Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Angelika 
moja-biblioteczka-angela.blogspot.com
18 lat, kobieta, Mielec, status: Oficjalna recenzentka, dodała: 29 książek, ostatnio widziana 1 godzinę temu

Oficjalne recenzje

23-03-2017
Oficjalna recenzja

Mamy ciekawą fabułę, z mrocznym wątkiem i lekką dawką grozy, mamy bardzo dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, szczególnie Roz, której wewnętrzne rozterki i przemyślenia znacznie wpływają na naszą ocenę jej postępowania, a także mamy okazję do zastanowienia się nad wieloma sprawami, dotyczącymi decyzji, jakie na co dzień podejmujemy.

14-03-2017
Oficjalna recenzja

Nigdy wcześniej nie słyszałam o Robin Wasserman i po lekturze „Dziewczyn w ogniu” już wiem dlaczego. Oczekiwałam od tej książki naprawdę dobrej historii - ciekawie napisanej, poruszającej ważne nastoletnie problemy, z atmosferą grozy i porządnie poprowadzonym wątkiem kryminalnym, który w końcu rozpoczyna tę powieść i powinien stanowić jeden z głównych filarów fabuły. Niestety bardzo się zawiodłam.

08-03-2017
Oficjalna recenzja

„Coś o tobie i coś o mnie” to niezwykle urocza i lekka powieść młodzieżowa. Jej tematyka jest bardzo na czasie, bo zawieranie internetowych przyjaźni jest czymś, co dzieje się dziś notorycznie, ale także miewa różne skutki. Julie Buxbaum stworzyła historię o znajomości pozytywnej, szczerej, z happy endem, która daje nadzieję na to, że zbudowanie bliskiej relacji z nieznajomym poprzez komunikator jest możliwe, jeśli tylko obie strony się postarają.

07-03-2017
Oficjalna recenzja

Bohaterów „Chłopaka z sąsiedztwa” wprost nie da się nie polubić. Cała rodzina Reynoldsów, włączając w to Bradena, jest wykreowana świetnie, a wzajemnych relacji można jej członkom pozazdrościć. Bracia Charlie dodają historii mnóstwa humoru, a każdy z nich jest niezwykle czarujący i troskliwy.

03-03-2017
Oficjalna recenzja

„Pieśń królowej” to obejmująca kilkanaście lat historia kobiety niezwykłej, obdarzonej wielkim hartem ducha, odwagą oraz niezwykłą determinacją i sprytem. Postać Eleonory przedstawiona przez Elizabeth Chadwick robi niemałe wrażenie na czytelniku, a jej losy poznaje się z rosnącą ciekawością. Autorka barwnie i obrazowo oddała ówczesną epokę, w efektowny sposób urozmaiciła historię wieloma wątkami, obfitującymi w dworskie flirty i intrygi.

Teraz czytam
  • Pieśń królowej
    Pieśń królowej
    Autor:
    Poznajcie królową tysiąclecia! Historia kobiety, która zmieniła bieg dziejów Europy. Eleonora Akwitańska, królowa Francji i Anglii, żyła ponad osiemset lat temu, lecz do dziś fascynuje współczesn...
    czytelników: 595 | opinie: 16 | ocena: 7,52 (25 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-16 12:23:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie
Autor:

Syreny zawsze kojarzyły mi się z fantastycznymi postaciami z bajek, czy mitów, które zamiast nóg posiadają rybi ogon, a zamiast płuc skrzela i żyją pod wodą. Te skojarzenia były bardzo pozytywne w porównaniu z nowymi, których dostarczył mi swoim debiutem Joseph Knox. W jego pierwszej powieści tytułowe Syreny to piękne, młode kobiety, które można spotkać w nocnych klubach. Nie przychodzą tam... Syreny zawsze kojarzyły mi się z fantastycznymi postaciami z bajek, czy mitów, które zamiast nóg posiadają rybi ogon, a zamiast płuc skrzela i żyją pod wodą. Te skojarzenia były bardzo pozytywne w porównaniu z nowymi, których dostarczył mi swoim debiutem Joseph Knox. W jego pierwszej powieści tytułowe Syreny to piękne, młode kobiety, które można spotkać w nocnych klubach. Nie przychodzą tam jednak szukać dobrej zabawy, czy znajomości, ale mają konkretne zadanie - sprzedają bilety do piekła, czyli heroinę i ecstasy.

