Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Coś się dzieje w porcie. 24 godziny

Tłumaczenie: Krystyna Bratkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,75 (8 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
2
7
2
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
DAS 24-Stunden-Wimmelbuch. Am Hafen ist was los!
data wydania
ISBN
9788380970779
słowa kluczowe
Krystyna Bratkowska
język
polski
dodała
Ag2S

Twoje dziecko „przeczyta” tę książkę niezliczoną ilość razy – i za każdym razem znajdzie w niej coś nowego, ciekawego. To jedna z pierwszych książeczek w życiu dziecka – do wspólnego czytania (króciutkie teksty, co o której godzinie dzieje się w porcie) i samodzielnego lub wspólnego oglądania wciąż na nowo. Bo najpierw trzeba rozpoznać bohaterów: pracujące w porcie pingwiny i tygrysa na...

Twoje dziecko „przeczyta” tę książkę niezliczoną ilość razy – i za każdym razem znajdzie w niej coś nowego, ciekawego.

To jedna z pierwszych książeczek w życiu dziecka – do wspólnego czytania (króciutkie teksty, co o której godzinie dzieje się w porcie) i samodzielnego lub wspólnego oglądania wciąż na nowo. Bo najpierw trzeba rozpoznać bohaterów: pracujące w porcie pingwiny i tygrysa na służbie czy niedźwiedzia marynarza. Opowiedzieć sobie przygody pasażerów – rodziny zajączków, wydr, a może przesympatycznej żabki w podróży. Chłopcy pewnie zaczną lekturę od nazwania jednostek pływających? A może od określenia, co kto robi? Bo przecież mnóstwo dzieje się w porcie przez całe 24 godziny…
Sposobów na czytanie tej książki może być bardzo wiele, a każdy z nich poszerza słownictwo dziecka, wyrabia spostrzegawczość, pozwala poznawać świat, zaciekawia, uczy, rozwija wyobraźnię; a także bawi, bo bohaterowie tej książki są naprawdę niezwykli.
Duży format i grube tekturowe zaokrąglone karty książki świetnie będą służyć małym rączkom czytelnika i jego wielokrotnej lekturze.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Cos_sie_dzieje_w_porcie__...(?)

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Cos_sie_dzieje_w_porcie__...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4197
AnnaSikorska | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane

Książki bez tekstu lub z niesamowicie małą ilością tekstu to jedne z naszych ulubionych lektur, ponieważ pomagają na nieco inne czytanie: szukanie rozwiązań zagadek, poszerzanie słownictwa, kształtowanie słownika globalnego, pomagają w kształtowaniu umiejętności koncentracji oraz zachęcają do sięgania po książki. Ponad to doskonale sprawdzają się jako lektury zachęcające dziecko do opowiadania, wskazywania, dzięki czemu poprawia komunikację z opiekunami i rodzicami.
„24 godziny. Coś się dzieje w porcie!” Britty Teckentrup zalicza się właśnie do tych „bez tekstowych” czytanek. Na każdej podwójnej stronie znajdziemy cztery pytania dotyczące tego, co można znaleźć na ilustracji, ale są to pytania pomocnicze i wcale nie trzeba z nich korzystać. Pracę z taką książką można zacząć od zwyczajnego przeglądania jej, obserwacji, co można dostrzec na ilustracji. Za każdym razem znajdziemy inny wycinek otoczenia, odmienną akcję, inne zwierzątka w ludzkich rolach. Dziecko może książkę przeglądać samodzielnie oraz korzystać z pomocy rodziców, którzy powiedzą mu jak nazywają się poszczególne elementy portowego otoczenia. Ilustracje pozwalają na poznanie statków pasażerskich, promów, statków turystycznych, platform wiertniczych, kajaków, mew, motorówek, żaglowców, koparek, latarni morskiej i wielu innych rzeczy.
Bez względu na porę dnia i pogodę życie w porcie tętni. Każdy spieszy do swoich obowiązków lub miło spędza czas. Na tylnej okładce znajdziemy wszystkich bohaterów pojawiających się w książce. Dzięki temu dzieci mogą poznać nazwy zwierząt oraz zawody, a także pory dnia: rano, przedpołudnie, południe, popołudnie, podwieczór, wieczór oraz noc. Każda ta pora ma swoje uroki, które można odkryć z dzieckiem.
Kolorowa, całokartonowa, dużych rozmiarów, ale niegruba lektura skutecznie przyciąga uwagę młodych czytelników pięknymi ilustracjami, gwarem, niezwykłymi bohaterami (zwierzęta) oraz ich pupilami (też zwierzęta), a także dziwnymi wydarzeniami (złowienie buta zamiast ryby). Wszystko to skutecznie zachęca dzieci do opowiadania lub słuchania o tym, co robią radośni bohaterzy portowego życia. Dzięki grubym stronom i solidnemu klejeniu książka jest trwała.
Książka doskonale sprawdzi się zarówno w przypadku rocznych dzieci, jak i przedszkolaków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Labirynt duchów

Biorąc do ręki czwartą już książkę Carlosa Luiza Zafona z serii rozpoczętej Cieniem wiatru, czyniłem to w zasadzie z obowiązku, bo przecież to „finis...

zgłoś błąd zgłoś błąd