Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kupić dym, sprzedać mgłę

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,08 (37 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
4
7
4
6
12
5
7
4
2
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-03994-6
liczba stron
227
język
polski

Nowa powieść Magdy Dygat autorki bestsellerowych "Rozstań" i "Biednej pani Morris". Książka przedstawia losy trzech kobiet: babki, córki i wnuczki, które łączy miłość do sztuki i chęć ucieczki od prozy życia. Urodzona w przedwojennym Lwowie aktorka teatralna Dunia, jej zagubiona w świecie córka Julia, oraz zbuntowana, szukająca spełnienia w nowojorskich galeriach sztuki Honorata, to wyraziste,...

Nowa powieść Magdy Dygat autorki bestsellerowych "Rozstań" i "Biednej pani Morris". Książka przedstawia losy trzech kobiet: babki, córki i wnuczki, które łączy miłość do sztuki i chęć ucieczki od prozy życia. Urodzona w przedwojennym Lwowie aktorka teatralna Dunia, jej zagubiona w świecie córka Julia, oraz zbuntowana, szukająca spełnienia w nowojorskich galeriach sztuki Honorata, to wyraziste, niepokorne postacie, poszukujące miłości i pragnące nadać swemu życiu prawdziwy sens.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1711
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2015

Magdy Dygat (ur. 1945) oceniałem "Biedną panią Morris" (8 gwiazdek) i "Mały alfabet Magdy i Andrzeja Dudzińskich" (5 gwiazdek). Ta, wydana w 2007, czyli pomiędzy wyżej wymienionymi (2003 i 2009) to historia trzech kobiet z trzech następujących po sobie pokoleń, czyli babki, matki i córki, a wszystko oparte na wątkach autobiograficznych.
Nim przejdę do meritum muszę zapisać perełkę na temat związków partnerskich, gdy różnica wieku jest znaczna (str. 96), to jest to...:
"...ukrywanie się w cudzej młodości ze strachu przed starzeniem, zdrada swojego pokolenia.."
Cieszy mnie, że wyraziła tak ładnie moje poglądy, choć o dwa lata ode mnie młodsza. Znajduję też u Dygat pociechę, jako, że należę do rasy, która nie cierpi dzieci (str.169):
„ - A dzieci? Można mieć zaufanie do kogoś, kto nie lubi dzieci?
- Oczywiście, dzieci są na ogół nudne i męczące, prawda? Zadają głupie pytania i się mizdrzą...”

Dzieci dziećmi, ale rodzicom też autorka zadaje bobu (str.191):
„...macierzyństwo i ojcostwo są tylko pretekstem do wyżywania się w swoich niedoskonałościach. Dominowania nad słabszymi, wykorzystywania ich bezradności. Fałszywe poczucie własności..”

Trzy opowieści, które właściwie łączy brak „normalnego” dzieciństwa, są, w moim odczuciu, zaledwie pretekstem do przekazania bogactwa myśli, jakie nurtują autorkę. Dygat zaczęła bardzo późno pisać i grozi erupcją swoich poglądów na każdy temat, które gromadziła w trakcie niezwykle ciekawego życia. Otrzymaliśmy pozorny groch z kapustą, który czyta się znakomicie, jeno recenzować trudno. Dla mnie - emigranta, wyjątkowo trafne są jej uwagi na temat życia w Ameryce i porównanie mentalności amerykańskiej z polską.
Już przy poprzedniej książce podkreślałem kunszt jej w posługiwaniu się polskim językiem, mimo wieloletniego pobytu w Stanach, lecz najwyższym walorem jest to, że ma nam co przekazać i wie jak to robić. Zapewniam dużą przyjemność z podjęcia lektury!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Na fali szoku

Spore rozczarowanie. Początek, tak gdzieś do połowy, obiecywał ucztę wyobraźni jak przy "Wszyscy na Zanzibarze", potem jednak autor zabrnął...

zgłoś błąd zgłoś błąd