Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lampiony

Cykl: Cztery żywioły Saszy Załuskiej (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
5,68 (1952 ocen i 358 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
62
8
165
7
350
6
499
5
377
4
163
3
155
2
76
1
48
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328707054
liczba stron
640
język
polski
dodała
Ag2S

Trzecia z serii czterech książek o utalentowanej profilerce Saszy Załuskiej. Kolejne portrety psychologiczne zbrodniarzy krok po kroku prowadzą ją do odkrycia mrocznej tajemnicy z własnej przeszłości. Hipnotyzująca Łódź, tajemnicze miasto, które nikomu, kto choć raz się w nim znalazł, nie da już o sobie zapomnieć. I Sasza Załuska, która będzie musiała stawić czoła szalonemu...

Trzecia z serii czterech książek o utalentowanej profilerce Saszy Załuskiej. Kolejne portrety psychologiczne zbrodniarzy krok po kroku prowadzą ją do odkrycia mrocznej tajemnicy z własnej przeszłości.

Hipnotyzująca Łódź, tajemnicze miasto, które nikomu, kto choć raz się w nim znalazł, nie da już o sobie zapomnieć. I Sasza Załuska, która będzie musiała stawić czoła szalonemu podpalaczowi.

"Lampiony" – kolejna po "Pochłaniaczu" i "Okularniku" część bestsellerowej serii "Cztery żywioły" Saszy Załuskiej.

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/

źródło okładki: https://muza.com.pl/kryminal-i-sensacja/2684-lampi...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 201
Barbara | 2017-05-14

