Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Utwór o matce i ojczyźnie

Wydawnictwo: Ha!art
7,2 (81 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
19
7
24
6
10
5
3
4
1
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389911926
liczba stron
100
język
polski
dodała
Socik89

„Utwór o Matce i Ojczyźnie Bożeny Keff dotyczy ideału i konkretu, ideałów matki i córki oraz ich praktycznych realizacji, ideału ofiarnictwa oraz przetrwania, ukrytej bezwzględności tych, którzy byli ofiarami i przetrwali, a wreszcie konceptu przekraczającego zwykłą państwowość, czyli ideału ojczyzny, na którą, jak uczą tego dziewiętnastowieczne nacjonalizmy, składa się ziemia i krew. Zamiarem...

„Utwór o Matce i Ojczyźnie Bożeny Keff dotyczy ideału i konkretu, ideałów matki i córki oraz ich praktycznych realizacji, ideału ofiarnictwa oraz przetrwania, ukrytej bezwzględności tych, którzy byli ofiarami i przetrwali, a wreszcie konceptu przekraczającego zwykłą państwowość, czyli ideału ojczyzny, na którą, jak uczą tego dziewiętnastowieczne nacjonalizmy, składa się ziemia i krew. Zamiarem Keff było stworzenie utworu, który podobnie jak Maus przełamywałby granice formalne, a do tego stawiałby w narracyjnym centrum nie przedstawiciela bądź przedstawicielkę pokolenia, które przeżyło Holokaust, lecz ich już dorosłe dziecko.”

Z posłowia Marii Janion i Izabeli Filipiak

 

źródło opisu: http://www.ha.art.pl/sklep/index.php?p138,utwor-o-matce-i-ojczyznie

źródło okładki: http://www.ha.art.pl/sklep/index.php?p138,utwor-o-matce-i-ojczyznie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2011-11-14
Przeczytana: czerwiec 2009

Utwór-potwór - tak określiła swoją książkę - "Utwór o matce i ojczyźnie" - Bożena Keff. To książka o Żydach i ich Holocauście, przepełniona aluzjami do romantycznego "Pana Tadeusza" i romantycznych "Dziadów". Romantycznych i martyrologicznych! Ile jeszcze martyrologii w polskiej literaturze? Ile jeszcze martyrologii w czasie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym, odmienionej przez wszystkie przypadki? W "Utworze o matce i ojczyźnie" wątkom historyczno - politycznym towarzyszy feminizm (jak piąte koło u wozu?). Jakbym chciała, żeby ktoś tę książkę zrozumiał i uznał!
Utwór-potwór to poniekąd rozliczenie z własnym życiem, z dzieciństwem, z matką - Bożena Keff zwierzyła się z tego redaktorce "Dużego Formatu" w 2008 roku, tuż po wydaniu książki. Jednak rozliczenie z własną historią zostało przez samą autorkę zuniwersalizowane. Utwór-potwór to dramat z udziałem złej matki i złej córki. Matka jest złą matką, ponieważ odbiera córce wolność i możliwość decydowania o sobie, mówi do niej: Ty zdrajczyni! (...)/ Czemu mnie opuszczasz w tej dolinie/Padlinie. Zamiast trwać tu przy mnie/I słuchać jak we mnie burczy flak, przelewa się moje życie wewnętrzne/Z nieszczęścia w nieszczęście, którego jesteś powołana być świadkiem/Korusiu srusiu!/I nie ma dla ciebie innych powołań(...). I córka też jest zła. Dobre, wdzięczne i grzeczne córki nie mówią do rodzicielek tak, jak Usia do swojej matki, nie mówią: A co ja! Pierdol się, hieno!. Konflikt u Keff jest niecodzienny. Choć typowe jest to, że matka i córka mają światy oddzielne i zupełnie różne. Matka mówi o Holocauście, a córka o festiwalu w Cannes. Przepaść jest więc ogromna. Matka od swojej przeszłości nie może się uwolnić, a córka już tak bardzo nie chce słuchać. Matka mówi: To mnie zabij. Proszę!. Córka myśli: Zabić cię, jak cię nie zabili Niemcy,/ dwie armie przynajmniej, dywizje pancerne, czołgi i lotnictwo/całe cztery lata, to ja mam dać radę?. Usia nie umie się przeciwstawić, prześladują ją "cztery ściany", które jedynie pozostaną matce, kiedy ona - wyrodna córka - odejdzie. To nic, że sama czuje się ścianą numer pięć...
A gdzie w tym wszystkim feminizm? Przecież nie tylko dlatego o feminizmie mowa, że w książce Keff zabrakło ojca, a zabrakło - jak tłumaczy Usia - "bo taki jest nasz przypadek". Już w pierwszej części utworu autorka objawia stereotyp ograniczający rolę kobiety w społeczeństwie, w życiu: (...) Będąc Matką/kobieta nie zgubi się w świecie/i zyska jakąś tożsamość. Z jednej strony Keff rozszerza, z drugiej konkretyzuje stereotyp, który w "Absolutnej amnezji" zawarła Izabela Filipiak - kobieta wartościowa dla społeczeństwa to "dupa ze znakiem przynależności". Inny przykład społecznej niesprawiedliwości celującej w kobiety (niekoniecznie świadomej niesprawiedliwości: co za zaślepienie!), na który otwiera oczy Keff, wskazują w posłowiu Maria Janion i Izabela Filipiak - jest jedno wytłumaczenie dla płaczącej na ulicy kobiety: "biedna kobieta, pewnie komuna internowała jej męża", ale podmiotka liryczna komentuje to tłumaczenie słowami: oby internowała, lecz ani myślała.
Cały ten konflikt pokoleń, ten feminizm i niesprawiedliwe stereotypy, i ten Holocaust są podane w wersji pełnej symboli, literackich aluzji i popkulturowych odniesień. Pojawia się m.in. Lara Croft jako przypadkowa odbiorczyni użaleń matki spowodowanych jej "duszą zajadle utęsknioną". Cała ta historia podana jest w formie antycznej tragedii, z udziałem chóru, gdzie występują (De)Meter i Kora-Korusia-Usia-Persefona. Czy są to bohaterki tragiczne?
Bożena Keff porusza tragicznie nieznośne i niewygodne tematy. Lepiej o nich nie słyszeć, nie wiedzieć i nie musieć nic robić. Więc nie jest łatwym zadaniem napisać pozytywną recenzję książki, która traktuje o rzeczach nieznośnych. Nie jest łatwo zachęcić do przeczytania książki o Żydach i o kobietach w wersji tyrtejsko-feministycznej. Bo przecież same te pojęcia odstraszają. W dodatku "Utwór o matce i ojczyźnie" to poezja (której się wielu boi - niepotrzebnie!). Ale to celne wiersze, precyzyjnie dobrane słowa (żadne z nich nie jest zbędne). W tej książce bronią się poszczególne wersy, poszczególne wiersze i części całości, i całość - broni się cały obrazoburczy utwór-potwór. Jest tak, jak powinno być (zgodnie z tym, co powiedział kiedyś Tadeusz Konwicki: sztuka musi bronić się sama) Kto przeczyta i zrozumie - nie pożałuje. A jakbym chciała, żeby wreszcie ktoś zrozumiał!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny chcą się zabawić

Cztery łódzkie dziewczyny: Amelia, Monika, Paulina i Iza próbują zrozumieć swój świat, który ciągle się zmienia. Bohaterki poszukują własnej drogi i p...

zgłoś błąd zgłoś błąd