Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hotel Bertram

Tłumaczenie: Krystyna Bockenheim
Cykl: Panna Marple (tom 10)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,5 (977 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
56
8
100
7
298
6
273
5
152
4
30
3
27
2
1
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
At Bertram's Hotel
data wydania
ISBN
9788324588886
liczba stron
248
język
polski
dodała
dona

Inne wydania

Hotel Bertram, szykowny, staroświecki, z nienaganną obsługą - jakby żywcem przeniesiony z czasów młodości panny Jane Marple. Idealny dla kapłanów przyjeżdżających na spotkanie z biskupem, emerytowanych wojskowych, młodych panienek odwiedzających Londyn pod opieką cioci i starszych szacownych matron. Jednak ten obraz okazuje się zwodniczy. Nawet panna Marple nie jest w stanie przewidzieć...

Hotel Bertram, szykowny, staroświecki, z nienaganną obsługą - jakby żywcem przeniesiony z czasów młodości panny Jane Marple. Idealny dla kapłanów przyjeżdżających na spotkanie z biskupem, emerytowanych wojskowych, młodych panienek odwiedzających Londyn pod opieką cioci i starszych szacownych matron. Jednak ten obraz okazuje się zwodniczy. Nawet panna Marple nie jest w stanie przewidzieć nieoczekiwanego ciągu zdarzeń zapoczątkowanych spóźnieniem się na pociąg ekscentrycznego duchownego.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 643
panna_lovegood | 2013-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2013

Niestety muszę przyznać, że nie bardzo mi się podobała ta książka. Sama nie wierzę, że to piszę. W końcu Agatha Christie to jedna z moich ulubionych autorek, zawsze wpadająca na najbardziej zdumiewające i nieprzewidywalne pomysły. A jednak tym razem się zawiodłam. Jest to kryminał dość przeciętny, całkiem łatwo było mi wpaść na ten pomysł z sobowtórami. Właściwie wpadłam na niego od razu, a potem przez pół książki czekałam znudzona aż wpadnie na to Tata, czyli nadinspektor. Akcja rozwleczona, choć można było ją zawrzeć w kilku rozdziałach. A kiedy, pod koniec, zaczyna się coś dziać, czytelnik nie dostaje szansy na rozwikłanie tego morderstwa. Od razu praktycznie jest wyjaśnione. Strasznie mnie to zirytowało. Zwłaszcza że, choć gang rozszyfrowałam od początku, nie połapałam się o co chodzi z Elwirą. Ale zostawmy moją dumę w spokoju. Po prostu wolę, że tak powiem, indywidualne morderstwa. Jest trup i krąg podejrzanych, nierozgarnięta policja i Poirot/Marple na tropie. A tu przestępstwo publiczne, a na trupa trzeba czekać do końca książki. Nuuudy. Jedynym plusem książki była kreacja Elwiry. Niesamowita postać. Jeszcze takiej nie spotkałam chyba u Christie, tego typu osobowości. Sprytna, odważna ryzykantka, a z drugiej strony udająca grzeczną, ułożoną dziewczynę. Mam wrażenie, że pozostała tajemnicą do samego końca powieści. I dobrze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Książka mnie rozczarowała.Podpisuję się obiema rękami pod opiniami,które mówią o tym, jak niewiele wspólnego ma opis na okładce książki z jej faktyczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd