Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uczta. Eutyfron. Obrona Sokrates. Kriton. Fedon

Tłumaczenie: Władysław Witwicki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
7,39 (192 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
25
8
33
7
66
6
25
5
14
4
2
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Συμπόσιον. Εύθύφρων. Απολογία. κρίτων. Φαιδων
data wydania
ISBN
8301015748
liczba stron
544
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
Marek

Inne wydania

Pisma Platona, z wyjątkiem Listów, są dialogami, w których nie umieszcza on nigdy swej własnej osoby, przenosząc zwykle scenerię i akcję w czasy Sokratesa i sofistów. Taka stylizacja retro stwarza poważny, choć pomijany dotychczas problem rozpoznania poglądów i argumentów samego twórcy tych dialogów. Gdzie kryje się Platon w różnych wykreowanych przezeń sytuacjach dyskusyjnych z mniej lub...

Pisma Platona, z wyjątkiem Listów, są dialogami, w których nie umieszcza on nigdy swej własnej osoby, przenosząc zwykle scenerię i akcję w czasy Sokratesa i sofistów. Taka stylizacja retro stwarza poważny, choć pomijany dotychczas problem rozpoznania poglądów i argumentów samego twórcy tych dialogów.

Gdzie kryje się Platon w różnych wykreowanych przezeń sytuacjach dyskusyjnych z mniej lub bardziej odległej przeszłości? Niepodobna zakładać, by każda postać dialogów wypowiadała po prostu poglądy autora.

Wydawałoby się, że to, co rzecze protagonista danego dialogu, stanowi właśnie pogląd samego Platona. Nie można jednak traktować tego jako reguły. Wypowiedzi Sokratesa nie są przecież w pełni jednolite i konsekwentne, lecz w zależności od kontekstu problemowego, podejmowane raz w trybie elenktycznym czy pejrastycznym, innym znów razem w trybie poszukującym czy badawczym.

 

źródło opisu: Państwowe Wydawnictwo Naukowe (PWN), 1988

źródło okładki: Państwowe Wydawnictwo Naukowe (PWN), 1988

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1585
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2015

Platona (427 - 347 pne) zachwalać nie wypada, skoro bodajże prof. B. Skarga stwierdziła, że po nim ludzkość już nic nowego nie wymyśliła Natomiast trzeba chwalić tłumacza, Władysława Witwickiego, który poprzedził każdą rozprawę bardzo merytorycznym wstępem i wyczerpującymi objaśnieniami po właściwym tekście. Dzięki temu, jedne z najważniejszych dla ludzkości teksty stały się dostępne dla każdego czytelnika.
Ze wstępu do „Uczty”, który jako pierwszy jest najobszerniejszy i zawiera całą historię filozofii greckiej, pozwoliłem sobie wynotować parę uwag, aby się z Państwem podzielić
s. 7 "...w szóstym wieku Ksenofanes z Kolofonu, a po nim w piątym wieku Parmenides z Elei zaczęli otwarcie głosić, że bóstwa i mity człowiek sobie sam stworzył w czasach zamierzchłych na obraz i podobieństwo swoje.."
s. 8 "...Rozum tylko potrafi ukazać mądremu człowiekowi przed oczami duszy to, co naprawdę jest, potrafi mu dać poznanie niezmysłowe tego bytu rzeczywistego, wiecznego, jedynego, ukrytego przed pospolitymi, łatwowiernymi oczyma tłumu..".
Wiele wieków później głosił to samo św. Augustyn, a współcześnie ks. J. Tischner w "Tischner czyta katechizm”. Frapujące jest wyjaśnienie „dobra rzeczywistego” (s. 16):
„Mnie dobre to, a tobie dobre co innego. Który z nas dwóch silniejszy w głowie i języku, a niekiedy i w ręku, ten już potrafi nauczyć drugiego, co dobre, a co złe. To, co jemu dobre, będzie wtedy dobre naprawdę. Inni pójdą za nim; on jest t w ó r c ą w a r t o ś c i.... ...Wszędzie przecież dziś to dobre, a jutro tamte, zależnie od tego, kto przy władzy. 'Wszystko płynie' na tym polu i walka jest matką wszystkiego.”.
Wypada we wstępie podać parę słów o autorze – Platonie, i Witwicki to czyni (s. 33):
„Miał już Sokrates po sześćdziesiątce, kiedy się z nim zapoznał śliczny, pysznie zbudowany, młody dwudziestoletni chłopak z dobrego domu, Aristokles, syn Aristona.. ..Bary miał szerokie, że go nauczyciel gimnastyki Platonem nazwał i to już przy nim zostało...”
No i informacja o samej „Uczcie”, (s. 41), że została „napisana wedle wszelkiego prawdopodobieństwa pomiędzy rokiem 384 – 372 przed Chr., a więc w dobrych piętnaście lat po śmierci Sokratesa...”.

Nie śmiem opiniować Platona, a nawet profesjonalnych tekstów Witwickiego, wyjaśnień też nie trzeba, bo wszystko jest jasno przedstawione we wstępach i objaśnieniach, więc mnie pozostaje wyrazić nadzieję, że mój tekst zachęci Państwa do tej G E N I A L N E J lektury.

PS. Nie mogę nie zapisać zdania Witwickiego z objaśnień do „Fedona” (s. 498):
„Smutne, upokarzające i z pierwotnych przesądów wyrosłe pojęcie człowieka jako istoty z natury swej 'nieczystej' utrzymuje się do dziś pod wpływem religii, które mają przeróżne sposoby i praktyki symboliczne do 'oczyszczania' człowieka na stałe i od wypadku do wypadku.. ….współczesny człowiek cywilizowany nie wierzy w nieczystość przyrodzoną natury ludzkiej....”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Książka mnie rozczarowała.Podpisuję się obiema rękami pod opiniami,które mówią o tym, jak niewiele wspólnego ma opis na okładce książki z jej faktyczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd