Wyzwanie czytelnicze LC

Tylko Żywi Mogą Umrzeć

Cykl: Tessa Brown (tom 1)
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
8,7 (30 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
11
8
2
7
5
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tylko Żywi Mogą Umrzeć
data wydania
ISBN
9788378599944
liczba stron
388
język
polski
dodał
Grupa_Ailes

Mam na imię Tessa i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne życie. Jestem barmanką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów. Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące i bezpieczne, pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli, nikt mi w końcu za to nie płaci. Tropię i zabijam wyłącznie dlatego, że posiadam...

Mam na imię Tessa i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne życie. Jestem barmanką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów.
Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące i bezpieczne, pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli, nikt mi w końcu za to nie płaci.
Tropię i zabijam wyłącznie dlatego, że posiadam nad nimi niespotykaną przewagę: w połowie jestem jedną z nich...

"Tylko Żywi Mogą Umrzeć" to pierwsza część cyklu "Tessa Brown".

 

źródło opisu: https://www.e-bookowo.pl/proza/tylko-zywi-moga-umrzec.html

źródło okładki: https://www.e-bookowo.pl/proza/tylko-zywi-moga-umrzec.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 130
Lis | 2018-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2018

Debiutancka powieść D. B. Foryś, będąca pierwszą częścią serii “Tessa Brown” trafiła na mój recenzencki talerz po raz drugi. Jestem świadkiem poważnej ewolucji, nie tylko samej opowieści “Tylko Żywi Mogą Umrzeć”, która wyewoluowała z opowiadania wattpadowego w naprawdę fantastyczną książkę, ale i mojego własnego rozwoju w roli recenzenta.

Niewątpliwie stanowi łakomy kąsek dla wielbicieli urban fantasy i historii paranormalnych. Chociaż pozornie “Tylko Żywi Mogą Umrzeć” nie wydaje się opowieścią bardzo różniącą się od pozostałych propozycji z uniwersum demonów i aniołów, to świat przedstawiony D. B. Foryś może nas skusić czymś zupełnie innym: sporą dawką dystansu, eliminującą ciężki patos i szczery, niczym niewymuszony humor. Niezależnie od tego, jak ciężka i trudna jest sytuacja, autorka bierze igłę i przebija powstały balonik, rozluźniając atmosferę i zbliżając czytelnika z bohaterami, za co należy się jej pochwała.

Sama fabuła jest dość mroczna i ciężka. Wszystko zmierza do tego, że demony chcą opuścić piekło. Jednak nie są na tyle uprzejme, by iść w równym rzędzie, ale cała horda postanowiła poszukać sobie innego miejsca. By to uczynić, są im potrzebne pewne artefakty.

Narratorem i główną bohaterką jest Tessa Brown: pół demon, pół człowiek. Dzięki niezwykłemu pochodzeniu musi znaleźć jakoś wyraz dla swojej dzikiej i nieokiełznanej części natury. Po zmianie w barze rusza na polowanie, a jej celem są właśnie demony, które stanowią idealny kompromis moralny: zarówno świat czuje się lepiej bez opętujących i kupujących ludzkie dusze diabłów, a Tessa ma stały przypływ uzależniającej adrenaliny, która aż rozsadza jej żyły. Wilk syty i owca cała.

W jej słodkiej rutynie, stanowiącej idealną harmonię między dwoma światami, do których po trochu należy, pojawia się jednak przeszkoda. Z początku proste zadanie, polegające na rozwiązaniu sprawy zaginionego krucyfiksu ze ściany klasztoru, zamienia się w prawdziwą lawinę zdarzeń. Każdy kamyczek, który z pozoru nawet czytelnikowi wydaje się nudny i nieistotny, a tym bardziej dla żądnej emocji Tessy, zamienia się nagle w pędzącącą na nas (czytelników i Tessę, oczywiście) lawinę, która jest gotowa przygnieść nas bardzo trudną do rozwiązania sprawą. Przede wszystkim: autorka stawia nas w takiej sytuacji, że my kompletnie nie wiemy, skąd ta lawina się wzięła.

W takich sytuacjach ratuje nas poczucie humoru. Opowieść nie męczy, pomimo stawiania ciągłych znaków zapytania, wszystkich nierozwiązanych “x” i niekończących się fatalnych wydarzeń, które idą nie po myśli, zdaje się, że doświadczonej w swoim fachu Tessy.

Na horyzoncie pojawia się ktoś. Tajemniczy Kilian, nie tylko jest zainteresowany całą sprawą, ale i wie znacznie więcej niż nasza bohaterka. Zarówno my jak i Tessa jesteśmy oburzeni, że jakim prawem pojawiasz się na którejś-dziesiątej stronie i nie mogłeś nam powiedzieć o co chodzi wcześniej?

Sam Kilian pomimo pogodnego usposobienia, mimo wszystko wzbudza niepokój i nieufność naszej bohaterki. Nawet gdy bohaterowie poznają się lepiej, wydaje się postacią, na którą zawsze będzie padał ponury cień, pomimo że najlepsze kwestie i najbardziej elektryzujące dialogi są głównie z jego udziałem.

Bardzo trudnym zadaniem jest stworzenie żeńskiej postaci pierwszoplanowej, by nie była za słaba, za silna, za bardzo denerwująca lub nijako nijaka. Tessa Brown jest obdarzona nadnaturalnymi umiejętnościami inie umie prosić o pomoc, chociażniejednokrotnie jej potrzebuje, ale — co najważniejsze — nie dlatego, że jest nieporadna, ale że są sytuacje, które zwyczajnie ją przerastają i w pojedynkę nie zdziała wiele.

