Wołyń. Bez litości

Wydawnictwo: Novae Res
7,33 (58 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
13
7
19
6
13
5
0
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380834804
liczba stron
488
słowa kluczowe
Wołyń, partyzanci
kategoria
historyczna
język
polski

Rok 1943. Kiedy sprzymierzeni na frontach II Wojny Światowej przełamują potęgę III Rzeszy, na Wołyniu dochodzi do eksterminacji Polaków. Stanisława Morowskiego spotyka osobista tragedia, a kolejne miesiące jego życia wypełni nieustanna walka o przetrwanie. Dynamicznie rozwijająca się akcja książki ukazuje politykę niemieckich okupantów, bezwzględność ukraińskich nacjonalistów i dwulicowość...

Rok 1943. Kiedy sprzymierzeni na frontach II Wojny Światowej przełamują potęgę III Rzeszy, na Wołyniu dochodzi do eksterminacji Polaków. Stanisława Morowskiego spotyka osobista tragedia, a kolejne miesiące jego życia wypełni nieustanna walka o przetrwanie. Dynamicznie rozwijająca się akcja książki ukazuje politykę niemieckich okupantów, bezwzględność ukraińskich nacjonalistów i dwulicowość sowieckich partyzantów. Tłem dla opisanych wydarzeń są urokliwe plenery, gdzie żyją ludzie przywiązani do tradycji i ziemi.

Powieść oparta na autentycznych wydarzeniach.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 562
MzHyde | 2017-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2017

„Niebo przesłoniły ciężkie chmury, zawiał silniejszy wiatr, niosąc ze sobą pomruki burzy.”

Ciągle w pamięci mam dramatyczne sceny z „Wołynia” Wojciecha Smarzowskiego, a tu przyszło mi ponownie wrócić myślami to tego okrutnego czasu w historii Polaków.
Wojna, strach, krew, śmierć, tułaczka. Wydawać by się mogło, że to wszystko to tylko zły sen, przecież do tej pory na wołyńskich wsiach wiedziono, spokojne sielankowe życie. Jednak nie dla Stanisława Morowskiego, który cudem uszedł z życiem, podczas gdy banderowcy zaatakowali jego dom rodzinny. Stracił wszystko i został skazany na długą wędrówkę, której przyświecał jeden cel. Zemsta. Bohater walczy w imieniu polskości, nie pozostaje bierny w stosunku do sytuacji politycznej w kraju i postanawia za wszelką cenę dopiąć swego, bez litości. Morowski jest moim zdaniem największym atutem historii zapisanej na kartach tej książki. Nie jest tylko dobry czy tylko zły. Zawiera w sobie całą paletę barw: od niewinnej bieli, przez brunatną krew do popielatej czerni. Jak to mówią, wojna zmienia każdego.

Klimat jaki towarzyszy nam podczas całej opowieści jest bardzo ciężki. Zdaje się jakby przyroda wiedziała co się wydarzy i dawała znaki jeszcze przed kulminacyjnymi momentami. W wielu opiniach przewija się sformułowanie „szorstki” klimat i ja również zgodzę się z tą opinią. Zgodzę się również z jego synonimami: niemiły w obejściu, niełagodny, surowy. Brutalność i przemoc są tu na porządku dziennym. Realizm scen walki przyprawia o gęsią skórkę. Autor nie daje nam ani chwili wytchnienia. Taka potężna dawka ciężkiej atmosfery miejscami robiła się nie do zniesienia i musiałam odkładać powieść na półkę na dzień albo dwa, aby odpocząć, dlatego też przeczytanie jej zajęło mi bardzo dużo czasu. Akcja miejscami ‘pędziła jak szalona’ a czasami ciągnęła się ‘godzinami’. Sprawę rozwiązałby podział tekstu na rozdziały, co dałoby czas czytelnikowi na odpoczynek. Co prawda miejsce, gdzie autor przerywa akcję przeskakując do kolejnego wątku jest zaznaczone. Jednak nie zwalnia to akcji, lecz wręcz ją przyspiesza. Z drugiej strony może jest to alegoria do życia podczas wojny, gdzie strach i niepokój ciągle towarzyszy człowiekowi.

Nie da się odmówić powieści wartości historycznych . Wyczerpujące i bogate opisy walk wszelakich wypełniają treścią 500 stron książki. Jednak biorąc do ręki tą książkę oczekiwałam pasjonujących opowieści o człowieku w obliczu wojny. Fakty historyczne miejscami zasłaniały i spychały na drugi plan opisy uczuć bohaterów. „Wołyń. Bez litości” czytałam niestety bardzo długo, chociaż zwykle książki takiej objętości ‘pochłaniam’ w kilka dni. Miodność (czy grywalność, jakby to powiedział recenzent gry komputerowej) jest według mnie dość niska. Głównie przez przesycenie suchą historią.
Ale nie zrażajcie się! Jeśli lubicie poznawać fakty historyczne i chcecie się dowiedzieć więcej o tym smutnym i ciągle tajemniczym okresie w historii Polski i świata, to polecam Wam lekturę „Wołynia. Bez Litości”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze Krystalii

Chyba najsłabsza ze wszystkich części, ale i tak miło się ją czyta. Historia ciekawa, wiele się dzieje, ALcatraz nie traci humoru. Już się nie mogę do...

zgłoś błąd zgłoś błąd