co to właściwie jest? To takie coś jak Eurowizja ale na skalę światową i że losuje się randomowe postaci w oparciu o życiorys zgodny z promowanym w danym momencie zestawieniem?
A może po prostu brakło innej, lepszej literatury?
Proszę nie gadać głupot, można mieć zastrzeżenia że ostatnio jest może nieco ideologicznie, ale z drugiej strony w zeszłym roku nagrodę dostał Jon Fosse, tutaj nie można mówić kompletnie że facet dostał przez ideologię czy poglądy. Nobla literackiego dostali ludzie, którzy faktycznie stworzyli literackie arcydzieła żeby wymienić, tak z brzegu: Gabriel García Márquez, Isaac Bashevis Singer, Thomas Mann, William Faulkner, Hermann Hesse, Albert Camus, John Steinbeck, Günter Grass, Elias Canetti, William Golding i inni...Tak więc porównywanie tych pisarzy, którzy stworzyli ARCYDZIEŁA (specjalnie nie wymieniam polskich bo Polacy lubią walić najbardziej po swoich) do muzycznego szrotu z Eurowizji to jest kompletne nieporozumienie.
Proszę nie gadać głupot, można mieć zastrzeżenia że ostatnio jest może nieco ideologicznie, ale z drugiej strony w zeszłym roku nagrodę dostał Jon Fosse, tutaj nie można mówić kompletnie że facet dostał przez ideologię czy poglądy. Nobla literackiego dostali ludzie, którzy faktycznie stworzyli literackie arcydzieła żeby wymienić, tak z brzegu: Gabriel García Márquez, Isaac...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBywa, że są nagradzane arcydzieła. Bywa, że jest zabawa w politykę. Fosse to pewnie niezły wybór, ale akademia ma na koncie sporo bardzo przeciętnych. Moim zdaniem - subiektywnie - nie trzymają poziomu. Można się nie zgodzić.
Bywa, że są nagradzane arcydzieła. Bywa, że jest zabawa w politykę. Fosse to pewnie niezły wybór, ale akademia ma na koncie sporo bardzo przeciętnych. Moim zdaniem - subiektywnie - nie trzymają poziomu. Można się nie zgodzić.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWszyscy których wymieniłem i paru których nie wymieniłem, w tym Polacy, napisali arcydzieła.
Wszyscy których wymieniłem i paru których nie wymieniłem, w tym Polacy, napisali arcydzieła.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamArcydzieło to pojęcie względne, to po pierwsze. Po drugie, łatwo wymienić też takich autorów, którzy arcydzieł nie napisali, ale doceniono ich za tak zwany całokształt. Przykładem może być Ishiguro, którego bardzo lubię i bardzo chętnie czytuję, ale totalnie nie widzę czemu dostał Nobla - wręcz jest przykładem wprost idealnym pisarza, którzy na taką nagrodę nie zasługuje.
Arcydzieło to pojęcie względne, to po pierwsze. Po drugie, łatwo wymienić też takich autorów, którzy arcydzieł nie napisali, ale doceniono ich za tak zwany całokształt. Przykładem może być Ishiguro, którego bardzo lubię i bardzo chętnie czytuję, ale totalnie nie widzę czemu dostał Nobla - wręcz jest przykładem wprost idealnym pisarza, którzy na taką nagrodę nie zasługuje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak, nagradzano wybitnych pisarzy. Kiedyś. Teraz coś się zmieniło. Po Noblu dla Tokarczuk ta nagroda przestała być dla mnie wyrocznią. Pani Olga jest niezłą pisarką, ale na Boga! Nie na Nobla! Sama zresztą była bardzo zaskoczona, przyznała, że myślała, iż pisze niezłe książki, ale o Noblu dla siebie nigdy by nie pomyślała. Plus za uczciwość i realistyczną samoocenę, co jest niezwykle trudne, jak wiemy. Wyborem najwyraźniej pokierowało coś innego, niż literatura. Myślałem , że może ja mam tylko takie odczucia , ale okazuje się , że nie , że jednak jest coś na rzeczy .
Tak, nagradzano wybitnych pisarzy. Kiedyś. Teraz coś się zmieniło. Po Noblu dla Tokarczuk ta nagroda przestała być dla mnie wyrocznią. Pani Olga jest niezłą pisarką, ale na Boga! Nie na Nobla! Sama zresztą była bardzo zaskoczona, przyznała, że myślała, iż pisze niezłe książki, ale o Noblu dla siebie nigdy by nie pomyślała. Plus za uczciwość i realistyczną samoocenę, co jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTokarczuk dużo nie przeczytałem, ale to co przeczytałem podoba mi się i na pewno przeczytam więcej. Ale zgadzam się: to nie jest poziom, który wybija się ponad morze. To dobra, nieźle napisana literatura - pani Tokarczuk ma talent do pisania, jednak pisarzy nawet polskich, którzy mają podobny talent wymienić dałoby się tuziny. Ta nagroda jest dla mnie odpowiednikem Eurowizji także z tego powodu, że wybór nie następuje w oparciu o czynniki merytoryczne, ale najpierw jest pomysł: a może by w tym roku docenic kogoś stąd lub stamtąd? I potem jest dopasowywany człowiek do wyroku.
Tokarczuk dużo nie przeczytałem, ale to co przeczytałem podoba mi się i na pewno przeczytam więcej. Ale zgadzam się: to nie jest poziom, który wybija się ponad morze. To dobra, nieźle napisana literatura - pani Tokarczuk ma talent do pisania, jednak pisarzy nawet polskich, którzy mają podobny talent wymienić dałoby się tuziny. Ta nagroda jest dla mnie odpowiednikem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKiedyś doceniani byli naprawdę świetni autorzy, ale ostatnio to jest układanka geopolityczna i ideologiczna. Gdyby nie książka "Wegetarianka" , o tak modnym temacie nie miałaby szans. Czytałam jej jedną książkę, interesująca, ale na pewno nie na nagrodę Nobla.
Kiedyś doceniani byli naprawdę świetni autorzy, ale ostatnio to jest układanka geopolityczna i ideologiczna. Gdyby nie książka "Wegetarianka" , o tak modnym temacie nie miałaby szans. Czytałam jej jedną książkę, interesująca, ale na pewno nie na nagrodę Nobla.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie uważam by arcydzieło to było pojęcie względne. To że coś jest arcydziełem to znaczy że jest. To że komuś się nie podoba, nic nie zmienia. Specjalnie wymieniłem pisarzy jakich wymieniłem by wątpliwości ŻADNYCH nie było. I powtarzam: gdzie w przypadku Jona Fosse mamy do czynienia z polityczną nagrodą? Tokarczuk? Czytałem tylko fragmenty, odrzuciło mnie, może musze na spokojnie wziąć sie za całość. Teraz nie oceniam. Jako człowiek centrum bawi mnie bełkot prawicy i ataki na nią, tak jak bawi mnie a może raczej irytuje bełkot lewicy o usuwaniu "W Pustyni i w Puszczy" z kanonu lektur. Poglądy pisarza oddzielam od twórczości ZAWSZE. I zaznaczam: nienawidzę skrajnej lewicy tak samo jak skrajnej prawicy.
Nie uważam by arcydzieło to było pojęcie względne. To że coś jest arcydziełem to znaczy że jest. To że komuś się nie podoba, nic nie zmienia. Specjalnie wymieniłem pisarzy jakich wymieniłem by wątpliwości ŻADNYCH nie było. I powtarzam: gdzie w przypadku Jona Fosse mamy do czynienia z polityczną nagrodą? Tokarczuk? Czytałem tylko fragmenty, odrzuciło mnie, może musze na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Też nie cierpię ani prawicy ani lewicy, ale nie zauważyłem byś w którymś miejscu stwierdził, że nagrody Nobla dostają literackie arcydzieła - natomiast upierasz się, że skoro kilka takich arcydzieł się pojawiło to świadczy o nagrodzie. Moim zdaniem nie. I moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak obiektywność arcydzieła. Kiedy coś się staje arcydziełem? Kiedy ma średnią 9.0 na LubimyCzytać? Czy kiedy określeni krytycy tak to nazwą? Ja do literackiego Nobla podchodzę jak do jeża, bo moim zdaniem jest to bardzo nierówna nagroda - zresztą to samo dotyczy innych dziedzin Nobla, w których kuriozalność wyborów bywa bardzo szeroko dyskutowana w poszczególnych branżach. No i okay, niech tak będzie, ale nie mówmy, że Nobel = arcydzieła. Bywają. Tak jak np. pojawiają się u Goncourtów czy pewnie nawet w Nike.
Tokarczuk - nie wiem na ile może odrzucić, to co czytałem nie wymagało wysokiego progu wejścia, ale też nie czytałem wszystkiego, może akurat trafiłem na łatwiejsze rzeczy. Mimo wszystko uważam, że to bardzo dobra pisarka, ale niekoniecznie wybitna. Chyba, że uznamy iż 20% twórców literatury to twórcy wybitni. Kwestia punktu odniesienia.
Też nie cierpię ani prawicy ani lewicy, ale nie zauważyłem byś w którymś miejscu stwierdził, że nagrody Nobla dostają literackie arcydzieła - natomiast upierasz się, że skoro kilka takich arcydzieł się pojawiło to świadczy o nagrodzie. Moim zdaniem nie. I moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak obiektywność arcydzieła. Kiedy coś się staje arcydziełem? Kiedy ma średnią 9.0 na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nie, ja uważam że nagroda Nobla faktycznie doceniła przynajmniej kilku pisarzy, którzy napisali arcydzieła. Wciąż mam większy respekt do Nobla niż polskiej Nike, gdzie jest misz masz jakościowy kompletny.
Arcydzieło. Zazwyczaj da się taką łatkę dać przynajmniej po kilku latach, jeżeli nie kilkudziesięciu. I tak: jeżeli znawcy tematu czyli krytycy i "wyrobieni" czytelnicy mówią w większości: arcydzieło, to się kłócić nie będę. Bez względu na moje prywatne zdanie. Podam przykład z innej dziedziny. Fallout 1 i 2. Uznawane powszechnie za arcydzieła komputerowego RPG. Ja gram w ten gatunek od prawie 30 lat, znam go bardzo dobrze, znam w zasadzie cały kanon, ale....Niecierpię postapo, tak w grach jak i filmach (w książkach to różnie). Fallout mnie usypia mimo że dawałem mu szansę kilka razy. Nie mój klimat i już. No ale nie neguję że to arcydzieła. Ot, nie mój klimat, ale rozumiem czemu innym się podoba.
Nie, ja uważam że nagroda Nobla faktycznie doceniła przynajmniej kilku pisarzy, którzy napisali arcydzieła. Wciąż mam większy respekt do Nobla niż polskiej Nike, gdzie jest misz masz jakościowy kompletny.
Arcydzieło. Zazwyczaj da się taką łatkę dać przynajmniej po kilku latach, jeżeli nie kilkudziesięciu. I tak: jeżeli znawcy tematu czyli krytycy i "wyrobieni" czytelnicy...
Wiesz, nie kłócę się jak ktoś nazwie arcydziełem fresk z Kaplicy Sykstyńskiej, ale już np. Słoneczników Van Gogha bym tak nie nazwał, choć przecież wiele osób twierdzi, że są arcydziełami. Jeśli chcesz ufać osobom z branży, to pewnie zgodzisz się, że arcydziełem jest słynny Czarny kwadrat na białym tle. No przecież arcydzieło, skoro kosztuje 60 mln zielonych. Co do gier... mnie też Fallout nie podchodzi, jak i w ogóle postapo. Czy Fallout jest arcydziełem? Totalnie nie wiem co jest arcydziełem w świecie gier komputerowych, choć gram już trzy dekady. Zresztą, porównanie literatury do gier jest o tyle nietrafione, że literatura - nadal, mimo wszystko - jest w jakimś stopniu sztuką, a gry są przede wszystkim rozrywką. Bywają gry przepięknie zrealizowane, bardzo artystyczne, ale czy są arcydziełami - dyskusyjne.
Ja sobie swoje zdanie liczę. Nie wierzę w mitycznych superuzdolnionych gatekeeperów, którzy wiedzą lepiej ode mnie. Z bardzo praktycznej perspektywy wiem natomiast, że ci gatekeeperzy którzy faktycznie funkcjonują w ramach kultury to coraz częściej ludzie, którzy chcą się bawić trendami i zarządzać zasobami.
Wiesz, Oskarem też doceniono kilka naprawdę dobrych filmów, ale czy to oznacza, że Oskara dostaje się za rzeczywiście tworzenie świetnych filmów? Wyjątek potwierdza regułę. Może w Noblach ta reguła jest lepsza, ale czy w ogóle kapituła noblowska próbuje być konsekwentna? Naprawdę wierzysz w to, że wybierają literaturę ponad jakąś polityczną poprawność i modę?
Wiesz, nie kłócę się jak ktoś nazwie arcydziełem fresk z Kaplicy Sykstyńskiej, ale już np. Słoneczników Van Gogha bym tak nie nazwał, choć przecież wiele osób twierdzi, że są arcydziełami. Jeśli chcesz ufać osobom z branży, to pewnie zgodzisz się, że arcydziełem jest słynny Czarny kwadrat na białym tle. No przecież arcydzieło, skoro kosztuje 60 mln zielonych. Co do gier......
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Sztuka to jest pojęcie sztuczne jak dla mnie. Ktoś może dzisiaj nie uznawać gier za sztukę. Sęk w tym że to się zmienia. Dlaczego malarstwo i rzeźba nie miały swojej opiekunki - Muzy w starożytnej Grecji? Bo Grecy nie uznawali tych dziedzin za sztukę! Jeszcze niedawno (pewnie ze sto lat temu) film nie był uznawany za sztukę.
Czyjeś zdanie trzeba brać pod uwagę. Bo to nie jest tak że nie ma obiektywnych arcydzieł. Powtarzam: to że ktoś nie lubi Mistrza i Małgorzaty nie znaczy że to nie jest arcydzieło. Ja nie lubię Reymonta. Chłopi są arcydziełem? Jest. Ziemia obiecana jest arcydziełem? Jest. A że ja usypiam? Trudno, nie będę się w danej kwestii kłócił. Oscar...Może i jest często politycznie poprawny ale to nie oznacza że nagrody tam dostają szroty. Kapituła noblowska może konsekwentna nie jest ale w ogólnym rozrachunku są tam książki przynajmniej dobre. Może nie wszystkie są arcydziełami ale rzeczy słabych tu nie ma.
Sztuka to jest pojęcie sztuczne jak dla mnie. Ktoś może dzisiaj nie uznawać gier za sztukę. Sęk w tym że to się zmienia. Dlaczego malarstwo i rzeźba nie miały swojej opiekunki - Muzy w starożytnej Grecji? Bo Grecy nie uznawali tych dziedzin za sztukę! Jeszcze niedawno (pewnie ze sto lat temu) film nie był uznawany za sztukę.
Czyjeś zdanie trzeba brać pod uwagę. Bo to nie...
Ale takie bezwzględne arcydzieła to naprawdę nieliczne pozycje. Mamy ostatnio inflację semantyczną w tym zakresie: wszędzie trzeba upatrywać arcydzieł. Gra jest rozrywką - czy trzeba dobrą grę nazwać arcydziełem? A może warto mieć z tyłu głowy, że co innego znaczy arcydzieło w przypadku gry a co innego w przypadku artefaktu z bardziej klasycznych dziedzin. Dla mnie jedną z najlepszych gier w jakie kiedykolwiek grałem będzie zawsze Baldurs Gate 2. Nigdy go chyba nie nazwałem arcydziełem, nie odczuwam takiej potrzeby. Może to krzywdzące dla gier, jednak pamiętajmy, że gra jest pewną ramą, która zakłada dużą interakcję użytkownika - gra nie jest czymś skończonym, bo kompletna gra to gra z udziałem użytkownika właśnie. O ile są gry, które wizualnie zasługują na miano arcydzieł, to jednak mam wrażenie, że gry nie są dziełem sztuki, ale dziełem kultury rzemieślniczej, użytkowej. I jasne, jedno nie musi wykluczać drugiego, nie uważam wcale, że sztywne bariery są konieczne, jednak pomiędzy Baldurs Gate 2 a Mistrzem i Małgorzatą jest przepaść, której może nie umiemy porządnie zdefiniować i ująć w ramy teoretyczne (w ramach takiej rozmowy), ale zdajemy sobie z niej sprawę.
Oscar - polecam poczytać jakie są kryteria przyznawania Oscarów. W dużej mierze sprowadza się to do tego czy np. film był tworzony przez mniejszości seksualne, etniczne i rasowe, czy krytyczne decyzje przy tworzeniu filmu były podejmowane przez te osoby czy "złą większość normalsów" itd itp. Masz całą historię genialnych filmów, które zostały odrzucone, bo były realizowane bez polityki DEI, czyli np. twórcy nie interesowali się ilu gejów i lesbijek pracowało nad filmem, nie mówiąc już o transach i ludziach identyfikujących się jako owady. Osobnym tematem jest to w jaki sposób uzyskuje się nominacje - klucz polityczny i społeczny jest istotny, ale kolejną rzeczą jest po prostu inwestycja w reklamę i promocję. Ja raczej się dziwię kiedy dobry film dostaje Oscara.
Ale takie bezwzględne arcydzieła to naprawdę nieliczne pozycje. Mamy ostatnio inflację semantyczną w tym zakresie: wszędzie trzeba upatrywać arcydzieł. Gra jest rozrywką - czy trzeba dobrą grę nazwać arcydziełem? A może warto mieć z tyłu głowy, że co innego znaczy arcydzieło w przypadku gry a co innego w przypadku artefaktu z bardziej klasycznych dziedzin. Dla mnie jedną z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejOk, moje podejście do LGBT jest wręcz konfederackie, choć Konfederacji nienawidzę z różnych powodów (choć uwielbiam Dziambora), ale polityka DEI to jest dosyć nowoczesny wymysł, Pulp Fiction nie dostało Oscara za DEI mimo wątku [usunięte przez administrację].
Ok, moje podejście do LGBT jest wręcz konfederackie, choć Konfederacji nienawidzę z różnych powodów (choć uwielbiam Dziambora), ale polityka DEI to jest dosyć nowoczesny wymysł, Pulp Fiction nie dostało Oscara za DEI mimo wątku [usunięte przez administrację].
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wątek pedalski jak to nazywasz to jeszcze nie DEI. DEI zakłada, że jeśli jesteś białym heteroseksualnym mężczyzną to powinieneś być karany i degradowany. Punkty się dostaje za inny kolor skóry, orientację seksualną, płeć i jeszcze inne odstępstwa od bycia frajerem. Na szczęście można być białym facetem, ale np. identyfikować się jako kobieta i to pozwala ugrać jakieś punkty w tej skali debilizmu ;-P. Odróżniajmy DEI od homoseksualizmu, który moim zdaniem powinien być normalnie tolerowany i akceptowany. Niekoniecznie natomiast należy akceptować stawianie wszystkiego na głowie.
Ja na polskiej scenie politycznej nie mam preferencji politycznych jako takich. Biorę poszczególne artykuły z różnych półek więc pewnie i z Konfederacją miałbym jakieś punkty zbieżne.
Wątek pedalski jak to nazywasz to jeszcze nie DEI. DEI zakłada, że jeśli jesteś białym heteroseksualnym mężczyzną to powinieneś być karany i degradowany. Punkty się dostaje za inny kolor skóry, orientację seksualną, płeć i jeszcze inne odstępstwa od bycia frajerem. Na szczęście można być białym facetem, ale np. identyfikować się jako kobieta i to pozwala ugrać jakieś punkty...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejFailasfedb, a widziałeś Słoneczniki w oryginale? Ja też miałem podobne odczucia jak Ty, do czasu, gdy obejrzałem je w Muzeum van Gogha w Amsterdamie. To jest arcydzieło!
Failasfedb, a widziałeś Słoneczniki w oryginale? Ja też miałem podobne odczucia jak Ty, do czasu, gdy obejrzałem je w Muzeum van Gogha w Amsterdamie. To jest arcydzieło!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie, nie widziałem... W oryginale niektóre rzeczy sprawiają lepsze wrażenie... pod warunkiem, że są otoczone legendą. Inna rzecz, że obrazy w ogóle w realu robią większe wrażenie niż na zdjęciach.
Nie, nie widziałem... W oryginale niektóre rzeczy sprawiają lepsze wrażenie... pod warunkiem, że są otoczone legendą. Inna rzecz, że obrazy w ogóle w realu robią większe wrażenie niż na zdjęciach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUf, już się bałem że Murakami.
Uf, już się bałem że Murakami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Idealny wybór dla obecnej publiki. Główny temat "opresyjny patriarchat", bo główna bohaterka nie je mięsa.
Tu https://opoka.org.pl/News/Swiat/2024/wege-korea jest fragment wywiadu z autorką dla gazety wybiórczej.
Cytat: Decyduje się ocalić samą siebie poprzez autodestrukcję i cierpienie, dekonstrukcję własnego ciała, bo to jedyna droga do wyzwolenia, wybawienia”
Ocalenie siebie przez autodestrukcję... dekonstrukcję... jedyna droga do wyzwolenia 😏. Nic tylko wskoczyć do wora a wór do jeziora.
Dla mnie stek bzdur, ale może zgrabnie to ujęła w słowa i tym zaczarowała komisję?
Sądziłem, że wygra jakiś [usunięte przez administrację], ale niewiele się pomyliłem. Za rok też jest okazja 😎.
Chociaż nie interesuję się ani takimi nagrodami, ani współczesnymi autorami to jednak nie trzeba być omnibusem, żeby wiedzieć, gdzie szukać zwycięzcy. Takie czasy.
Idealny wybór dla obecnej publiki. Główny temat "opresyjny patriarchat", bo główna bohaterka nie je mięsa.
Tu https://opoka.org.pl/News/Swiat/2024/wege-korea jest fragment wywiadu z autorką dla gazety wybiórczej.
Cytat: Decyduje się ocalić samą siebie poprzez autodestrukcję i cierpienie,...
znaczy literaci również zaczynają uprawiać performensy
znaczy literaci również zaczynają uprawiać performensy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
E, zeszłoroczny noblista, Jon Fosse, wydaje się całkiem normalny, nawet przeszedł na katolicyzm.
E, zeszłoroczny noblista, Jon Fosse, wydaje się całkiem normalny, nawet przeszedł na katolicyzm.
@Iselor Zerknąłem na dokonania tego Fosse i muszę powiedzieć, że coś tam ciekawego znalazłem.
Może więc jednak czasami ta obecna noblowska komisja chybi i przypadkiem właśnie trafi.
Ale dzięki za zwrócenie uwagi na gościa. Akurat on może mieć w dorobku coś dla mnie.
@Iselor Zerknąłem na dokonania tego Fosse i muszę powiedzieć, że coś tam ciekawego znalazłem.
Może więc jednak czasami ta obecna noblowska komisja chybi i przypadkiem właśnie trafi.
Ale dzięki za zwrócenie uwagi na gościa. Akurat on może mieć w dorobku coś dla mnie.
A zapomniałeś o świadomym cierpieniu i autodestrukcji Chrystusa na krzyżu - przypuszczam, że akurat zachodnie chrześcijaństwo może być Ci bliskie? I jak to skomentujesz?
A zapomniałeś o świadomym cierpieniu i autodestrukcji Chrystusa na krzyżu - przypuszczam, że akurat zachodnie chrześcijaństwo może być Ci bliskie? I jak to skomentujesz?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@onewayout Że se innego kolegę musisz poszukać do takiej gadki.
@onewayout Że se innego kolegę musisz poszukać do takiej gadki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"odsłania kruchość ludzkiego życia" - no niesamowite, naprawdę? 😎
"odsłania kruchość ludzkiego życia" - no niesamowite, naprawdę? 😎
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo, proszę. Udało mi się przewidzieć, że Nobel trafi do Korei Południowej. Stawiałem jednak na mężczyznę. Szkoda, że swoją analizę przeprowadziłem pod niewłaściwym artykułem :)
No, proszę. Udało mi się przewidzieć, że Nobel trafi do Korei Południowej. Stawiałem jednak na mężczyznę. Szkoda, że swoją analizę przeprowadziłem pod niewłaściwym artykułem :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa kogo wypadnie, na tego bęc! Kolejna laureatka, o której nikt nie słyszał i nikt za kilka lat nie będzie pamiętał. Przez rok księgarnie będą zawalone badziewiem jej autorstwa, które po roku wyprą z tych księgarń dzieła kolejnego wybrańca tej dziwacznej szwedzkiej instytucji, jakiegoś poety z Togo, prozaika z Salwadoru czy holenderskiego scenarzysty.
Na kogo wypadnie, na tego bęc! Kolejna laureatka, o której nikt nie słyszał i nikt za kilka lat nie będzie pamiętał. Przez rok księgarnie będą zawalone badziewiem jej autorstwa, które po roku wyprą z tych księgarń dzieła kolejnego wybrańca tej dziwacznej szwedzkiej instytucji, jakiegoś poety z Togo, prozaika z Salwadoru czy holenderskiego scenarzysty.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGłupoty gadasz.
Głupoty gadasz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJasne! Ty się z pewnością zaczytujesz dziełami Abdulrazaka Gurnaha, Louise Glück i Herty Müller.
Jasne! Ty się z pewnością zaczytujesz dziełami Abdulrazaka Gurnaha, Louise Glück i Herty Müller.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAbdulrazaka Gurnaha czytałam dwie powieści (są tu moje opinie), "Ararat" Louise Gluck też czytałam. Herty Muller akurat nie, ale nie wykluczam.
Abdulrazaka Gurnaha czytałam dwie powieści (są tu moje opinie), "Ararat" Louise Gluck też czytałam. Herty Muller akurat nie, ale nie wykluczam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCasus Dario Fo
Casus Dario Fo
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@LetCentryczna
Fajnie, że czytasz.
Jestem za Miłoszem - nie jest ważne , że się czyta tylko co się czyta. Podobnie jedna z postaci u Murakamiego - czytam tylko klasykę. Mam w ten sposób pewność, że są to pozycje sprawdzone.
Zanosi się na to, że teraz masa ludzi przeczyta Koreankę, by wyrobić sobie zdanie. Jest ryzyko, że kiedyś będą tego żałowali. Jest teoria zarządzania ryzykiem. Mówi ona, w uproszczeniu, że szacowanie ryzyka ma sens przed szkodą a nie po szkodzie. Można sobie przeczytać: "Jak bardzo musisz rozczarować się ludźmi, żeby marzyć o tym, by zamienić się w drzewo?",
"Wegetarianka" Han Kang stała się książką, w której padają najbardziej nurtujące nas obecnie pytania. Jaki świat wykreował zachłanny człowiek? Dlaczego odwróciliśmy się od natury, a nasze naturalne środowisko zaczęliśmy uznawać za wroga, którego należy zgładzić?
brutalne konsekwencje decyzji bohaterki powieści, która za wszelką cenę postanawia nie dostosowywać się do przyjętej przez większość normy i zaprzestaje spożywania mięsa.
"Jej wrażliwość na pokrzywdzonych - często kobiety - daje się silnie odczuć w tej pełnej metafor prozie.
Najsławniejsza powieść noblistki, "Wegetarianka", to historia o walce o własną tożsamość w koreańskim, patriarchalnym społeczeństwie. Młoda mężatka rezygnuje z jedzenia mięsa, tym samym wyłamuje się z norm i społecznych obyczajów, które są ściśle przestrzegane w jej kraju. Jej wegetarianizm spotyka się ze sprzeciwem najbliższych, a porządek jej codziennego życia zostaje zaburzony. Metamorfoza ciała i umysłu kobiety zaprowadzi ją w nieznane rejony. Stanie się też jeszcze coś innego - rezygnacja z jedzenia mięsa jest jedynie początkiem znacznie głębszej przemiany
"Jong-hye przechodzi metamorfozę. Przestaje jeść mięso, stopniowo wyłącza się z dotychczasowego życia, chce stać się drzewem. Dochodzi do wniosku, że nie może już dłużej być człowiekiem, przynależeć do tej rasy. Ale nawet w tej sytuacji, a może właśnie szczególnie w takim momencie, doświadcza upokorzenia i pogardy, niezrozumienia ze strony najbliższych, którzy za wszelką cenę próbują ją "naprawić". Na własnej skórze przekonuje się, jak wielkim rozczarowaniem okazało się człowieczeństwo. Raz jeszcze upewnia się, że podjęła właściwą decyzję, odmawiając ślepego podążania za tłumem, życia na nie swoich zasadach. Decyduje się ocalić samą siebie poprzez autodestrukcję i cierpienie, dekonstrukcję własnego ciała, bo to jedyna droga do wyzwolenia, wybawienia"
@LetCentryczna
Fajnie, że czytasz.
Jestem za Miłoszem - nie jest ważne , że się czyta tylko co się czyta. Podobnie jedna z postaci u Murakamiego - czytam tylko klasykę. Mam w ten sposób pewność, że są to pozycje sprawdzone.
Zanosi się na to, że teraz masa ludzi przeczyta Koreankę, by wyrobić sobie zdanie. Jest ryzyko, że kiedyś będą tego żałowali. Jest teoria...
To już od jakiegoś czasu nie jest nagroda literacka, a plebiscyt popularności określonych trendów o chrakterze politycznym. I pomyśleć, że Mario Vargas Llosa zasłużenie czekał tak długo z olbrzymim dorobkiem, a tu teraz Komitet Noblowski przyznaje nagrodę komuś z tak skromnym dorobkiem. I to jeszcze, żeby to było coś wybitnego, ale nie. Wygląda na to, że nagrodę dostała autorka, która napisała parę rzeczy, może całkiem nieźle, może i na trudne tematy, ale nijak nie zrewolucjonizowało to literatury swiatowej jako takiej. Aż odechciewa się śledzić kolejne edycje i gale tej nagrody. O dziwo, z nagrodami Nobla z zakresu nauk ściśłych i z pokojową Nagrodą Nobla to samo. To jakiś ogólniejszy trend i może to jest jedyne pocieszenie dla miłośników literatury, że to nie tylko równanie w dół Nobla z literatury, ale ogólna degrengolada gremium przyznającego Nagrody Nobla wogóle. Przeczytać książki autorki przeczytam, ale nie spodziewam się po nich za wiele.
To już od jakiegoś czasu nie jest nagroda literacka, a plebiscyt popularności określonych trendów o chrakterze politycznym. I pomyśleć, że Mario Vargas Llosa zasłużenie czekał tak długo z olbrzymim dorobkiem, a tu teraz Komitet Noblowski przyznaje nagrodę komuś z tak skromnym dorobkiem. I to jeszcze, żeby to było coś wybitnego, ale nie. Wygląda na to, że nagrodę dostała...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJuż przed otrzymaniem narody jej książki można było kupić przecenione w tanich księgarniach. Zapytałam się w bibliotece o "Wegetariankę". Okazało się, że mają dwie poprzednie, a ponieważ mało kto je czytał to nie zamówili następnej.
Już przed otrzymaniem narody jej książki można było kupić przecenione w tanich księgarniach. Zapytałam się w bibliotece o "Wegetariankę". Okazało się, że mają dwie poprzednie, a ponieważ mało kto je czytał to nie zamówili następnej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla większości polaków laureaci nobli są nie znani. A czemu? bo promujemy Mroza, M jak miłość i Taniec z gwiazdami. Money and stupid. A o ścisłych nominacjach już nie wspomnę.
Dla większości polaków laureaci nobli są nie znani. A czemu? bo promujemy Mroza, M jak miłość i Taniec z gwiazdami. Money and stupid. A o ścisłych nominacjach już nie wspomnę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spammoże nobliści nie są warci promowania
może nobliści nie są warci promowania
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAha! Oczywiście we Francji albo Niemczech, o Szwecji nie wspominając, o twórczości pani Han Kang można z co drugim pasażerem metra podyskutować, a zjawiska w stylu Mroza tam nie występują. Nie ma tam harlequinów czy innej literatury „dla kucharek”, bo oni tam tylko klasykę czytają. Programy takie jak Taniec z gwiazdami też są poza Polską nieznane, nieprawdaż?
Aha! Oczywiście we Francji albo Niemczech, o Szwecji nie wspominając, o twórczości pani Han Kang można z co drugim pasażerem metra podyskutować, a zjawiska w stylu Mroza tam nie występują. Nie ma tam harlequinów czy innej literatury „dla kucharek”, bo oni tam tylko klasykę czytają. Programy takie jak Taniec z gwiazdami też są poza Polską nieznane, nieprawdaż?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBzdura, Tokarczuk promowana jest za miliony
Bzdura, Tokarczuk promowana jest za miliony
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamProszę nie żartować, na Zachodzie większość to [usunięte przez administrację], tak jak i u nas, tam też obcują głównie ze szrotem, a nie kulturą wyższą..
Proszę nie żartować, na Zachodzie większość to [usunięte przez administrację], tak jak i u nas, tam też obcują głównie ze szrotem, a nie kulturą wyższą..
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMyślisz, że jak wygrał Mario Vargas Llosa to Szwedzi wiedzieli kim on jest? Przeceniasz to jak poziom czytelnictwa i obycia kulturowego poza Polską różni się od średniej w Polsce. Polska jako kraj wcale nie wypada źle jeśli chodzi o świadomość różnorodności dokonań kulturowych różnych autorów, w tym z zakresu literatury.
Myślisz, że jak wygrał Mario Vargas Llosa to Szwedzi wiedzieli kim on jest? Przeceniasz to jak poziom czytelnictwa i obycia kulturowego poza Polską różni się od średniej w Polsce. Polska jako kraj wcale nie wypada źle jeśli chodzi o świadomość różnorodności dokonań kulturowych różnych autorów, w tym z zakresu literatury.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChyba nie chodziło o to, że u nas słabo a w innych krajach super. Chodziło o nasze realia by uświadomić elitarność zainteresowania książkami. Dobrymi książkami. Tak rozumiem wtrącenie nazwiska Mróz. Jakiś rok temu sięgnąłem po jakieś jego dzieło z powodu dowiedzenia się o jego nieprawdopodobnej poczytności. Dziełu owemu (tytułu już nie pamiętam) dałem ocenę 1 czego się nie wstydzę. Jeżeli dostanie Nobla zdania nie zmienię. 🙂
Chyba nie chodziło o to, że u nas słabo a w innych krajach super. Chodziło o nasze realia by uświadomić elitarność zainteresowania książkami. Dobrymi książkami. Tak rozumiem wtrącenie nazwiska Mróz. Jakiś rok temu sięgnąłem po jakieś jego dzieło z powodu dowiedzenia się o jego nieprawdopodobnej poczytności. Dziełu owemu (tytułu już nie pamiętam) dałem ocenę 1 czego się nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejUf wreszcie ktoś zrozumiał moje słowa. Czytanie ze zrozumieniem to coś co leży w dzisiejszych czasach. Ludzie teraz szybciej mówią/piszą niż rozumieją o co chodzi 😀
Uf wreszcie ktoś zrozumiał moje słowa. Czytanie ze zrozumieniem to coś co leży w dzisiejszych czasach. Ludzie teraz szybciej mówią/piszą niż rozumieją o co chodzi 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCiekawy wybór.
Ciekawy wybór.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLubię być zaskoczona, ale nie rozczarowana. Tegoroczny Nobel daje mi takie właśnie odczucia.
Lubię być zaskoczona, ale nie rozczarowana. Tegoroczny Nobel daje mi takie właśnie odczucia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKrótko i trafnie. Mam tak samo po przeczytaniu "Nadchodzi chłopiec". Nie wiem, czy mi się chce sięgać po więcej. Raczej nie.
Krótko i trafnie. Mam tak samo po przeczytaniu "Nadchodzi chłopiec". Nie wiem, czy mi się chce sięgać po więcej. Raczej nie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamliteracki Nobel jest pierwszym poprawnościowym: będzie na zmianę baba-chłop-baba-chłop-baba-chłop...
literacki Nobel jest pierwszym poprawnościowym: będzie na zmianę baba-chłop-baba-chłop-baba-chłop...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamkurkawodna, jednak nie jest poprawnościowy - jeszcze
kurkawodna, jednak nie jest poprawnościowy - jeszcze
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWarto byłoby sprawdzić jednak dane przed napisaniem komentarza, jeszcze wiele nagród musi być przyznanych, żeby nagroda była (sic) "poprawnościowa".
Warto byłoby sprawdzić jednak dane przed napisaniem komentarza, jeszcze wiele nagród musi być przyznanych, żeby nagroda była (sic) "poprawnościowa".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNigdy nie słyszałam o Han Kang, ale myślę, że zapoznam się z Nadchodzi chłopiec[bookLink]4937701|Nadchodzi chłopiec[/bookLink] i Nie mówię żegnaj[bookLink]5097083|Nie mówię żegnaj[/bookLink].
Nigdy nie słyszałam o Han Kang, ale myślę, że zapoznam się z Nadchodzi chłopiec[bookLink]4937701|Nadchodzi chłopiec[/bookLink] i Nie mówię żegnaj[bookLink]5097083|Nie mówię żegnaj[/bookLink].
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAutorka dla mnie mało znana, ale chętnie zapoznam się z jej twórczością. Brzmi zachęcająco :D
Autorka dla mnie mało znana, ale chętnie zapoznam się z jej twórczością. Brzmi zachęcająco :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGratulacje dla wydawnictwa Kwiaty Orientu za odkrycie autorki na długo przed międzynarodowym sukcesem. :-) Pierwsze wydawnie Wegetarianki miało miejsce w Polsce na dwa lata przed bookerem.
Gratulacje dla wydawnictwa Kwiaty Orientu za odkrycie autorki na długo przed międzynarodowym sukcesem. :-) Pierwsze wydawnie Wegetarianki miało miejsce w Polsce na dwa lata przed bookerem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gazet wyborczy jak zwykle trafnie (gazet bo lubię maskulinatywy):
„Han Kang z literacką Nagrodą Nobla. Wśród laureatów są m.in. Olga Tokarczuk, Ernest Hemingway, Gabriel Garcia Marquez, Bob Dylan, Annie Ernaux, a w zeszłym roku wyróżnienie dostał Jon Fosse.”
Gazet wyborczy jak zwykle trafnie (gazet bo lubię maskulinatywy):
„Han Kang z literacką Nagrodą Nobla. Wśród laureatów są m.in. Olga Tokarczuk, Ernest Hemingway, Gabriel Garcia Marquez, Bob Dylan, Annie Ernaux, a w zeszłym roku wyróżnienie dostał Jon Fosse.”
Nie znam kobiety.
Pisałem, że typuję kobietę z Azji. Częściowo się spełniło. Myślałem o postępowej Arabce.
Korea to dla nas bardzo trudna przygoda intelektualna. Ciekawe.
Nie znam kobiety.
Pisałem, że typuję kobietę z Azji. Częściowo się spełniło. Myślałem o postępowej Arabce.
Korea to dla nas bardzo trudna przygoda intelektualna. Ciekawe.
Polskie Klimaty
https://lubimyczytac.pl/cytat/76778
Polskie Klimaty
https://lubimyczytac.pl/cytat/76778
W sumie jestem zadowolony z wyboru. Chociaż Wegetarianka[bookLink]4953137|Wegetarianka[/bookLink] niezbyt mi się podobała, to jednak posiadany w formie papierowej Nadchodzi chłopiec[bookLink]4937701|Nadchodzi chłopiec[/bookLink] ma lepsze opinie, szczególnie u osób o zbliżonych gustach (vide post poniżej 😉) .
W sumie jestem zadowolony z wyboru. Chociaż Wegetarianka[bookLink]4953137|Wegetarianka[/bookLink] niezbyt mi się podobała, to jednak posiadany w formie papierowej Nadchodzi chłopiec[bookLink]4937701|Nadchodzi chłopiec[/bookLink] ma lepsze opinie, szczególnie u osób o zbliżonych gustach (vide post poniżej 😉) .
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZachwyt! Załączam link do swej recenzji jej książki "Nadchodzi chłopiec", która mną wstrząsnęła https://lubimyczytac.pl/ksiazka/nadchodzi-chlopiec/opinia/66753988
Zachwyt! Załączam link do swej recenzji jej książki "Nadchodzi chłopiec", która mną wstrząsnęła https://lubimyczytac.pl/ksiazka/nadchodzi-chlopiec/opinia/66753988
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamByć może, tak jak Ty Łukaszu zachwyciłeś się polecaną przeze mnie Ludmiłą Ulicką, tak samo ja zachwycę się polecaną przez Ciebie Han Kang! 👍 W pierwszej kolejności, z jej książek sięgnąłbym chyba jednak po Nie mówię żegnaj[bookLink]5097083|Nie mówię żegnaj[/bookLink], ale Nadchodzi chłopiec[bookLink]4937701|Nadchodzi chłopiec[/bookLink] jest następny w kolejce! 😉 Pozdrawiam! 😎
Być może, tak jak Ty Łukaszu zachwyciłeś się polecaną przeze mnie Ludmiłą Ulicką, tak samo ja zachwycę się polecaną przez Ciebie Han Kang! 👍 W pierwszej kolejności, z jej książek sięgnąłbym chyba jednak po Nie mówię żegnaj[bookLink]5097083|Nie mówię żegnaj[/bookLink], ale Nadchodzi chłopiec[bookLink]4937701|Nadchodzi chłopiec[/bookLink] jest następny w kolejce! 😉...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejA to dziękuję za polecenie!
A to dziękuję za polecenie!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDamn... szybko piszesz! PS. Murakami w naszych sercach
Damn... szybko piszesz! PS. Murakami w naszych sercach
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzyli jednak Azja, choć nie Chinka Can Xue, której wielu się spodziewało. Moją faworytką była niezmiennie Ludmiła Ulicka, ale wybór Akademii Szwedzkiej, choć jest dla mnie sporym zaskoczeniem, nie jest jednak rozczarowaniem. Książki Han Kang kiedyś pewnie przeczytam, a ciekawie wyglądają takie tytuły, jak: Nie mówię żegnaj[bookLink]5097083|Nie mówię żegnaj[/bookLink] i Nadchodzi chłopiec[bookLink]4937701|Nadchodzi chłopiec[/bookLink].
Czyli jednak Azja, choć nie Chinka Can Xue, której wielu się spodziewało. Moją faworytką była niezmiennie Ludmiła Ulicka, ale wybór Akademii Szwedzkiej, choć jest dla mnie sporym zaskoczeniem, nie jest jednak rozczarowaniem. Książki Han Kang kiedyś pewnie przeczytam, a ciekawie wyglądają takie tytuły, jak: Nie mówię żegnaj[bookLink]5097083|Nie mówię żegnaj[/bookLink] i ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Gratulacje dla Laureatki.
Spodziewalismy się kobiety z Azji :) Potwierdziło się.
Książki autorki błyskawicznie poznikały z księgarni intrnetowych.
Wypada mi tylko żałować, że nie kupiłam "Białej elegii" z dwa miesiące temu w pewnym dyskoncie. Trzymałam ją nawet w dłoni i zastanawiałam się, ale odłożyłam.
Kosztowała 9,99 zł :)
Ciekawe czy Wydawnictwo W.A.B., wydawca jej książek po polsku, zdecyduje się na tłumaczenie kolejnych.
Gratulacje dla Laureatki.
Spodziewalismy się kobiety z Azji :) Potwierdziło się.
Książki autorki błyskawicznie poznikały z księgarni intrnetowych.
Wypada mi tylko żałować, że nie kupiłam "Białej elegii" z dwa miesiące temu w pewnym dyskoncie. Trzymałam ją nawet w dłoni i zastanawiałam się, ale odłożyłam.
Kosztowała 9,99 zł :)
Ciekawe czy Wydawnictwo W.A.B., wydawca jej...
Swego czasu miałem tak samo z Zielonym namiotem[bookLink]175121|Zielonym namiotem[/bookLink] Ludmiły Ulickiej. Też trzymałem książkę w dłoni, też kosztowała 9,99 zł, i też odłożyłem ją z powrotem na półkę, żeby wybrać inny tytuł...🥴 Pozdrawiam! 😎
Swego czasu miałem tak samo z Zielonym namiotem[bookLink]175121|Zielonym namiotem[/bookLink] Ludmiły Ulickiej. Też trzymałem książkę w dłoni, też kosztowała 9,99 zł, i też odłożyłem ją z powrotem na półkę, żeby wybrać inny tytuł...🥴 Pozdrawiam! 😎
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Róża_Bzowa przypomniałaś mi, że miałam dokładnie taką samą sytuację. 😁
@Róża_Bzowa przypomniałaś mi, że miałam dokładnie taką samą sytuację. 😁
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czy wypada mi tu napisać że nigdy nie miałam takiej sytuacji? 🤔
Ale jak tak czytam że wszyscy mieliście to też bym chciała 😁
Czy wypada mi tu napisać że nigdy nie miałam takiej sytuacji? 🤔
Ale jak tak czytam że wszyscy mieliście to też bym chciała 😁
Po prostu jesteś bardziej stanowcza i bardziej zdecydowana w swoich czytelniczych wyborach od Nas. Bez dużej przesady można mnie określić mianem czytelniczego melancholika, który długo i starannie wybiera swoje lektury, często się wahając i w burzy rozterek często zmieniając zdanie przed podjęciem ostatecznej decyzji. No, ale kiedy ta ostateczna decyzja zostanie w końcu podjęta, to staram się jej trzymać i konsekwentnie realizować aż do końca! 👍 Pozdrawiam! 😎
Po prostu jesteś bardziej stanowcza i bardziej zdecydowana w swoich czytelniczych wyborach od Nas. Bez dużej przesady można mnie określić mianem czytelniczego melancholika, który długo i starannie wybiera swoje lektury, często się wahając i w burzy rozterek często zmieniając zdanie przed podjęciem ostatecznej decyzji. No, ale kiedy ta ostateczna decyzja zostanie w końcu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ja tak mam z filmami. Wybieram dwie godziny żeby obejrzeć 5 minut i wyłączyć bo głupie, znowu wybieram, znowu 5 minut i już w sumie czas spać.
A książki, w ogóle nie wybieram na stoiskach bo źle widzę i albo czytam na monitorze albo słucham.
Ja tak mam z filmami. Wybieram dwie godziny żeby obejrzeć 5 minut i wyłączyć bo głupie, znowu wybieram, znowu 5 minut i już w sumie czas spać.
A książki, w ogóle nie wybieram na stoiskach bo źle widzę i albo czytam na monitorze albo słucham.
Na pewno będą dodruki i wznowienia. Jej książki to teraz żyła złota :)
Na pewno będą dodruki i wznowienia. Jej książki to teraz żyła złota :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Krzysztof Gromadzki Dziękuję, Krzysiu! :) Udało mi się :)
@Krzysztof Gromadzki Dziękuję, Krzysiu! :) Udało mi się :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Wiedenka Może dostaniesz w nagrodę książki Han Kang? 🤔😄 Byłoby miło. Ale ja Ci powiem, cytując byłą Panią Premier, że "te nagrody Ci się po prostu należały!"😉
@Wiedenka Może dostaniesz w nagrodę książki Han Kang? 🤔😄 Byłoby miło. Ale ja Ci powiem, cytując byłą Panią Premier, że "te nagrody Ci się po prostu należały!"😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Krzysztof Gromadzki Świetny pomysł! Poza "Wegetarianką", bo mam i czytałam. Mam tylko nadzieję, że nie dostanę Mroza (czy czegoś w tym stylu) ani polskich obyczajówek, bo tego zwyczajnie nie czytam i szkoda by było :)
@Krzysztof Gromadzki Świetny pomysł! Poza "Wegetarianką", bo mam i czytałam. Mam tylko nadzieję, że nie dostanę Mroza (czy czegoś w tym stylu) ani polskich obyczajówek, bo tego zwyczajnie nie czytam i szkoda by było :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa bym Ci przyznał takie książki: Suknia i sztalugi. Historie dawnych malarek[bookLink]5131817|Suknia i sztalugi. Historie dawnych malarek[/bookLink], Ptaki bez skrzydeł[bookLink]5098219|Ptaki bez skrzydeł[/bookLink], Wenecja. Od Marco Polo do Casanovy[bookLink]5135538|Wenecja. Od Marco Polo do Casanovy[/bookLink]. Żywię nadzieję, że by Ci się spodobały! 🤗
Ja bym Ci przyznał takie książki: Suknia i sztalugi. Historie dawnych malarek[bookLink]5131817|Suknia i sztalugi. Historie dawnych malarek[/bookLink], Ptaki bez skrzydeł[bookLink]5098219|Ptaki bez skrzydeł[/bookLink], Wenecja. Od Marco Polo do Casanovy[bookLink]5135538|Wenecja. Od Marco Polo do Casanovy[/bookLink]. Żywię nadzieję, że by Ci się spodobały! 🤗
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPO raz pierwszy Han Kang wydało wydawnictwo Kwiaty Orientu, na dwa lata przed bookerem.
PO raz pierwszy Han Kang wydało wydawnictwo Kwiaty Orientu, na dwa lata przed bookerem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Krzysztof Gromadzki Cudne książki wybrałeś! Tak, podobałyby mi się :)
@Krzysztof Gromadzki Cudne książki wybrałeś! Tak, podobałyby mi się :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Wiedenka Bardzo miło mi to słyszeć. Wszystkie te książki planuję niedługo zamówić. A poza tą trójką chciałbym Ci jeszcze polecić: Chwała Portugalii[bookLink]5098216|Chwała Portugalii[/bookLink], Drabina Jakowa[bookLink]5135281|Drabina Jakowa[/bookLink], To dla Pani ta cisza[bookLink]5132065|To dla Pani ta cisza[/bookLink]. A co Ty teraz czytasz, albo planujesz niedługo zacząć? 🤔
@Wiedenka Bardzo miło mi to słyszeć. Wszystkie te książki planuję niedługo zamówić. A poza tą trójką chciałbym Ci jeszcze polecić: Chwała Portugalii[bookLink]5098216|Chwała Portugalii[/bookLink], Drabina Jakowa[bookLink]5135281|Drabina Jakowa[/bookLink], To dla Pani ta cisza[bookLink]5132065|To dla Pani ta cisza[/bookLink]. A co Ty teraz czytasz, albo planujesz niedługo...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Krzysztof Gromadzki Chcę doczytać rzeczy, które pozaczynałam, czyli
Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji[bookLink]4880785|Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji[/bookLink] i Pomarli[bookLink]4908058|Pomarli[/bookLink] i powoli "szykuję się" na akcję Czytaj PL, jak co roku. Ciekawa jestem, co udostępnią w tym :)
@Krzysztof Gromadzki Chcę doczytać rzeczy, które pozaczynałam, czyli
Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji[bookLink]4880785|Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji[/bookLink] i Pomarli[bookLink]4908058|Pomarli[/bookLink] i powoli "szykuję się" na akcję Czytaj PL,...
@Wiedenka, ja tak z innej beczki. To zdaje się z Tobą rozmawiałam w wakacje o "Falach" Virginii Woolf, że robię drugie (po ok. 20 latach od pierwszego) podejście do tej książki. Niestety, znów nieudane. Odpuszczam, nie da się tego czytać.
@Wiedenka, ja tak z innej beczki. To zdaje się z Tobą rozmawiałam w wakacje o "Falach" Virginii Woolf, że robię drugie (po ok. 20 latach od pierwszego) podejście do tej książki. Niestety, znów nieudane. Odpuszczam, nie da się tego czytać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Wiedenka Miałaś rację, jeśli chodzi o wznowienia i nowe wydania książek Han Kang. Wczoraj, po tym, jak ogłoszono werdykt Akademii Szwedzkiej, jej książki błyskawicznie zniknęły z księgarń internetowych, ale już wieczorem znowu się w nich pojawiły, we wznowieniach planowanych na koniec tego miesiąca. Pozdrawiam! 😎
@LetCentryczna Z twórczości Virginii Woolf czytałem jak dotąd tylko Panią Dalloway[bookLink]5071909|Panią Dalloway[/bookLink] w dość starym i nienajlepszym przekładzie, ale planuję przeczytać ją jeszcze raz, tym razem w wydaniu takim, jak na miniaturce, w nowym uwspółcześnionym i bez wątpienia lepszym przekładzie. Pozdrawiam! 😎
@Wiedenka Miałaś rację, jeśli chodzi o wznowienia i nowe wydania książek Han Kang. Wczoraj, po tym, jak ogłoszono werdykt Akademii Szwedzkiej, jej książki błyskawicznie zniknęły z księgarń internetowych, ale już wieczorem znowu się w nich pojawiły, we wznowieniach planowanych na koniec tego miesiąca. Pozdrawiam! 😎
@LetCentryczna Z twórczości Virginii Woolf czytałem jak...
@Krzysztof Gromadzki "Panią Dalloway" i ja czytałam, właśnie w tym nowym wydaniu. Bardzo mi sie podobała i to mnie ośmieliło do kolejnego zmierzenia się z 'Falami". 😊
@Krzysztof Gromadzki "Panią Dalloway" i ja czytałam, właśnie w tym nowym wydaniu. Bardzo mi sie podobała i to mnie ośmieliło do kolejnego zmierzenia się z 'Falami". 😊
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@LetCentryczna W takim razie być może zaciekawi Cię książka Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West[bookLink]5054531|Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West[/bookLink]? 🤔
@LetCentryczna W takim razie być może zaciekawi Cię książka Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West[bookLink]5054531|Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West[/bookLink]? 🤔
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZaciekawi na pewno, mam ją w planach zakupowych. Interesuje mnie postać Virginii Woolf.
Zaciekawi na pewno, mam ją w planach zakupowych. Interesuje mnie postać Virginii Woolf.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW temacie listów Virginii Woolf kojarzę jeszcze książkę Pokrewne dusze. Wybór listów[bookLink]5009380|Pokrewne dusze. Wybór listów[/bookLink], ale zachodzi obawa, że część listów może się dublować z "Listów miłosnych".
W temacie listów Virginii Woolf kojarzę jeszcze książkę Pokrewne dusze. Wybór listów[bookLink]5009380|Pokrewne dusze. Wybór listów[/bookLink], ale zachodzi obawa, że część listów może się dublować z "Listów miłosnych".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMam tę książkę. Faktycznie, masz rację, że część może się pokrywać. Wezmę to pod uwagę.
Mam tę książkę. Faktycznie, masz rację, że część może się pokrywać. Wezmę to pod uwagę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ależ się rozpisaliście 😁 a ja też z innej beczki, tylko odrobinę a propos. Widzieliście może film "Kto się boi Virginii Woolf"?
Ależ się rozpisaliście 😁 a ja też z innej beczki, tylko odrobinę a propos. Widzieliście może film "Kto się boi Virginii Woolf"?
Ja nie widziałam.
Ja nie widziałam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSłyszeć słyszałem, ale widzieć nie widziałem...🥴 Bo kinomaniak ze mnie co najwyżej przeciętny...😉 Pozdrawiam! 😎
Słyszeć słyszałem, ale widzieć nie widziałem...🥴 Bo kinomaniak ze mnie co najwyżej przeciętny...😉 Pozdrawiam! 😎
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSzkoda, ja go uwielbiam, nie ma nic wspólnego z pisarką ale ponieważ ostatnio lepiej mi się ogląda filmy niż czyta to sporo ich oglądam, chętnie czarno białych. A Woolf próbowałam kiedyś czytać ale się zmęczyłam i nie dokończyłam, nawet nie pamiętam co to było.
Szkoda, ja go uwielbiam, nie ma nic wspólnego z pisarką ale ponieważ ostatnio lepiej mi się ogląda filmy niż czyta to sporo ich oglądam, chętnie czarno białych. A Woolf próbowałam kiedyś czytać ale się zmęczyłam i nie dokończyłam, nawet nie pamiętam co to było.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo, nie należy ona do najłatwiejszych autorek.
No, nie należy ona do najłatwiejszych autorek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoim zdaniem jest to film o przemijaniu. Może warto obejrzeć zamiast jeszcze jednej powtórki "Znachora" 1 listopada? 🤔
Moim zdaniem jest to film o przemijaniu. Może warto obejrzeć zamiast jeszcze jednej powtórki "Znachora" 1 listopada? 🤔
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa polecam ale on rozkłada na łopatki emocjonalnie, coś jak sztuki Williamsa, pokazuje kim jesteśmy i do jakiego okrucieństwa jesteśmy się w stanie posunąć.
Ja polecam ale on rozkłada na łopatki emocjonalnie, coś jak sztuki Williamsa, pokazuje kim jesteśmy i do jakiego okrucieństwa jesteśmy się w stanie posunąć.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO tak, tylko gwoli sprawiedliwości należy zawsze pamiętać, że ci, którzy krzywdzą nas najbardziej swoją jedną ręką, w drugiej ręce zawsze trzymają kojący balsam, który potrafi te rany uleczyć. Rodzina, bliscy, przyjaciele - oni tak mają.
O tak, tylko gwoli sprawiedliwości należy zawsze pamiętać, że ci, którzy krzywdzą nas najbardziej swoją jedną ręką, w drugiej ręce zawsze trzymają kojący balsam, który potrafi te rany uleczyć. Rodzina, bliscy, przyjaciele - oni tak mają.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeśli obejrzysz ten film to zobaczysz że nóż z prawej ręki wyrządzi szkody których balsam z lewej już nie naprawi.
Jeśli obejrzysz ten film to zobaczysz że nóż z prawej ręki wyrządzi szkody których balsam z lewej już nie naprawi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie jestem do końca przekonany, ale wierzę Ci na słowo. A przekonam się ostatecznie wtedy, kiedy sam obejrzę ten film.
Nie jestem do końca przekonany, ale wierzę Ci na słowo. A przekonam się ostatecznie wtedy, kiedy sam obejrzę ten film.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDaj koniecznie znać na pw co myślisz jeśli obejrzysz. Troszkę podobna jest Rzeź Polańskiego ale mniej wali po głowie moim zdaniem.
Daj koniecznie znać na pw co myślisz jeśli obejrzysz. Troszkę podobna jest Rzeź Polańskiego ale mniej wali po głowie moim zdaniem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Rzeź" akurat widziałem. Film ciekawy, nie powiem, ale żeby wiekuiście zapadał w pamięć, to raczej nie ten kaliber. Zapamiętałem scenę, kiedy jedno z gości, chyba mężczyzna, zwymiotowało 😱 na rzadki i drogi album o malarstwie, należący do gospodarzy. Tym malarzem był zdaje się Oskar Kokoschka, jeśli dobrze pamiętam...🤔
"Rzeź" akurat widziałem. Film ciekawy, nie powiem, ale żeby wiekuiście zapadał w pamięć, to raczej nie ten kaliber. Zapamiętałem scenę, kiedy jedno z gości, chyba mężczyzna, zwymiotowało 😱 na rzadki i drogi album o malarstwie, należący do gospodarzy. Tym malarzem był zdaje się Oskar Kokoschka, jeśli dobrze pamiętam...🤔
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Hahaha Krzyśku, tak! Polański zrobił to z poczuciem humoru, lżej podszedł do tematu. Można się w paru momentach uśmiać nawet, natomiast ten drugi film nie budzi wesołości, jest straszliwie ponury. A brawura Taylor mnie osobiście zapiera dech. Rzadko widać coś takiego na ekranie.
Hahaha Krzyśku, tak! Polański zrobił to z poczuciem humoru, lżej podszedł do tematu. Można się w paru momentach uśmiać nawet, natomiast ten drugi film nie budzi wesołości, jest straszliwie ponury. A brawura Taylor mnie osobiście zapiera dech. Rzadko widać coś takiego na ekranie.
Chyba mam dla Ciebie ciekawą polecajkę, która bardzo Ci się spodoba. Też traktuje o małżeństwach i zdradach. Zerknij na to: Jackie: publicznie, prywatnie, sekretnie[bookLink]5127615|Jackie: publicznie, prywatnie, sekretnie[/bookLink]. I powiedz, co o tym sądzisz? 🤔
Chyba mam dla Ciebie ciekawą polecajkę, która bardzo Ci się spodoba. Też traktuje o małżeństwach i zdradach. Zerknij na to: Jackie: publicznie, prywatnie, sekretnie[bookLink]5127615|Jackie: publicznie, prywatnie, sekretnie[/bookLink]. I powiedz, co o tym sądzisz? 🤔
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Może to i dobra książka ale mnie nie pociąga, jedyna osoba która ma tu naprawdę coś do powiedzenia nie żyje a małżeństwa i zdrady to nie do końca mój obszar zainteresowań, lubię natomiast bajki dla dzieci, o zdradzie jest w "Braciach Lwie Serce" i to takiej najsmutniejszej, żaden erotyczny eksces nie jest chyba w stanie tak człowiekiem wstrząsnąć jak to co zrobił aseksualny (bo z książki dla dzieci) Jossi.
Może to i dobra książka ale mnie nie pociąga, jedyna osoba która ma tu naprawdę coś do powiedzenia nie żyje a małżeństwa i zdrady to nie do końca mój obszar zainteresowań, lubię natomiast bajki dla dzieci, o zdradzie jest w "Braciach Lwie Serce" i to takiej najsmutniejszej, żaden erotyczny eksces nie jest chyba w stanie tak człowiekiem wstrząsnąć jak to co zrobił...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZ bajek dla dzieci, czytanych w okresie dzieciństwa, bardzo ciepło wspominam książkę Baśnie z gór[bookLink]48126|Baśnie z gór[/bookLink], przedstawiającą bajki z różnych krajów świata, od Norwegii po Australię, których akcja rozgrywa się w górach, albo ma związek z górami. Niedawno oddałem ją mojemu trzyletniemu siostrzeńcowi, żeby mu ją czytać wieczorami na dobranoc. Do moich ulubionych bajek z tego zbioru należy bajka z Nepalu o dużej skrzyni w dziadkowym domu. Być może też ją czytałaś, choćby swoim dzieciom? 🤔
Z bajek dla dzieci, czytanych w okresie dzieciństwa, bardzo ciepło wspominam książkę Baśnie z gór[bookLink]48126|Baśnie z gór[/bookLink], przedstawiającą bajki z różnych krajów świata, od Norwegii po Australię, których akcja rozgrywa się w górach, albo ma związek z górami. Niedawno oddałem ją mojemu trzyletniemu siostrzeńcowi, żeby mu ją czytać wieczorami na dobranoc. Do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa czytałam bajki Charlesa Perrault które były napisane przecudownym językiem, czytałam książki Kornela Makuszyńskiego, Astrid Lindgren, bardzo dobrze pamiętam "Klechdy Sezamowe" Leśmiana, straszne i cudowne, "Akademia Pana Kleksa", "Pięcioro dzieci i coś", cała seria opowieści o Dorotce z krainy Oz, "Mary Poppins", z tych współczesnych z przyjemnością przeczytałam serię o Harrym Potterze oraz Artemisie Fowlu. A kiedyś jeszcze wychodziła taka seria na prawie że gazetowym papierze, bajki z różnych stron świata, różniły się kolorem okładek, pamiętam że każda była inna. Był wspaniały bajarz Jan Grabowski, była Karolcia ze swoim koralikiem, wróżki i czarodzieje u Rolleczek, były książki Wojtyszki. Nie potrafiłabym chyba przywołać z pamięci tylu dorosłych książek które zrobiły na mnie takie wrażenie jak te dziecięce kiedyś. Kiedy umysł był jeszcze czysty i wierzył bez zastrzeżeń. Jakim cudem było zagłębianie się w te opowieści, teraz czytam je ponownie w poszukiwaniu tego cudu. I często go odnajduję :)
Ja czytałam bajki Charlesa Perrault które były napisane przecudownym językiem, czytałam książki Kornela Makuszyńskiego, Astrid Lindgren, bardzo dobrze pamiętam "Klechdy Sezamowe" Leśmiana, straszne i cudowne, "Akademia Pana Kleksa", "Pięcioro dzieci i coś", cała seria opowieści o Dorotce z krainy Oz, "Mary Poppins", z tych współczesnych z przyjemnością przeczytałam...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDorotka była właściwie z Kansas, ale wiecie o co mi chodzi 😁
Dorotka była właściwie z Kansas, ale wiecie o co mi chodzi 😁
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@IzzyDora "Kto się boi Virginii Wolf" to wielki film i najlepsza - moim zdaniem - rola Elizabeth Taylor i Richarda Burtona, bo autoironiczna.
Byli wtedy małżeństwem (tak jak w filmie) i można doszukać się w ich rolach osobistych wątków.
PS Miło, ze tak sobie dyskutujecie w moim wątku, ale czuję się nieco ignorowana ;) jak gospodyni, która zaprosiła innych na kawę, a oni się rozsiedli, jest już po kolacji i wciąż się rozkręcają ;P
@IzzyDora "Kto się boi Virginii Wolf" to wielki film i najlepsza - moim zdaniem - rola Elizabeth Taylor i Richarda Burtona, bo autoironiczna.
Byli wtedy małżeństwem (tak jak w filmie) i można doszukać się w ich rolach osobistych wątków.
PS Miło, ze tak sobie dyskutujecie w moim wątku, ale czuję się nieco ignorowana ;) jak gospodyni, która zaprosiła innych na kawę, a oni...
Przy okazji zagadka - Elizabeth Taylor była ośmiokrotnie mężatką, ale miała tylko siedmiu mężów. Jak to możliwe?
Przy okazji zagadka - Elizabeth Taylor była ośmiokrotnie mężatką, ale miała tylko siedmiu mężów. Jak to możliwe?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Róża_Bzowa I na dodatek zaczynają łyżeczkami wyjadać ze słoika konfiturę z Dzikiej Róży, Bzowej być może, a smacznej na pewno. Ktoś tam siorbie, ktoś tam mlaska, o oblizywaniu się nawet nie wspominając, a zaraz komuś wyrwie się głośne czknięcie, choć jak mawiał Shrek w kreskówce: "z dwojga złego lepiej w tę stronę"...😁 Pozdrawiam! 😎
@Róża_Bzowa I na dodatek zaczynają łyżeczkami wyjadać ze słoika konfiturę z Dzikiej Róży, Bzowej być może, a smacznej na pewno. Ktoś tam siorbie, ktoś tam mlaska, o oblizywaniu się nawet nie wspominając, a zaraz komuś wyrwie się głośne czknięcie, choć jak mawiał Shrek w kreskówce: "z dwojga złego lepiej w tę stronę"...😁 Pozdrawiam! 😎 ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Róża_Bzowa Podejrzewam, że była zamężna dwa razy z tym samym mężczyzną. Tak podpowiada logika, jak sądzę...😉
@Róża_Bzowa Podejrzewam, że była zamężna dwa razy z tym samym mężczyzną. Tak podpowiada logika, jak sądzę...😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRóżo piękna, wybacz proszę moje najście, ale czy nie jest to wielkim komplementem dla gospodyni gdy goście czują się pod jej opieką bezpiecznie i puszczają wodze fantazji? I bardzo się cieszę że podoba Ci się film, Taylor moim zdaniem kradnie więcej scen niż Burton, ale ja ją uwielbiam, jestem zapewne stronnicza :)
Różo piękna, wybacz proszę moje najście, ale czy nie jest to wielkim komplementem dla gospodyni gdy goście czują się pod jej opieką bezpiecznie i puszczają wodze fantazji? I bardzo się cieszę że podoba Ci się film, Taylor moim zdaniem kradnie więcej scen niż Burton, ale ja ją uwielbiam, jestem zapewne stronnicza :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamÓsmy był incognito?
Ósmy był incognito?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zupełnie nie incognito. Wspomniany partner filmowy Richard Burton był jej mężem dwukrotnie (15 marca 1964 – 26 czerwca 1974 i 10 października 1975 – lipiec 1976) po czym i tak się drugi raz rozwiedli.
Nie uważacie, że to ciekawe, dwa razy tak się pomylić?
Zupełnie nie incognito. Wspomniany partner filmowy Richard Burton był jej mężem dwukrotnie (15 marca 1964 – 26 czerwca 1974 i 10 października 1975 – lipiec 1976) po czym i tak się drugi raz rozwiedli.
Nie uważacie, że to ciekawe, dwa razy tak się pomylić?
Róża_Bzowa, toż to właśnie na jedno wychodzi.
Róża_Bzowa, toż to właśnie na jedno wychodzi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@LetCentryczna Nie udało się? :) No, cóż, tak też bywa. Woolf jest trudna, a "Fale" - pisane techniką strumienia świadomości już w ogóle. Sama czytałam je chyba rok, z przerwami, to była walka z książką :) Ostatecznie było warto, ale wymagało to wysiłku. Nie przejmuj się. Są inne książki Woolf, które czyta się lepiej, łatwiej i szybciej. Jest "Flush", "Podróż w świat". "Do latarni morskiej" też póki co nie polecam, bo będziesz się zmagać :)
@LetCentryczna Nie udało się? :) No, cóż, tak też bywa. Woolf jest trudna, a "Fale" - pisane techniką strumienia świadomości już w ogóle. Sama czytałam je chyba rok, z przerwami, to była walka z książką :) Ostatecznie było warto, ale wymagało to wysiłku. Nie przejmuj się. Są inne książki Woolf, które czyta się lepiej, łatwiej i szybciej. Jest "Flush", "Podróż w świat". "Do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMusiało być tak, że ósmy odmówił występu przed kamerą, więc zrobiono tę ustawkę, niby ómą, chociaż nie wiem czy z rzędu, bo mi się nie chce sprawdzać, gdyż kariera potrzebowała impulsu. Drugą pomyłkę ogłoszono wtenczas, kiedy już kasa pełna była. Incognito zaś chodził w tango na boku, bo nic innego mu nie odpowiadało. Ergo, ósme oznacza to zawsze na boku.
Musiało być tak, że ósmy odmówił występu przed kamerą, więc zrobiono tę ustawkę, niby ómą, chociaż nie wiem czy z rzędu, bo mi się nie chce sprawdzać, gdyż kariera potrzebowała impulsu. Drugą pomyłkę ogłoszono wtenczas, kiedy już kasa pełna była. Incognito zaś chodził w tango na boku, bo nic innego mu nie odpowiadało. Ergo, ósme oznacza to zawsze na boku. ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBardzo pozytywne zaskoczenie! Chciałam Oates, ale takie ogłoszenie jest wspaniałe! ❤️ ❤️ ❤️
Bardzo pozytywne zaskoczenie! Chciałam Oates, ale takie ogłoszenie jest wspaniałe! ❤️ ❤️ ❤️
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBrawo, jakże się cieszę.
Brawo, jakże się cieszę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
