Szalenie mi się podobało, że Tessa nigdy nie czekała aż ktoś coś za nią zrobi, a jeśli już potrzebowała pomocy, to zawsze na zasadzie współpracy.

Bohaterka jest dzielna. Jest inteligentna. Jest bystra. Nie wie jednak wszystkiego i nie jest nieomylna, nie wygłupia się bez potrzeby i nie zachowuje się jak idiotka, gdy chwilę wcześniej dobitnie udowodniła, że zjadła wszystkie rozumy. Tessa idealnie wie i nie wie, w takiej ilości, by nazwać ją realistyczną. Ponadto autorka jej nie żałuje. Tessie zdarza się strzelić gafę lub zrobić coś głupiego i w pełni ponosi za to odpowiedzialność. Świetny dystans i porządne odcięcie się od głównej postaci.

Z jakiegoś powodu główni bohaterowie są chronieni przed żenującymi sytuacjami. Nigdy nie mówią tego, czego nie powinni. Nigdy nie robią tego czego nie powinni, bo w większości sytuacji autorzy zbytnio zżywają się z postaciami i nie potrafią im “narobić wstydu”. Albo kompletnie odwrotnie. Prześladują swoich bohaterów, ale nikt nie wie za co.



Kierując się prostą zasadą, która dotyczy każdej dobrej książki: dobrze wykreowany główny bohater, pociągnie nawet najnudniejszą historię. A w tym wypadku historia nie jest nudna. Opiera się na schemacie ratowania świata przed diabelską, niszczycielską siłą. Szukanie przedmiotów, umieszczonych w różnych miejscach po to, by przeciwnik nie dostał ich pierwszy, też nie jest żadną nowością.

Oryginalność tej historii opiera się na bohaterach, którzy są zdecydowanie nietypowi, a ich wzajemne relacje: wszystkie romanse, wspólna przeszłość, przyjaźń, zazdrość i zgrzyty zdecydowanie napędzają całą historię. Nie ma bohaterów lepszych i gorszych, a każdy z nich stanowi integralną i niezbędną część zespołu, który dąży do wspólnego celu.

Przyzwyczajeni do naturalnej równowagi: gdy pojawia się diabeł, musi być i anioł, gdy jest Szatan, musi być i Bóg. Świeżym pierwiastkiem opowieści tego stylu jest brak siły równoważącej demoniczną stronę. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że w tym świecie nie ma takiej równowagi, bo zwykli ludzie są neutralni. Gdy Tessa jest w połowie demonem, jej towarzyszami są osoby niemal równie mroczne. Przez to uniwersum “Tylko Żywi Mogą Umrzeć” staje się bardzo nieprzyjazne i niebezpieczne. Z pewnością jest to energiczny motor do kreowania atmosfery.

Autorka wybrała niesamowicie wciągającą drogę do stworzenia całej demonicznej tajemnicy. Każda, nawet niezobowiązująca scena ma znaczenie, a rozwiązania zagadki są trzymane do ostatniej chwili, tylko po to, by wyjaśnienie tych pomniejszych prowadziło na trop tych większych, co daje niezłomny motor akcji zdolny porwać czytelnika w wir zdarzeń. Bohaterowie pojawiają się kolejno, ale nie ma szans się pośród nich pogubić, każdy jest tak niezwykłą osobowością, że czytelnik może przebierać w nich, dobierając ulubieńca.



W całej formie “Tylko Żywi Mogą Umrzeć” dodatkową zaletą może być dla niektórych klamrowość. Pierwsza część ma swoją fabułę i swoje zakończenie, choć wiele jest tam zastawionych pułapek, które będą ważne dla fabuły drugiej części. I wierzcie mi, że to są równie pozornie banalne elementy, co pierwsze “problemy”, z którymi spotyka się Tessa.

Pierwsza recenzja zbyt pochlebna nie była. Raczej napisałam ją na zasadzie: “jest dobrze, błędów nie ma”. Później poproszona o korektę tej części, którą wykonywałam w partyzanckich (wattpadowych) warunkach, widziałam żywą pracę nad tym tekstem. I choć walczyłam zaciekle, nie wygrałam z nekromantą.

Szczerze mogę polecić, bo książka jest wciągająca i fajnie się ją czyta. Pomimo już wyświechtanego motywu nadal czuć od niej świeżość i oryginalność fabuły. Dla samych bohaterów już warto kupić książkę i zapewniam, że z bólem będziecie się z nimi rozstawać w ostatnich rozdziałach.

Odnajdując w pamięci pierwsze prace nad tekstem, jego pierwowzór i aktualną wersję, która ostatecznie trafi na półki w księgarniach, jestem naprawdę dumna, że mogłam dołożyć swoją małą cegiełkę do powstania i wydania “Tylko Żywi Mogą Umrzeć”. Pisząc tę recenzję, czuję się jakbym napisała właśnie ostatni rozdział w opowieści o pisaniu opowieści.

Lis

Gdzie szukać D. B. Foryś? A tutaj i tutaj!

"Tylko Żywi Mogą Umrzeć" już wkrótce pojawi się właśnie tutaj.

Z okazji naszego patronatu medialnego już niedługo ruszy konkurs z nagrodami w postaci egzemplarza "Tylko Żywi Mogą umrzeć" i gadżetów związanych z książką! Koniecznie obserwujcie nas na Facebooku w celu poznania szczegółów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginięcie

”Zaginięcie” Remigiusz Mróz Do przeczytania tej części serii o Chyłce zmobilizował mnie serial nagrany na podstawie książki. Bardzo lubię aktorów...

zgłoś błąd zgłoś błąd