7,1 (50 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
13
7
14
6
7
5
3
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Boussole
data wydania
ISBN
9788308062388
liczba stron
512
język
polski
dodał
Bogdan

Nagroda Goncourtów 2015. Nominacja do Międzynarodowej Nagrody Bookera 2017. Obsypana nagrodami niezwykła powieść o orientalnej miłości i spotkaniu kultur. Wiedeń, przed północą. Muzykolog, Franz Ritter, po raz kolejny sięga po opium. Jest chory, ciężko chory i chce uciec przed bólem. Narkotyk pobudza jego wyobraźnię i podczas tej kolejnej nocy spędzonej samotnie Franz majaczy o niespełnionej...

Nagroda Goncourtów 2015. Nominacja do Międzynarodowej Nagrody Bookera 2017.
Obsypana nagrodami niezwykła powieść o orientalnej miłości i spotkaniu kultur.

Wiedeń, przed północą. Muzykolog, Franz Ritter, po raz kolejny sięga po opium. Jest chory, ciężko chory i chce uciec przed bólem. Narkotyk pobudza jego wyobraźnię i podczas tej kolejnej nocy spędzonej samotnie Franz majaczy o niespełnionej miłości – Sarze. Niedawno otrzymał od niej list, dający nadzieję na podjęcie romansu, który połączył ich na jedną noc dawno temu, w Teheranie... Sara jest uznanym naukowcem, orientalistką zafascynowaną obrazem Wschodu w relacjach podróżników z Europy oraz jego ciemną stroną, czarną magią. We wspomnieniach i obsesyjnych wizjach Franza te orientalne wątki – sam również kocha tę kulturę – wtapiają się w miłosne reminiscencje. Zdaniem recenzentów ta erudycyjna i pełna melancholii powieść jest najlepszą odtrutką na obraz Wschodu, budowany przez współczesne wydarzenia.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2230
Renax | 2017-06-20
Przeczytana: 18 czerwca 2017

RECENZJA PREMIEROWA
Powieść ukazała się kilka dnie temu, bo 14 czerwca 2017 roku. Była jedną z finalistek w biegu po Nagrodę Bookera. Opatrzono ją epitetem 'błyskotliwa' i 'arcydzieło'. No to się napaliłam na jej przeczytanie. Była słoneczna niedziela, w sam raz na powieść o miłości i Oriencie. Tylko że powieść okazała się nie-powieścią.... Wahałam się nawet czy pisać tę recenzję, ale jednak napiszę dla uczciwości recenzenckiej.
Zacznę jednak od autora, bo to ważne.
To pisarz francuski, tłumacz, studiował język arabski i perski w INALCO, wykłada język arabski. Kawaler Orderu Sztuki i Literatury. Laureat Nagrody Goncourtów. (cytuję z hasła na LubimyCzytać). Brzmi szumnie i wzniośle...
Przede wszystkim nie jest to powieść fabularna, jak można by wnioskować w blurbów i zapowiedzi. To gatunek synkretyczny, z elementami zdarzeń, ale przede wszystkim z przewagą eseistyki. Eseje dotyczą sztuki, z przewagą na muzykę i pisarstwo. Jeden z nich, o 'chorej sztuce Zachodu' na stronie 334 zaznaczyłam sobie do przeczytania kiedyś, gdy mój umysł będzie otwarty na mądre rzeczy. Na razie jednak tego ogromu erudycji w pięknym języku nie przyjęłam do głowy.
Język książki jest piękny, zdania długie, wielokrotnie złożone, widać że pisane starannie, ale wszystko to stworzyło mieszankę nie do zrozumienia. Może to ja taka głupia byłam albo nie mogłam się skupić, ale nie mogłam pojąć o co chodzi narratorowi. Tęskni za Sarą, którą uwielbia za jej kobiecość i erudycję, ale kompletnie nie zrozumiałam, gdzie wyjechała Sara, dlaczego ich związek się nie spełnił itd. Pisze autor o barwnym Islamie, który został zgładzony przez wojnę i radykałów, ale tego wszystkiego nie znalazłam w książce. Książka jest chyba bardziej zapisem myśli i emocji narratora, egzaltowanego erudyty, który nie skonsumował związku z piękną i mądrą kobietą. Książka przypominała mi dawną znajomą, która była tak dumna z siebie i swojej mądrości, że proste zjedzenie ciastka okraszała długim elaboratem, zdjęciem i listem autopochwalnym do znajomych.
Jestem za książką pokazującą bogactwo Bliskiego Wschodu, bo oglądałam na ten temat dokument w TV Historia. Okazuje się, że islam był kiedyś mądrzejszy od kultury europejskiej i że aż do XIX wieku kobiety nie były tam u nich zakrywane i wsadzane w czadory. Że te kultury się przenikały i że ekstremiści zniszczyli wiele, że nie są całym światem arabskim, ale widoczną bardzo grupką, która może zniszczyć wszystko. To wiedziałam wcześniej, ale z książki kompletnie się tego nie dowiedziałam. Niczego z książki się nie dowiedziałam, tylko tyle, że pan Enard powinien zmienić dziedzinę sztuki, bo w powieści nie wyszło mu.
W każdym razie książka mi tego nie ukazała. Wynudziłam się jak mops, przebiegałam linijki wzrokiem nie mogąc się skupić i z każdą stroną coraz bardzie nienawidziłam tej książki. Może gdybym wiedziała, ze to nie powieść, to bym ją przyjęła z bardziej otwartym sercem? Nie wiem, ale autor nie ma talentu do powieści. To mądry człowiek, erudyta i jego odkrywcze myśli byłyby bardziej strawne w krótkich esejach. Tak jak Houellebecq.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Geniusz zbrodni

Carter zaintrygował mnie swoimi książkami, więc postanowiłem przeczytać cały cykl z R. Hunterem. W przypadku tej książki miałem problem z jej ocenieni...

zgłoś błąd zgłoś błąd