Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nad Niemnem

Seria: Lektura z opracowaniem
Wydawnictwo: Greg
5,87 (7497 ocen i 421 opinii) Zobacz oceny
10
354
9
517
8
685
7
1 764
6
1 236
5
1 145
4
473
3
698
2
218
1
407
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373271593
liczba stron
400
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Jakub Rusinek

Inne wydania

W zacisznym i przytulnym dworze korczyńskim mieszka piękna, ale uboga szlachcianka, Justyna Orzelska. Ma już za sobą nieszczęśliwe uczucie do Zygmunta Korczyńskiego, bogatego kuzyna, który ją porzucił. Czy tym razem Justyna dobrze ulokuje swoje uczucia? Czy dziewczyna potrafi docenić szczerą miłość Jana Bohatyrowicza?

 

źródło opisu: greg.pl

źródło okładki: greg.pl

Brak materiałów.
książek: 534
Magdalena Noir | 2015-08-31
Na półkach: Przeczytane, XIX wiek, Polska, Romans
Przeczytana: 31 sierpnia 2015

Tak jak widzicie postanowiłam się zmierzyć z jedną z najbardziej nienawidzoną przez uczniów lekturą. Czego ja się nie nasłyszałam i nie naczytałam na temat tej powieści. Że nudna, że akcja się wolno toczy, a już przede wszystkim te przerażające nieskończonością opisy. Nic tylko zmora, której chyba nikt tak na prawdę nie przeczytał. A ja, że żadnej książki się nie boję i im gorszą sławą się szczyci z tym większą chęcią przetestuję ją na własnej skórze. A moje wrażenia zaraz wam opiszę.

"Nad Niemnem" to powieść pozytywistyczna Elizy Orzeszkowej. Po raz pierwszy opublikowana została w roku 1887 na łamach "Tygodnika Ilustrowanego". W postaci książkowej ukazało się w 1888 roku. Pierwotnie powieść miała nosić tytuł "Mezalians". Autorka pracowała nad tekstem głównie w dworze w Miniewiczach, niedaleko wsi Bohatyrowicze. Wesele Elżuni inspirowane jest jednym z wesel w którym uczestniczyła Orzeszkowa.


Nie no naprawdę, czuję się zawiedziona. Wszyscy wszem i wkoło zapewniali mnie o okropności tej lektury, jaka to męka, beznadzieja i całkowity gniot. Już się cieszyłam, że będę mogła wytknąć autorce wszelkie minusy jej dzieła i zmasakrować je w mojej recenzji. A tu proszę, jak się okazuje nastawienie okazało się całkowicie nieadekwatne. Jak tylko przyniosłam książkę z biblioteki i zaczęłam czytać, tak mnie wciągnęło, że na raz pochłonęłam pięćdziesiąt stron. Widać niewdzięczna sława jest na wyrost, bo zdecydowanie miałam wątpliwą przyjemność czytać gorsze lektury i inne powieści, a ta ku mojemu zdziwieniu przypadła mi do gustu.

Jednym z najczęstszych zarzutów stawianych dziełu Orzeszkowej są opisy. Nie będę zaprzeczać jest ich bardzo dużo i o wcale nie małej długości. W moim wydaniu zostały im poświęcone trzy pierwsze strony, dodajmy - małym druczkiem. Ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Wiedziałam jakiego typu jest to utwór i nie oczekiwałam trzęsienia ziemi jak u Hitchcocka. Ten typ literatury rządzi się swoimi zasadami, a autorka miała zamiar stworzyć dzieło realistyczne, nie do końca jej to co prawda wyszło, bowiem krytyka literacka klasyfikuje to dzieło bardziej jako epopeję. Mi osobiście deskrypcje krajobrazu wcale nie przeszkadzały, a nawet wręcz przeciwnie dzięki nimi mogłam się przenieść do pięknych okolic Niemna i poobserwować rozgrywające się tam wydarzenia. Pisarka w znakomity sposób przemawia do naszej wyobraźni sprawiając, że jej słowa stają przed naszymi oczami niczym obraz. Natura sportretowana na łamach powieści wprost żyje. Przyjemnie, nieśpiesznie, wylegując się w ogrodzie pochłaniałam tą historię raz na jakiś czas odrywając się od lektury, by rozejrzeć się z kolei po otaczającej mnie przyrodzie. Otoczenie też niewątpliwie wpłynęło na moje odczucia.


Ale tym co mnie najbardziej zadowoliło jest całe multum rozmaitych postaci. Lubię, gdy w powieści znajduję różniących się od siebie i dobrze sportretowanych bohaterów. A tutaj udało mi się znaleźć nie mało indywiduów. Orzeszkowa spisała się znakomicie i doskonale oddała typy ludzi jej współczesnych, zwracając dużą wagę na wiarygodne portrety psychologiczne. Polubiłam główną bohaterkę - Justynę, za jej postępowanie, zaradność a przede wszystkim przemianę. Po części też ją rozumiałam, nie dziwiło mnie to, że nie potrafiła być bezczynna, chciała działać. Przyznać też trzeba, że całkiem charakterna była i koniec końców potrafiła postawić na swoim. Może jest też nieco szablonowa, tak jak też jej miłość do Jana, i ma to wszystko na celu wpojenie czytelnikowi wartości pozytywistycznych, ale mi to tak bardzo znowu nie przeszkadzało. Ale przede wszystkim Marta! jaka szkoda, że nie pojawia się tak często jak ja bym tego chciała. Stara panna, schorowana, ale ironia i czarny humor nie odstępują jej ani na krok. Na dodatek ta groteskowa historia z cholerą w tle. Uwielbiam. Do tego jeszcze pani Emilia wiecznie chora na globus (przeczytacie to się dowiecie cóż to takiego) oraz irytujący żartowniś Kirło. Gwarantuję, że nie raz podczas czytania wybuchniecie śmiechem.


Styl autorki godny jest podziwu, obrazowy, wykwintny i dopracowany, po prostu piękny. Cała fabuła jest troszeczkę nostalgiczna, poprzez odnoszenie się do wydarzeń z powstania styczniowego. Jest trochę romansu, patosu, humoru. Duże znaczenie ma tutaj głównie dialog, narracja schodzi na dalszy plan. Autorka starała się zindywidualizować język, którym posługują się poszczególni bohaterowie. Powieść ta na pewno nie spodoba się wszystkim, jednak nie jest aż tak straszna jak ją przedstawiają. Na pewno nie nadaje się do szybkiego czytania, bo jest to bardziej utwór, którym należy się powoli delektować. Polecam zwłaszcza miłośnikom prozy pozytywistycznej, pięknych krajobrazów i realistycznych bohaterów. Odradzam fanom szybkiej akcji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za grzechy ojca

Zaczyna się robić coraz słabiej i słabiej. Historia jest dobra, ale postacie są dość papierowe i niewiele się od siebie różnią, niestety.

zgłoś błąd zgłoś błąd