W łaski Syren musi wkupić się detektyw Aiden Waits, który sam ma za sobą mroczną przeszłość. Przez swoje dawne błędy może stracić odznakę, a jedynym ratunkiem jest zostanie wtyczką wśród narkotykowych dilerów - co też czyni. Dodatkowym zadaniem okazuje się odszukanie zaginionej nastoletniej córki ważnego polityka, która ponoć znajduje się pod opieką Syren. Detektyw trafia do świata pięknych kobiet i brutalnej mafii, gdzie krok po kroku dochodzi do bardzo niewygodnej prawdy.

Joseph Knox umiejscowił akcję swojej powieści w Manchesterze, czyli mieście, w którym się wychowywał. Jego doświadczenie w pracy w lokalnych barach i pubach pozwoliło mu na poznanie ciemnej strony przemysłu owego miasta, co fantastycznie wykorzystał w swoim debiucie. „Syreny” to bowiem książka przepełniona mrocznym, ciężkim klimatem, tajemnicami i zagadkami, których czasami lepiej nie wyciągać na światło dzienne. To niecodzienny kryminał, zgłębiający świat dużych organizacji dilerskich, brutalnych porachunków między gangami, a także haniebnej i niebezpiecznej działalności klubów i barów.

Aiden Waits to postać od początku do końca bardzo zagadkowa dla czytelnika. Detektyw z mroczną przeszłością i skłonnością do używek, który poświęca cały swój czas na węszenie w bardzo niebezpiecznym środowisku. Mężczyzna wsiąka w ten świat całym sobą i poświęcając się dla sprawy, wielokrotnie mocno na tym cierpi. Autor ani przez moment go nie oszczędza, a mimo to, on zacięcie pakuje się w kolejne kłopoty. To postać tajemnicza, ale także wzbudzająca w czytelniku swego rodzaju podziw i szacunek, przez to jak wiele poświęca i jak sprytna i inteligentna się okazuje. Wywiązuje się również dobrze ze swojej roli detektywa, bo doprowadza sprawę do końca pomimo wielu pokus i ostrzeżeń.

„Syreny” to dla mnie pierwsze spotkanie z kryminałem urban noir i jednocześnie bardzo udane. Było to dla mnie coś nowego, świeżego i bardzo intrygującego. Tutaj głównej roli nie odgrywa po prostu zaginięcie młodej dziewczyny, ale na pierwszy plan wysuwa się mroczny obraz miejskiego półświatka, w którym rządzą potężni dilerzy, rozprowadzający swój towar za pośrednictwem pięknych kobiet. Nie jest to książka łatwa i przyjemna, bo zawiera mnóstwo scen okrutnych, brutalnych i wręcz ohydnych, ale mimo to stanowi znakomitą rozrywkę i potrafi porwać czytelnika. Styl Knoxa jest ciekawy, akcja bardzo dynamiczna, a fabuła zajmująca. Polecam serdecznie i niecierpliwie czekam na kolejne książki autora.

pokaż więcej

 
2017-03-11 11:33:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie, Ulubione
Autor:

Dzieci mają bardzo rozległą wyobraźnię i potrafią uroić sobie wiele niemożliwych rzeczy - jak choćby osławionego potwora pod łóżkiem, czy duchy z opowieści swoich kolegów i koleżanek. Ja również taka byłam i tak samo bałam się postaci, których sylwetki rysowały się tylko i wyłącznie w mojej głowie. Dorośli powtarzali mi wówczas, że nie należy bać się zmarłych, ale żywych. Wtedy nie mogłam tego... Dzieci mają bardzo rozległą wyobraźnię i potrafią uroić sobie wiele niemożliwych rzeczy - jak choćby osławionego potwora pod łóżkiem, czy duchy z opowieści swoich kolegów i koleżanek. Ja również taka byłam i tak samo bałam się postaci, których sylwetki rysowały się tylko i wyłącznie w mojej głowie. Dorośli powtarzali mi wówczas, że nie należy bać się zmarłych, ale żywych. Wtedy nie mogłam tego pojąć, bo zjawy, czy żywe trupy z filmów i innych źródeł wydawały mi się najstraszniejszym koszmarem. Z czasem jednak zaczęłam rozumieć, co te słowa tak naprawdę oznaczają i jak bardzo odzwierciedlają rzeczywistość. Bo choć jest to absurdalne i przerażające, to faktycznie największymi potworami są ludzie. I niestety często bywa tak, że potrafią ukrywać swoją prawdziwą naturę, na którą nabrać potrafi się nie tylko ufne dziecko, ale także człowiek dorosły.

W powieści „Za zamkniętymi drzwiami” na początku poznajemy pewne małżeństwo - Jacka i Grace, których związek wydaje się być idealny. Mają oni przepiękny dom, Jack jest cenionym prawnikiem, Grace pełni rolę gospodyni domowej, a w towarzystwie para nie odstępuje się na krok. Można by pomyśleć, że łączy ich tak wyjątkowo silna więź, że wprost nie mogą się od siebie oderwać, jednak są rzeczy, które budzą wątpliwości odnośnie ich perfekcyjnego wizerunku. Grace przyrządza wspaniałe wystawne kolacje dla wspólnych przyjaciół jej i Jacka, ale pomimo jej talentu kulinarnego, nie widać, żeby spędzała w kuchni dużo czasu, bo jest wręcz wychudzona. Zaproszeń na lunch z koleżankami odmawia, nie zjawia się w umówionym miejscu, bądź przychodzi razem z Jackiem. Nigdzie nie porusza się samodzielnie, a we wszystkich oknach na parterze widnieją kraty. Jak tak naprawdę wygląda małżeństwo głównych bohaterów? Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami?

„Odwróciłam się, by ukryć łzy wstydu i upokorzenia. Nie mogłam pogodzić się z myślą, że jego uroda tak bardzo kontrastuje ze szpetotą jego duszy. Skoro potrafił oszukać mnie, sprawić, bym choć na chwilę zapomniała o wszystkim, co o nim wiem, to jak zdołam kiedykolwiek przekonać innych ludzi, że jest wilkiem w owczej skórze?”

Już po samym opisie fabuły książki możemy się domyślić, że historia będzie mroczna i trudna do przełknięcia dla wrażliwych czytelników. Nie sposób się z tym nie zgodzić po lekturze. Na początku powieści rysuje się obraz idealnego małżeństwa, kochającego, pełnego troski i kompromisów. Wszystko wydaje się być tak perfekcyjne, że aż niemożliwe - i faktycznie, coś w tym jest. Już od pierwszych stron czuć atmosferę niepokoju, sztuczności, czuć, że coś wisi w powietrzu. B.A.Paris znakomicie stopniuje napięcie, prowadząc czytelnika na przemian przez rozdziały dotyczące teraźniejszości i te opowiadające o przeszłości, kiedy Grace dopiero co poznawała Jacka. Powieść jest na tyle absorbująca i ciekawa, że nie sposób się od niej choćby na chwilę oderwać, bo czuje się wręcz obowiązek bycia przy głównej bohaterce i poznania w całości jej tragicznej historii.

Wątków jest tutaj mało, a główny filar fabuły stanowi właśnie sytuacja Grace i to, jak zmieniał się jej związek z Jackiem. Jest to na tyle interesująca sprawa, że ów minimalizm w całej historii jest całkowicie im plus. „Czasem mniej znaczy więcej” ma w tej powieści swoje odzwierciedlenie. B.A. Paris skonstruowała fantastyczną intrygę, której finał zrobił na mnie niemałe wrażenie. Rozwiązania wątków są błyskotliwe, portrety psychologiczne postaci barwne i bogate, a całość niezwykle spójna i logiczna, przez co ciężko uwierzyć, że ta książka jest debiutem. A samo zakończenie było dla mnie niezwykle emocjonalne i wzruszające.

„Za zamkniętymi drzwiami” to powieść świetna w swoim gatunku. Jestem pewna, że nie raz i nie dwa do niej wrócę i zazdroszczę wszystkim, którzy jeszcze tej historii nie poznali i mają szansę przeżywać ją „na świeżo”. To nie tylko książka rozrywkowa, o wciągającej fabule i nietuzinkowej intrydze, ale także źródło wiedzy, refleksji i historia niosąca ze sobą bardzo istotny morał. Mówi on o tym, żeby bacznie przyglądać się ludziom dookoła i nie być obojętnym na rzeczy, które budzą naszą wątpliwość, czy niepokój. Zawsze powinniśmy w jakiś sposób postarać się pomóc, jeśli tylko jest to możliwe. Sami często kierujemy się emocjami w osobistych relacjach i nie zawsze potrafimy wyczuć drugiego człowieka, a co za tym idzie, może on okazać się kimś zupełnie innym, co zostanie z czasem zweryfikowane przez życie. Łatwo popełnić taki błąd jak Grace, dlatego warto mieć się na baczności, ale przede wszystkim nie być głuchym na krzywdę innych.

pokaż więcej

 
2017-03-05 15:10:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie
Autor:

Harlan Coben to ceniony pisarz powieści kryminalnych i thrillerów. Na rynku ukazało się już kilkadziesiąt jego książek, a każda z nich cieszy się dużą popularnością wśród czytelników i ich dobrymi opiniami. Wielokrotnie byłam namawiana do sięgnięcia po jego twórczość i całe szczęście, że wreszcie znalazłam ku temu sposobność. Stało się to za sprawą wydawnictwa Albatros i wydanej przez nie w... Harlan Coben to ceniony pisarz powieści kryminalnych i thrillerów. Na rynku ukazało się już kilkadziesiąt jego książek, a każda z nich cieszy się dużą popularnością wśród czytelników i ich dobrymi opiniami. Wielokrotnie byłam namawiana do sięgnięcia po jego twórczość i całe szczęście, że wreszcie znalazłam ku temu sposobność. Stało się to za sprawą wydawnictwa Albatros i wydanej przez nie w lutym najnowszej powieści Cobena, a mianowicie - „Już mnie nie oszukasz”.

Główną bohaterką książki jest Maya Stern, była oficer sił specjalnych, która niedawno wróciła do domu i swojej dwuletniej córeczki z misji w Iraku. Któregoś dnia koleżanka namawia ją do zamontowania w domu ukrytej kamery, która pozwoli jej na monitorowaniu pracy niani i zapewni większe bezpieczeństwo jej dziecku. Początkowo nic nie budzi podejrzeń Mai, jednak na którymś z kolei nagraniu dostrzega coś, co absolutnie nie powinno mieć miejsca. Na ekranie oprócz córki i niani dostrzega mężczyznę, który wygląda jak Joe, jej mąż. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że Joe został zamordowany dwa tygodnie wcześniej... Maya jest zupełnie zbita z tropu i nie wie, co ma o tym wszystkim myśleć. Czy to halucynacje typowe dla stresu pourazowego, czy tylko wyobraziła sobie Joe'go? A może ktoś z nią pogrywa i manipuluje przy kamerze w jej domu? Pozostaje jeszcze trzecia opcja... czy jej mąż jakimś cudem przeżył? Upozorował swoją śmierć? Kobieta musi odkryć prawdę i raz na zawsze rozprawić się ze swoją mroczną przeszłością.

