Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W jego dłoniach

Wydawnictwo: Albatros
4,82 (381 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
17
8
27
7
47
6
49
5
63
4
42
3
56
2
22
1
48
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373591707
liczba stron
224
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powieść psychologiczna z elementami pornografii, historia sadomasochistycznego związku. Akcja powieści rozgrywa się współcześnie w Paryżu mieście eleganckich lokali i nocnych klubów, w których bogaci Francuzi oddają się po pracy rozpuście na granicy ludzkiej wyobraźni. Elodie 30-letnia adwokat, szczęśliwie zamężna matka z dzieckiem przeżywa destrukcyjną przygodę miłosną i odbywa podróż w głąb...

Powieść psychologiczna z elementami pornografii, historia sadomasochistycznego związku. Akcja powieści rozgrywa się współcześnie w Paryżu mieście eleganckich lokali i nocnych klubów, w których bogaci Francuzi oddają się po pracy rozpuście na granicy ludzkiej wyobraźni. Elodie 30-letnia adwokat, szczęśliwie zamężna matka z dzieckiem przeżywa destrukcyjną przygodę miłosną i odbywa podróż w głąb własnej psychiki. Odkrywa świat doznań seksualnych, jakiego dotąd nie znała. Staje się seksualną niewolnicą, kobietą gotową spełnić każdą, najbardziej perwersyjną zachciankę mężczyzny, któremu się podporządkowała.Studium masochizmu, uzależnienia, cierpienia, a może także... opętania.Bestseller we Francji i innych krajach Europy, porównywany do Życia seksualnego Catherine M..

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1863
Ryu | 2012-04-16
Na półkach: 52 książki (2012)
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta książka jest dla mnie żadna. Czyta się, owszem, szybko i płynnie. Opisy scen erotycznych są raczej udane, choć bardzo zgrzytało mi "zaciskanie waginy" na penisie. Podobała mi się też koncentracja na emocjach bohaterki wobec Mężczyzny - Elodie jest otwarta, szczera i niczego przed czytelnikami nie ukrywa.

Problem w tym, że poza wyżej wymienionymi zaletami książka po prostu nic więcej nie zawiera. Opisy scen, emocje, opisy scen, emocje, z rzadka przerywane opisem Paryża czy relacją z jakiegoś dialogu lub wzmianką o mężu i dziecku. Na tym tle wyraźnie odcina się rozmowa z kobietą, która stawia bohaterce karty, tylko problem w tym, że wróżba jest zbyt dokładna i jednocześnie bardzo sztampowa: autorka posłużyła się najbardziej stereotypowymi znaczeniami konkretnych kart Tarota, a scena nie tylko jest spojlerem zakończenia, ale dodatkowo jeszcze je przereklamowała - spodziewałem się czegoś groźniejszego. Zabrakło mi w tym wszystkim życia Elodie, innych wątków, opisu jej degradacji wynikającej z uzależnienia się od Mężczyzny. To wszystko sprawiło, że powieść - cieniutką - czytałem dwa wieczory i pod koniec byłem już znużony. Poza tym nadmiar opisów emocji sprawił, że sam ich nie czułem.

Dodatkowo rozczarowuje mnie postać Mężczyzny. Obiekt nabożnej czci bohaterki jest dla mnie żałosnym, zakompleksionym typem, który umie się zaprezentować, ale kompletnie nie potrafi wziąć odpowiedzialności za relację. Wolałbym rozumieć, co widzi w nim Elodie. Mężczyzna powtarza raz po raz, że nikt inny nigdy jej tak nie potraktuje - ale to nieprawda, ponieważ erotyczne doświadczenia bohaterki są dość typowe w środowisku BDSM. Tyle że w środowisku BDSM Mężczyzna niekoniecznie byłby pożądany, ponieważ nie rozumie odpowiedzialności za swoje uległe i nie umie dawać: jedynie bierze i wyniszcza, a co najgorsze - świadomie przekracza jej granice.

Chętnie przeczytałbym zakończenie, w którym Elodie przypadkiem - i w gorzki sposób - odkrywa, że mogłaby całkiem łatwo znaleźć kogoś, kogo darzyłaby tymi samymi uczuciami, będąc jednocześnie szczęśliwą (i zaspokojoną) kobietą. Niestety aż do samego końca nie dowiaduje się, że istnieje taka możliwość. Po prostu daje się wykorzystywać, aż w końcu odchodzi, zmęczona i zużyta, bez cienia myśli, że można było inaczej i tak naprawdę wybrała po prostu niewłaściwego faceta do realizacji swych pragnień.

Studium masochizmu, uzależnienia, cierpienia - tak. Ale na pewno za mało jak na studium relacji BDSM, na które miałem dużą nadzieję.

więcej recenzji i opinii: www.marcinrzeczkowski.com/stories

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Boks na Ptaku, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek i Karolak

Jak miło zabawiać się błyskotliwą rozmową trzech indywidualności. Wojciech Karolak, skądinąd znany artysta muzyk, o talentach plastycznych, prywatnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd