marcjn 
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 23 książki i 4 cytaty, ostatnio widziany 2 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-21 00:46:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-09-18 21:49:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Imperium Achai (tom 2)

Jaki jest Ziemiański każdy widzi, nowa część przygód Viriona spodoba się tym, którzy polubili poprzednią ale nowych czytelników to raczej autorowi nie zyska. Przeszkadza tu trochę mętne pieprzenie o szermierce i zabijaniu przeciwników bez walki, podobnie absurdalne jak w innych książkach Ziemańskiego ale jeśli ktoś szuka rozrywki to dobrze trafi czytając tą książkę.

 
2018-09-14 13:50:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-09-13 16:36:21
Wypowiedział się w dyskusji: Tajemnica sukcesu Remigiusza Mroza

@PedroP

Istotnie, napisałeś tylko, że Twardoch nieporównywalny jest z Żeromskim, jakby ów Żeromski był jakimś świętym świętych zagrożonym skalaniem przez profancaje dla niepoznanki zwaną porównaniem. Wyraźnie też pokazałeś, że uważasz innych za idiotów bo skoro takie "dzieło" jak "Lalka" im się nie podoba to widać nie rozumieją.

Jeśli chciałeś zwrócić uwagę na problem zalewu rynku czytadłami...
@PedroP

Istotnie, napisałeś tylko, że Twardoch nieporównywalny jest z Żeromskim, jakby ów Żeromski był jakimś świętym świętych zagrożonym skalaniem przez profancaje dla niepoznanki zwaną porównaniem. Wyraźnie też pokazałeś, że uważasz innych za idiotów bo skoro takie "dzieło" jak "Lalka" im się nie podoba to widać nie rozumieją.

Jeśli chciałeś zwrócić uwagę na problem zalewu rynku czytadłami mogłeś to zrobić bardziej elegancko, bez imputowania innym nieumiejętności zrozumienia czy wyzwisk wobec pisarzy, którzy się Twoim uznaniem nie cieszą.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-10 00:07:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-09-09 23:12:41
Ma nowego znajomego: rafkuc
 
2018-09-09 21:47:27
Wypowiedział się w dyskusji: Tajemnica sukcesu Remigiusza Mroza

Cóż to takiego ten "prawdziwy twórca"? Ktoś kto pisze w sposób Tobię odpowiadający? Tego "gówniarza" też mogłeś sobie darować bo to zwyczajnym prostactwem zajeżdża a fakt, że autor nie jest Matuzalemem nie oznacza, iż jego książki są niskiej jakości. Zresztą o czym tu dyskutować, nie czytałeś, ale lepsza nie może być bo Żeromski to "prawdziwy twórca" a Twardoch to "wykreowany przez światek bad... Cóż to takiego ten "prawdziwy twórca"? Ktoś kto pisze w sposób Tobię odpowiadający? Tego "gówniarza" też mogłeś sobie darować bo to zwyczajnym prostactwem zajeżdża a fakt, że autor nie jest Matuzalemem nie oznacza, iż jego książki są niskiej jakości. Zresztą o czym tu dyskutować, nie czytałeś, ale lepsza nie może być bo Żeromski to "prawdziwy twórca" a Twardoch to "wykreowany przez światek bad boy". Nie jest to argumentacja na poziomie.

Co do "Lalki" - jak rozumiem masz jakieś dowody na poparcie tego jakże odważnego stwierdzenia? Czy to po prostu wysokie mniemanie o sobie połączone z uważaniem innych, niepodzielających Twoich gustów za idiotów?

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-09 12:30:47
Wypowiedział się w dyskusji: Tajemnica sukcesu Remigiusza Mroza

Ilekroć widzę mnogość 10 przy książkach, które określiłbym jako kiepskie jedynie w przypływie dobrego humoru sam zaczynam się zastanawiać nad karierą pisarską. Najwyraźniej wszystko może się sprzedać i znaleźć fanów ;)

więcej...
 
2018-09-09 12:09:12
Wypowiedział się w dyskusji: Tajemnica sukcesu Remigiusza Mroza

Tak czytam, czytam te wypowiedzi i chwilami przecieram oczy ze zdumienia. Bo czyż osoby jedzące zazwyczaj kawior z jesiotra, nie mają niekiedy ochoty sięgnąć po burgera z McDonalda?

Jeśli przez kawior rozumiesz pełnowartościowy posiłek zapewniający to czego organizm potrzebuje nie zaś robisz aluzje do snobizmu to podejrzewam, że osoby ów kawior spożywające mogą nie mieć ochoty na McDonaldowe...

Tak czytam, czytam te wypowiedzi i chwilami przecieram oczy ze zdumienia. Bo czyż osoby jedzące zazwyczaj kawior z jesiotra, nie mają niekiedy ochoty sięgnąć po burgera z McDonalda?

Jeśli przez kawior rozumiesz pełnowartościowy posiłek zapewniający to czego organizm potrzebuje nie zaś robisz aluzje do snobizmu to podejrzewam, że osoby ów kawior spożywające mogą nie mieć ochoty na McDonaldowe posiłki. Nie ta liga.

Czy ktoś im tego ma prawo zabronić? Czy osoby czytające dzieła wybitne i wymagające stają się idiotami, gdy sięgną po literaturę popularną?

Któż tu mówi o zabranianiu? Względem drugiego pytania: nie, osoby lubujące się w wymagającej literaturze nie staną się idiotami z chwilą sięgnięcia po literaturę popularną. Zakładając, że po nią sięgną. Zresztą i literatura popularna to nie jeden poziom.

A może komuś się wydaje, że jak "dokopie" Mrozowi, to stanie się erudytą? Zwiększy mu się iloraz inteligencji?

Może, ów bliżej niesprecyzowany ktoś po prostu chce napisać co sądzi na temat Mroza i jego pisarstwa? Fakt przemysłowego wręcz tempa pisania książek nie musi być czymś co wzbudza u wszystkich zachwyt.

To na tym nie polega. Mróz nigdy nie aspirował do tego, by stać się Szekspirem naszych czasów, nie sadził się "ą", "ę" przez bibułkę.

Porównanie do Szekspira jest wyjątkowo nietrafione gdyż ów pisał dla mas. Zupełnie jak Mróz, choć jakościowo to zdaje się całkiem inne światy.

Pisze książki lekkie, rozrywkowe i w takiej ilości, jak mu pasuje (mogę się założyć, że wielu komentujących w jednej sekundzie zamieniłoby się z Mrozem na miejsca, gdyby mieli taką opcję, he he)Czytam i książki ambitne, i te z cyklu "lekkie, łatwe i przyjemne". I nie czuję się z tego powodu źle.

Niechże sobie pisze, toż do tworzenia literatury niskich lotów każdy ma prawo. Probleme jest raczej promowanie jej jako czegoś więcej niż pociągowy zapychacz czasu czy pisanie jaki to pisarz nie jest wspaniały, bo swej sławy nie zawdzięcza związkowi z celebrytą, czy co tam jeszcze autor komentowanego artykułu raczył wspomnieć.

Nie widzę powodu, dla którego miałbyś się czuć źle czytając książki lekkie, łatwe i przyjemne.

Komórek i portali, gdzie można kogoś opluć też nie było. "Żyj i pozwól żyć innym".

Nikt tu o zakaz wydawania czy czytania Mroza nie woła. Użytkownicy jedynie wyrażają swoją opinię na temat jego pisarstwa a to, że nie zawsze jest on pochlebna... Cóż, nie każdy się w hamburgerach lubuje.
pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-09 11:39:46
Wypowiedział się w dyskusji: Tajemnica sukcesu Remigiusza Mroza

Nie ma nic złego w zagryzaniu kawioru burgerem (choć dziwna to kombinacja). Ba, nawet całkowita rezygnacja z kawioru i konsumpcja burgerów jedynie nie jest czymś złym. Problemy zaczynają się w momencie kiedy to niezdrowy i o mizernych wartościach odżywczych burger jest uznawany za coś wspaniałego, za genialny wynalazek czy produkt o tej samej jakości i wartości co pełnowartościowy posiłek... Nie ma nic złego w zagryzaniu kawioru burgerem (choć dziwna to kombinacja). Ba, nawet całkowita rezygnacja z kawioru i konsumpcja burgerów jedynie nie jest czymś złym. Problemy zaczynają się w momencie kiedy to niezdrowy i o mizernych wartościach odżywczych burger jest uznawany za coś wspaniałego, za genialny wynalazek czy produkt o tej samej jakości i wartości co pełnowartościowy posiłek przygotowany przez sprawnego kucharza.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-07 16:13:52

Ulrike Meinhof jako wielka postać? Jeśli za miarę wielkości uznać udział w napadach na banki i podkładanie bomb to wielką niewątpliwie była. Gdyby jednak mierzyć miarą ludzi przyzwoitych to mamy do czynienia ze zwykłą przestępczynią.

więcej...
 
2018-09-04 23:46:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Reportaż

Po zakończeniu lektury "Urobionych" nasuwa się myśl, że porównanie polskiego pracobiorcy z GUŁagiem niekoniecznie wypadnie na korzyść tego pierwszego. Zbydlęcenie polskich "byznesmenów" nie jest dla mnie nowością, lecz mimo to zdołała mnie ta książka - ujmując rzecz przaśno - wkurwić. Wkurwić właśnie bo użycie lżejszego określenia byłoby nie na miejscu.

Warto przeczytać a zaraz potem się...
Po zakończeniu lektury "Urobionych" nasuwa się myśl, że porównanie polskiego pracobiorcy z GUŁagiem niekoniecznie wypadnie na korzyść tego pierwszego. Zbydlęcenie polskich "byznesmenów" nie jest dla mnie nowością, lecz mimo to zdołała mnie ta książka - ujmując rzecz przaśno - wkurwić. Wkurwić właśnie bo użycie lżejszego określenia byłoby nie na miejscu.

Warto przeczytać a zaraz potem się spakować i wyjechać bo na żadne zmiany się - według mnie - nie zapowiada.

pokaż więcej

 
2018-08-30 21:31:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Mam nadzieję, że opisane tu zachowania katotalibanu nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Mając na uwadzę książki takie jak "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?" nie jest to jednak wielka nadzieja.

Książka pokazuje do jakiego zbydlęcenia potrafi doprowadzić zabobon i jak szkodliwe potrafią być bajki zwane religią. Warto przeczytać.

 
2018-08-29 22:59:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-29 17:27:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Milicjanci z Poznania (tom 9)
 
Moja biblioteczka
846 202 1022
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (5)

Ulubione cytaty (3)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd