Lodorosty i bluszczary

Wydawnictwo: Wolno
9 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394629717
liczba stron
228
język
polski
dodała
Abdita

Lodorosty i bluszczary to wybór wierszy dla dzieci znakomitego poety i prozaika Jerzego Ficowskiego. Książkę zilustrowała i opracowała graficznie młoda, utalentowana artystka – Gosia Herba. To pierwsza tak obszerna publikacja, która gromadzi w jednym miejscu teksty dla najmłodszych pisane przez Ficowskiego przez ponad trzy dekady od drugiej połowy lat 50. Znalazły się tu zarówno wiersze ze...

Lodorosty i bluszczary to wybór wierszy dla dzieci znakomitego poety i prozaika Jerzego Ficowskiego. Książkę zilustrowała i opracowała graficznie młoda, utalentowana artystka – Gosia Herba. To pierwsza tak obszerna publikacja, która gromadzi w jednym miejscu teksty dla najmłodszych pisane przez Ficowskiego przez ponad trzy dekady od drugiej połowy lat 50. Znalazły się tu zarówno wiersze ze wszystkich dotychczasowych książek poetyckich dla dzieci, świetnie znane ze szkolnego kanonu, jak również pochodzące z rękopisów, odnalezione w archiwum autora. Tom podzielony został – zgodnie z rytmem zmieniających się pór roku – na cztery główne rozdziały, stając się czymś na wzór „wierszowanego kalendarza”. Publikacja tej książki to bez wątpienia niecodzienne wydarzenie literackie.

 

źródło opisu: https://wydawnictwowolno.pl/glowna/9-lodorosty-i-bluszczary.html

źródło okładki: https://wydawnictwowolno.pl/glowna/9-lodorosty-i-bluszczary.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1345
Mamobab | 2017-10-23

(...) to pozycja tak niedzisiejsza, nostalgiczna i klasyczna, że poczułam się jak w wehikule czasu. Nie tylko dzięki lirycznym tekstom napisanym piękną, barwną polszczyzną, ale i ilustracjom Gosi Herby nawiązującym wprost do tradycji polskiej szkoły ilustracji. To nie była nawet sentymentalna podróż do mojego dzieciństwa. Tomik przywołał raczej czasy, gdy świat zaczęło poznawać pokolenie moich rodziców. 
(...)
Strukturę książki wyznaczają zmieniające się pory roku, przy czym powtarzalność czasu podkreślona została poprzez rozpoczęcie i zakończenie tomu tym samym okresem - zimą. Cykl przyrody dosłownie zatacza tu koło, zamyka się lub otwiera w zależności od naszej perspektywy, a świat przedstawiony dzięki tej rytmicznej ciągłości wydaje się być oswojony i bezpieczny. (...) Redakcyjna decyzja o takim układzie współgra z widoczną w poszczególnych wierszach wrażliwością autora na naturę - jej piękno, nastrój zależny od konkretnego czasu, jednoczesną zmienność i stałość. Znajduje to wyraz w wielu konkretnych utworach skupionych na poetyckim, wręcz baśniowym wyjaśnianiu świata, zjawisk przyrodniczych. (...)
Wiersze układają się nie tylko w sensualną opowieść o zmieniających się porach roku. To także bardzo konkretna, osadzona w rzeczywistości historia mówiąca o ważnych sprawach wyznaczających rytm życia dziecka. Lato to wakacje, czas beztroski, kontaktu z naturą, jesienią rozpoczyna się szkoła, powracamy do miasta, zima to magia świąt. Ten układ nie zmienia się od lat.
W dziecięcej poezji Ficowskiego najbardziej ujmuje mnie wielka dyscyplina języka, nie ma tu przypadkowości, zbędnych słów. Każdy wiersz utrzymano konsekwentnie w jednej stylistyce, a środki, słownictwo dobrano dokładnie takie, jak trzeba, w punkt. I to niezależnie od tego, czy podmiot liryczny mówi frazą Leśmianowską (wiersze zimowe, „Kolędziołek”), czy stosowana poetyka zbliża się bardziej do słownych zabaw Tuwima czy Brzechwy. 
Często wiersze charakteryzują się bardzo prostą formą, wyzyskują jedynie rytmizację niby-zwykłych fraz, bogactwo słownictwa. I choć czasami pojawiają się trochę banalne epitety i porównania, poezja ta nie traci przy tym nic ze swego uroku.
Najciekawsze jednak są utwory, w których autor twórczo korzysta z zasobów słowotwórczych polszczyzny, tych istniejących i potencjalnych, ukrytych w systemie językowym. Ficowski bawi się słowem, w tekstach aż roi się od neologizmów, często imitujących dziecięcy język, przykładem choćby tytułowe lodorosty i bluszczary (...). Równie często autor nawiązuje do wspólnego rdzenia znaczeniowego rodziny wyrazów. Grupuje je, zestawia, zderza w poszukiwaniu nowych sensów. Czasami odkrywa ludową etymologię słów, wyraża dziecięce zdziwienie różnicą między rzeczywistym a zapisanym w formie słowotwórczej znaczeniem, między metaforyką a dosłownością.
Wiele wierszy wykorzystuje zabawy homonimią i to nie tylko leksykalną. Ficowski poszukuje w języku współbrzmień także na poziomie fleksji, składni, frazeologii (...). 
Warto podkreślić wielki szacunek dla podmiotowości dziecka. Nie ma tu mentorstwa, dobrych rad, pedagogicznych wywodów. To świat widziany z jego perspektywy, w którym kultura dziecięca, zabawy, przekomarzanki, wyliczanki, zagadki stanowią częstą inspirację.
Całości dopełniają ilustracje Gosi Herby, bezpośrednio nawiązujące do tradycji polskiej szkoły ilustracji. Szczególnie w sposobie przedstawiania postaci widać inspiracje kreską Zbigniewa Rychlickiego czy Zdzisława Witwickiego. Wzruszyły mnie palta dzieci, jak ze starej czytanki. Między innymi dzięki bardzo oszczędnemu stosowaniu kolorów rysunki wydają się być jednak nowoczesne. Eleganckie, może trochę zbyt powściągliwe opowiadają historię czasami własną, czasami komplementarną z tekstem. 
(..)
Wiersze pod względem formy i treści nie zestarzały się, nadal są czytelne, aktualne. Tylko kilka razy zastanawiałam się, czy przedstawione realia będą zrozumiałe. (...)
Tomik przepiękny pod względem edycyjnym i graficznym może po prostu dzieci onieśmielać. Twarda oprawa, dużo światła na stronach, nieściśnięty tekst, tasiemki, stonowane kolory, oprócz spisu treści także alfabetyczny wykaz wierszy - każdy detal został dopracowany w najmniejszym szczególe. Jednak mimo świetnych, wskazujących wyraźnie na dziecięcego odbiorcę ilustracji książka przypomina raczej eleganckie, klasyczne zbiory wybranych wierszy słynnych poetów. Dla dorosłych.
Dorosły pośredniku sięgnij więc po ten magiczny wehikuł czasu i czytaj go wraz z dziećmi. Nawet tymi najmłodszymi. Warto.
Wydawco, poprosimy o wydania pojedynczych wierszy. Mogą być całokartonowe, mogą być zwykłe, mogą być jakiekolwiek. Ważne, by dało się je wziąć w małe łapki, siąść na podłodze i czytać, bez zamartwiania się, że gdzieś zostaną ślady paluchów.
Drodzy nauczyciele, rodzice, organizatorzy konkursów recytatorskich! W tym zbiorze znajdziecie wiersze na wszelkie okazje szkolne, przedszkolne, na akademie, występy i różne inne wydarzenia. Napisane piękną polszczyzną, z nienagannym rytmem. Stworzone do deklamacji!
Dorosły wielbicielu pięknych, kolekcjonerskich książek, „Lodorosty i bluszczary” to edytorski majstersztyk (jak wszystkie pozycje wydane przez Wolno).

Cała recenzja
https://mamobaba.blogspot.com/2017/10/lodorosty-i-bluszczary-czyli-wehiku.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Autor bestsellerów

Serial audio napisany w formie "strumienia świadomości" oraz w genialnym wykonaniu Cezarego Pazury. P...

zgłoś błąd zgłoś błąd