„Już mnie nie oszukasz” to dla mnie niezwykle udane rozpoczęcie przygody z twórczością Harlana Cobena. Ma wszystko to, co powinien posiadać dobry thriller - ciekawą fabułę z genialnie zaplanowaną i poprowadzoną intrygą, a zarazem obfitą w różne dodatkowe wątki obyczajowe, fajnie stopniowane napięcie, wiele zwrotów akcji i zaskoczeń, a także intrygujących bohaterów, których kreacje pełne są niedopowiedzeń i tajemnic. Dodatkowo historia napisana jest dynamicznie i porywająco, przez co książkę czyta się błyskawicznie. Nie zabrakło także spektakularnego zakończenia, którego przewidzenie jest prawie niemożliwe. Nie można w tym wszystkim odmówić tej historii autentyczności, bo wszystkie obecne w niej zdarzenia mogłyby naprawdę mieć miejsce. Autor nie kreuje fantazyjnych scenariuszy, a całość jest logiczna i przemyślana.

Główna bohaterka to postać bardzo ciekawie wykreowana - od początku do końca nieodgadniona dla czytelnika, pełna sekretów i niedopowiedzeń. Ciężko zapałać do niej sympatią, bo sprawia wrażenie osoby nieco wycofanej, skrytej i nieufnej. Z drugiej jednak strony wzbudza w czytelniku współczucie ze względu na jej trudną sytuację - zamordowano jej siostrę, męża, a poprzez skandal, jaki wywołała w swojej pracy, odczuwa wyrzuty sumienia, które nie dają jej spać po nocach. To razem z nią krok po kroku dowiadujemy się nowych rzeczy i dochodzimy do rozwiązania zagadki, dlatego siłą rzeczy się do niej przywiązujemy. Inne postaci również prezentują się bardzo ciekawie i nie zawsze łatwo jest odkryć ich prawdziwe zamiary.

Harlan Coben skonstruował intrygę, która jest wielopoziomowa, dosyć skomplikowana i trudna do rozszyfrowania na pierwszy rzut oka. Dużą rolę odgrywają tutaj zdarzenia i tajemnice z przeszłości, które po wielu latach wychodzą na światło dzienne. Czytelnik zostaje wrzucony w sieć kłamstw, spisków i sekretów. Podczas lektury tworzy własne scenariusze zdarzeń, które wielokrotnie ulegają zmianie, kiedy autor odkrywa przed nim kolejną kartę, a ta zdaje się nie pasować do poprzednich. „Już mnie nie oszukasz” to powieść świetna w swoim gatunku. Jeśli jeszcze nie mieliście tej przyjemności to serdecznie zachęcam do lektury!

pokaż więcej

 
2017-03-01 18:09:25
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Eleonora Akwitańska (tom 1)
 
2017-02-27 20:03:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie
Autor:
Cykl: Off-Campus (tom 3)

„Podbój” to trzecia z książek Elle Kennedy w serii „Off-campus” i zarazem gorąca premiera lutego, która wzbudza w czytelnikach bardzo skrajne emocje - od miłości i uwielbienia po nienawiść i zniesmaczenie. Byłam bardzo ciekawa, co konkretnie powoduje tak różne opinie, dlatego czym prędzej zapoznałam się z „Podbojem”.

Ten tom serii skupia się na postaciach Deana i Allie. Chłopak to typowy...
„Podbój” to trzecia z książek Elle Kennedy w serii „Off-campus” i zarazem gorąca premiera lutego, która wzbudza w czytelnikach bardzo skrajne emocje - od miłości i uwielbienia po nienawiść i zniesmaczenie. Byłam bardzo ciekawa, co konkretnie powoduje tak różne opinie, dlatego czym prędzej zapoznałam się z „Podbojem”.

Ten tom serii skupia się na postaciach Deana i Allie. Chłopak to typowy playboy, znany ze swoich licznych podbojów seksualnych. Jest synem bogatych prawników, świetnie gra w hokeja i doskonale odnajduje się w towarzystwie. Zawsze dostaje to, czego chce i nie jest przyzwyczajony do spotykania się z odmową, dlatego też kiedy Allie pozostaje odporna na jego wdzięki, Deana coraz bardziej do niej ciągnie. Ona jest najlepszą przyjaciółką dziewczyny jego kumpla, studiuje aktorstwo i marzy o karierze. W chwili poznania Deana rozpacza po rozstaniu z chłopakiem, z którym była w długoletnim związku. Zdaje sobie sprawę z tego, że seks bez zobowiązań nie jest lekarstwem na jej problemy, jednak alkohol robi swoje i wkrótce Allie ląduje z Deanem w łóżku. Po wszystkim chce definitywnie zapomnieć o tym zdarzeniu i zostać przyjaciółką chłopaka, jednak chemia między tą dwójką nie pozwala im na długo trzymać się od siebie z daleka...

„Podbój” to powieść, która doskonale wpisuje się w klimaty new adult - mamy młodych bohaterów, mocno zarysowany wątek romantyczny, a także dosyć częste i sugestywne elementy erotyki. Fabuła nie jest niczym nad wyraz oryginalnym, bo to prosta historia o studentach, imprezach, seksie, miłości, o większych i mniejszych problemach młodych ludzi. Nic w tym odkrywczego, jednak ogromnym plusem jest brak przerysowania i przesłodzenia pewnych sytuacji. Wszystko jest bardzo realistyczne i relatywne do rzeczywistości, autorka nie koloryzuje i nie słodzi, nie stroni od wulgaryzmów i opisów zachowań, które nierzadko są pomijane w tego typu książkach, a w rzeczywistości pojawiają się bardzo powszechnie w konkretnym środowisku. Historia jest wobec tego bardzo namacalna i czytelnik może śmiało odnieść wiele wątków do własnych doświadczeń.

Bohaterowie to ogromny atut tej powieści. Bardzo polubiłam przede wszystkim dwójkę głównych postaci, ale także te poboczne, w szczególności współlokatorów Deana, którzy zafundowali mi kilka niekontrolowanych wybuchów śmiechu. Humor w tej książce znakomicie wpasował się w mój gust i z pewnością przyczynił się do lepszego jej odbioru. Wątek romantyczny jest poprowadzony całkiem nieźle - co prawda relacja Allie i Deana rozpoczyna się w dość niestandardowy sposób, jednak ma to swój urok i z pewnością dodaje całej historii pikanterii. Wiem, że sceny seksu są dla niektórych czytelników kontrowersyjne, przesadzone, zbyt częste i po części pokrywa się to z moimi odczuciami. Elle Kennedy poświęca sporo miejsca na dokładne opisanie łóżkowych ekscesów bohaterów, a jej słownictwo bywa wulgarne i dosadne, jednak jest to w pewien sposób wpisane w konwencję new adult i mnie osobiście w oczy jakoś bardzo nie raziło. Ostrzegam jednak przewrażliwionych czytelników, że autorka nie bawi się w eufemizmy, tylko śmiało korzysta z słów, które dla niektórych przekraczają granicę dobrego smaku.

„Podbój” to całkiem przyjemna książka dla młodych czytelników, którzy lubią romantyczne historie z pieprzykiem. Warto sięgnąć na pewno dla fantastycznego humoru i bohaterów - szczególnie Deana, który skradnie serce niejednej czytelniczce! Moje zdobył, dlatego chętnie sięgnę po kolejne książki z serii „Off-campus” żeby śledzić jego losy choćby jako postaci drugoplanowej.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1128 140 1046
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (138)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (29)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd