Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pax. Wodnik

Tłumaczenie: Magdalena Landowska
Cykl: PAX (tom 6)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,33 (12 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
1
8
4
7
2
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
PAX 6: Näcken
data wydania
ISBN
9788380082540
liczba stron
216
słowa kluczowe
PAX
język
polski
dodał
Aneta Materac

Szósta część bestsellerowej serii o niezwykłych przygodach dwóch braci ze szwedzkiego miasteczka. Gdy Alrik i Viggo biorą udział w dorocznym konkursie wiedzy o lodzie, dzieje się coś strasznego. Pod Alrikiem załamuje się lód! Czy może to być sprawka Wodnika – czającej się pod powierzchnią wodnej istoty? Jednocześnie do zamku Gripsholm przybył nowy zarządca, lecz jest w nim coś dziwnego. A do...

Szósta część bestsellerowej serii o niezwykłych przygodach dwóch braci ze szwedzkiego miasteczka.
Gdy Alrik i Viggo biorą udział w dorocznym konkursie wiedzy o lodzie, dzieje się coś strasznego. Pod Alrikiem załamuje się lód! Czy może to być sprawka Wodnika – czającej się pod powierzchnią wodnej istoty? Jednocześnie do zamku Gripsholm przybył nowy zarządca, lecz jest w nim coś dziwnego. A do tego do Mariefred przyjechała mama chłopców z superniespodzianką! I nikt nie ma pojęcia, co ta niespodzianka ze sobą przyniesie...

 

źródło opisu: https://mediarodzina.pl/prod/1386/Pax-Wodnik

źródło okładki: https://mediarodzina.pl/prod/1386/Pax-Wodnik

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 229
Fiona Dzierucha | 2017-04-23
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Seria Pax niejednokrotnie zachwyciła mnie swoją nieprzewidywalnością, a także oryginalnym pomysłem i efektownym wykonaniem. Z moich ust nie padło żadne negatywne słowo, co więcej nie padły też banalne pochwały. Autorki zawsze przestrzegały restrykcyjnie, aby poziom swoją wysokością przypominał Mount Everest. I choć jest to jedynie mój ostatni egzemplarz do recenzji, czuję, jakby to był koniec serii. Jestem przybita.
Na pierwszy rzut oka
Objętość książki jak zwykle pozostawia wiele do życzenia – tych cudownych kartek jest zdecydowanie za mało! Jednak oprawa graficzna pieści oko w sposób już nam dobrze znany. Tym razem dominuje kolor nasyconej żółci i standardowo, tajemniczej czerni. Cytrynowa przepaść, to idealny kandydat na tytuł dla owej książki. Myślę, że miłośnicy komiksów nie poskarżyliby się ani na okładkę, ani na ilustracje, które można znaleźć w środku. Moje pierwsze wrażenie, to oczywiście kosmiczna ciekawość. Wiedziałam, jak będzie. Standardy autorów tej serii są wysokie jak drapacze chmur.
Tym razem mamy do czynienia z tytułowym Wodnikiem, który nie odczuwa żadnego bólu, jest rudy (wiem jak to brzmi, rudy to piękny kolor ;) i topi swoje ofiary. Podejrzenie od razu pada na nowoprzybyłego zarządcę zamku. Dodatkowo wszystko wskazuje, że to rzeczywiście on. Jednak akcja dopiero ma się rozkręcić…
I tym razem Was nie zaskoczę. Jestem wprost oczarowana i to po raz szósty. Ciągle zachowane jest szaleńcze tempo, które wciąga nas w wir przygód kruczych braci. Nie chcę się rozpisywać, bo po prostu będę się powtarzać. I choć czyta się szybko jak zawsze, to jednak szło mi to bardzo opornie. Myślę, że przez wzgląd na to, że to ostatnia część tej serii, którą posiadam. Chyba nie mogę przeboleć, że na kolejną przyjdzie mi poczekać. Tym razem również zostałam zaskoczona i to pozytywnie. Na początku myślałam, że już wiem wszystko i kwestią czasu jest to, kiedy cała zagadka się rozwiąże. A jednak autorki perfekcyjnie mnie zmyliły i zaskoczyły na koniec. Może i jakiś bardziej rozgarnięty czytelnik by się zorientował, ale ja wolę chyba po prostu tam być, niż domyślać się, co będzie za kilka kartek. Przynajmniej tak było w tym przypadku. Nie mam czasu na myślenie, bo muszę ciągle być na bieżąco!
Podsumowując, chciałam Wam polecić tę serię z całego serca (nieważne, że to było tutaj już sto razy :D). Uwielbiam w niej wszystko, od bohaterów po wydarzenia aż do niepowtarzalnego klimatu. Muszę Wam powiedzieć, że to pierwsza seria fantasy, która mnie zainteresowała i którą przeczytałam na jednym wdechu, dosłownie. Czekam z niecierpliwością na kolejne części. Nie wymawiajcie się brakiem czasu, ta kwestia się rozwiąże podczas czytania. Max. 4 godzinki ;)
A na okładce powinno być zamieszczone ostrzeżenie, coś w stylu: „Nie czytaj, jak masz ważniejsze sprawy. One przestaną istnieć, gdy zaczniesz” :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dżentelmen w Moskwie

"Dżentelmen w Moskwie" to świetna lektura mimo braku realizmu, choć autor opowiada o rosyjskiej rzeczywistości. Kojarzy mi się ta książka z...

zgłoś błąd zgłoś błąd