6 książek do czytania w pełnym słońcu

Konrad Wrzesiński Konrad Wrzesiński
13.04.2024

To już ten czas. Odurzenia słońcem, oszołomienia wiosenną wybujałością, całą tą rozbuchaną zielenią, gdy można rozsiąść się na ławce i z uwagą poprzyglądać się światu. Najlepiej z książką. Na przykład jedną z tych.

6 książek do czytania w pełnym słońcu pexels.com

Od razu przyznam: zima przetyrała mnie nad wyraz. Łaknienie wiosny było więc we mnie ogromne, graniczące z miniobsesją, i teraz wreszcie mam swój czas – i trwam w nim, niezrażony alergią, łażąc tu i tam, wpychając cieknący nos w białe kwiaty.

Rzadko ruszam się bez książki, jako świeży entuzjasta czytania na świeżym powietrzu biorę ją nawet na rower, i jeśli macie podobne nawyki (czy planujecie mieć), nieśmiało zachęcam was, byście najbliższe tygodnie spędzili z którymś z poniższych tytułów.

Książki na wiosnę

„Kosmos”, Witold Gombrowicz

„Pot, idzie Fuks, ja za nim, nogawki, obcasy, piach, wleczemy się, wleczemy, ziemia, koleiny, gruda, błyski ze szklistych kamyczków, blask, upał brzęczy, gorąco drgające, czarno od słońca, domki, płoty, pola, lasy, ta droga, ten marsz, skąd, jak, dużo by gadać…”, tak zaczyna się późna, najdoskonalsza być może powieść Gombrowicza

Pasujący do nadciągającego lata zaduch polnej drogi to jedno. Rozjuszona przyroda za oknem zestawiona z gęstością myśli, znaczeń, poglądów na życie i sztukę – drugie. „Kosmos” to z wierzchu czysty chaos, opowieść o wróblu i patyku. Gdy jednak sięgnąć głębiej: podniesienie myśli Kanta i Husserla o możności (czy też niemożności) poznania bytu.

„Byłem nieobecny, zresztą (myślałem) prawie zawsze jest się nieobecnym, lub raczej nie w pełni obecnym, a to wskutek naszego ułamkowego, chaotycznego i prześlizgującego się, niecnego i podłego obcowania z otoczeniem”, pisze Gombrowicz, już to zachęcając nas do większej uważności, już to wieszcząc, że nic nam z tego nie przyjdzie.

Ale warto próbować. Zwłaszcza wiosną. „Dzika potęgo myśli wątłej!”, krzyczę więc za narratorem i raz jeszcze kartkuję sobie to niespełna 200-stronicowe arcydzieło.

„Jadąc do Babadag”, Andrzej Stasiuk

Jak wiosna, to podróż!

Ze Stasiukiem spędziłem zimę. I była to jakoś – mimo całej swej bezwzględności i okrucieństwa – piękna zima. Bo Stasiuk w „Kucając” pisał tak: „To była pogoda w sam raz na wódkę. (...) Piliśmy za chłód i za wiatr”. Wiosnę natomiast polecam wam spędzić z „Jadąc do Babadag”.

Głupio tak może – polecać najpopularniejszą w naszym serwisie powieść Stasiuka. Ale wreszcie dajmy spokój, 2 tysiące ocen nie czyni z niej pozycji powszechnie znanej. Mimo Nike. Mimo renomy autora.

Piszę „podróż”, ale podróż jest być może tylko pretekstem. Do opowieści o zapomnianej Europie, tej gorszej i prymitywnej. Europie klasy B. Albo i C. O Albanii, Rumunii, Bułgarii, Mołdawii. O czeskiej prowincji, węgierskiej, słowackiej. I w tej nędzy, wykluczeniu, w tym, zdawałoby się, wszechobecnym braku, odnajduje Stasiuk najgłębsze człowieczeństwo. Rytm bliski rytmowi natury.

Jest w tej książce jakaś prawda. Poruszająca, choć natrafimy na typowy dla autora brak ckliwości, na pewną, powiedziałbym, szorstkość narracji, wzbogaconą precyzją obserwacji, mistrzostwem stylu. Tak oto znad europejskiej biedy wyłania się refleksja nad bytem i przemijaniem.

Zaryzykuję stwierdzenie, że świat byłby nieco lepszy, gdybyśmy czytali nieco więcej Stasiuka.

„Fale”, Virginia Woolf

Kwietniowo-majowe piękno przyrody warto zestawić sobie z oszałamiającym pięknem frazy. „Fale”, najbardziej eksperymentalna książka Virginii Woolf, arcydzieło modernistycznej prozy, to rzecz wymagająca, niełatwa formowo, zacierająca różnice między prozą a poezją.

Rytm góruje tu nad akcją, Woolf prowadzi nas przez życie sześciorga narratorów, od dzieciństwa po starość, czyniąc to poprzez niejednoznaczne i tajemnicze monologi. Sześć głosów stale się przeplata, w tle co chwila pojawia się wieloznaczny Percival, siódma postać, a wszystkiemu towarzyszy szum fal, ruch słońca i wód, bo życie mija tu niby dzień nad morzem, powoli zmierzając ku zmierzchowi.

Jednych książka ta zachwyci. Innych, zapewne, wymęczy. Powieść podzieliła zresztą ówczesnych krytyków. I tak E.M. Forster miał ją za najpiękniejsze dzieło Woolf, a Hugh Walpole przyznawał, że nie ma pojęcia, o co w nim chodzi.

Lektura „Fal” to ćwiczenie się w uważności. Jakże wiosną potrzebnej.

„Zło rozkwita wiosną”, Agatha Christie

Są takie – ściśle określone – momenty w roku, gdy prawie zawsze łapię za kryminał. Jest tak w okolicy Bożego Narodzenia i u progu letniej aury. I tak na przykład przed rokiem był ze mną Grzegorz Dziedzic i jego „Żadnych bogów, żadnych panów”, czytane na kocach i w hamakach. Królową kryminału zwykle wybieram bożonarodzeniowo, bo i książek z gwiazdką jako motywem przewodnim jest w dorobku Agathy Christie całkiem sporo. Ale całe szczęście jest i świeżutkie – idealne na tę porę roku – „Zło rozkwita wiosną”.

To kolejny przypadek, gdy Wydawnictwo Dolnośląskie zebrało dla fanów Christie opowiadania luźno powiązane ze sobą tematycznie, pasujące klimatem do danej pory roku. Podobnie jak w przypadku „Śmierć nadchodzi jesienią”, „Tajemnicy gwiazdkowego puddingu” czy „Zbrodni zimową porą”, w wiosennych historiach spotkamy najpopularniejszych detektywów, którzy wyszli spod pióra Brytyjki, pannę Marple i Herkulesa Poirota. Rzecz jasna: nie tylko.

„Usiądź wygodnie w ogródku lub na tarasie skąpanym w słońcu i zanurz się w lekturze wiosennego zbioru opowiadań”, zachęca wydawca. Brzmi okej?

„Szkice piórkiem”, Andrzej Bobkowski

Zapis lat wojennych, które Bobkowski spędził we Francji, nie pasuje, zdawałoby się, do piękna wiosennej przyrody, ale oprócz mistrzostwa stylu i przenikliwego spojrzenia zaginionego inteligenta polskiej kultury jeszcze jeden czynnik sprawił, że „Szkice piórkiem” minionego lata smakowały mi nad wyraz.

Są nim – kto czytał, ten już wie – zapiski Bobkowskiego z podróży po południu Francji, który po wejściu wojsk niemieckich do Paryża uciekł ze stolicy. Jest to najgenialniejszy pisarsko fragment dziennika, owej nieznanej perły polskiej literatury, arcydzieła diarystyki, jak o „Szkicach piórkiem” pisałem w tekście 6 książek, które sprawią, że pokochasz historię.

I tak pośród całego wojennego zamieszania, naraz jakoś odległego, Bobkowski serwuje nam mistyczne niemal uniesienia, mistrzowski opis piękna pejzażu, rowerowych wycieczek, ciała tnącego morskie fale, radości z tysiąca maleńkich igiełek, które rosa pochowała w trawie. No i czyż nie jest to wiosenne piękno w czystej postaci!

„Sklepy cynamonowe”, Bruno Schulz

„Bodiaki, spalone słońcem, krzyczą, łopuchy puchną i pysznią się bezwstydnym mięsem, chwasty, ślinią się błyszczącym jadem…”, tak bujność oszalałej zieleni widział Schulz i wspominam go mimo redakcyjnych żarcików, w których: ej, Konrad, a „Sklepy cynamonowe” będą?

Będą. Schulzowska proza wywarła na mnie wielki wpływ, szukam jej po książkach, odnalazłszy ostatnio u Danila Kiša. Szukam nad Wisłą tych splątanych gąszczów traw, chwastów, zielska, „buzujących w ogniu popołudnia”.

Nie przesadzę, pisząc, że od czasu świadomej lektury „Sklepów…” na gęstą zieleń upalnych miesięcy patrzę inaczej. Stąd – choć polecam wam go ciągle, wystawiając się na śmieszność – Schulza czytać warto w słońcu, oczekując much huczących w głębinach ogrodów, podpatrując całe to „bujne i pogmatwane kwitnienie”. Całe to schulzowskie piękno.


komentarze [54]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Garbaty-Aniol11 - awatar
Garbaty-Aniol11 03.07.2024 01:10
Bibliotekarz

Ja też wybrałbym coś lekkiego. W ostateczności coś pożytecznego, coś do rozwijania siebie, coś motywującego, np:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5062901/nic-mnie-nie-zlamie-zapanuj-nad-swo...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tereda A - awatar
Tereda 30.06.2024 13:10
Czytelnik

Żadna z wymienionych mi nie pasuje do czytania na plazy. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wisienka - awatar
Wisienka 18.04.2024 08:31
Czytelniczka

W pełnym słońcu włącza mi się głównie chęć na  lekkie, niedające wcale do myślenia książki. Czyli np. komedie kryminalne, obyczajowe, horrorowe, romantyczne itd. itd. Tzw. ambitna literatura, rzadko wpada do mojej  letniej kolejki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Karo - awatar
Karo 16.04.2024 11:56
Czytelniczka

Na upał dodałabym:
Piknik pod wiszącą skałą

Jeśli książka ma klimat podobny do filmu, to idealna książka do czytania w pełnym słońcu 😀.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Piknik pod wiszącą skałą
Pani Akne - awatar
Pani Akne 16.04.2024 12:55
Czytelniczka

uwielbiam ten film <3 jaki wstyd,  nie wiedziałam, że jest książka...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aka - awatar
Aka 16.04.2024 13:38
Czytelniczka

@Pani Akne  Mówisz o filmie z 1975 czy o serialu?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aka - awatar
Aka 16.04.2024 13:42
Czytelniczka

@Karo Czy masz egzemplarz z wyjaśnieniem co się stało z dziewczętami, bo podobno gdzieś taki ostatni rozdział funkcjonuje.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aka - awatar
Aka 16.04.2024 13:48
Czytelniczka

 To chyba ten The Secret of Hanging Rock

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 The Secret of Hanging Rock
Karo - awatar
Karo 16.04.2024 14:47
Czytelniczka

@ Aka,
Książki jeszcze nie przeczytałam, ale sprawdzę i dam znać.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aka - awatar
Aka 16.04.2024 15:17
Czytelniczka

@Karo 
Ten rozdział zdaje się nie zawsze był dołączany do powieści, z tego co o tym czytałam co tam  to powieść (i film też) jest dużo lepsza bez tego rozdziału.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pani Akne - awatar
Pani Akne 17.04.2024 11:35
Czytelniczka

@Aka oczywiście o filmie z 1975 r, :) ale serial też zdaje się widziałam

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Karo - awatar
Karo 10.06.2024 11:03
Czytelniczka

@Aka Przeczytałam - w moje książce tego dodatkowego rozdziału nie ma. Znalazłam informację, że on był jako osobne opowiadanie wydane w latach '90 tych, więc myślę, że w większości wydań go nie będzie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Allmighty Eternally - awatar
Allmighty Eternally 16.04.2024 02:05
Czytelnik

6 książek na zimę, w głębokim fotelu, przy sztucznym słońcu kominka
 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Blondo - awatar
Blondo 15.04.2024 19:00
Czytelniczka

Na jabłonkę!

