Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Natalii 5

Cykl: Natalii 5 (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,43 (1559 ocen i 339 opinii) Zobacz oceny
10
183
9
186
8
395
7
415
6
232
5
79
4
30
3
26
2
9
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376486826
liczba stron
560
słowa kluczowe
morderstwo, ciało, ofiara
język
polski
dodała
Ag2S

Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek. Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć jest jednak dopiero początkiem...

Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek.
Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć jest jednak dopiero początkiem niezwykłych zdarzeń…
W gabinecie notariusza spotyka się pięć kobiet o tym samym imieniu i nazwisku. Każda z nich rości sobie prawo do spadku. Każda z nich miała też powód, by zabić. Każda będzie robić wszystko, by odzyskać zaginiony spadek…

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-01-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013

Olga Rudnicka, młoda, zdolna i bardzo pomysłowa autorka. Jej kolejna powieść „Natalii 5” zafascynowała mnie od pierwszego wejrzenia. Sam pomysł napisania książki o pięciu kobietach o tym samym imieniu i nazwisku świadczy o wielkiej wyobraźni autorki. Kobiety choć w różnym wieku, odmiennego wygląda i charakteru to mają jedną wspólną cechę. Każda z nich chce otrzymać spadek po zmarłym Jarosławie Sucharskim i każda z nich zrobi wszystko, będzie oszukiwać i kłamać byle tylko postawić na swoim. Los łączy je ze sobą w dość nietypowy sposób, zmuszone są zamieszkać pod jednym dachem, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji.

„Natalii 5” to pierwsza z dwóch jak dotąd powieści o Nataliach Sucharskich. Pomysł banalny, prosta fabuła, zagadka kryminalna, trochę historii, tajemnicze piwnice, tunele i przejścia, myszkowanie w grobowcach i na dodatek pięć szalonych kobiet tworzą dla mnie książkę idealną. Każda z bohaterek jest inna, zimnokrwisty bankowiec, zawsze chłodna i opanowana, doskonale zorganizowana, nienagannie ubrana; matka dwójki koszmarnych dzieci, które podsłuchają wszystko, a zdobyte wiadomości potrafią niecnie wykorzystać do własnych celów; dziennikarka, z beznadziejnym narzeczonym prawnikiem i wiecznie cierpiącą matką: wytatuowana, uwielbiająca rysować studentka i niepozorna dziewiętnastolatka, która marzy by wyrwać się spod skrzydeł wrednej mamuśki. Kiedy zamieszkają razem to będzie prawdziwa dżungla, walka o przetrwanie Natalii i całego otoczenia, które powoli zacznie wariować na widok tych pań.

Książkę pochłonęłam w dwa dni. Rewelacyjnie napisana, wartka akcja, ciągle coś nowego, ale nic nie jest wprowadzone do powieści ot tak sobie. Każdy wątek ma swój cel i prowadzi do wyjaśnienia sprawy. Natalie kłamią, oszukują, swoje rodziny, otoczenie, nawet policję. Powstaje z tego wiele zabawnych sytuacji, co chwilę powodując u mnie niekontrolowane wybuchy śmiechu. Ostrzegam to nie jest książka do czytania w miejscu publicznym.
Kolejna autorka, która jest fanką Joanny Chmielewskiej, tyle tylko, że Olga Rudnicka napisała książkę śmieszną, ciekawą, wciągającą, a przy tym nie posiadającą nic z twórczości Chmielewskiej. Nie czuje się tutaj ducha najsłynniejszej polskiej autorki kryminałów, Rudnicka to styl sam w sobie. Pomysł banalny, ale jak dotąd nikt na niego nie wpadł, a autorka nie dość, że wymyśliła Natalie to jeszcze genialnie je opisała. I co bardzo ważne w takiej książce, nie pogubiła się w perypetiach bohaterek. Ja miałam spory problem z dwoma z nich Magdą i Natą, nigdy nie wiedziałam, która jest która i co chwilę musiałam wracać się parę kartek, żeby wiedzieć, z którą mam do czynienia. Nie oznacza to jednak, że autorka zbytnio zawikłała fabułę, po prostu czytając „Natalii5” przewraca się kolejne strony tak szybko, czyta z takim zapałem, że momentami można stracić rachubę. Sama fabuła i poszczególne wątki są wyraźnie zarysowane i przedstawione tak by czytelnik się nie zgubił, a jeśli mimo to Natalie mu się pomylą, to może spokojnie wrócić na początek i tam znajdzie dokładny opis każdej bohaterki.

Świetna książka, mam już kolejną część „Drugi przekręt Natalii”, która właśnie się ukazała i wiem, że będę się tak samo dobrze bawić, jak przy pierwszym tomie. A po cichu liczę na następne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślad po złamanych skrzydłach

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/01/przemoc-rodzi-przemoc-slad-po-zamanych.html Wyobraź sobie (mam ogromną nadzieję, że nie znasz tego z autopsji i...

zgłoś błąd zgłoś błąd