Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielone pomarańcze, czyli PRL dla dzieci

Wydawnictwo: EZOP Agencja Edytorska
6,14 (21 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
2
7
3
6
5
5
3
4
0
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389133533
liczba stron
60
słowa kluczowe
Butenko
język
polski
dodał
A--

Aneta Górnicka-Boratyoska postanowiła przybliżyć dzisiejszym młodym Czytelnikom (7+) czasy swojego dzieciństwa i dzieciństwa ich rodziców, a więc lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ubiegłego stulecia. Osobiste wspomnienia o tym, jak to było wtedy w szkole, na podwórku, w sklepie i na ulicy, w co się bawiono, ubierano, co najchętniej zbierano przeplata autorka z prawie encyklopedycznymi...

Aneta Górnicka-Boratyoska postanowiła przybliżyć dzisiejszym młodym Czytelnikom (7+) czasy swojego dzieciństwa i dzieciństwa ich rodziców, a więc lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ubiegłego stulecia. Osobiste wspomnienia o tym, jak to było wtedy w szkole, na podwórku, w sklepie i na ulicy, w co się bawiono, ubierano, co najchętniej zbierano przeplata autorka z prawie encyklopedycznymi informacjami dotyczącymi życia w PRL-u. A wszystko widziane oczami dziecka. Wyszła z tego książka niezwykła - po trosze pamiętnik, po trosze leksykon. Książkę opracował Bohdan Butenko, zawiera ona kilkadziesiąt archiwalnych zdjęć z epoki, co jest jej niewątpliwym atutem.

 

źródło opisu: Agencja Edytorska Ezop, 2011

źródło okładki: http://ezop.com.pl/produkty-dla-dzieci,produkt,zie...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2319
Weronika | 2015-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Kupiłam tę książkę trochę z myślą o swoich dzieciach (aby zobrazować im jak wyglądało dzieciństwo ich rodzicielki), trochę dla siebie – by poszperać we wspomnieniach, odkryć dawny świat na zdjęciach, przeżyć moment wzruszenia.
Dzieci zainteresowane były średnio, raczej grzecznościowo , chociaż zwykle bardzo lubią moje opowieści o „tamtych czasach”.
Ja - niby troszkę powspominałam, niby się uśmiechnęłam do tego czy innego wspomnienia (tarcze, fartuszki, saturatory), ale fala wzruszenia zdecydowanie nie nadeszła.
Nie umiem nazwać tego, czego mi w tej książce brakuje, chyba jest to taki ogólny przerost formy nad treścią. Piękne wydanie (chociaż rysunki przedstawiające dziewczynkę w czerwonej sukience na każdej stronie średnio mi się podobają, bardzo monotematyczne), sztywna oprawa, kredowy papier - książka aż krzyczy o coś więcej. A treść dość banalna. Można było więcej.
A może to po prostu tak, że wspomnienia dzieciństwa są niepowtarzalne, unikatowe dla każdego z nas? Może po prostu nie umiałam w książce znaleźć tego co było kwintesencją mojego dzieciństwa w tamtych czasach?
Książkę odstawiłam na półkę i zastanawiam się czy dla moich dzieciaków nie napisać podobnych wspomnień z tamtego okresu, tylko własnych 

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Shinrin Yoku. Japońska sztuka czerpania mocy z przyrody

Kiedy Hector Garcia i Francesc Miralles oddawali do publikacji swoją pierwszą książkę „Ikigai” być może nie spodziewali się, że spotka się ona z tak d...

zgłoś błąd zgłoś błąd