Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Proces

Tłumaczenie: Bruno Schulz
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,2 (14184 ocen i 540 opinii) Zobacz oceny
10
1 144
9
2 472
8
2 587
7
3 910
6
1 926
5
1 173
4
366
3
405
2
87
1
114
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Prozeß
data wydania
ISBN
9788374356374
liczba stron
176
słowa kluczowe
Józef K., proces, absurd,
kategoria
klasyka
język
polski

Proces jest książką niezmiernie ważną, a zarazem niesamowitą i proroczą. Napisana została na początku lat dwudziestych naszego wieku, znakomicie oddaje bezsilność i moralną degradację człowieka w totalnej biurokracji komunizmu i faszyzmu. Ale jej przesłanie jest ogólniejsze: to również doskonała i niezwykle wnikliwa metafora mrocznych związków między ludźmi, jakie rodzą się w każdym...

Proces jest książką niezmiernie ważną, a zarazem niesamowitą i proroczą. Napisana została na początku lat dwudziestych naszego wieku, znakomicie oddaje bezsilność i moralną degradację człowieka w totalnej biurokracji komunizmu i faszyzmu. Ale jej przesłanie jest ogólniejsze: to również doskonała i niezwykle wnikliwa metafora mrocznych związków między ludźmi, jakie rodzą się w każdym hierarchicznym systemie władzy.

 

pokaż więcej

książek: 697
Dariusz Okoń | 2012-05-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 kwietnia 2012

,,-(...) Uważają cię za winnego. Twój proces może nawet nie wyjdzie poza niższy sąd. Jak dotychczas, uważa się twoją winę za udowodnioną.

-Ależ ja nie jestem winny (...) to omyłka. Jak może być człowiek w ogóle winny? Przecież wszyscy jesteśmy tu ludźmi, jeden jak drugi (...)".

Z motywem zbrodni i kary można spotkać się na każdym kroku. Właściwie jeśli ktoś jest fanem programów typu ,,Sędzia Anna Maria Wesołowska", ,,Sąd rodzinny", czy też niezwykle popularne ,,Trudne sprawy" i wszystkie tego typu ,,wartościowe" seriale (żeby nie było, że oceniam widzów tego typu programów, to nie oceniam). No dobrze, ale tam mamy wyraźnie zarysowaną zbrodnię i wyrok też zazwyczaj słuszny i sprawiedliwy (czyli tak jak w życiu). Ale czy można być skazanym na śmierć i tak naprawdę nie wiedzieć za co? Absurdalne pytanie? Po przeczytaniu ,,Procesu" F. Kafki zmieniłem zdanie.

Główny bohater, Józef K., to urzędnik prowadzący bardzo nudne życie. Praktycznie praca-dom. Śniadanko podaje mu gosposia, w życiu wyręczają inni ludzie, a jego aktywność ogranicza się wyłącznie do rutyny zawodowej. Pewnego dnia do K. przychodzą tajemniczy ludzie. Bohater dowiaduje się, że jest oskarżony o coś, czego nie zrobił. Zaczyna się proces, Józef chce się bronić, chce dociec sprawiedliwości, czegoś się dowiedzieć, ale jego poszukiwania nie dają zamierzonego celu. Miota się, cofa i pomocy szuka zawsze u kogoś innego. Na chwilę wchodzi w romans, to z kimś rozmawia, to dopytuje się, ale nadal nic. Człowiek jest skołowany na maksa, a znikąd pomocy. Czy ta historia zakończy się happy endem? Nie powinienem chyba zdradzać, ale ostatnie zdanie powieści zamurowało mnie. Dobra książka powinna mieć zakończenie, które na długo zapada w pamięci. Ja po końcówce książki zaniemówiłem. Nie wiem tylko tego, dlaczego ,,Proces" wyrzucono z kanonu. Nie wiem, ale nie wszystko muszę wiedzieć przecież.

Nad wymową książki zastanawiało się wielu. Jedni widzą w niej motyw teatru świata, gdzie człowiek podlega ciągłemu procesowi. Inni chcą dopatrzyć się absurdalności mechanizmów państwa i sądownictwa. Komuś ta historia daje pole do snucia rozważań na temat ludzkiej egzystencji i bezsilności pojedynczego człowieka. Nawet czytałem o tym, że ,,Proces" uznano za moralitet. Powiem szczerze, że książka jest niezwykle tajemnicza i zagadkowa i nie daje się jednoznacznie określić. Już samo to, że została wydana po śmierci autora i pierwotnie miała być spalona, już samo to nadaje jej nie lada smaczku.

Sam nie wiem, który z tych kluczy do analizy powieści jest mi bliższy. Wiem jedno: ta książka nie daje do myślenia, bo ona rozkazuje myśleć, analizować i wyciągać wnioski. Powiem szczerze, że prawie połowa powieści jakoś mi szła, bo chciałem wyłapać fabułę (wiadomo, że czas na lekturę na kilka dni przed maturą pisemną to były tak naprawdę skrawki i ostatnie minuty kończącego się dnia). Główny problem, jakim był absurdalny wyrok i proces, wychwyciłem na samym początku i w miarę upływu stron przypatrywałem się temu wszystkiemu, zmaganiom bohatera i jego życiu, które choć postawione do góry nogami, za wszelką cenę musiało sprawiać pozory normalności. Ale jak grom z jasnego nieba spadł na mnie przedostatni rozdział, którego głębia parzy dłonie trzymające książkę i burzy utarte schematy myślowe (zarówno te o życiu, jak i o powieści). Nie wiem, może to ja dopiero w tym miejscu dostrzegłem to, co inni znacznie wcześniej? Wiem natomiast, że pełna analiza i wyłapanie wszystkich ,,smaczków" wymaga wielokrotnej lektury. Ja odkładam na półkę do ponownego czytania i jeszcze nie jeden raz wrócę do tejże powieści.

recenzja z mojego bloga: http://bibliotekamysli.blogspot.com/2012/05/winny-za-niewinnosc.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielki Cyrk

Pierwszy raz czytałem ją w podstawówce, na fali zainteresowania lotnictwem. Mocno na plus odstawała od wspomnień Arcta, czy Króla, oraz od tego co był...

zgłoś błąd zgłoś błąd