Świtna, lekka i pełna humoru z tajemnicą rodzinną w tle. Byłam zachwycona!  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Na jabłonkę!
Pani Akne - awatar
Pani Akne 15.04.2024 13:42
Czytelniczka

,,Sklepy cynamonowe" czytałam właśnie w pełnym słońcu i to nad jeziorem (no ok... nad zbiornikiem retencyjnym^^) w roku pańskim, gdy przygotowywałam się do matury (więc dawno). Wg mnie OBOWIĄZKOWO powinno się przeczytać pierwszy raz tę pozycję na zewnątrz. 
Ładunek emocjonalny wtedy: 100.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dziadoszan - awatar
Dziadoszan 15.04.2024 09:41
Czytelniczka

6 książek bez "Chłopek"???

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wojtek Kusiński - awatar
Wojtek Kusiński 14.04.2024 14:25
Czytelnik

Świetny wybór. Wreszcie propozycje literacko wybitne zamiast wszechobecnych nowości-czytadeł. A propos Schulza warto polecić opowiadanie "Wiosna" ze zbioru "Sanatorium pod klepsydrą". Miłośnicy lirycznej narracji mogą także przypomnieć sobie Księgę XI "Pana Tadeusza" ze słynną apostrofą "O wiosno!". A "Szkice piórkiem" nie są anonimową perłą, należą przecież do kanonu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lil - awatar
Lil 14.04.2024 07:31
Bibliotekarka

Autor bardzo ładnie pisze, ale... zima go przetyrała?! Ta zima, podczas której śnieg leżał z przerwami może ze dwa tygodnie, a temperatura kilka razy spadła (i to w nocy, i to na wschodnich krańcach Polski) poniżej -10? A wiosenne aura zaczęła się mniej więcej z początkiem lutego? Z całym szacunkiem, ale zima w Polsce przez ostatnich 10 lat to śmiech na sali, a nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Konrad Wrzesiński - awatar
Konrad Wrzesiński 14.04.2024 08:38
Redaktor

Ma Pani bardzo dużo racji, ale idzie mi przede wszystkim o brak światła, całe to zimowe uśpienie i znużenie, myślę: równe przy -10 (bo takie zimy - piękne - jeszcze pamiętam) i przy tych zimach-nie-zimach, które mamy ostatnio.
Pozdrowienia :)  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Caroline_Q - awatar
Caroline_Q 14.04.2024 09:50
Czytelniczka

Szczerze mówiąc, ta zima-niezima potrafi czasem przeciągnąć wozem po grudzie bardziej niż ta biała i urokliwa, jest bardziej depresyjna i szaro-brązowa.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
słoninka - awatar
słoninka 14.04.2024 10:58
Czytelniczka

Zimą najgorsza jest ciemność. Rano ciemno, po pracy ciemno, a cały dzień szaro-bury.  :( 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lil - awatar
Lil 14.04.2024 13:01
Bibliotekarka

Ach, no w ten sposób patrząc, to rozumiem punkt widzenia. Acz osobiście od wielu już lat wolę zimę niż lato, które mnie wykańcza nieznośnym upałami, które jeszcze 20 lat temu nie były ani tak długie, ani tak mordercze. Tęsknię za łagodnymi, a czasem wręcz chłodnymi okresami letnimi.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aka - awatar
Aka 14.04.2024 13:26
Czytelniczka

@Lil Jak to miło znaleźć pokrewną duszę.  Słuchając różnych prognoz pogodny wygląda że temperatura tylko 20 stopni to tragedia bo wszyscy marzą o ogromnym cieple.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
failsafedb - awatar
failsafedb 14.04.2024 14:22
Czytelnik

Ja się zgodzę, że zima jest masakryczna. Brak śniegu to właśnie na minus, bo jak jest śnieg to jest jasno, natomiast te ostatnie zimy to czerń i nic więcej. Ja już od jakiegoś czasu mam zimą zjazdy depresyjne i dopiero gdzieś koło marca zaczynam odżywać ;-). Ale też upałów nie lubię... kurcze, pozostaje mi tylko wiosna ;-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lil - awatar
Lil 14.04.2024 15:39
Bibliotekarka

Idealne lato dla mnie to 23-25 stopni w cieniu. Zresztą może być i mniej, bo od kilku lat spędzam lato w mieście, a upały w mieście to koszmar. Ja uwielbiam jesień, zwłaszcza tę wczesną. Kiedyś lubiłam też sierpnie, które były już raczej schyłkiem lata niż nieznośnym upałem; teraz często sierpnie są gorętsze niż lipce. :(

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
failsafedb - awatar
failsafedb 14.04.2024 18:09
Czytelnik

@Lil Wiem o co Ci chodzi. Mieszkam w lesie, ale to niewiele zmienia. Jak jest 40 stopni to nie da się żyć, zresztą akurat od strony słonecznej dom mam niezasłonięty drzewami, na poddaszu miewam ponad 30 stopni ;-P. Ja bym nawet zgodził się na 28 stopni latem, niech stracę ;-). Ale powyżej 30 to mogłoby być raz na jakiś czas a potem trochę deszczu.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
failsafedb - awatar
failsafedb 13.04.2024 20:25
Czytelnik

Interesujące propozycje... rozumiem, że to tak trochę a rebour ;-). Z drugiej strony czy Gomrowicza czy Woolf chyba lepiej czytać poza miesiącami zimowo-depresyjnymi ;-)

Christie mnie zaskoczyła... a myślałem, że przeczytałem już wszystko... no, pewnie te opowiadania to już gdzieś były, ale skoro antologia jest nowością, to trzeba zanurkować ;-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Allie - awatar
Allie 13.04.2024 19:59
Czytelniczka

Sympatyczny tekst. Trudno mi w nim co prawda znaleźć klucz doboru wiosennych lektur, ale zakładam, że kluczem może być nastrój :)
Życzę autorowi, by ta gorliwość neofity czytania w plenerze mu nie minęła, bo takie czytanie jest podwójnie przyjemne. Wiem, bo też praktykuję.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LetCentryczna - awatar
LetCentryczna 13.04.2024 18:20
Czytelniczka

Nie czytam na świeżym powietrzu, za dużo bodźców i nie umiem się skupić.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 13.04.2024 21:55
Bibliotekarz

To podobnie jak jak. Na świeżym powietrzy tylko prace ogrodowe. Jak czytać to raczej w zaciszu domowym.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LetCentryczna - awatar
LetCentryczna 13.04.2024 22:15
Czytelniczka

W moim przypadku i prace ogrodowe odpadają, nie znoszę. 😋Ale spacer z psem jak najbardziej.  😊

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 13.04.2024 22:24
Bibliotekarz

Zawsze możesz przyjść do ogrodu by popatrzeć jak pracują inni :) Najlepiej gdy dojrzeją owoce... czyli od czerwca do października ;) Truskawki, jagoda kamczacka, borówki, maliny (nawet kilka razy, zależy od odmiany), agrest, porzeczki, porzeczkoagrest, świdośliwa, czereśnie, wiśnie, śliwki, jabłka, cytryniec, aktinidia, rokitnik i winogrona. Słodycz można zakąsić marchewką,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
LetCentryczna - awatar
LetCentryczna 13.04.2024 22:26
Czytelniczka

To wpadam do Ciebie, popatrzeć jak pracujesz. 😋Fascynacja mocno wyczuwalna.  😉

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 13.04.2024 22:56
Bibliotekarz

Zapraszam do Szczecina :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LetCentryczna - awatar
LetCentryczna 13.04.2024 23:05
Czytelniczka

No popatrz... Będę w wakacje. 😋

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agafitness - awatar
Agafitness 14.04.2024 09:13
Czytelniczka

Jeżeli za "świeże powietrze" można uznać balkon, to ja latem czytam właśnie na balkonie. Ale nie za często, bo za dużo "rozpraszaczy" tam jest, więc podobnie jak u przedmówców, najlepiej mi się czyta w swoich czterech ścianach.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jerico - awatar
Jerico 14.04.2024 12:12
Czytelnik

Też nie potrafię na świeżym powietrzu. Próbowałem audiobooki podczas spacerów, ale jednak jak już się wyrwę z tych betonowych pudeł zwanych budynkami, to chcę słyszeć szum wiatru i śpiew ptaków, a nie słuchawki na uszach i trajkotanie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Rita - awatar
Rita 15.04.2024 08:48
Czytelniczka

Nasza bałtycka plaża przed sezonem, z niespiesznym szumem fal bywa moją zewnętrzną czytelnią :-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
domekzkart - awatar
domekzkart 13.04.2024 17:42
Czytelniczka

Fale to była jedna z książek, których dosłownie nie mogłam przebrnąć, absolutnie mi nie leżała, za to wiosenna Agatha Christie brzmi naprawdę dobrze

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LetCentryczna - awatar
LetCentryczna 13.04.2024 18:19
Czytelniczka

Miałam podobnie z "Falami", ale planuję kiedyś do nich wrócić.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
failsafedb - awatar
failsafedb 13.04.2024 20:27
Czytelnik

Bo Woolf nawet bez eksperymentów formalnych jest trudna. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
ISIA - awatar
ISIA 13.04.2024 20:30
Czytelniczka

Moim bardzo skromnym zdaniem, to tłumacz poległ na tej książce, więc po polsku lepiej sobie odpuścić. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LetCentryczna - awatar
LetCentryczna 13.04.2024 22:18
Czytelniczka

Moim skromnym zdaniem - to nieprawda.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
ISIA - awatar
ISIA 14.04.2024 01:05
Czytelniczka

@LetCentryczna Spoko, każdy ma prawo do swojego zdania :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
failsafedb - awatar
failsafedb 14.04.2024 14:20
Czytelnik

A właściwie czemu uważasz @ISIA że tłumacz poległ? Pytam nie znając książki, ale rozważam jej lekturę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
ISIA - awatar
ISIA 14.04.2024 23:32
Czytelniczka

Napisałam to w opinii do książki, więc pozwolę sobie cię do niej odesłać :)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/fale/opinia/77102366

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Agafitness - awatar
Agafitness 13.04.2024 17:15
Czytelniczka

Kupiłam "Sklepy cynamonowe" i "Sanatorium pod Klepsydrą", ale czekają na swoją kolej. To właśnie recenzje i artykuły na forum zachęciły mnie do zakupu tych książek.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Caroline_Q - awatar
Caroline_Q 13.04.2024 13:45
Czytelniczka

Od Stasiuka czytałam tylko  Moja Europa. Dwa eseje o Europie zwanej Środkową i mając porównanie z delikatnym, wzruszającym i nostalgicznym stylem Andruchowycza, Stasiuk wypadł naturalistycznie szorstko, czy nawet brutalistycznie. Zazwyczaj nie mam nawet nic przeciwko takiemu pisarskiemu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Moja Europa. Dwa eseje o Europie zwanej Środkową  Kucając  Lesie, ojcze mój  Piranesi  Córka Lasu  Ptaki, które zniknęły  Drużyna Pierścienia  Załoga. Protokół z przyszłości  Atlas dziur i szczelin  O ziołach i zwierzętach  Dziewczynka, która wypiła księżyc  Ostatni jednorożec. Wydanie rozszerzone
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 13.04.2024 13:42
Czytelnik

A jeśli ma być sześć książek do czytania w pełnym słońcu, to do poprzednich trzech dorzucę jeszcze:  Szarańczę Opowieści afrykańskie Gabrielę, goździki i cynamon.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Szarańcza  Opowieści afrykańskie  Gabriela, goździki i cynamon
Agafitness - awatar
Agafitness 13.04.2024 17:16
Czytelniczka

Tylko powiedz Krzysiu, jak tu rozciągnąć czas aby przeczytać wszystko, co by się chciało...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 13.04.2024 17:47
Czytelnik

Żyć według maksymy, że szczęśliwi czasu nie liczą! 😉 A Gabrielę, goździki i cynamon, jeśli jeszcze jej nie czytałaś, bardzo Ci polecam. Pozdrawiam serdecznie! 🤗

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Krzysztof Gromadzki - awatar
Krzysztof Gromadzki 13.04.2024 11:46
Czytelnik

Od siebie dołożę:  Podróże z Herodotem Mojego Michaela Ród Aszura.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Podróże z Herodotem  Mój Michael  Ród Aszura
Evik - awatar
Evik 13.04.2024 11:18
Bibliotekarka

A może dla ochłody  😋
Hen. Na północy Norwegii

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
 Hen. Na północy Norwegii
Konrad Wrzesiński - awatar
Konrad Wrzesiński 13.04.2024 10:00
Redaktor

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam