Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powiedziałabym ci, że cię kocham ale...

Tłumaczenie: Aleksandra Kubiak
Cykl: Dziewczyny z Akademii Gallaghera (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,7 (427 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
39
9
38
8
64
7
90
6
91
5
62
4
17
3
15
2
8
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I'd Tell You I Love You, But Then I'd Have to Kill You
data wydania
ISBN
9788324136322
liczba stron
272
język
polski

Są piękne, inteligentne, mistrzowsko opanowały sztuki walki, potrafią łamać kody CIA i rozbroić bombę. Ich praca domowa to włamanie się do komputera FBI lub założenie ładunków wybuchowych we wskazanym obiekcie. Akademia Gallagher dla Wyjątkowych Dziewcząt może uchodzi za szkołę dla geniuszy, ale tak naprawdę jest czymś zupełnie innym. Cammie Morgan zna czternaście języków i siedem sposobów na...

Są piękne, inteligentne, mistrzowsko opanowały sztuki walki, potrafią łamać kody CIA i rozbroić bombę. Ich praca domowa to włamanie się do komputera FBI lub założenie ładunków wybuchowych we wskazanym obiekcie. Akademia Gallagher dla Wyjątkowych Dziewcząt może uchodzi za szkołę dla geniuszy, ale tak naprawdę jest czymś zupełnie innym. Cammie Morgan zna czternaście języków i siedem sposobów na obezwładnienie przeciwnika, ale zupełnie traci głowę, gdy poznaje zwyczajnego chłopaka, który w dodatku myśli, że ona jest zwyczajną dziewczyną…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1241
AGA | 2010-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2010

Ksiązka zaciekawiła mnie ze względu na to, że po przeczytaniu opisu, od razu skojarzyła mi się ona z serią CHERUB ( o dzieciach szkolonych na tajnych agentów ) dlatego po tej pozycji oczekiwałam czegos bardzo podobnego tylko w wersji dla dziewczyn. No i niestety tu troszkę się zawiodłam, bo tak jak już porównuje z Cherubem, to tu tego szpiegostwa było bardzo mało i na takim trochę niskim poziomie.

"Powiedziałabym ci, że cię kocham ale..." to historia piętnastoletniej Cammie i jej przyjaciółek uczących się w tajnym ośrodku kształcenia dziewczyn - szpiegów, mieszczącym się w małym miasteczku, w którym wszyscy uważają uczennice szkoły za bogate, niegrzeczne panienki, i przez ten fakt nikt z miejscowych nie czuje do nich zbyt wielkiej sympatii. Szkole ta opinia jest bardzo na ręke bo tłumaczy wszystkie osobliwości, które muszą dotyczyc tak tajnego ośrodka. Jednak jej uczennicom już tak bardzo to podobac się nie musi, a szczególnie głównej bohaterce, która pewnego dnia podczas małej szkolnej misji poznaje bardzo miłego chłopaka i musi wymyslac nieprawdziwe historyjki o swoim życiu, żeby ten od razu od niej nie uciekł.

Po tej ksiązce osobiście oczekiwałam duzo więcej np. wypraw w nieznany teren, uczestnicwa w niebezpiecznych misjach, a tu raczej odbywało się tylko szkolenie dziewczyn i w sumie to bardziej polegające chyba na teorii niż praktyce (akcja też była, ale ja jednak wolałabym jej duzo więcej).
Bohaterki chwaliły się że znają 14 języków, że wiedza wszystko o kodowaniu, szyfrowaniu, rozbrajaniu bomb, uczyły się chemii organicznej na poziomie studiów doktoranckich, ale w takich sytuacjach zyciowych robiły straszne głupoty. I jak im tu wierzyć że sa takie mądre i inteligentne? Więc to był dla mnie taki minusik.

Ogólnie pomysła na ksiązkę uważam za bardzo dobry i wydaje mi się że jakby autorka trochę bardziej się postarała to mógłby to być wielki hit, a tak powstała historia bardzo przyjemna, wciągająca, ciekawa, ale jednak brakowało tego czegoś.
Ksiązka bardziej mi przypominała takie w stylu Meg Cabot lub Kate Brian. Po prostu opowieść o zakochanej dziewczynie, wpadającej w ciągłe kłopoty, tylko że tu te kłopoty opierały się na szpiegostwie, które było raczej tym drugim po miłości elementem, a szkoda.
A sama miłośc była bardzo w stylu Disneya. Tekie buzi buzi od czasu do czasu, jakieś tańce i rozmowy o rodzicach.
Uważam jednak że ksiązka nie tylko dla młodszychych dziewczyn się nadaje, bo mimo wszystko czyta się ją baaardzo przyjemnie, jest pełna humoru, ja w każdym razie coraz to wybuchałam smiechem przy niektórych komentarzach Cammie; i taka trochę nietypowa, bo opisy jakiegoś niby zwyczajnego wydarzenia opisane w sposób raportu tajnego agenta i do tego przyprawione humorem nieczęsto mi się zdarzało czytać.

Bardzo wyszystkim polecam, ksiazka na poprawienie humoru i chwilowe oderwanie się od rzeczywistości idealna.
Ja jak tylko znajdę jeszcze trochę wolnego czasu na pewno zaraz dorwę się do drugiej cżęści

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bóg urojony

Pan Dawkins to ciekawy przykład człowieka który zaprzeczy wszystkiemu, aby udowodnić że religia się myli. Dowód? Jego wyjaśnienie Cudu Fatimskiego. W...

zgłoś błąd zgłoś błąd