Gryzilepek 
kobieta, Warszawa, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 3 dni temu
Teraz czytam
  • Świadectwo kości
    Świadectwo kości
    Autor:
    Trwa proces przeciwko Jasonówi Medinie, oskarżonego o gwałt i zamordowanie swojej pasierbicy. Podczas przerwy w rozprawie oskarżony popełnia samobójstwo w sądowej toalecie. Inspektor Salazar dowiad...
    czytelników: 645 | opinie: 29 | ocena: 7,62 (208 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-14 21:36:35
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Dolina Baztán (tom 2) | Seria: Czarna seria
 
2018-10-14 21:36:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Wyłapałam tę książkę jakoś tak przez przypadek. Ale w tym przypadku akurat nie ma czego żałować. Książka praktycznie sama się przeczytała przez weekend. Ciekawa i mocna pozycja. Historia autentyczna o człowieku który w wieku 12 lat zapadł na niewyjaśnioną chorobę która zrobiła z niego warzywo. No może nie do końca bo choroba zawładnęła ciałem i tylko na chwilę umysłem który po kilku latach... Wyłapałam tę książkę jakoś tak przez przypadek. Ale w tym przypadku akurat nie ma czego żałować. Książka praktycznie sama się przeczytała przez weekend. Ciekawa i mocna pozycja. Historia autentyczna o człowieku który w wieku 12 lat zapadł na niewyjaśnioną chorobę która zrobiła z niego warzywo. No może nie do końca bo choroba zawładnęła ciałem i tylko na chwilę umysłem który po kilku latach zaczął powracać ze stanu katatonii w którym się znalazł. Momentami ciężko było się oderwać no bo „co dalej?”. I faktycznie jak tak pomyśleć z czym ten człowiek musiał się zmagać i porównać to do naszej codzienności to jest nad czym się zastanowić. Mamy dużo szczęścia mając dwie sprawne nogi, ręce i czasami pustą głowę …ale jednak jest i czasem jakaś synapsa przeskoczy na czas. Niektórzy takiego szczęścia nie mieli albo raczej je stracili. A ta historia pokazuje jak można próbować powrócić do nazwijmy to pewnego rodzaju „normalności” i życia w społeczeństwie. Gdzieś przeczytałam że ta książka niesamowicie podnosi na duchu, ….czy ja wiem? Ale na pewno daje bardzo dużo do myślenia. I wydaje mi się że jednak kończy się happy endem. Można czytać, to na pewno nie będzie stracony czas.

pokaż więcej

 
2018-10-12 00:16:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

No przeurocza!! Bardzo krótka, taka na jeden wieczór ale to nic nie przeszkadza wręcz jeszcze lepiej. 93 krótkie opowiastki, anegdotki z Profesorem Bartoszewskim w roli głównej. Liczba reprezentuje 93 lata jakie przeżył. Niektóre znane inne mniej ale za każdym razem prezentujące cięty język i szybki umysł Bartoszewskiego. Jednym zdaniem usadzał w punkt. Rzadka a cenna umiejętność. Miałam... No przeurocza!! Bardzo krótka, taka na jeden wieczór ale to nic nie przeszkadza wręcz jeszcze lepiej. 93 krótkie opowiastki, anegdotki z Profesorem Bartoszewskim w roli głównej. Liczba reprezentuje 93 lata jakie przeżył. Niektóre znane inne mniej ale za każdym razem prezentujące cięty język i szybki umysł Bartoszewskiego. Jednym zdaniem usadzał w punkt. Rzadka a cenna umiejętność. Miałam przyjemność być kiedyś na spotkaniu autorskim z udziałem prof. Bartoszewskiego i powiem tak najmniej zmarnowany czas w życiu, niesamowity człowiek z ogromnym poczuciem humoru. Sposób w jaki opowiadał i podchodził do pewnych tematów między innymi prezentuje ta właśnie pozycja. Polecam. A potem polecam inne książki Jego lub o Nim.

pokaż więcej

 
2018-10-08 16:18:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Joanna Chyłka (tom 5)

O matko !! Przewidywalne do bólu i ....nudnawe. teraz na tapecie autora- terroryzm. Bojta się Polaki. Ale mam wrażenie że ten bądź co bądź przewodni temat i tak schodzi na dalszy plan ponieważ przez całą książkę krwiozercza Chylka Przeżywa to co jej życie zafundowalo.....I mieli to przez caaaaaala książkę. Za to zakończenie mnie rozwaliło na łopatki i to raczej nie z wrażenia a z .....sama nie... O matko !! Przewidywalne do bólu i ....nudnawe. teraz na tapecie autora- terroryzm. Bojta się Polaki. Ale mam wrażenie że ten bądź co bądź przewodni temat i tak schodzi na dalszy plan ponieważ przez całą książkę krwiozercza Chylka Przeżywa to co jej życie zafundowalo.....I mieli to przez caaaaaala książkę. Za to zakończenie mnie rozwaliło na łopatki i to raczej nie z wrażenia a z .....sama nie wiem. No nie będę spoilerow robić ale to było słabe do tego stopnia że serio sięgnę po następną część tylko po to żeby sprawdzi czy p. Mróz pociągnie ten wątek wedle jednego z dwóch scenariuszy 1. a'la tragedia roku okraszona lzawym romansidlem czy 2. Wyprowadzi bohaterkę bez żadnego szwanku na jej paskudnej osobistości. No momentami nie idzie tego przerabiać...serio.

pokaż więcej

 
2018-09-16 18:41:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

W sumie to nie wiem do końca na co się nastawiałam ?? Sama nie wiem. W sumie to okazało się że jest to zwykła książka z kategorii popularnonaukowych ot i tyle. Najpierw wstęp poświęcony biologii naszego mózgu potem rozdział poświęcony tematyce bólu i bluzgów. Jeżeli mam być szczera no to w tym przypadku autorka nie dokonała niczego odkrywczego – jak cię boli to nie ma nic lepszego od posłania... W sumie to nie wiem do końca na co się nastawiałam ?? Sama nie wiem. W sumie to okazało się że jest to zwykła książka z kategorii popularnonaukowych ot i tyle. Najpierw wstęp poświęcony biologii naszego mózgu potem rozdział poświęcony tematyce bólu i bluzgów. Jeżeli mam być szczera no to w tym przypadku autorka nie dokonała niczego odkrywczego – jak cię boli to nie ma nic lepszego od posłania w eter porządnej wiązanki. No nie wiem czy do tego trzeba było aż badań naukowych. Najlepszy rozdział był poświęcony bluzgom w pracy. O tak !! Ten rozdział polecam z całego serca. Z niego naprawdę można wyciągnąć kilka cennych nauk. A potem znowu dużo naukowego bla bla ….a to o badaniach na małpach a to o przeklinaniu w różnych językach i oczywiście …..mój ulubiony temat- przekleństwa u kobiet. A jako że sama potrafię całkiem nieźle „nawsadzać” to poza całym rysem historycznym dlaczego kobietom nie wolno ….to nie był to zbyt odkrywczy rozdział. Generalnie raczej w kategorii lekkiego czytadła ale trochę za bardzo je wymęczonego. Chyba trafiałam na trochę lepsze książki popularnonaukowe.

pokaż więcej

 
2018-09-10 00:20:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Mary Poppins większość zna …jak nie z książek to ze słyszenia. Ale o samej autorce to jakoś tak niekoniecznie …. Dziwna kobieta to była. Jak dla mnie jakoś tak mocno pokręcona i to chyba pod każdym możliwym względem. Opuściła rodzinną Australię bo była dla niej zbyt prowincjonalna. Szwędała się całe życie z jakimiś „dziwolągami” co mi momentami nawet pod jakieś sekciarstwo podchodziło bo... Mary Poppins większość zna …jak nie z książek to ze słyszenia. Ale o samej autorce to jakoś tak niekoniecznie …. Dziwna kobieta to była. Jak dla mnie jakoś tak mocno pokręcona i to chyba pod każdym możliwym względem. Opuściła rodzinną Australię bo była dla niej zbyt prowincjonalna. Szwędała się całe życie z jakimiś „dziwolągami” co mi momentami nawet pod jakieś sekciarstwo podchodziło bo szukała Bóg wie czego …. Adoptowała tylko jedno z bliźniąt a i tak raczej na matkę się nie nadawała. Widocznie pisanie książek dla dzieci nie wystarcza ….mimo że całe życie kłóciła się że nie pisze dla dzieci. No i właśnie całe życie się kłóciła o wszystko. Wręcz bym powiedziała że antypatyczna jednostka objawia się na stronach tej biografii. Lubię czytać biografię bo że tak powiem cudze wydaje się zawsze ciekawsze niż własne …prawda ? Ale ta lektura była raczej przerażająca ….i nie chodzi mi broń Boże o styl pisania autorki tylko raczej o obiekt który opisywała. Ktoś kto nakręcił „ Ratując Pana Banksa” mocno polał lukrem tę koszmarną babę !!

pokaż więcej

 
2018-08-18 20:54:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Noooo ……i co to właściwie miało być ?? Długo to to u mnie przeleżało bo jakoś tak nie wiedziałam jak do tego podejść? Że niby jak „Scarlett” do „Przeminęło z wiatrem” czy że jak? Conan Doyle nagle dał komuś za pośrednictwem tabliczki ouja (czy jak to się tam pisze) zgodę na ciąg dalszy ?? No ni jak mi nie podchodziło. Ale w końcu nabrała mocy urzędowej a ja odwagi. Wnioski są następujące że a... Noooo ……i co to właściwie miało być ?? Długo to to u mnie przeleżało bo jakoś tak nie wiedziałam jak do tego podejść? Że niby jak „Scarlett” do „Przeminęło z wiatrem” czy że jak? Conan Doyle nagle dał komuś za pośrednictwem tabliczki ouja (czy jak to się tam pisze) zgodę na ciąg dalszy ?? No ni jak mi nie podchodziło. Ale w końcu nabrała mocy urzędowej a ja odwagi. Wnioski są następujące że a i owszem jest to historia kryminalna w stylu Holmesa nawet napisana odpowiednim dla tych historii językiem więc czytało się to dobrze a nawet można by powiedzieć że ładnie weszła w klimat. Czytanie szło sprawnie historia żywcem z oryginałów. Czyli prawy detektyw kontra przestępczość zorganizowana Londynu i jej herszt. W którymś momencie jednak naszła mnie wizja że jak nic z martwych powstanie jak nie jeden to drugi …..i dużo się nie pomyliłam. Taka trochę to dziwna książka była. Nie bardzo rozumiem po jakiego grzyba autor bawił się w taki właśnie ciąg dalszy, i co to miało na celu. Dla mnie Holmes to klasyka gatunku i w sumie jestem zdania ze łapy od niej precz. Co innego nawiązanie a co innego dopisywanie swoich alternatywnych zakończeń. Dostałam to w prezencie ale sama dobrowolnie bym sobie tego raczej nie zakupiła. Nie widziałabym w tym sensu.

pokaż więcej

 
2018-08-11 22:33:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Lipowo (tom 8)

No i ta część w porównaniu do ostatniej nadawała się do czytania. Starzy bohaterowie mniej więcej w formie. Mord klimatyczny. A całość w końcu napisana normalnym językiem do jakiego przyzwyczaiła nas autorka a nie jakimś policyjnym slangiem który akurat tutaj pasował jak nie powiem co do czego. W tej części jest go zdecydowanie mniej a główny bohater mimo usilnej próby zrobienia z niego... No i ta część w porównaniu do ostatniej nadawała się do czytania. Starzy bohaterowie mniej więcej w formie. Mord klimatyczny. A całość w końcu napisana normalnym językiem do jakiego przyzwyczaiła nas autorka a nie jakimś policyjnym slangiem który akurat tutaj pasował jak nie powiem co do czego. W tej części jest go zdecydowanie mniej a główny bohater mimo usilnej próby zrobienia z niego wyjątkowo skomplikowanej jednostki jakoś się chyba autorce w tym nie poddał ….i w sumie bardzo dobrze. Wręcz w porównaniu z poprzednia częścią znormalniał. Dlatego też czytało się tę powieść bardzo dobrze zwłaszcza jak ktoś lubi żeby zagadka była otoczona jeszcze taką leciutka paranormalną mgiełką co to nada jeszcze dodatkowego smaczku. Tylko spokojnie ….żadne ufoludy ani Medium z Long Island nie pojawiają się w fabule. Generalnie duży plus za poprawę i zapewne teraz z większą przyjemnością sięgnę po kolejny tom. A …jedno co mi trochę zawadzało to ten trójkącik wśród bohaterów który robi się już co najmniej taki jak w wenezuelskich telenowelach i najnormalniej w świecie …..przynudza. Niech że Pani Autorka się w końcu zdecyduje bo jej niedługo Moda na Sukces w tle z tego wyjdzie.

pokaż więcej

 
2018-08-11 22:32:04
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-05 00:47:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Cykl z Wampirem (tom 3)

I co tu dużo mówić?? Nie ma o czym. Rozrywka dobra jak zawsze. Praskie wampiry nie zawiodły i tym razem. Poziom absurdu zaiste przezabawny więc nie ma sensu za wiele się rozwodzić. Czyta się to bardzo przyjemnie więc można potraktować jako bardzo sympatyczny ozdobnik pomiędzy cięższym kalibrem  Opowiadania są spójne powracają starzy bohaterowie, również z innych serii …..chociaż tego czy... I co tu dużo mówić?? Nie ma o czym. Rozrywka dobra jak zawsze. Praskie wampiry nie zawiodły i tym razem. Poziom absurdu zaiste przezabawny więc nie ma sensu za wiele się rozwodzić. Czyta się to bardzo przyjemnie więc można potraktować jako bardzo sympatyczny ozdobnik pomiędzy cięższym kalibrem  Opowiadania są spójne powracają starzy bohaterowie, również z innych serii …..chociaż tego czy owego autor był uprzejmy kropnąć. Kilka opowiadań ma dosyć zaskakujący finisz ale to absolutnie niczemu nie przeszkadza …czytelnik ma tylko miły element zaskoczenia. Mnie chyba najbardziej ubawiła „Kostucha”  kto przeczyta załapie dlaczego. Lektura jak najbardziej odpowiednia na wakacyjne klimaty. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-29 19:07:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Cormoran Strike (tom 3)

Bo ja wiem.....??? Nie da się ukryć ze napisane to jest bardzo dobrze, jak zwykle zresztą. Nie ma tutaj czego zarzucać. Zagadka kryminalna jest zagadką do samego końca ....albo prawie do samego bo trochę jednak daje się autorkę przejrzeć. ALE......ten wątek romansidla w tle ...Tak mocno przewidywalny😪 rozstania, powroty, ślub i oczywiście TEN TRZECI w tle. No ja nie mogę, mnie to psulo cała... Bo ja wiem.....??? Nie da się ukryć ze napisane to jest bardzo dobrze, jak zwykle zresztą. Nie ma tutaj czego zarzucać. Zagadka kryminalna jest zagadką do samego końca ....albo prawie do samego bo trochę jednak daje się autorkę przejrzeć. ALE......ten wątek romansidla w tle ...Tak mocno przewidywalny😪 rozstania, powroty, ślub i oczywiście TEN TRZECI w tle. No ja nie mogę, mnie to psulo cała frajdę czytania..... w kryminale trup ma sie gesto slac a romansidlo moze byc najwyzej oprawa dla kolejnej zbrodni 😈Ale to może dlatego ze nieznosze tego cukierkowego obrzydlistwa, no nie lubię romansów i już. Generalnie ok ale chyba bardziej podobał mi się pokrecony "Jedwabnik". Z tych 3 części ta w mojej opinii była jakaś taka .....nijaka. Ale czytywalam gorsze 😆 W każdym razie dobre i jednocześnie przewidywalne. Zobaczymy jak będzie z następną częścią.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
63 26 150
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1)

zgłoś błąd zgłoś błąd