Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pinokio

Tłumaczenie: Halina Kozioł
Wydawnictwo: Zielona Sowa
5,74 (8000 ocen i 358 opinii) Zobacz oceny
10
182
9
337
8
530
7
1 786
6
1 764
5
1 790
4
558
3
679
2
119
1
255
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le avventure di Pinocchio
data wydania
ISBN
83-7389-119-6
liczba stron
126
słowa kluczowe
lektury, dla dzieci, dorastanie
język
polski
dodała
Kaktus_xD

Pewien staruszek wystrugał z drewna pajacyka. Nie był to jednak zwykły kawałek drewna i nie był to zwykły pajacyk, tylko nieznośny urwis imieniem Pinokio... Tak się zaczyna pełna niebezpiecznych przygód baśń, z której dowiecie się dlaczego nie wolno kłamać i co może spotkać kogoś, kto nie słucha rad dobrych przyjaciół.

 

źródło opisu: okładka(fragment)

źródło okładki: http://www.kkkk.pl/grafika/okladki/duze/pinokio_zielona_sowa.jpg

Brak materiałów.
książek: 379
moni90 | 2012-10-28

Historię Pinokia, chyba zna każdy a zwłaszcza jego nos, który kiedy kłamał wydłużał się. Jego historia przeszła do kultury jako kultowa. W końcu każdy zna Pinokia w Shreku. :-)

Natomiast choć ta książka jest bardzo pouczająca zwłaszcza dla małych dzieci, nie widze w niej nic poza tym. Pinokio w niektórych sytuacjach wydawał się tak absurdalny, że nieprawdziwy.


UWAGA SPOILER !!!!!!!
Może dziecko w młodym wieku uwierzyć, że posadząc monety w pewniej krainie w dzień wyrośnie drzewo z monetami. To jeszcze potrafie sobie wyobrazić. Zwłaszcza, że w wielu książkach, czy bajkach dla dzieci znajduje się podobny motyw (np. drzewo ze złota, drzewo na którym rosną trampki itp. ,ale oczywiście w pewnej krainie czy w pewnym miejscu i jest tylko tam). Natomiast cała historia z Lisem i Kotem wydabała się się nie naturalna, bo już wcześciej wiedziałam, że oni go okłamują. A on był tak łatwowierny i wszystko wierzyć co mu mówili (chyba, że to był pomysł autora, ale w takim razie uważam że przynajmniej w moim przypadku był to pomysł nietrafiony, bo bardziej człowiek potrafił się wkurzyć i odłożyć tę książkę i nigdy do niej nie wracać). Chyba, że to trochę moja wina, bo raczej nigdy nie byłam łatwowierna, może dlatego że od zawsze oglądałam filmy kryminalne, w których były sceny przesłuchania, w których ktoś kłamał. Pamiętam nawet, że w podstawówce jak ktoś mówił coś do mnie a mi wydawało się to raczej nieprawdziwe to podchodziłam do tego z rezerwom i wydawało mi się że żartują i chcą ze mnie zrobić durnia.
W końcu Pinokio spotyka złoczyńców. Sam zauważa że jeden z nich to kot (kocia łapa). Kiedy drugi raz spotyka Kota i Lisa zauważa, że Kot kuleje i nie potrafił powiązać to ze zbujami. Oni opowiedzieli mu chyba najgorsze wyjaśnienie (tak absurdalne, że już chyba każdy był w 100% pewien, że to oni są tymi złoczyńcami.
Również niepodowały mi się nagłówki po numerze rozdziału (np: Pinokio zasypia z nogami na kuchennej płycie i nazajutrz budzi się ze spalonymi stopami) - według mnie za dużo mówiły i opisywały co wydaży się w danym rozdziale, więc chyba lepiej nie czytać książki tylko te nagłówki i będziemy wiedzieć wszystko ( tylko w paru przypadkach nie podawały dokładnie np. Pinokio znajduje w brzuch rekina ... kogo? Odpowiedź znajdziecie w tym rozdziale. Wystarczyło jednak przewrócić stronę i w dialogu kryła się odpowiedź, że odnalazł tatę). Tym sposobem książka nie była ciekawa, ani wsiągająca. W końcu jak na początku każdego rozdziału napisane jest co w nim będzie to ochota do czytania tej książki mija.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwone liście

Po przeczytaniu nieco ponad pół książki, dałem sobie spokój. Nie przepadam wybitnie za krótką formą. Ledwo się zaczęło, a już się skończyło. Pierwsze...

zgłoś błąd zgłoś błąd