Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Abschaffel. Trylogia

Tłumaczenie: Anna Chałabiś
Seria: Biblioteka Babel
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,06 (35 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
9
7
9
6
7
5
1
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Abschaffel. Trilogie
data wydania
ISBN
9788306032093
liczba stron
560
język
polski

Abschaffel to trzydziestoletni urzędnik, żyjący samotnie w wielkim mieście. Wiecznie nienasycony wędrowiec, maniakalnie obserwujący i komentujący miejsca, zdarzenia i własną kondycję, nieustannie w ruchu. Setki błahych zdarzeń boleśnie obnażają nędzę jego istnienia. Żaden to zwykły urzędnik, a współczesny everyman, w kafkowskim duchu pozbawiony imienia, w duchu Musila odarty z właściwości. Ów...

Abschaffel to trzydziestoletni urzędnik, żyjący samotnie w wielkim mieście. Wiecznie nienasycony wędrowiec, maniakalnie obserwujący i komentujący miejsca, zdarzenia i własną kondycję, nieustannie w ruchu. Setki błahych zdarzeń boleśnie obnażają nędzę jego istnienia. Żaden to zwykły urzędnik, a współczesny everyman, w kafkowskim duchu pozbawiony imienia, w duchu Musila odarty z właściwości. Ów niepozorny, bezbarwny, wyalienowany bohater pozwala autorowi otworzyć niezwykle ciekawą perspektywę egzystencjalną. Abschaffel żyje bowiem w ciągłym poczuciu braku, prawdziwe życie zawsze jest gdzie indziej, jemu dany jest tylko pozór ułomnego niby-życia. Próbuje to rekompensować sobie, wchodząc w związki z trzema kobietami równocześnie, ta jednak próba i wszystkie inne spełzają na niczym, potęgują jeszcze poczucie niezaspokojenia, pogłębiają neurozę.

Wszystko, co obserwuje i opisuje Abschaffel, pod piórem Genazino ma kształt prozy pozbawionej ozdobników, lecz niezwykle kunsztownej, hipnotycznej wręcz. Jest w niej coś tak fascynującego, iż trudno się oderwać od lektury.

 

źródło opisu: http://www.piw.pl/

źródło okładki: http://www.piw.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2011-12-25
Przeczytana: marzec 2011

Najlepsze studium psychologiczne samotnego mężczyzny jakie do tej pory czytałam.
"Nadciągał wysoko-karatowy smutek, szedł prosto na Abschaffela, na szczudłach, po ulicy". Bohater przeraźliwie wyalienowany i odizolowany (z własnej woli) prowadzi bezbarwne, monotonne życie, urzędnika średniego szczebla zaprzęgniętego w tryby machiny biurokratycznej. Nienawidzi swojej pracy, nie integruje się z kolegami, nie zaprzyjaźnia się z nimi, nie próbuje nawet nawiązywać stosunków koleżeńskich - żyje obok. W ogóle nie ma o ludziach najlepszego zdania. Z rodzicami łączą go niezdrowe, toksyczne relacje, nie potrafi w stosunku do nich wykrzesać z siebie pozytywnych emocji. Swoje potrzeby seksualne zaspakaja bądź poprzez masturbację, bądź poprzez szybkie, mechaniczne, niesatysfakcjonujące i pozbawione wszelkich uczuć stosunki z prostytutkami lub przygodnie spotkanymi kobietami. Pustka tego życia - przeraża.
Jednak nadchodzi moment kiedy widać "światełko w tunelu". Bohater, którego imienia nigdy nie poznajemy, spotyka kobietę, z którą zaczynają go wiązać bliższe więzi. Ma wreszcie możliwość wyjścia z kryjówki swojego "ja", otworzyć się przed drugą osobą. Jednak strach przed całkowitym oddaniem się i możliwością opuszczenia dotychczasowego stanu paraliżuje go. Ten dopiero co rozpoczęty "romans" rozpada się z błahych powodów - problemów pojawiających się w życiu codziennym dwojga ludzi. Kochanka odchodzi. Abschaffel jest wściekły, ale kiedy to uczucie mija, pragnąłby może wszystko naprawić i pogodzić się. Jednak nie jest w stanie nawiązać ponownego kontaktu, nie chce się odezwać pierwszy, czeka na wiadomość, która nigdy nie nadchodzi. Znowu zostaje sam, zaczyna chorować...wszystko zmierza do smutnego końca.
Powieść dla wszystkich, którzy potrafią i chcą zwolnić przy czytaniu, pochłaniać spokojnie, bez pośpiechu, dla smakoszy literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pulse

Liczyłam na więcej. Początek dobry, relacja pary po wyjaśnieniach mdla aż do przesady. Napięcie podskoczyło na spotkaniu z Dillonem, ale trochę rozwle...

zgłoś błąd zgłoś błąd