Moje oczekiwania wobec tej książki były dosyć duże, głównie dzięki licznym pozytywnym tytułom nadawanym autorce przez media. Równocześnie dzięki temu miałam początkowo pozytywne podejście do czytania tej pozycji. Niestety zostało ono szybko rozwiane. "Lampiony" to nawet nie książka, a kobyła chaotyczna i nużąca. I według mnie nie jest to całkowicie wina autorki, a wydawcy, który zażądał dłuższego utworu (by można było go sprzedać za proporcjonalnie wyższą cenę). Wniosek taki nasuwa się sam, ponieważ książka ma dosyć ciekawy początek i koniec, między którymi następuje około 350-400 stron przez które praktycznie nic się nie dzieje, lub dzieje się tak, jakby autorka sama gubiła się w poszczególnych wydarzeniach. Minusów jest tak wiele, że można je spokojnie pogrupować:
1) Główna bohaterka - klasyczna postać "z problemami", a przynajmniej taki obraz ma mieć w głowie czytelnik. Wiemy, że postać była kiedyś alkoholiczką, że wychowuje sama córkę itp. Jednak przez całą historię nie można tak naprawdę odczuć, że kobieta w jakikolwiek sposób "mierzy się ze swoimi demonami". Przy okazji narracja poprowadzona jest w tak, że czasem znamy myśli bohaterki, a czasem nie (bo nie i już). Dodatkowo autorka wszędzie podkreśla biegłość Saszy w zawodzie profilerki, jednak praktycznie nic z tego nie wynika - brak opisów pracy, logiki budowania profilów psychologicznych, etc.
2) Natłok postaci - autorka wprowadza niezliczoną ilość wątków z wieloma postaciami o idiotycznych wręcz imionach i ksywkach. Zapamiętanie kto, co, gdzie, kiedy i z kim graniczy z cudem. Plus niektórzy bohaterowie są wprowadzeni bez większego celu - np. pojawiają się na początku książki, by potem nie dać znaku życia przez 500 stron i znowu epizodycznie i bez żadnego znaczenia przewinąć się na samym końcu.
3) Dialogi - w większości bezcelowe i wartościowe jak rozmawianie o pogodzie. Autorka nie potrafi "popchnąć" nimi akcji. Szczególnie w środkowej części książki występuje wiele rozmów z których naprawdę nic nie wynika. Przy okazji stylizowanie wypowiedzi osób tak by brzmiały na np. mniej wykształcone, z biednego środowiska lub jakiejś subkultury brzmią bardzo nienaturalnie.
4) Wtrącenia popkulturowe - widać, że autorka bardzo chciała oddać jakieś charakterystyczne zjawiska (głownie nawiązujące do kultury hip-hopowej), jednak w większości przypadków wyszło to bardzo nieudolnie. Często nagle następuje nienaturalny natłok nawiązań w jednej wypowiedzi lub też pojawiają się błędy (np. nazwy których w Łodzi nikt nie używa).
5) Czarno-biały świat - w słowach końcowych autorka pisze, że chciała przedstawić zróżnicowane osobowości występujące w mieście. Niestety, wyszło zupełnie na opak. Konstrukcja świata jest uproszczona do granic możliwości: wszyscy dresiarze są źli, wszyscy policjanci są twardymi gośćmi z "trudną przeszłością", wszystkie kobiety z siłą mierzą się ze światem zdominowanym przez mężczyzn.
6) Wymuszona brutalność - Bonda z Łodzi zrobiła jakąś groteskową kolebkę przestępczości, gdzie na każdym rogu można "dostać w mordę", gdzie ciągle ktoś przekazuje sobie walizki z pieniędzmi, gdzie dresiarze tylko szukają co by tutaj dzisiaj złego zrobić. Sceny takie jak praktyczne zakatowanie człowieka w bramie przez dwóch dresiarzy lub brutalny gwałt przy ruchliwej ulicy - są odrealnione i nie wnoszą nic konkretnego do fabuły.
7)Udawany realizm - Cała wizja miasta opiera się na przedstawieniu go jako jakiegoś zagłębia alkoholików w depresji, ledwo wiążących koniec z końcem. Być może taka była idea autorki, jednak zdaje mi się, że sama przyznała, że chciała przedstawić rzeczywisty obraz Łodzi, co niestety się nie udało (wiąże się to też z wcześniejszymi punktami - np. błędnymi lub nienaturalnymi nawiązaniami popkulturowymi).
8) "Dziurawa" narracja - chyba najpoważniejszy błąd w całej książce. Historia poprowadzona jest jak źle nakręcony film. Np. bohaterka stoi przy szafie w pokoju, a zaraz dowiadujemy się że otwiera okno lub robi coś zupełnie niezwiązanego z ww. szafą. Jest to nagminne i bardzo utrudnia wyobrażenie sobie wydarzeń - jak gdyby autorka widziała je w swojej głowie, ale nie potrafiła przenieść na papier.
9) Skacząca akcja - również duży "przeszkadzacz" jeśli chodzi o czytanie. Często wydarzenia nagle są urywane, by w następnym rozdziale przejść do czegoś zupełnie innego. Przy takim natłoku bohaterów i wątków jest to po prostu uciążliwe. Szczególnie, jeśli "urwane" wydarzenie nie jest potem kontynuowane od ostatniego momentu, a od kolejnej, wydawałoby się losowej, sytuacji.

Trudno dodać coś więcej. W mojej opinii sam pomysł na książkę nie był zły. Zniszczyła ją usilna chęć zagmatwania wątków i próba przedstawienia ich tak realistycznie, że aż nienaturalnie. Autorka chciała zrobić z Łodzi zróżnicowane tło historii i kolejnego bohatera "Lampionów", jednak efekt jest zupełnie odwrotny. Wyszła jej za to nieciekawa, miałka książka o ganianiu podpalaczy w patologicznym, pełnym smutnych ludzi mieście (jakim Łódź już dawno nie jest).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilk, który nigdy nie śpi. Pełne przygód życie lorda Baden-Powella

Książka ciekawie napisana. Ciągle poznajemy nowe fakty z życia Baden-Powella, co i rusz się coś dzieje. Naprawdę można się dużo dowiedzieć o tym co pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd